Widok
z Gdanska znam tylko "dobrego"Deringa,on pracuje w Wojewodzkim.mialam z nim przyjemnosc i osobiscie nie polece ale opinie o nim podobno kraza dobre.jesli chdzi o szpital Wojewodzki to polecam ale jesli nie masz komplikacji w ciazy,ja mialam wskazania do cesarki a tam nie chcieli mi zrobic bo stwierdzili ze u nich kobiety taki porod maja naturalny.maj swoje zasady i ciezko przekonac ordynatora
Ja rodziłam pod koniec maja w Wojewódzkim i mój poród zakończył sie cesarką i była to 6 cesarka tego dnia, więc jednak w Wojewódzkim robią cesarki. Z wojewódzkiego prywatnie przyjmuje Fiutowski (świetny lekarz i bardzo sympatyczny, szczerze polecam), dr Kardzis (kobieta, podobno dobra robiłam u niej tylko USG) i dr Zygmuntowicz.
Polecam dr Hannę Olszewską, jest młoda i ambitna, ma świetne podejście do pacjentki i bardzo dobrze wyposażony gabinet. Prywatnie przyjmuje we Wrzeszczu ale wydaje mi się, że również w szpitalu na Klinicznej, choć nie jestem tego pewna na 100 %. Dostaje liczne nagrody i wyróżnienia. Polecam z czystym sumieniem !!
strona int. gab. : www.pro-femina.com
strona int. gab. : www.pro-femina.com
Ja mam super hiper ginekologa tylko, że z Gdyni. Pan Bednarz, ma super sprzęt, łącznie z monitorem, w którym można wszystko zobaczyć, może to trochę dziwne ale on jest super. Prowadził całą ciążę mojej siostry. Teraz robi także takie badanie( nie pamiętam jak to badanie się nazywa), które bardzo szybko odkrywa komórki rakowe, warto się wybrać do niego choćby na kontrolę.
KarMar napisał(a):
> Ja rodziłam pod koniec maja w Wojewódzkim i mój poród zakończył
> sie cesarką i była to 6 cesarka tego dnia, więc jednak w
> Wojewódzkim robią cesarki. Z wojewódzkiego prywatnie przyjmuje
> Fiutowski (świetny lekarz i bardzo sympatyczny, szczerze
> polecam), dr Kardzis (kobieta, podobno dobra robiłam u niej
> tylko USG) i dr Zygmuntowicz.
nie twierdze ze nie robia w ogole cesarek,tylko w moim przypadku i moimi komplikacjami nie robia.mialam przez cala ciaze ulozenie posladkowe malej i kazdy lekarz byl zdania ze pierworodki maja cesarki i powinny(nawet Dearing,u ktorego bylam na pryw wizycie tak twierdzil-pracujac w Wojewodzkim ale jak sam mnie poinformowal w tym szpitalu panuja inne zasady).w takich przypadkach jak moj mecza kobiety az same urodza a jesli cos bedzie nie tak "po drodze"to wtedy cesarka.moja Zuzia byla jeszcze do tego owinieta 2 razy pepowina (ukrywali to do konca i moja intuicja mnie uratowala)i nadal nie kwalifikowalam sie ich zdaniem do cesarki.udalo sie zakonczyc cesarka ale tylko... hmmm tak to juz jest niestety-po znajomosci
> Ja rodziłam pod koniec maja w Wojewódzkim i mój poród zakończył
> sie cesarką i była to 6 cesarka tego dnia, więc jednak w
> Wojewódzkim robią cesarki. Z wojewódzkiego prywatnie przyjmuje
> Fiutowski (świetny lekarz i bardzo sympatyczny, szczerze
> polecam), dr Kardzis (kobieta, podobno dobra robiłam u niej
> tylko USG) i dr Zygmuntowicz.
