Widok
>Nawet sama to określiłaś:
>nawet jezeli oczekuja, to meskosc polega m.in. na tym,
>zeby sie nie dostosowywac
mialam na mysli charakter, nie intelekt
chociaz coraz czesciej wydaje mi sie, ze to idzie w parze
>Stosujesz "drogę przez negację", ale ja nadal nie wiem co to ta męskość.
bo rozmawiamy o tym, co ujmuje meskosci, a nie co nia jest
napisales:
A co jej ujmuje mężczyznom że stają się zniewieściali?
a potem:
nadal nie wiem co to ta męskość
niezdecydowany jestes, to znow niemeskie
("znów" - niedługo to uzbiera się na lanie, a nie sernikowe przeprosiny:P) :P
>Siebie chyba nigdy nie rozważałem pod tym kontem. Jestem jaki jestem i jestem kim jestem - niezależnie od wszystkiego czuje się na tyle męski by nie musieć tego nikomu udowadniać;)
a pod katem?
bynajmniej nie o udowadnianie mi chodzi
rozmawiamy o tym, ze kazdy doswiadczony facet po zastanowieniu bedzie wiedzial, co intrygujacy p. mial na mysli
>I nie mam pojęcia dlaczego Twoje zachowanie miałoby czynić mnie niemęskim?:P
Jakoś nigdy nie postrzegałem kobiecej inicjatywy jako narzucania się. - dlatego nie masz pojecia
tym chcacym byc, a majacym problem z byciem meskim, kobieca inicjatywa nieraz uwlacza
a przypomne, ciagle nie wiemy, jak jest z toba
>Zakładam na siebie niewypracowaną, przygniatam okryciem wierzchnim i żyje w przekonaniu że to wystarczy by koszula się "uleżała":D
Przy czym "uleżała" to stan jaki osiąga wyprasowana koszula po kilku godzinach noszenie przez prawdziwego faceta:D
gdybys mial wyprasowana, moglbys ubierac ja dwa razy
>>barter
Jakaś ukryta opcja niemiecka?:P
jak bede miala ochote na analize moich preferencji politycznych udam sie do dzialu polityka
ale nie bede ukrywac, ze jadam nieraz sznytke chleba, czy kartofle
synonim.net podaje, ze barter to wynagrodzenie w naturze
znow bezpiecznie ideologicznie wrocilismy do sernika;)
>nawet jezeli oczekuja, to meskosc polega m.in. na tym,
>zeby sie nie dostosowywac
mialam na mysli charakter, nie intelekt
chociaz coraz czesciej wydaje mi sie, ze to idzie w parze
>Stosujesz "drogę przez negację", ale ja nadal nie wiem co to ta męskość.
bo rozmawiamy o tym, co ujmuje meskosci, a nie co nia jest
napisales:
A co jej ujmuje mężczyznom że stają się zniewieściali?
a potem:
nadal nie wiem co to ta męskość
niezdecydowany jestes, to znow niemeskie
("znów" - niedługo to uzbiera się na lanie, a nie sernikowe przeprosiny:P) :P
>Siebie chyba nigdy nie rozważałem pod tym kontem. Jestem jaki jestem i jestem kim jestem - niezależnie od wszystkiego czuje się na tyle męski by nie musieć tego nikomu udowadniać;)
a pod katem?
bynajmniej nie o udowadnianie mi chodzi
rozmawiamy o tym, ze kazdy doswiadczony facet po zastanowieniu bedzie wiedzial, co intrygujacy p. mial na mysli
>I nie mam pojęcia dlaczego Twoje zachowanie miałoby czynić mnie niemęskim?:P
Jakoś nigdy nie postrzegałem kobiecej inicjatywy jako narzucania się. - dlatego nie masz pojecia
tym chcacym byc, a majacym problem z byciem meskim, kobieca inicjatywa nieraz uwlacza
a przypomne, ciagle nie wiemy, jak jest z toba
>Zakładam na siebie niewypracowaną, przygniatam okryciem wierzchnim i żyje w przekonaniu że to wystarczy by koszula się "uleżała":D
Przy czym "uleżała" to stan jaki osiąga wyprasowana koszula po kilku godzinach noszenie przez prawdziwego faceta:D
gdybys mial wyprasowana, moglbys ubierac ja dwa razy
>>barter
Jakaś ukryta opcja niemiecka?:P
jak bede miala ochote na analize moich preferencji politycznych udam sie do dzialu polityka
ale nie bede ukrywac, ze jadam nieraz sznytke chleba, czy kartofle
synonim.net podaje, ze barter to wynagrodzenie w naturze
znow bezpiecznie ideologicznie wrocilismy do sernika;)
>ulizani intelektualnie? to w ogole wchodzi w gre?
