Widok

gdzie te singielki ?

witajcie, kto wie coś na ten temat gdzie, w jakie miejsca najchętniej chadzają ambitne, wysportowane, dbające o siebie, nie zmanierowane atrakcyjne singielki z trójmiasta i okolic.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 10
Kasiu---nie zrozumiałaś mnie--ja chciałam pokazac ci że można mówic o najtrudniejszych sprawach DAŁAM PRZYKŁAD,moze i drastyczny
i nikt nie powiedział,ze masz mówic TU DO WSZYSTKICH O WSZYSTKIM
I NIC NA SIŁE
twoje bycie TU swiadczy jednak o tym ,że szukasz "ujścia"
jakiegoś zrozumienia,wysłuchania

w każdym razie życze ci żeby znalazła to, co ci potrzebne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie dacie mi spokoju
chodzi wam pewnie po glowie jakas aborcja, molestowanie, gwalt
mi chodzi o szantaz
nie zrobilam tego, czym jestem szantazowana, ale z pewnych wzgledow stworzylam tego pozory, nawet dowody
co nie zmienia faktu, ze nie jestem w stanie tego naprawic, bo nawet jezeli nie mialo to miejsca, szantazujaca osoba chetnie to wykorzysta, i nic ja to nie obchodzi
nie chce o tym mowic osobom, ktore moga sie w ramach szantazu o tym dowiedziec, tlumaczyc
nie oczekuje od nikogo pomocy, ale dziekuje za zainteresowanie
uwazam, ze to jest koniec tego tematu
nie potrzebuje rozgrzeszen czy usprawiedliwien, nie chce szukac anonimowo zrozumienia, nieanonimowo tym bardziej

@antyspoleczny
>Z jednej strony uważasz że opowiedzenie tego mogłoby pomóc, z drugiej że nie rozwiązałoby to problemu - chyba rzeczywiście powstrzymuje Cię wyłącznie brak odwagi:p

pomogloby mi spac spokojniej, problem opisany powyzej pozostalby

>Rozumiem to, bo podobnie mam z winem. A dla mnie to smak, sam w sobie jest super - działanie to extra bonus:)

z ciekawosci zapytam, co jeszcze jest super poza chalwa, czego normalni ludzie nie lubia?

>Nie, moja jest tylko ta środkowa linijka. Reszta jest tym co TY "uważasz"... i to też wyłącznie drocząc się ze mną:p

tak wlasnie ciebie odbieram, wszystko jest twoje

>>co ciebie ciekawi w mojej osobie?

>Wszystko!:)
Ale zaakceptowałem już to, że mogę się dowiedzieć niewiele;)

wszystko to nic
nie pomoge tobie w takim przypadku
poza tym tylko ty na tym forum chcesz wiedziec wszystko, nie bede wszystkim raczyla wszystkich
albo zrobi sie was jeszcze wiecej w miedzyczasie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>przeszlosc nie jest rozwiazana, tylko uspiona

I próbuje się wyrwać na wolność, chociażby w snach;)

>nawet jak wygadam sie komus, nie rozwiaze to faktycznego problemu
>problem w tym, ze nie widze rozwiazania

Nie wiesz póki nie spróbujesz.
Może ktoś, patrząc z boku, coś Ci zasugeruje, nakieruje na właściwą drogę na końcu której odnajdziesz rozwiązanie.

Z jednej strony uważasz że opowiedzenie tego mogłoby pomóc, z drugiej że nie rozwiązałoby to problemu - chyba rzeczywiście powstrzymuje Cię wyłącznie brak odwagi:p

>nie zrobilam nic, ciagle jestem w tym samym miejscu

Nigdy nie jest się w tym samym miejscu, czasem tylko ruch jest zbyt wolny;)

>smak wodki jest nieakceptowalny

Rozumiem to, bo podobnie mam z winem. A dla mnie to smak, sam w sobie jest super - działanie to extra bonus:)

>uwazasz, ze masz 13/19 wspanialosci, rzadko sie myjesz,
>pijesz alkohol i nie prasujesz koszul
>jestes za dufny, watpliwie meski, i na pewno nieprawdziwy

Nie, moja jest tylko ta środkowa linijka. Reszta jest tym co TY "uważasz"... i to też wyłącznie drocząc się ze mną:p

>co ciebie ciekawi w mojej osobie?