nie twierdze ze nie robia w ogole cesarek,tylko w moim przypadku i moimi komplikacjami nie robia.mialam przez cala ciaze ulozenie posladkowe malej i kazdy lekarz byl zdania ze pierworodki maja cesarki i powinny(nawet Dearing,u ktorego bylam na pryw wizycie tak twierdzil-pracujac w Wojewodzkim ale jak sam mnie poinformowal w tym szpitalu panuja inne zasady).w takich przypadkach jak moj mecza kobiety az same urodza a jesli cos bedzie nie tak "po drodze"to wtedy cesarka.moja Zuzia byla jeszcze do tego owinieta 2 razy pepowina (ukrywali to do konca i moja intuicja mnie uratowala)i nadal nie kwalifikowalam sie ich zdaniem do cesarki.udalo sie zakonczyc cesarka ale tylko... hmmm tak to juz jest niestety-po znajomosci
a co się stało ,że zmieniłaś zdanie?/
Ja zawdzięczam mu wiele. Chodziłam z 5 cm guzem jejniika i mój poprzedni lekarz nawet go nie zauważył a Doering super mnie pokierował i zdiagnozował. Teraz chodze do innego lekarza bo mam bliżej tak co 3 miesiące i do niego raz na pół roku na kontrolę. Jestem zadowolona choć za każdym razem mam wrażenie,że mnie nie pamieta. Ale w końcu tylu pacjentów przyjmuje i wiem z doświadczenia ,że nie wszystkich się kojarzy:))
Ja zawdzięczam mu wiele. Chodziłam z 5 cm guzem jejniika i mój poprzedni lekarz nawet go nie zauważył a Doering super mnie pokierował i zdiagnozował. Teraz chodze do innego lekarza bo mam bliżej tak co 3 miesiące i do niego raz na pół roku na kontrolę. Jestem zadowolona choć za każdym razem mam wrażenie,że mnie nie pamieta. Ale w końcu tylu pacjentów przyjmuje i wiem z doświadczenia ,że nie wszystkich się kojarzy:))
oj,za duzo pisania.lekarzem jest bardzo dobrym ale lezac na patologi dowiedzialam sie od jego pacjentek duzo niemilych histori.pozniej sama sie przekonalam jak mnie potraktowal gdy miala pierwsza probe wywolania porodu.i jeszcze moja sasiadka ktora poronila miala z nim doczynienia i bylam w szoku jak mi opowiedziala jaki z niego cham.facet rzuca takie teksty ze glowa boli ale moze tylko wtedy jak mam zly dzien.mowia tez o nim:psychopata.no ale nadal twierdze ze lekarzem jest dobrym
ja przez cala ciaze chodzialm do innego ktory tez mialam wrazenie ze mnie nie pamieta,choc bylam u niego co 2 tyg:)
Bierzynski.ale rowniez dobry lekarz
ja przez cala ciaze chodzialm do innego ktory tez mialam wrazenie ze mnie nie pamieta,choc bylam u niego co 2 tyg:)
Bierzynski.ale rowniez dobry lekarz
Doering jest świetny, ale trzeba mieć mocną psychikę, żeby go wytrzymać. kiedy diagnozowal mi obumarla ciaze puszczal teksty nie do przyjecia. chyba uwaza to za zabawne. no ale kazdy ma swoj styl, lekarz z niego dobry.
wizyta u pani olszewskiej kosztuje 100 zł. w cenie jest usg i cytologia. ja mialam bardzo powazne problemy, super sie mna zajela w szpitalu, zrobila zabieg, mimo ze to nie jej oddzial, jak delikatnie zapytalam, czy oczekuje jakiegos rewanzu, zarzekala sie ze nie wchodzi w gre - a zasugerowalam, bo znalazlam w necie opinie, ze birze lapowki i okazalo sie, ze to kompletna bzdura
wizyta u pani olszewskiej kosztuje 100 zł. w cenie jest usg i cytologia. ja mialam bardzo powazne problemy, super sie mna zajela w szpitalu, zrobila zabieg, mimo ze to nie jej oddzial, jak delikatnie zapytalam, czy oczekuje jakiegos rewanzu, zarzekala sie ze nie wchodzi w gre - a zasugerowalam, bo znalazlam w necie opinie, ze birze lapowki i okazalo sie, ze to kompletna bzdura
a czy ktoś zna dr piotra Minowskiego, jest ginekologiem - endokrynologiem, jestem u niego pod kontrola w MEDICOVERZE, bo dopiero do ciązy sie przygotowuję,
on mi przepisał Bromergon na obniżenie prolaktyny, letrox na nadczynnośc tarczycy, luteinęi na obniżenie cisnienia Dopegyt. Kwas foliowy tez łykam
on mi przepisał Bromergon na obniżenie prolaktyny, letrox na nadczynnośc tarczycy, luteinęi na obniżenie cisnienia Dopegyt. Kwas foliowy tez łykam
ja po bromrgonie źle się czułam tylko 1 dzień, teraz nie narzekam. Ale chyba trochę mi się woda zatrzymuje w organiźmie, bo mi nogi puchły, chociaż były tkie upały i od tego też mogły puchnąć. Jesli chodzi o jedzenie, to żaden problem. Wiem, że bromergon, będe jedła do 20 tyg. ciązy aby nie poronić. bo moja prolaktyna jest tak wysoka, że jest takieryzyko