Widok
hrabino chyba pomyliłaś imprezy !!!
Bo od kiedy na weselu "donosi się szkło" ???
Jak się idzie na wesele to zwraca się uwagę na pewne rzeczy np na szkło,sztućce,talerze...a w ogóle to trzeba było zamówić poczwórne krycie i wtedy hrabina miała by 4 czyste kieliszki, tylko wtedy też pewnie "gdzieś" by się zapodziały...
Bo od kiedy na weselu "donosi się szkło" ???
Jak się idzie na wesele to zwraca się uwagę na pewne rzeczy np na szkło,sztućce,talerze...a w ogóle to trzeba było zamówić poczwórne krycie i wtedy hrabina miała by 4 czyste kieliszki, tylko wtedy też pewnie "gdzieś" by się zapodziały...
Anniki,
jesli moge cos poradzic.. jesli nie jestes do konca przekonana, to szukaj dalej i najwyzej przeloz termin, bo naprawde to jest jedyny taki dzien.. a szkoda, zeby obcy ludzie - czyli obsluga itp mieli Ci go popsuc.. niestety w 4porach jest zbyt duze prawdopodobienstwo, ze tak wlasnie sie stanie..
ja bylam na weselu w lukullusie - inny standard wnetrza, oczywiscie, ale jedzenie bardzo dobre, obsluga uwija sie tak, ze az milo patrzec, wszyscy sa bardzo mili i mozna liczyc na rabat, jak chcesz robic spore wesele.. poza tym wlasciciel jest tam do samego konca i pilnuje kuchni itp.. jest bardzo uczciwy i odpowiedzialny.. osobiscie polecam..
swietne jedzenie jest rowniez w malinowym dworze.. tylko tam niestety nie ma za bardzo gdzie tanczyc.. ale miejsce fajnie i jedzonko pyszne :)
pozdrawiam,
jesli moge cos poradzic.. jesli nie jestes do konca przekonana, to szukaj dalej i najwyzej przeloz termin, bo naprawde to jest jedyny taki dzien.. a szkoda, zeby obcy ludzie - czyli obsluga itp mieli Ci go popsuc.. niestety w 4porach jest zbyt duze prawdopodobienstwo, ze tak wlasnie sie stanie..
ja bylam na weselu w lukullusie - inny standard wnetrza, oczywiscie, ale jedzenie bardzo dobre, obsluga uwija sie tak, ze az milo patrzec, wszyscy sa bardzo mili i mozna liczyc na rabat, jak chcesz robic spore wesele.. poza tym wlasciciel jest tam do samego konca i pilnuje kuchni itp.. jest bardzo uczciwy i odpowiedzialny.. osobiscie polecam..
swietne jedzenie jest rowniez w malinowym dworze.. tylko tam niestety nie ma za bardzo gdzie tanczyc.. ale miejsce fajnie i jedzonko pyszne :)
pozdrawiam,
Cześć dziewczyny :))
ja też jestem tu nowa i szczerze mówiąc dzięki Wam przyspieszyłam trochę tempo przygotowań. Zaręczyliśmy się 2 m-ce temu i uważaliśmy, że na wszystko mamy czas ;)) po czytaniu wielu postów na forum trochę zmobilizowałam narzeczonego do podjęcia jakiś kroków. Tak więc miałam po pierwszej selekcji 3 miejscówki - Bartan i Orle w Sobieszewie oraz 4 pory roku w straszynie. Tak więc oba obiekty w sobieszewie odpadły ze względu na małe sale (orle troche wieksze, ale z zewnątrz budynek trochę straszy ;) ), zajechaliśmy do 4 pór roku i sala wraz z widokiem na ogród po prostu nas oczarowała :))) Cena też nie jest aż tak wygórowana jak np. w Bartanie... Niestety wszystkie terminy aż do października 2009 są w 4 porach zarezerwowane więc wzięliśmy pierwszy wolny, czyli 3 październik 2009 no i nie dają apartamentu dla nowożeńców w cenie ... (marzyłam o sierpniu, ale rzeczywistość jest nieubłagana ;) ). Okazało się, że moja mama była 2 razy na obiedzie w 4 porach i podobno bez rewelacji, ale sala rzeczywiście jest niczego sobie. Trochę się teraz martwie po przeczytaniu niektórych opinii, że oszukują na alkoholu i że obsługa na czas nie reaguje, ale szczerze mówiąc nie mamy wyjścia ... nic innego nam się po prostu nie spodobało ...