Wszystko!:)
Ale zaakceptowałem już to, że mogę się dowiedzieć niewiele;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
próbować az do skutku i nie zrazac się tymi co nie rozumieja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kasia-nie ma takiej sprawy której nie zrobił ktoś jeszcze oprócz ciebie
nie ty jedna zrobiłaś cos ,czego może się wstydzisz
próbuj znaleźć odpowiednia osobe,moze mailowo---będziesz nadal incognito,czasem wyrzucić -to już połowa ulgi

podam ci przykład----pewna pani pare lat temu mogła mieć dziecko
-obawiała się że nie da rady i dziecka nie ma--jedni powiedzą-zła kobieta--niech cierpi
inni powiedzą-do księdza
a kto inny powie--ja znam ten ból
jeszcze inny -nie piotepiam ciebie,wiem,ze cierpisz-a jak cierpisz z powodu tej błędnej decyzji----JESTES CZŁOWIEKIEM I MASZ SERCE--
--
tabu jest dla ogółu i w pewnych okolicznościach
zawsze jednak znajdzie się ktoś --kto zrozumie
--
podałam ten przykład -bo o tym m.inn nie mówi się głosno
tak jak i o molestowaniu,gwałtach----
ale nikomu nie mówic -znaczy cierpieć i pomnazac zło,odsuwac od siebie szczęście, poczucie wolności,spokoju
wszystko jest prawda o nas--i trafne decyzje i błędy--o prawdzie trzeba mówic---dojść do niej --wyprostować swój sciezke zycia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>introwertycy w naturalny sposób siedzą "wewnątrz", więc najłatwiej mogą dojść do tego co pomocne, a jeśli to wyjście na "zewnątrz" to mają tylko jeden kierunek;)

dawno doszlam do tego, zeby o tym powiedziec, co jest chociaz czesciowo pomocne, ale nie mam na tyle odwagi, zeby wyjsc na zewnatrz
to co mowie teraz jest na granicy mojej otwartosci
przeszlosc nie jest rozwiazana, tylko uspiona
nawet jak wygadam sie komus, nie rozwiaze to faktycznego problemu
problem w tym, ze nie widze rozwiazania

>Gdy człowiek ma jakiś problem, to dobry kac rozwiąże go w kilka minut - mózg daje najlepszą odpowiedź, by tylko zostawić go w spokoju;)

kac jest jakims pomyslem

>Skoro masz prawie pewność, to pozostaje tylko zrobić krok naprzód:)
A kilka kroczków już zrobiłaś;)

nie zrobilam nic, ciagle jestem w tym samym miejscu

>Jakby była schłodzona to całość straciłaby sens:P

tu koncze rozumiec o czym mowisz w calym alkoholowym akapicie

>bardzo lubię wódkę

smak wodki jest nieakceptowalny dla mnie, wiec nie wiem co dzieje sie potem

>Tyle że Twoja osoba mnie ciekawi, a przy tym neutralnym temacie niewiele się o Tobie dowiem:P

co ciebie ciekawi w mojej osobie?

w nieneutralnym dowiedzialam sie o tobie niewiele
uwazasz, ze masz 13/19 wspanialosci, rzadko sie myjesz, pijesz alkohol i nie prasujesz koszul
jestes za dufny, watpliwie meski, i na pewno nieprawdziwy

za chwile jak sobie cos jeszcze przypomne to przemysle dokladniej barterowa propozycje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>jestem introwertykiem, to utrudnia pomoc sobie