Nawet sama to określiłaś:
>nawet jezeli oczekuja, to meskosc polega m.in. na tym,
>zeby sie nie dostosowywac
Wielu facetów ma bardzo konformistyczne poglądy i to takie które z założenia mają się spodobać kobiecie.
Tak jak w tym wątku były wymienione te cechy "nowoczesnej kobiety" - to dokładnie coś takiego, tylko w męskiej wersji,
Taki facet nawet czyta to co mężczyzna przeczytać powinien:P
>to, ze nie myje sie miesiac, pije, bije, czy przeklina to
>zadna meskosc
No to już po mnie:D
Stosujesz "drogę przez negację", ale ja nadal nie wiem co to ta męskość.
Siebie chyba nigdy nie rozważałem pod tym kontem. Jestem jaki jestem i jestem kim jestem - niezależnie od wszystkiego czuje się na tyle męski by nie musieć tego nikomu udowadniać;)
>dobrze, ze mowisz wprost
>pozno, ale jednak
>potem by bylo, ze sie narzucam i bylbys (znow) niemeski ;)
Tylko raz mi się kobieta narzucała, gdy chciała bym był częścią jej haremu. Jakoś nigdy nie postrzegałem kobiecej inicjatywy jako narzucania się. I nie mam pojęcia dlaczego Twoje zachowanie miałoby czynić mnie niemęskim?:P
"znów" - niedługo to uzbiera się na lanie, a nie sernikowe przeprosiny:P
A z koszulami to rzecz jasna był żart, w tej kwestii jestem prawdziwym, 100 a może i 200% twardzielem. Zakładam na siebie niewypracowaną, przygniatam okryciem wierzchnim i żyje w przekonaniu że to wystarczy by koszula się "uleżała":D
Przy czym "uleżała" to stan jaki osiąga wyprasowana koszula po kilku godzinach noszenie przez prawdziwego faceta:D
>barter
Jakaś ukryta opcja niemiecka?:P
Nawet sama to określiłaś:
>nawet jezeli oczekuja, to meskosc polega m.in. na tym,
>zeby sie nie dostosowywac
Wielu facetów ma bardzo konformistyczne poglądy i to takie które z założenia mają się spodobać kobiecie.
Tak jak w tym wątku były wymienione te cechy "nowoczesnej kobiety" - to dokładnie coś takiego, tylko w męskiej wersji,
Taki facet nawet czyta to co mężczyzna przeczytać powinien:P
>to, ze nie myje sie miesiac, pije, bije, czy przeklina to
>zadna meskosc
No to już po mnie:D
Stosujesz "drogę przez negację", ale ja nadal nie wiem co to ta męskość.
Siebie chyba nigdy nie rozważałem pod tym kontem. Jestem jaki jestem i jestem kim jestem - niezależnie od wszystkiego czuje się na tyle męski by nie musieć tego nikomu udowadniać;)
>dobrze, ze mowisz wprost
>pozno, ale jednak
>potem by bylo, ze sie narzucam i bylbys (znow) niemeski ;)
Tylko raz mi się kobieta narzucała, gdy chciała bym był częścią jej haremu. Jakoś nigdy nie postrzegałem kobiecej inicjatywy jako narzucania się. I nie mam pojęcia dlaczego Twoje zachowanie miałoby czynić mnie niemęskim?:P
"znów" - niedługo to uzbiera się na lanie, a nie sernikowe przeprosiny:P
A z koszulami to rzecz jasna był żart, w tej kwestii jestem prawdziwym, 100 a może i 200% twardzielem. Zakładam na siebie niewypracowaną, przygniatam okryciem wierzchnim i żyje w przekonaniu że to wystarczy by koszula się "uleżała":D
Przy czym "uleżała" to stan jaki osiąga wyprasowana koszula po kilku godzinach noszenie przez prawdziwego faceta:D
>barter
Jakaś ukryta opcja niemiecka?:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
>Może pozostańmy przy serniku;)
i od razu podpowiadasz mi dokladnie jaka chalwe lubisz...
kiedys kupilam przyzwoita turecka, czy inna balkanska, w almie
>Też, ale miałem na myśli raczej kwestie intelektualną i emocjonalną.
ulizani intelektualnie? to w ogole wchodzi w gre?
