Widok
znajoma rodziła w wojewódzkim w wodzie i sobie chwliła. Co d cesarek, to wydaje mi się,że nigdzie chętnie nie dają, tak samo jak nie lubią dawać zzo...( ja tam rodzę w przyszłości w swissmedzie i koniec:) ale cesarki to się jakoś boję, nie wzięłabym na żądzanie, chyba że by była konieczność.
Co do obrotu dziecka, to pamiętam,że babka na klnicznej w szkole rodzenia pytała się czy ktoś nie ma, bo mówiła,że są na to specjalne ćwiczenia żeby się obróciło ale nie pamiętam jakie, bo mnie to nie dotyczyło
Co do obrotu dziecka, to pamiętam,że babka na klnicznej w szkole rodzenia pytała się czy ktoś nie ma, bo mówiła,że są na to specjalne ćwiczenia żeby się obróciło ale nie pamiętam jakie, bo mnie to nie dotyczyło
a ja Wam powiem, że właśnie się dowiedziałam o kolejnej cięzkiej chorobie dziecka, spowodowanej zwlekaniem lekarzy z cc... (wcześniej tragedia wydarzyła się w mojej rodzinie...)
kurcze, jak w przyszłości będzie mam nadzieję czas na mnie, to chyba kredyt weźmiemy, żeby rodzić w prywatnej klinice i się tego nie obawiać...
kurcze, jak w przyszłości będzie mam nadzieję czas na mnie, to chyba kredyt weźmiemy, żeby rodzić w prywatnej klinice i się tego nie obawiać...
z tymi prywatnymni klinikami to tez nie tak fajnie, to, ze piękne pokoiki, firaneczki w oknach i ośmiechnięte położne to tak ... ale oni nie maja takiego sprzętu gdyby się cos działo źle !! w szpitalu to oddzial ratowania noworodków i sprzęt i cały personel, który może natychmiast robic operację jakby coś się działo z matką lub dzieckiem, a w takiej prywatnej klinice to pięknie jest, ale jakby co ... wiozą do szpitala ... a czas w takich momentach jest cenny ...
a co do CC na życzenie, ja nie mam ic przeciwko, nie potępiam, nie moja sprawa ...
a co do CC na życzenie, ja nie mam ic przeciwko, nie potępiam, nie moja sprawa ...
papilio1@op.pl
no poza tym że nei fiknęła jeszcze to wszytsko dobrze :)
jestem na zwolnieniu od początku grudnia, już cieżko mi bylo dojeżdżac do pracy, chodzić po schodach itd, ale teraz już nie tyję, juz tylko dzidzia rośnie a ja nie :P już prawie wszystko gotowe, czekamy na Patrycję i wokół tego właściwie kręci sie świat :)
jestem na zwolnieniu od początku grudnia, już cieżko mi bylo dojeżdżac do pracy, chodzić po schodach itd, ale teraz już nie tyję, juz tylko dzidzia rośnie a ja nie :P już prawie wszystko gotowe, czekamy na Patrycję i wokół tego właściwie kręci sie świat :)
papilio1@op.pl
Tak, oczywiście, każdy ma prawo wyboru - dotyczy to każdej sfery życia, ktoś musi projektować statki kosmiczne, a ktoś zamiatać chodnik, też prawda :) Chciałam tylko zauważyć, że ja nikogo nie wyzywam i nie obrażam, stwierdzam po prostu, że cesarskie cięcie, czy się to podoba, czy nie, JEST operacją polegającą na przecięciu i otwarciu powłok brzusznych. Idąc torem myślenia jednej z wypowiadających się tu pań, w ogóle róbmy operacje na życzenie, bo jak ktoś ma ochotę, to w sumie czemu nie. Można sobie poprawić nos, powiększyć biust, to można też wyjąć sobie dziecko dla własnego wygody - a co tam.
o własnie malina i to Cie boli :mozna sobie wyjac dziecko dla wygody no tak zapomnialam przeciez ze wg myslenia osob takich jak Ty cc to nie poród, ale niestety czy Ci sie to podoba czy nie mozna sobie tak zrobic i jakos chyba mniej jest powiklan po dobrze przeprowadzonej cesarce niz po przedluzajacym sie naturalnym porodzie i cc machnietym w ostatniej chwili prawie w biegu
a w tej całej sytuacji chodz mi tylko o to że kazda kobieta powinna miec wybor !!! i jesli to nie zagraza dziecku to powinno sie z jej wyborem liczyc jesli nawet podyktowany jest tak niskimi pobudkami wg Ciebie jak strach przed bolem czy wygoda
a w tej całej sytuacji chodz mi tylko o to że kazda kobieta powinna miec wybor !!! i jesli to nie zagraza dziecku to powinno sie z jej wyborem liczyc jesli nawet podyktowany jest tak niskimi pobudkami wg Ciebie jak strach przed bolem czy wygoda
Malina, a właśnie że obrażasz ludzi! A wiesz w jaki sposób? W taki że bardzo kpiącym tonem szydzisz z kobiet które boją się koszmaru porodu. Tak więc obrażasz 99% kobiet. Tak się składa że bardzo mały procent ma śmiałość dopominać się godnego dla siębie sposobu porodu. Tak to prawda, że cesarskie cięcie to operacja, ale np. dla mnie operacja jest lepsza niż porozrywana lub pocięta nożyczkami "najwszpanialsza przyjaciółka", bo to fakt - nie operacja, ale gwałt na moim ciele i duszy!
Każdy ma prawo wyboru. Niektórzy lubią cierpieć i utrudniać sobie i dziecku życie i męczyć się godzinami, inni nie. O gustach się nie dyskutuje. Można za to dyskutować na temat plusów i minusów porodu naturalnego i cc i pewnie to drugie rozwiązanie korzystniej wyjdzie. A co Was boli, Matki Polski? że ktoś sobie lajtowo dziecko wyjmie z brzucha, bo tak sobie chce? Bo nie chce mieć naciętego krocza i dyskomfortu z tym związanego i wielu innych watpliwych "przyjemności"? Męczcie się jak chcecie, ja nie mam zamiaru. Wybiorę tę straszliwą operację i zapewne dobrze na tym wyjdę. I mam prawo się bać i jak będę chciała przyniosę zaświadczenie od psychiatry, że się boję i i tak mnie potną, gdyż to JEST WSKAZANIE! i nie będę miała cesarki bez wskazań czyli legalnie i zgodnie ze sztuką lekarską.