Wręcz przeciwnie, introwertycy w naturalny sposób siedzą "wewnątrz", więc najłatwiej mogą dojść do tego co pomocne, a jeśli to wyjście na "zewnątrz" to mają tylko jeden kierunek;)

Gorzej mają ekstrawertycy, bo ich trzeba ściągać do świata wewnętrznego i uczyć wszystkiego od podstaw. Lata pracy;)

Skoro masz prawie pewność, to pozostaje tylko zrobić krok naprzód:)
A kilka kroczków już zrobiłaś;)

>taka pilam tylko w zerowce, nabierana ciemna szklanka z blaszanego wiadra,

Lubiłem tą herbatę:)

>schlodzona chociaz?
>temat alkoholu nie moze byc przewodni, bo jestem abstynentka

Jakby była schłodzona to całość straciłaby sens:P
Gorąca herbata sprawia że alkohol świetnie się rozchodzi po organizmie, czuć go w żyłach, rozgrzewa, a nogi robią się miękkie:d Jedna herbata daje efekt jak cała flaszka - i nie trzeba się przesadnie zatruwać;)
Ja abstynentem nie jestem, bardzo lubię wódkę, chociaż pije rzadko i mało;) Wódka często pomaga dostrzec pewne rzeczy jaśniej, bo tłumi te na samym wierzchu. A kac (chociaż tego nie miałem od lat), daje bardzo jasne spojrzenie na rzeczywistość:d Gdy człowiek ma jakiś problem, to dobry kac rozwiąże go w kilka minut - mózg daje najlepszą odpowiedź, by tylko zostawić go w spokoju;)

>jest jednak neutralniejszy niz twoja meskosc czy moja przeszlosc

Tyle że Twoja osoba mnie ciekawi, a przy tym neutralnym temacie niewiele się o Tobie dowiem:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>nikt Cię tu chyba nie zna

to nieprawda
jest jedna osoba, ktora pewnie i tak tego nie czyta

>sama podejrzewasz że powiedzenie o tym komuś mogłoby pomóc

mam prawie pewnosc
jestem introwertykiem, to utrudnia pomoc sobie

>Dawniej piłem bardzo mocną i słodką herbatę

taka pilam tylko w zerowce, nabierana ciemna szklanka z blaszanego wiadra, na sama mysl mi niedobrze
przez to potem przez 4 lata nie pilam w ogole herbaty

>ostatnio doszedłem do wniosku że tak naprawdę to nie chodzi o smak herbaty, ale by się napić czegoś gorącego i woda w zupełności wystarcza

goraca woda jest jeszcze gorsza niz mleko
moge sie napic goracej zupy

>W wersji de lux, to właśnie z miętą i odrobiną cukru:)

nie uzywam cukru, wersja deluxe odnosi sie u mnie jedynie do tego, czy to moja mieta ogrodkowa czy herbapolu

>Mocną i słodką herbatę używam już tylko do wódki:P

schlodzona chociaz?
temat alkoholu nie moze byc przewodni, bo jestem abstynentka
jest jednak neutralniejszy niz twoja meskosc czy moja przeszlosc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może właśnie to jest dobre miejsce by o tym opowiedzieć, nikt Cię tu chyba nie zna, jest dość anonimowo, pewnie większośc i tak zapomni o tym co napisałaś za kilka dni... i sama podejrzewasz że powiedzenie o tym komuś mogłoby pomóc. Oczywiście to Twoja decyzja, nie naciskam:)

>herbaty pije sporadycznie, zazwyczaj miete

Mam tak samo;)
Dawniej piłem bardzo mocną i słodką herbatę, od roku zacząłem zmniejszać ilość tego co sypie do wody, a ostatnio doszedłem do wniosku że tak naprawdę to nie chodzi o smak herbaty, ale by się napić czegoś gorącego i woda w zupełności wystarcza. W wersji de lux, to właśnie z miętą i odrobiną cukru:)

Mocną i słodką herbatę używam już tylko do wódki:P

Ale nam się temat pozmieniał:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@antyspoleczny
>Intrygujące. A jaka to rzecz?