>Teraz kobiety oczekują że będziemy tacy "bułkę w bibułkę" i "bezę należy jeść łyżeczką" a do tego obeznani w tym co mówi Jacyków, Biedroń czy inni, i jeszcze płaczący na Titanicu
nawet jezeli oczekuja, to meskosc polega m.in. na tym, zeby sie nie dostosowywac
>A co jej ujmuje mężczyznom że stają się zniewieściali?
wszystko, przez co niewiescieja
calkowite podporzadkowanie sie, brak pewnosci siebie
to, ze nie myje sie miesiac, pije, bije, czy przeklina to zadna meskosc
>No właśnie ja nie prasuje, zacząłem tamten temat bo liczyłem że znajdzie się jakaś pomocna niewiasta
dobrze, ze mowisz wprost
pozno, ale jednak
potem by bylo, ze sie narzucam i bylbys (znow) niemeski ;)
>ale gdzie tam:p
mozemy rozwazyc jakis barter
i od razu podpowiadasz mi dokladnie jaka chalwe lubisz...
kiedys kupilam przyzwoita turecka, czy inna balkanska, w almie
>Też, ale miałem na myśli raczej kwestie intelektualną i emocjonalną.
ulizani intelektualnie? to w ogole wchodzi w gre?
>Teraz kobiety oczekują że będziemy tacy "bułkę w bibułkę" i "bezę należy jeść łyżeczką" a do tego obeznani w tym co mówi Jacyków, Biedroń czy inni, i jeszcze płaczący na Titanicu
nawet jezeli oczekuja, to meskosc polega m.in. na tym, zeby sie nie dostosowywac
>A co jej ujmuje mężczyznom że stają się zniewieściali?
wszystko, przez co niewiescieja
calkowite podporzadkowanie sie, brak pewnosci siebie
to, ze nie myje sie miesiac, pije, bije, czy przeklina to zadna meskosc
>No właśnie ja nie prasuje, zacząłem tamten temat bo liczyłem że znajdzie się jakaś pomocna niewiasta
dobrze, ze mowisz wprost
pozno, ale jednak
potem by bylo, ze sie narzucam i bylbys (znow) niemeski ;)
>ale gdzie tam:p
mozemy rozwazyc jakis barter
>chcialam najwyzej troche dokuczyc
I dokładnie tak to odebrałem, stąd moja reakcja. A temat dziwnie wyewoluował. Może pozostańmy przy serniku;)
Chałwę lubię tą z Tesco, najtańszą, "ich" produkcji - jest bardziej puszysta i krucha.
Nie lubię takich twardych, jak Koska, czy Wedla.
>wydepilowanymi ?
Też, ale miałem na myśli raczej kwestie intelektualną i emocjonalną.
Teraz kobiety oczekują że będziemy tacy "bułkę w bibułkę" i "bezę należy jeść łyżeczką" a do tego obeznani w tym co mówi Jacyków, Biedroń czy inni, i jeszcze płaczący na Titanicu:P
Nie ma już miejsca na takich facetów, co przychodzą do domu, wbijają topór w stół i żądają pieczystego - i to z wykrzyknikiem;)
>to, ze ty prasujesz, a ja zmieniam zarowke nikomu nie
>ujmuje jego plciowosci
A co jej ujmuje mężczyznom że stają się zniewieściali?
No właśnie ja nie prasuje, zacząłem tamten temat bo liczyłem że znajdzie się jakaś pomocna niewiasta, ale gdzie tam:p
Ja tylko gotuje i piekę - ale to ma podłoże praktyczne, lubię jeść na co mam ochotę:)
I dokładnie tak to odebrałem, stąd moja reakcja. A temat dziwnie wyewoluował. Może pozostańmy przy serniku;)
Chałwę lubię tą z Tesco, najtańszą, "ich" produkcji - jest bardziej puszysta i krucha.