ja też jestem tu nowa i szczerze mówiąc dzięki Wam przyspieszyłam trochę tempo przygotowań. Zaręczyliśmy się 2 m-ce temu i uważaliśmy, że na wszystko mamy czas ;)) po czytaniu wielu postów na forum trochę zmobilizowałam narzeczonego do podjęcia jakiś kroków. Tak więc miałam po pierwszej selekcji 3 miejscówki - Bartan i Orle w Sobieszewie oraz 4 pory roku w straszynie. Tak więc oba obiekty w sobieszewie odpadły ze względu na małe sale (orle troche wieksze, ale z zewnątrz budynek trochę straszy ;) ), zajechaliśmy do 4 pór roku i sala wraz z widokiem na ogród po prostu nas oczarowała :))) Cena też nie jest aż tak wygórowana jak np. w Bartanie... Niestety wszystkie terminy aż do października 2009 są w 4 porach zarezerwowane więc wzięliśmy pierwszy wolny, czyli 3 październik 2009 no i nie dają apartamentu dla nowożeńców w cenie ... (marzyłam o sierpniu, ale rzeczywistość jest nieubłagana ;) ). Okazało się, że moja mama była 2 razy na obiedzie w 4 porach i podobno bez rewelacji, ale sala rzeczywiście jest niczego sobie. Trochę się teraz martwie po przeczytaniu niektórych opinii, że oszukują na alkoholu i że obsługa na czas nie reaguje, ale szczerze mówiąc nie mamy wyjścia ... nic innego nam się po prostu nie spodobało ...
hej dziewczyny.. jestem tu nowa, ale chetnie sie wypowiem na temat tego lokalu.. bylam tam niedawno na weselu i bylam bardzo rozczarowana.
jedzenia malo i naprawde przecietne, ale to sie dalo przezyc..
najgorsze bylo to, ze obsluga byla bardzo opieszala - nie sprzatali nic na czas, i (skandal) nie donosili szkla - trzeba bylo pilnowac wlasnego kieliszka, bo jak sie gdzies postawilo i nie wiedzialo, ktory jest ktory, to nie mialo sie w czym pic, bo nigdzie nei bylo czystego szkla.. jak sie prosilo obsluge, to trwalo to cale wieki zanim cos przyniesli..
lokal jest naprawde ladny i w fajnym miejscu, ale sprawa ze sprzataniem naczyn i przede wszystkim szklankami i kieliszkami naprawde dostarczyla pannie mlodej kilku zniezrecznych chwil - goscie chcieli toast wypic a tu polowa nie miala w czym.. wszyscy sie smiali, ze trzeba podpisywac kieliszki i w ogole...
no i bardzo marne salatki.. stara marchewka, jakies nieciekawe buraczki..
nie polecam, naprawde.. ze wzgledu na wyglad to owszem, wszystko jest bardziej niz fajnie, ale ze wzgledu na organizacje wszystkiego i podejscie obslugi do gosci, to zdecydowanie odradzam.
pozdrawiam serdecznie
jedzenia malo i naprawde przecietne, ale to sie dalo przezyc..
najgorsze bylo to, ze obsluga byla bardzo opieszala - nie sprzatali nic na czas, i (skandal) nie donosili szkla - trzeba bylo pilnowac wlasnego kieliszka, bo jak sie gdzies postawilo i nie wiedzialo, ktory jest ktory, to nie mialo sie w czym pic, bo nigdzie nei bylo czystego szkla.. jak sie prosilo obsluge, to trwalo to cale wieki zanim cos przyniesli..
lokal jest naprawde ladny i w fajnym miejscu, ale sprawa ze sprzataniem naczyn i przede wszystkim szklankami i kieliszkami naprawde dostarczyla pannie mlodej kilku zniezrecznych chwil - goscie chcieli toast wypic a tu polowa nie miala w czym.. wszyscy sie smiali, ze trzeba podpisywac kieliszki i w ogole...
no i bardzo marne salatki.. stara marchewka, jakies nieciekawe buraczki..
nie polecam, naprawde.. ze wzgledu na wyglad to owszem, wszystko jest bardziej niz fajnie, ale ze wzgledu na organizacje wszystkiego i podejscie obslugi do gosci, to zdecydowanie odradzam.
pozdrawiam serdecznie