nie wie o tym doslownie nikt, nie ma takiej mozliwosci, zebym o tym napisala
miesiac temu prawie o tym powiedzialam komus, niewiele brakowalo
moze to by pomoglo
minelo sporo czasu, a mi ciagle wstyd
nie jest to temat do rozmowy, chociaz pewnie okazaloby sie, ze wyolbrzymiam
ale nie czuje tez, zeby to bylo powodem takich snow

>>w kazdym razie, nie pogodzilam sie ze swoja glupota

>A z tym pogodzić się najłatwiej:)

nie pogodzilam sie z moja glupota, jej wielkoscia, w konkretnym momencie przeszlosci
ogolnie jestem z nia bardzo pogodzona, ale musi miec umiar :)

>Mylisz się, pretensje możesz mieć do wszystkich współwinnych, tylko co to zmienia? Czy pretensje mają jakieś znaczenie dla przyszłych decyzji, kogoś zmieniają, w czymś pomagają?

pisalam o pretensjach odnosnie przeszlosci
czesto nie byloby winy innych, gdyby nie bylo mojej :)
trudno nieraz nie miec od siebie pretensji, chociaz nie maja znaczenia

>Też tak śpię - czasem jednak medytując zasypiam na plecach i wtedy potrzebuje znacznie mniej snu by być wypoczętym i czuje się dużo lepiej.
Spanie na brzuchu chyba spłyca oddech.

czasami ze snu wybudzam sie na plecach, i nie odnotowalam zadnej roznicy

>Próbowałem spać na ziemi (cienkim materacu), było twardo dla żeber, i liczyłem że w ten sposób zacznę spać na plecach...

chcialbys spac na brzuchu?
mi sie to udaje bez taki drastycznych metod, jak twardosc
zasne na plecach, ale wole pozycje na brzuchu, wiec ja wybieram

>Ty możesz mieć jednak więcej szczęścia;)

chyba przypadkowo mam w tej kwestii wiecej szczescia
chociaz ciagle nie zamierzam spac na brzuchu na twardym

@isztar
wiem o tym tak samo, jak wy
mleko z miodem nie wchodzi w gre, zarowno w polaczeniu jak i osobno
woda tak, ale bez miodu
herbaty pije sporadycznie, zazwyczaj miete
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Isztar, to nie jest prywatna rozmowa, więc każdy może się włączyć, jest to nawet mile widziane:)

I zgadzam się co do całej reszty;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
-mleko z miodem
lub woda z miodem obniza poziom kortyzolu
a miód ma wpływ na nastroj
nie z kakaem i z czarna herbata
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie chce się miedzy was za dużo wtracac--ale przyszła mi do głowy taka myśl-

cos chce ---zebys w końcu rozwiązała problem,za długo to spychasz w głąb--a to już czas bys definitywnie z tym się rozprawiła
podswiadomosc b.czesto dobija się w nocy...
wiesz,że spychasz problem-a on wraca większy i większy
i nie daje spokoju za dnia...
?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>zaluje jednej rzeczy ktora czesto daje o sobie znac
>albo zaluje jej, bo daje o sobie znac

Intrygujące. A jaka to rzecz?

>w kazdym razie, nie pogodzilam sie ze swoja glupota

A z tym pogodzić się najłatwiej:) Każdy to ma, każdy korzysta i nie ważne jak mądrą dziewczyną się staniesz i jak będziesz czujna i uważana, ta cecha zawsze znajdzie sposób by się objawić;)

>to, co sie dzieje jest wynikiem tego, co robie

Przyczyna -> skutek
To naturalne:)

>kiedys winilam za to poza soba takze innych

To nie znaczy że się myliłaś. Często "skutek" jest wynikiem wielu czynników, a część z nich pochodzi także od osób trzecich, czynników niezależnych i zwykłych praw fizyki.