Nie lubię takich twardych, jak Koska, czy Wedla.
>wydepilowanymi ?
Też, ale miałem na myśli raczej kwestie intelektualną i emocjonalną.
Teraz kobiety oczekują że będziemy tacy "bułkę w bibułkę" i "bezę należy jeść łyżeczką" a do tego obeznani w tym co mówi Jacyków, Biedroń czy inni, i jeszcze płaczący na Titanicu:P
Nie ma już miejsca na takich facetów, co przychodzą do domu, wbijają topór w stół i żądają pieczystego - i to z wykrzyknikiem;)
>to, ze ty prasujesz, a ja zmieniam zarowke nikomu nie
>ujmuje jego plciowosci
A co jej ujmuje mężczyznom że stają się zniewieściali?
No właśnie ja nie prasuje, zacząłem tamten temat bo liczyłem że znajdzie się jakaś pomocna niewiasta, ale gdzie tam:p
Ja tylko gotuje i piekę - ale to ma podłoże praktyczne, lubię jeść na co mam ochotę:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
>Nie chodziło o brak doświadczenia ale o nieobecność na forum mężczyzny.
odnosilam sie do wypowiedzi intrygujacego p., o mezczyznie doswiadczonym
bardzo nie lubie wyrywania z kontekstu
zlosliwosci takiej, o jaka mnie oskarzyles, nie uznaje za zla
nie uwazam, zebym ciebie obrazila, chcialam najwyzej troche dokuczyc
>Ja się łatwo nie obrażam - chociaż bardzo lubię wytknąć komuś gdy obrazić mnie się stara. No przynajmniej tym u których istnieje szansa poprawy
nie odczuwam checi poprawy, ani troche, wiec szansa nikla
pozostaja mi jedynie slodycze
sernik jestem w stanie zrobic, chociaz mozna tez kupic niezlej jakosci
z chalwa coraz gorzej, chociaz nia gardze
>Faceci zniewieściali są przez presje kobiet by być bardziej ulizanymi.
wydepilowanymi ?
nie moja sprawa jest to, jaki facet jest w zwiazku z konkretna kobieta, jezeli obojgu to odpowiada
ale na co dzien przykro obcowac ze zniewiescialymi kawalerami/nieskonkubinowanymi
>A z drugiej strony kobiety stają się coraz twardsze, by nie powiedzieć "męskie", więc zmienia się też punkt odniesienia.
to, ze ty prasujesz, a ja zmieniam zarowke nikomu nie ujmuje jego plciowosci
odnosilam sie do wypowiedzi intrygujacego p., o mezczyznie doswiadczonym
bardzo nie lubie wyrywania z kontekstu
zlosliwosci takiej, o jaka mnie oskarzyles, nie uznaje za zla
nie uwazam, zebym ciebie obrazila, chcialam najwyzej troche dokuczyc
>Ja się łatwo nie obrażam - chociaż bardzo lubię wytknąć komuś gdy obrazić mnie się stara. No przynajmniej tym u których istnieje szansa poprawy
nie odczuwam checi poprawy, ani troche, wiec szansa nikla
pozostaja mi jedynie slodycze
sernik jestem w stanie zrobic, chociaz mozna tez kupic niezlej jakosci
z chalwa coraz gorzej, chociaz nia gardze
>Faceci zniewieściali są przez presje kobiet by być bardziej ulizanymi.
wydepilowanymi ?
nie moja sprawa jest to, jaki facet jest w zwiazku z konkretna kobieta, jezeli obojgu to odpowiada
ale na co dzien przykro obcowac ze zniewiescialymi kawalerami/nieskonkubinowanymi
>A z drugiej strony kobiety stają się coraz twardsze, by nie powiedzieć "męskie", więc zmienia się też punkt odniesienia.
to, ze ty prasujesz, a ja zmieniam zarowke nikomu nie ujmuje jego plciowosci
Nie chodziło o brak doświadczenia ale o nieobecność na forum mężczyzny.
