Widok
fundacja fly
Zauważyłam ogłoszenia dotyczące pracy w tej fundacji na tym portalu - zdecydowanie odradzam! PIP powinna zająć się sytuacją w firmie! Co roku zmieniają się pracownicy, bo prezes i prezeska muszą mieć nowe dofinansowanie na przystosowanie miejsca pracy dla niepełnosprawnych, a nie przeznaczają ANI ZŁOTÓWKI na miejsce pracy, tylko biorą wszystko do swojej kieszeni. Płacą najniższą pensję albo poniżej minimalnej na pracowników, a na każdego otrzymują krocie z PFRONU!!!!! Do stałych klientów - zauważcie, że pod koniec roku zwolniono pracowników, niektórzy odeszli sami, bo nie wytrzymywali oszustw i zachowania szefostwa i teraz są nowi pracownicy, a niektórzy nadal poszukiwani. I dochodzi do tego ratowanie się reportażem w Panoramie Gdańskiej. Dno, dno i jeszcze raz dno! Omijać tą firmę szerokim łukiem!
Dorzucę swoje 3 grosze.
Kierownictwo firmy nastawione na maksymalny zysk przy zerowym wkładzie własnym.
Płace na poziomie minimalnym. Pensje pracowników w 100% pokrywa pefron.
Ludzie pracują na przestarzałym sprzęcie, o modernizacji czegokolwiek nie ma nawet mowy.
A pracy jest mnóstwo.
Każda zatrudniona osoba pracuje na kilku stanowiskach, niezależnie od tego w jakim charakterze została zatrudniona , płacone na oczywiście za jedną prace. Za zrobienie jakiegokolwiek błędu czeka Cię niezła awantura i mieszanie z błotem,
za dobrze wykonane zadanie nie uświadczysz premii albo zwykłego dziękuje.
Rotacja pracownikow na poziomie astronomicznym.
Kierownictwo firmy nastawione na maksymalny zysk przy zerowym wkładzie własnym.
Płace na poziomie minimalnym. Pensje pracowników w 100% pokrywa pefron.
Ludzie pracują na przestarzałym sprzęcie, o modernizacji czegokolwiek nie ma nawet mowy.
A pracy jest mnóstwo.
Każda zatrudniona osoba pracuje na kilku stanowiskach, niezależnie od tego w jakim charakterze została zatrudniona , płacone na oczywiście za jedną prace. Za zrobienie jakiegokolwiek błędu czeka Cię niezła awantura i mieszanie z błotem,
za dobrze wykonane zadanie nie uświadczysz premii albo zwykłego dziękuje.
Rotacja pracownikow na poziomie astronomicznym.
Skomentuję tą opinię tylko dlatego, ze ze śmiechu już nie mogę :)
Taki burdel ( w papierach i komputerze ) jaki zastałam ja i dwie nowe pracownice biura prosi o pomoc z niebios. Ile się naklęłyśmy w ciągu ostatniego 1,5 miesiąca to nasze. Obstawiam totalny brak komunikacji, zero organizacji i brak myślenia w trakcie pracy. Myślę, że ludzie uciekali bo widzieli zapętlający się bałagan. Taki sam burdel miałam tylko w firmie w której wcześniej pracowałam, zatrudniała 600 osób. Różnica jest taka, że w Fundacji FLY pracuję 7 godzin a tam pracowałam 10, czasem dłużej. Po 1,5 miesiąca miałam 80h nadgodzin do odbioru. I to jest wyzysk!
I nie ma czegoś takiego jak pefron - jest PFRON, który pokrywa wysokość wynagrodzenia netto, w różnym stopniu procentowym w zależności od stopnia niepełnosprawności. No, mojej pensji na pewno nie pokrywa w 100% :)
Przykro mi, że ktoś ma złe doświadczenia ale czasami warto spojrzeć na siebie bardziej krytycznym okiem. Każdy sam się przekona jak jest, ocena firmy poprzez własne, negatywne doświadczenia nie ma sensu bo jeden będzie miał super wspomnienia, inny negatywne. Ocena pracodawcy i tego czy spełnia swoje obowiązki - ma sens. Pensje są na czas, pracuję 7 godzin, zaliczyłam już pobyt w szpitalu i nikt nie robił problemów. Pierwszy raz jako niepełnosprawna czuję, że moja choroba nie jest problemem.
