Widok
Chory tekst z dzisiejszego polskiego
Wprowadzenie
Dorota cos nuci, ja jej pytam, co ona spiewa. Ona mowi slowa, nie moge sobie jednak przypomniec, prosze zeby zanucila.
Sukces - wiem co spiewala.
Rozwiniecie
Za chwile hanka odwraca sie i pyta:
-Lenia, kto napisal "Piosenke o koncu swiata"?
ja, nie w temacie:
- nie wiem... a zanuć?...
Zakonczenie
Podsumowujac, mozna powiedziec, ze wrodzone roztrzepanie oraz rozkojarzenie nie pozwolilo mi nalezycie skupic mysli na wypowiedzi moje koleaznki, a niedokladny tytul ("piosenka" zamiast "piosnka") jeszcze dodatkowo wprowadzily mnie w blad.
I jeszcze chce dodac, ze winny nie zawsze sie tlumaczy!!!
Dorota cos nuci, ja jej pytam, co ona spiewa. Ona mowi slowa, nie moge sobie jednak przypomniec, prosze zeby zanucila.
Sukces - wiem co spiewala.
Rozwiniecie
Za chwile hanka odwraca sie i pyta:
-Lenia, kto napisal "Piosenke o koncu swiata"?
ja, nie w temacie:
- nie wiem... a zanuć?...
Zakonczenie
Podsumowujac, mozna powiedziec, ze wrodzone roztrzepanie oraz rozkojarzenie nie pozwolilo mi nalezycie skupic mysli na wypowiedzi moje koleaznki, a niedokladny tytul ("piosenka" zamiast "piosnka") jeszcze dodatkowo wprowadzily mnie w blad.
I jeszcze chce dodac, ze winny nie zawsze sie tlumaczy!!!
Inny chory tekst niedawny, z polskiego rowniez.
Przerabiamy wiersz jakiegos poety XXlecia miedzywojennego.
Kobieta pomaga interpretowac.
- Kiedy mowimy "rownina", co widzimy?
Washka, zlosliwie:
- Klate Lennonki!!!
Kobieta, nieswiadoma naszego odkrycia, kontynuuje:
- Rownina bezkresna, plaska.... z jednym czarnym drzewem posrodku... drzewo z czarnego dymu...
Ha ha ha. Kto tam widzial jakies drzewo, niech sie zglosi:)
Kobieta pomaga interpretowac.
- Kiedy mowimy "rownina", co widzimy?
Washka, zlosliwie:
- Klate Lennonki!!!
Kobieta, nieswiadoma naszego odkrycia, kontynuuje:
- Rownina bezkresna, plaska.... z jednym czarnym drzewem posrodku... drzewo z czarnego dymu...
Ha ha ha. Kto tam widzial jakies drzewo, niech sie zglosi:)
Poziomka
kazdy ma swoja gwiazde co mu wskazuje droge, moja mi pewnie przygasla bo drogi znalezc nie moge, zgubilam wlasciwa sciezke, nie byla ni prosta ni latwa, chyba nie ma nikogo kto by moj los odgmatwal, lecz jakos sobie poradze, zycie leniwie wciaz plynie, czy czasem mnie mozesz wysluchac w trudnej i ciezkiej godzinie?
Nirvana
Nirvano dzięki za pozdrowienia, chyba wyczerpaliśmy niestety już temacik, a szkoda.
A jak patrzysz na czas? Wracasz często myślami w przeszłość, do chwil które były tymi, kiedy stawałaś na szczycie swoich marzeń? Czy biegniesz raczej w przyszłość, planujesz to, co ma się zrealizować. A może poprostu czerpiesz radość, z każdej sekundy teraźniejszości.
A jak patrzysz na czas? Wracasz często myślami w przeszłość, do chwil które były tymi, kiedy stawałaś na szczycie swoich marzeń? Czy biegniesz raczej w przyszłość, planujesz to, co ma się zrealizować. A może poprostu czerpiesz radość, z każdej sekundy teraźniejszości.