Faceci zniewieściali są przez presje kobiet by być bardziej ulizanymi. A z drugiej strony kobiety stają się coraz twardsze, by nie powiedzieć "męskie", więc zmienia się też punkt odniesienia.
Drugie zadośćuczynienie może być w chałwie, równie przeze mnie uwielbianej;)
Ale Ty szybka do przepraszania jesteś.
I niech Ci nie będzie tak przykro, bo będę miał wyrzuty sumienia;)
Ja się łatwo nie obrażam - chociaż bardzo lubię wytknąć komuś gdy obrazić mnie się stara. No przynajmniej tym u których istnieje szansa poprawy, bo na trolla szkoda czasu;)
Faceci zniewieściali są przez presje kobiet by być bardziej ulizanymi. A z drugiej strony kobiety stają się coraz twardsze, by nie powiedzieć "męskie", więc zmienia się też punkt odniesienia.
Drugie zadośćuczynienie może być w chałwie, równie przeze mnie uwielbianej;)
Ale Ty szybka do przepraszania jesteś.
I niech Ci nie będzie tak przykro, bo będę miał wyrzuty sumienia;)
Ja się łatwo nie obrażam - chociaż bardzo lubię wytknąć komuś gdy obrazić mnie się stara. No przynajmniej tym u których istnieje szansa poprawy, bo na trolla szkoda czasu;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
>I kogo jak kogo, ale Ciebie o takie czyny na mojej męskości bym nie podejrzewam:P
napisalam: nie wiem czy doswiadczony, wiec jest szansa, ze mozna uznac, jakby nie bylo zadnego
amputowalam twoja meskosc zywklym dopuszczeniem ewentualnosci, ze mozesz byc niedoswiadczony?
czesto kobiety lubia niedoswiadczenie
jednak coraz bardziej brak nam niezniewiescialych facetow, wiec jezeli urazilo to twoja meskosc, to bardzo mi przykro
podwojne zadoscuczynienie w naturze (serniku)?
napisalam: nie wiem czy doswiadczony, wiec jest szansa, ze mozna uznac, jakby nie bylo zadnego
amputowalam twoja meskosc zywklym dopuszczeniem ewentualnosci, ze mozesz byc niedoswiadczony?
czesto kobiety lubia niedoswiadczenie
jednak coraz bardziej brak nam niezniewiescialych facetow, wiec jezeli urazilo to twoja meskosc, to bardzo mi przykro
podwojne zadoscuczynienie w naturze (serniku)?
>facet byl tutaj chyba tylko jeden (...) jakby nie bylo zadnego
>innych mozliwosci nawet nie bede tobie imputowac :)
No tam, raczej nie o imputowanie chodzi a o amputowanie:P
I kogo jak kogo, ale Ciebie o takie czyny na mojej męskości bym nie podejrzewam:P
>innych mozliwosci nawet nie bede tobie imputowac :)
No tam, raczej nie o imputowanie chodzi a o amputowanie:P
I kogo jak kogo, ale Ciebie o takie czyny na mojej męskości bym nie podejrzewam:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
>Ten kto pyta:P
"facet byl tutaj chyba tylko jeden, wiec moglbys byc bardziej precyzyjny
nie wiem czy doswiadczony, wiec jest szansa, ze mozna uznac, jakby nie bylo zadnego"
to bylo zlosliwe?
delikatnie zarzucony szowinizm cie ruszyl gdzies, kiedys, przeprosilam
ale zeby dopuszczenie ewentualnosci, ze jestes niedoswiadczonym facetem bylo zlosliwe?
sam intrygujacy p. napisal "po zastanowieniu każdy doświadczony facet będzie wiedział co miałem na myśli"
uznajac za oczywiste, to co intrygujacy p. mial na mysli, uznam, ze nie zastanowiles sie
innych mozliwosci nawet nie bede tobie imputowac :)
nie zlosliwczyni
to teraz modne :)
"facet byl tutaj chyba tylko jeden, wiec moglbys byc bardziej precyzyjny
nie wiem czy doswiadczony, wiec jest szansa, ze mozna uznac, jakby nie bylo zadnego"
to bylo zlosliwe?