Polecam pracę na własnej działalności gdzie tyrasz 24/7, korpolandii albo centrum handlowym po 12 godzin. Po prostu - trochę pokory.
Ja nie narzekam i nawet się podpiszę żeby nie było że jestem wyimaginowana ;)
Taki burdel ( w papierach i komputerze ) jaki zastałam ja i dwie nowe pracownice biura prosi o pomoc z niebios. Ile się naklęłyśmy w ciągu ostatniego 1,5 miesiąca to nasze. Obstawiam totalny brak komunikacji, zero organizacji i brak myślenia w trakcie pracy. Myślę, że ludzie uciekali bo widzieli zapętlający się bałagan. Taki sam burdel miałam tylko w firmie w której wcześniej pracowałam, zatrudniała 600 osób. Różnica jest taka, że w Fundacji FLY pracuję 7 godzin a tam pracowałam 10, czasem dłużej. Po 1,5 miesiąca miałam 80h nadgodzin do odbioru. I to jest wyzysk!
I nie ma czegoś takiego jak pefron - jest PFRON, który pokrywa wysokość wynagrodzenia netto, w różnym stopniu procentowym w zależności od stopnia niepełnosprawności. No, mojej pensji na pewno nie pokrywa w 100% :)
Przykro mi, że ktoś ma złe doświadczenia ale czasami warto spojrzeć na siebie bardziej krytycznym okiem. Każdy sam się przekona jak jest, ocena firmy poprzez własne, negatywne doświadczenia nie ma sensu bo jeden będzie miał super wspomnienia, inny negatywne. Ocena pracodawcy i tego czy spełnia swoje obowiązki - ma sens. Pensje są na czas, pracuję 7 godzin, zaliczyłam już pobyt w szpitalu i nikt nie robił problemów. Pierwszy raz jako niepełnosprawna czuję, że moja choroba nie jest problemem.
Polecam pracę na własnej działalności gdzie tyrasz 24/7, korpolandii albo centrum handlowym po 12 godzin. Po prostu - trochę pokory.
Ja nie narzekam i nawet się podpiszę żeby nie było że jestem wyimaginowana ;)
I jeszcze dodam coś od siebie - znam osobiście dwie osoby, które tam kiedyś pracowały i żadna z nich nie była zadowolona. Otóż po kilku miesiącach miłej atmosfery dyrektorka zaczyna stosować ostry mobbing wobec pracowników i traktuje ich jak niewolników. Pracownicy są zwalniani po około roku pracy, nieliczni odchodzą wcześniej, bo nie wytrzymują. Nie wierzysz, to sama się przekonasz i nie będzie Tobie już wesoło. Jak wyglądało ostatnie zwolnienie pracowników sklepu? Był kręcony reportaż do Panoramy (było to pod koniec grudnia). Pracownicy sklepu mieli się ładnie uśmiechać i udzielać wywiadów. Kamery zgasły, pracownicy usłyszeli: JESTEŚCIE ZWOLNIENI.Pozostawię to do oceny innym. Swoją drogą, naprawdę uważasz, że skoro cała ekipa (i sklepu i biura) jest wymieniona od początku roku, to wszyscy pracownicy byli nieporadnymi leniami, a nie, że coś jest na rzeczy?
A dlaczego burdel w papierach? Przekręty w firmie, to i burdel musi być :) Co do dofinansowań na pracownika - jeśli pracujesz tam w biurze, to masz być może wiedzę na ten temat - otóż fundacja nie korzysta jedynie z dofinansowania do pensji pracownika - dostają także pieniądze na wyposażenie stanowisk pracy i na aranżację stanowisk pracy. Wysokość takiej pomocy to kilkunastokrotność (nawet dwudziestokrotność) przeciętnego wynagrodzenia - i to tylko na JEDNEGO pracownika z JEDNEGO z tych tytułów. Nie wierzysz? Poczytaj o tej formie pomocy na stronie PFRONU. Mam nadzieję, że już wiesz, skąd była i BĘDZIE taka rotacja - bo pracowników trzeba zwolnić i zatrudnić nowych po to, aby uzyskać krocie na każdego pracownika, które oczywiście jest wydawane na potrzeby właściciela, bo gdyby tyle przeznaczał na miejsce pracy, to pracownicy pracowaliby w złotym pałacu, a tak nie jest (jak już powiedział ktoś wcześniej). 2x20000 (a może więcej) na JEDNEGO pracownika to jest krocie i mam nadzieję, że Magdalena (o ile jest to naprawdę Magdalena) przyzna mi teraz rację.