> uwazam, ze moge miec pretensje tylko do siebie

Mylisz się, pretensje możesz mieć do wszystkich współwinnych, tylko co to zmienia? Czy pretensje mają jakieś znaczenie dla przyszłych decyzji, kogoś zmieniają, w czymś pomagają?
Często pretensje tylko utrudniają życie, ograniczają człowieka, zamykają w przeszłości i zżerają czas.

Wokół nas istnieje mrok, większość jest też nim upaćkana, ludzie którzy go doświadczyli i świadomie pojęli muszą go zaakceptować, kroczyć "ciemną doliną", lub na krawędzi szaleństwa. Ważne by się nie dać wciągnąć w otchłań. By się z nim nie bawić, bo to jak gra w koci-koci łapci z opiekaczem do grzanek:P

>nie probowalam, na pewno za twardo w zebra i biodra
>spie na brzuchu

Też tak śpię - czasem jednak medytując zasypiam na plecach i wtedy potrzebuje znacznie mniej snu by być wypoczętym i czuje się dużo lepiej.
Spanie na brzuchu chyba spłyca oddech.

Próbowałem spać na ziemi (cienkim materacu), było twardo dla żeber, i liczyłem że w ten sposób zacznę spać na plecach... ale po zaśnięciu i tak obracałem się na brzuch i z czasem przyzwyczaiłem się do twardego spania na brzuchu:P
Ty możesz mieć jednak więcej szczęścia;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Dlaczego?

zaluje jednej rzeczy ktora czesto daje o sobie znac
albo zaluje jej, bo daje o sobie znac
w kazdym razie, nie pogodzilam sie ze swoja glupota

>Nie rozumiem, poproszę jaśniej.

to, co sie dzieje jest wynikiem tego, co robie
kiedys winilam za to poza soba takze innych
uwazam, ze moge miec pretensje tylko do siebie

>Może futon? Albo jakaś mata? Próbowałaś spać na czymś takim?
A w jakiej pozycji spisz?:P

nie probowalam, na pewno za twardo w zebra i biodra
spie na brzuchu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>gdyby wartosciowa kobieta powiedzialaby to tobie,
>uwierzylbys chetnie :)

Nie, ale podziękowałbym za komplement:)
Inna kwestia że komuś może się tak zdawać - moja ex miała takie odczucie w moim towarzystwie. Ale od tego do prawdy daleka droga.

>zdecydowanie nie jestem pogodzona z przeszloscia i
>jestem w tym dosc zatwardziala

Dlaczego?

>rzeczywistosc (jak i przeszlosc, z ktora nie chce sie pogodzic,
>ale wtedy nie mialam az takiej tego swiadomosci) jest w
> takiej mierze konsekwencja moich wyborow, ze jestem z
>nia pogodzona

Nie rozumiem, poproszę jaśniej.

>lozka zmieniam co jakis czas, tzn. miejsca pobytu, i
>nie ma to znaczenia

Może futon? Albo jakaś mata? Próbowałaś spać na czymś takim?
A w jakiej pozycji spisz?:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Mi jeszcze dużo brakuje do tego stanu, ale się staram:)

gdyby wartosciowa kobieta powiedzialaby to tobie, uwierzylbys chetnie :)

>dlatego trzeba być dobrym człowiekiem

bywam dobrym czlowiekiem
moja dobroc rzadko jest istotna ale dostrzegam ja

>być pogodzonym z przeszłością

zdecydowanie nie jestem pogodzona z przeszloscia i jestem w tym dosc zatwardziala

>dobrze jest przed snem trochę porozmyślać, uwolnić się od stresu dnia codziennego, pogodzić się z rzeczywistością

rozmyslam zawsze, najczesciej przy delikatnej lampce, ona sprzyja rozmyslaniu
od dluzszego czasu mam stosunkowo niestresujace zycie
rzeczywistosc (jak i przeszlosc, z ktora nie chce sie pogodzic, ale wtedy nie mialam az takiej tego swiadomosci) jest w takiej mierze konsekwencja moich wyborow, ze jestem z nia pogodzona