delikatnie zarzucony szowinizm cie ruszyl gdzies, kiedys, przeprosilam
ale zeby dopuszczenie ewentualnosci, ze jestes niedoswiadczonym facetem bylo zlosliwe?
sam intrygujacy p. napisal "po zastanowieniu każdy doświadczony facet będzie wiedział co miałem na myśli"
uznajac za oczywiste, to co intrygujacy p. mial na mysli, uznam, ze nie zastanowiles sie
innych mozliwosci nawet nie bede tobie imputowac :)
nie zlosliwczyni
to teraz modne :)
Złośliwiec:P
Facet na tyle doświadczony by wiedzieć że ludzie mają różne doświadczenia i lepiej zapytać niż się pomylić. Kobiety też są różne, więc nadal domagam się doprecyzowania o co chodziło autorowi w przypadku tego jednego sformułowania.
Facet na tyle doświadczony by wiedzieć że ludzie mają różne doświadczenia i lepiej zapytać niż się pomylić. Kobiety też są różne, więc nadal domagam się doprecyzowania o co chodziło autorowi w przypadku tego jednego sformułowania.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Te wyższe zarobki to feministyczny mit, nie ma żadnych rzetelnych badań na ten temat.
Inna kwestia, że te same stanowiska nie oznaczają takich samych obowiązków, takiej samej wydajności, czy umiejętności negocjacyjnych;)
Z tym 2 punktem się zgadzam - ogólnie w Polsce mało się zarabia, większość pracuje za tyle, że nie da się za to wyżyć. Jesteśmy magikami bo nam się udaje:P
W takiej sytuacji jak dzieci i kredyty do spłacenia to i mężczyzna oczekuje że kobieta będzie pracowała. Tylko nie chodziło o taką sytuację, ale o punkt na liście wymagań którego niespełnienie oznacza skreślenie człowieka.
Facet rozumie że kobieta nie ma pracy teraz, ale może ją w każdej chwili znaleźć. Kobieta na faceta bez pracy patrzy jak na nieudacznika, które nie miał jej nigdy i nigdy mieć nie będzie.
Wiem że kobieta ma zakodowane budowanie gniazda, czy poszukiwanie mężczyzny który będzie przynosił pokarm do gniazda gdy ona będzie brzemienna, dlatego napisałem że to nie ocena wartościująca, a fakt.
Ten argument miał tylko na celu odpowiedź na pytanie o to jak ambicja wpływa na poszukiwanie miłości. I jak się wzajemnie postrzegamy, jakie mamy oczekiwania, a co jesteśmy w stanie zaakceptować.
I dużo łatwiej facetowi zaakceptować kobietę niezbyt urodziwą niż kobiecie faceta chwilowo bez pracy.
A co więcej, ten pierwszy fakt postrzegany jest jako męska wada, a ten drugi jako kobieca cnota;) I to w XXI wieku:P
Może inaczej, czy gdyby ta kobieta miała dobrą pracę, dającą jej dość by móc utrzymać całą rodzinę i jeszcze odrobinę odłożyć, to czy byłaby w stanie zaakceptować faceta który nigdy nie będzie pracować?:)
Inna kwestia, że te same stanowiska nie oznaczają takich samych obowiązków, takiej samej wydajności, czy umiejętności negocjacyjnych;)
Z tym 2 punktem się zgadzam - ogólnie w Polsce mało się zarabia, większość pracuje za tyle, że nie da się za to wyżyć. Jesteśmy magikami bo nam się udaje:P
W takiej sytuacji jak dzieci i kredyty do spłacenia to i mężczyzna oczekuje że kobieta będzie pracowała. Tylko nie chodziło o taką sytuację, ale o punkt na liście wymagań którego niespełnienie oznacza skreślenie człowieka.
Facet rozumie że kobieta nie ma pracy teraz, ale może ją w każdej chwili znaleźć. Kobieta na faceta bez pracy patrzy jak na nieudacznika, które nie miał jej nigdy i nigdy mieć nie będzie.
Wiem że kobieta ma zakodowane budowanie gniazda, czy poszukiwanie mężczyzny który będzie przynosił pokarm do gniazda gdy ona będzie brzemienna, dlatego napisałem że to nie ocena wartościująca, a fakt.