Kwota miesięcznego dofinansowania (samej tylko pensji) uzależniona jest od:
stopnia niepełnosprawności pracownika,
1800 zł – w związku z zatrudnieniem pracownika o znacznym stopniu niepełnosprawności
1125 zł – w związku z zatrudnieniem pracownika o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności
450 zł – w związku z zatrudnieniem pracownika z lekkim stopniem niepełnosprawności.
Kwota miesięcznego dofinansowania nie może przekroczyć:
Kwota miesięcznego dofinansowania nie może przekroczyć:
75% poniesionych kosztów płacy- jeżeli jesteś pracodawcą prowadzącym działalność gospodarczą
90 % poniesionych kosztów płacy- jeżeli jesteś pracodawcą, który nie prowadzi działalności gospodarczej
No to faktycznie masz racje kwota dofinansowania z PFRON (a nie pefron) faktycznie nie może wynosić 100%
Burdel w papierach i na kompach no cóż też mi się zdawało że da się uw burdel posprzątać.
Więcej nie ma co pisać. Nowym pracownikom życzę miłej pracy i tyle
stopnia niepełnosprawności pracownika,
1800 zł – w związku z zatrudnieniem pracownika o znacznym stopniu niepełnosprawności
1125 zł – w związku z zatrudnieniem pracownika o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności
450 zł – w związku z zatrudnieniem pracownika z lekkim stopniem niepełnosprawności.
Kwota miesięcznego dofinansowania nie może przekroczyć:
Kwota miesięcznego dofinansowania nie może przekroczyć:
75% poniesionych kosztów płacy- jeżeli jesteś pracodawcą prowadzącym działalność gospodarczą
90 % poniesionych kosztów płacy- jeżeli jesteś pracodawcą, który nie prowadzi działalności gospodarczej
No to faktycznie masz racje kwota dofinansowania z PFRON (a nie pefron) faktycznie nie może wynosić 100%
Burdel w papierach i na kompach no cóż też mi się zdawało że da się uw burdel posprzątać.
Więcej nie ma co pisać. Nowym pracownikom życzę miłej pracy i tyle
Może burdel w papierach powstał, bo dwie osoby wykonywały obowiązki trzech i zwyczajnie nie dawały rady? Może problem jest taki, że nie ma w fundacji żadnych standardów, a dotychczasowi pracownicy nie mieli nawet zakresu obowiązków? I robili jednocześnie wszystko (4 strony obowiązków, jak na koniec udało sie to jakos podsumować)? Może dlatego, ze każdy dokument trzeba było sobie stworzyc od podstaw samemu, uzyskac akceptacje na każdą kropkę a potem i tak oberwac, bo po tygodniu było juz źle? W biurze ciągle brakowało ludzi do pracy a obowiązków przybywało z każdym dniem. Cieszysz się, że pracujesz 7 godzin dziennie. A zauważyłaś, ile godzin dziennie pracuje koleżanka z recepcji? I jak często zabiera robotę do domu? Bo sie nie wyrabia. Jak pracowałam zdalnie i koordynowalam organizację ważnej imprezy to było ok. I burdelu nie było. A szkolenie BHP macie wszyscy? Jak tak, to dobrze, bo ja nie miałam. I nie tylko ja. Takich smaczków jest naprawdę długą lista. Dobra atmosfera długo nie potrwa. Niestety.
Sama prawda. Obowiązków tyle, że nie wiadomo w co ręce włożyć. Trudno się wyrobić z tyloma zadaniami. Trzeba robić wszystko, to często zabiera się pracę do domu. I wszystko trzeba akceptować u dyrekcji. Dzisiaj jest dobrze, jutro już źle, więc poprawiasz raz, poprawiasz drugi raz... I to wszystko w fatalnej atmosferze. Ciągła presja, dokładanie obowiązków. I nigdy żadnej pochwały. Spodziewasz się miłego słowa, a słyszysz tylko nieuzasadnioną krytykę i pretensje. Długo nie da się wytrzymać przy takim natłoku obowiązków, złym traktowaniu i tych pensjach. Byli pracownicy wiedzą o czym mówię.