Widok
Mam nadzieję, że prognoza odnośnie trudności 4 punktu się niesprawdzi. W Kościerzynie było z nim bowiem sporo problemu a błądzenie w nocy i swoista bezradność mogą zniechęcić do dalszej wędrówki. Poza tym kiedy już wkońcu trafi się do owego - trudnego punktu i jeżeli spotkamy tam miłą obsługę wówczas tym bardziej może odechcieć się ponoszenie dalszego trudu.
Ja jednak staram się w miarę szybko opuszczać każdy punkt. Łatwo bowiem policzyć, że przy założeniu pokonania całej trasy, przez poświęcenie na każdym PK zaledwie 4 minut tracimy całą godzinę w ostatecznym rozrachunku.
Niemniej chociażby gorąca herbata na PK4 będzie niezwykle mile widziana przez utrudzonych piechurów i spotka się z wielką wdziecznością dla obsługi. A tak naprawdę nawet dobre słowo i uśmiech są niezwykle cenne i potrzebne. Pozdrawiam!
Ja jednak staram się w miarę szybko opuszczać każdy punkt. Łatwo bowiem policzyć, że przy założeniu pokonania całej trasy, przez poświęcenie na każdym PK zaledwie 4 minut tracimy całą godzinę w ostatecznym rozrachunku.
Niemniej chociażby gorąca herbata na PK4 będzie niezwykle mile widziana przez utrudzonych piechurów i spotka się z wielką wdziecznością dla obsługi. A tak naprawdę nawet dobre słowo i uśmiech są niezwykle cenne i potrzebne. Pozdrawiam!
dominik napisał(a):
A tak naprawdę nawet dobre słowo i
> uśmiech są niezwykle cenne i potrzebne. Pozdrawiam!
Potwierdzam - niektóre PK są bardzo "oschłe, niemrawe, niesympatyczne". Ale PK 4 z bytowskiego pamiętam, na bagnie, zapalone świeczki i uśmiechnięte pekacztery-wianki :-)
Zapowiada się zatem, że przymajniej na jedynm PK będzie miło.
A tak naprawdę nawet dobre słowo i
> uśmiech są niezwykle cenne i potrzebne. Pozdrawiam!
Potwierdzam - niektóre PK są bardzo "oschłe, niemrawe, niesympatyczne". Ale PK 4 z bytowskiego pamiętam, na bagnie, zapalone świeczki i uśmiechnięte pekacztery-wianki :-)
Zapowiada się zatem, że przymajniej na jedynm PK będzie miło.
ma_rysia napisał(a):
> nawet radio mialysmy, ale cicho gralo, zeby nie bylo za latwo
> do nas trafic :P zreszta echo mogloby mylic... zobaczymy co
> bedzie w tym roku :)
Radio musi grać odpowiedni głośno. Będzie wiadomo, gdzie jest czekolada. Tylko do głośnika trzeba dostawić tubkę kierunkową, aby nie dźwięki nie rozchodziły się na boki, a w kierunku spodziewanego najścia czekoladożerców ;-)
> nawet radio mialysmy, ale cicho gralo, zeby nie bylo za latwo
> do nas trafic :P zreszta echo mogloby mylic... zobaczymy co
> bedzie w tym roku :)
Radio musi grać odpowiedni głośno. Będzie wiadomo, gdzie jest czekolada. Tylko do głośnika trzeba dostawić tubkę kierunkową, aby nie dźwięki nie rozchodziły się na boki, a w kierunku spodziewanego najścia czekoladożerców ;-)