Ten argument miał tylko na celu odpowiedź na pytanie o to jak ambicja wpływa na poszukiwanie miłości. I jak się wzajemnie postrzegamy, jakie mamy oczekiwania, a co jesteśmy w stanie zaakceptować.
I dużo łatwiej facetowi zaakceptować kobietę niezbyt urodziwą niż kobiecie faceta chwilowo bez pracy.
A co więcej, ten pierwszy fakt postrzegany jest jako męska wada, a ten drugi jako kobieca cnota;) I to w XXI wieku:P
Może inaczej, czy gdyby ta kobieta miała dobrą pracę, dającą jej dość by móc utrzymać całą rodzinę i jeszcze odrobinę odłożyć, to czy byłaby w stanie zaakceptować faceta który nigdy nie będzie pracować?:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
intrygujący-
nie przesadzaj--w potoku złośliwych piranii
i złota rybka może się odezwac
aj nie kumasz...
moim zd wszędzie możesz znaleźć--w sklepie spożywczym,na siłowni,w bublio..w parku,moze ne ciebie wjechać rowerem i możesz ja wtedy nawet brzydko nazwac-wiec uważny bądź!
skad my możemy wiedzieć -gdzie twoja pani jest?
one nie siedza w jednym miejscu 24 na dobe
nie przesadzaj--w potoku złośliwych piranii
i złota rybka może się odezwac
aj nie kumasz...
moim zd wszędzie możesz znaleźć--w sklepie spożywczym,na siłowni,w bublio..w parku,moze ne ciebie wjechać rowerem i możesz ja wtedy nawet brzydko nazwac-wiec uważny bądź!
skad my możemy wiedzieć -gdzie twoja pani jest?
one nie siedza w jednym miejscu 24 na dobe
> nie chcę dyskutować tutaj na temat tego jakich słów użyłem bo nie to miało być celem wątku, a sądzę że po zastanowieniu każdy doświadczony facet będzie wiedział co miałem na myśli
facet byl tutaj chyba tylko jeden, wiec moglbys byc bardziej precyzyjny
nie wiem czy doswiadczony, wiec jest szansa, ze mozna uznac, jakby nie bylo zadnego
facet byl tutaj chyba tylko jeden, wiec moglbys byc bardziej precyzyjny
nie wiem czy doswiadczony, wiec jest szansa, ze mozna uznac, jakby nie bylo zadnego
witajcie, dzięki wielkie za szeroki odzew. Może na wstępie od razu napiszę że, nie chcę dyskutować tutaj na temat tego jakich słów użyłem bo nie to miało być celem wątku, a sądzę że po zastanowieniu każdy doświadczony facet będzie wiedział co miałem na myśli. Nie deprymują mnie również negatywy, może dlatego że nie jestem wyjadaczem forumowym - to nie jest moją pasją. Ale wracając do sedna sprawy niewątpliwie miejsc przebywania interesujących kobiet można rzeczywiście ogólnie wymieniać sporo, jednak myślałem że padną tutaj konkretne miejsca gdzie szczególnie warto przebywać. Szkoda mi czasu na rajdy po lokalach. Kobiety z pewnością mają swoje ulubione miejsca przesiadywania po tym jak już uporają się ze wszystkimi ważnymi sprawami. Co jak co ale do kobiety to trzeba osobiście a nie przez forum.
Anty. Po pierwsze mężczyźni więcej zarabiają od kobiet, jakoś tak się dzieje. nawet zajmując te same stanowiska.
Po 2 jak pojawiają się dzieci, to trzeba je nakarmić a z jednej średniej nawet pensji jest to nie możliwe. Patrząc np na dodatkowe koszty typu spłata kredytu albo wynajmu.
Kobieta po prostu patrzy szerzej na pewne sprawy.
Ma zakodowane budowanie gniazda już w genach.
Po 2 jak pojawiają się dzieci, to trzeba je nakarmić a z jednej średniej nawet pensji jest to nie możliwe. Patrząc np na dodatkowe koszty typu spłata kredytu albo wynajmu.
Kobieta po prostu patrzy szerzej na pewne sprawy.
Ma zakodowane budowanie gniazda już w genach.