>Dobrze jest zjeść przed snem

mi dobrze jest polozyc sie po jedzeniu, wiec sie zgadza

>istotne są też warunki spania, wygodne łóżko, ale niezbyt miękkie, dobra poduszka, czas (wielokrotność 1,5h), cisza (dźwięki wpływają na tworzenie się snów), dobra cyrkulacja powietrza, odpowiednia temperatura (lepiej się śpi w chłodniejszym miejscu)...

lozka zmieniam co jakis czas, tzn. miejsca pobytu, i nie ma to znaczenia
do czasu az nie ma wiekszych mrozow nie zasne bez uchylonego okna, a zima chociaz wentylacja
zazwyczaj spie 4h, wiec moglabym 4,5, ale nie czuje, zebym miala pogodzic sie z przeszloscia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi jeszcze dużo brakuje do tego stanu, ale się staram:)

Koszmary mogą powstawać z przyczyn psychologicznych lub fizycznych, dlatego trzeba być dobrym człowiekiem (nie wątpię że jesteś:p), być pogodzonym z przeszłością, dobrze jest przed snem trochę porozmyślać, uwolnić się od stresu dnia codziennego, pogodzić się z rzeczywistością etc Dobrze jest zjeść przed snem, wiem co mówią specjaliści od diety, ale człowiek najedzony śpi lepiej - a organizm potrzebuje energii do regeneracji. Istotne są też warunki spania, wygodne łóżko, ale niezbyt miękkie, dobra poduszka, czas (wielokrotność 1,5h), cisza (dźwięki wpływają na tworzenie się snów), dobra cyrkulacja powietrza, odpowiednia temperatura (lepiej się śpi w chłodniejszym miejscu)...

Kiedyś często mi się śniło że umierałem, chociaż to nie były koszmary, i mam sporo cyklicznych snów, np o lataniu, lub zagładzie świata (kilka razy mi się śnił Gdańsk zatapiany przez wodę, raz przez wielkie tsunami - nie oglądałem wcześniej żadnego filmu katastroficznego;p)
Mam też dużo pozytywnych snów o miłości, przyjaźni, utopijnych światach etc Nawet mi się Jezus śnił kilka razy:d
Sny są super:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>wie kim jest, w jego wnętrzu panuje harmonia i spokój, a zewnętrznie świadomie podąża do miejsca w którym chce się znaleźć

to ty?

>Też mam bardzo realistyczne sny, czasem mam wrażenie że poprzez sny zaglądam do swojej kopii istniejącej w innym wymiarze;)

moje sa zazwyczaj koszmarami, kilkukrotne przebudzenie, wstanie, chwilowe zajecie sie czyms, i chec niesnienia nie pomagaja
czasem dlatego odkladam spanie, chociaz lubie bardziej niz bardzo

>Kiedyś miałem tak bardzo realistyczny sen o tym że muszę psa wyprowadzić, że jak się obudziłem to zacząłem się ubierać i dopiero po chwili do mnie dotarło że nie mam psa:D

nie dalej jak dzis przed poludniem obudzilam sie i wstalam zetrzec rozlana wode z psiej miski
okazalo sie, ze to byl tylko sen
mam psa, wiec moje sny sa pod tym wzgledem jeszcze bardziej realistyczne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawdziwy = będący sobą. A nie "prawdziwy mężczyzna"
Prawdziwy czyli taki który wie kim jest, w jego wnętrzu panuje harmonia i spokój, a zewnętrznie świadomie podąża do miejsca w którym chce się znaleźć.

Też mam bardzo realistyczne sny, czasem mam wrażenie że poprzez sny zaglądam do swojej kopii istniejącej w innym wymiarze;)

Kiedyś miałem tak bardzo realistyczny sen o tym że muszę psa wyprowadzić, że jak się obudziłem to zacząłem się ubierać i dopiero po chwili do mnie dotarło że nie mam psa:D
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry