Widok

miejsce przy stole dla orkiestry

Wesele Temat dostępny też na forum:
Słyszałam ,że podobno wykupuje się również posiłki dla orkiestry.Możecie mi powiedzieć jak to wygląda naprawde? Ja rozumiem jakieś przystawki ale obiad itp? Mi nie funduja obiadu i wódki tylko dlatego ,ze przychodze do pracy. Słyszałam też że jak sie nie wykupi posiłków dla orkiestry to powodbno odbija się to na jakości obsługi.Piszę to troche podbuzowana bo mam wrażenie, ze każdy chce wycignąć ostani grosz jak tylko dowie się że coś ma być ślubne. Slubne wiązanki są droższe, kwiaty które maja być na stoły weselne też stają sie droższe, samochód musze wypożyczyć na 3 godziny i zapłacić 1000 zł chociaż będę nim jechała 15 min.Kurcze po ślubie też trzeba jeszcze za coś zyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my placilismy za orkiestre, kamerzyste i fotografa - normalnie, jak za osobe i dla nas to jak najbardziej naturalna sprawa
ale kazdy robi jak uwaza....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To prawda wszytsko co slubne od razu jest droższe, mnie to juz też zaczyna denerwować. jeżeli chodzi o posiłki dla orkiestry, kamerzysty i fotografa to u nas dla Nich będzie osobny stolik. Dostana obiad, napoje oraz przystawki jednak w obkrojonym zestawie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
orkiestra zawsze ma osobny stolik i te same posiłki co goście; płaci się tak jak za gościa, niektóre lokale daja znizki np 50% ceny za osobę

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas orkiestra kamera miał oddzielny stolik i nie płacilismy za nich


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w bardo jest 50% znizki dla orkiestry kamery i foto, to jest jednak cala noc, mi to nie przeszkadza, orkiestrze nawet moze jakas wodeczke podrzuce dla rozgrzania -)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam nie muszę nic mieć na stole wogóle stolu może nie być tylko chciałbym o tym wiedzieć wcześniej tzn ustalamy to żebym mógł zabrać kanapki i coś do picia to jest kwestia ustaleń czy umowy nie ma co się rozwodzić na ten temat bo jest zbyt nieprzyjemny ustalcie to ze swoim zespołem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas DJ będzie miał oczywiście zapewnione miejsce przy stole, i jest to dla mnie zupełnie normalne.
Problem natomiast jest z fotografem - umowę mamy taką, że będzie na weselu tylko do pierwszego tańca. I co wtedy? Też go liczyć? Jakoś głupio mi było go o to pytać podczas pierwszej rozmowy.
Co Wy na to? Ma ktoś podobną sytuację?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wasze pytanie jest smieszne i wstydziłbym sie je zadać na forum to na limuzyne 1000zł kase macie a żeby zapewnic napoje i posilek orkiestrze to nie macie proponuje zeby zrezygnowac z żywych kwiatów a nie osmieszac sie informowaniem orkiestry ze ma prowiant zabrac ze soba
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czasami niektorzy tak robia!my wlansie dzwonilismy do hotelu w ktorym robimy weseleu powiedizleli nam ze za zespol kamerzyste i fotografa nie musimy placic:))
[img]
[img]
[img]
[img]
[img]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zapwenie orkiestrze i foto(razem 5 osób) jedzenie i napoje,,,,,alkoholdostana po imprezie, na odchodne

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my bedziemy mieli jedzenie od hotelu a reszte od nas - czyli napioje , alkohol ale dopieor po tez na odchodne alebo poniej jeszcze okolo 12 wiec nie wiemy jeszcze
[img]
[img]
[img]
[img]
[img]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a dla mnie jest śmieszne, że ktoś wytyka Młodej Parze, że próbuje zaoszczędzić na posiłkach dla kamerzysty czy fotografa, który bierze 2000 albo i więcej za jeden dzien swojej pracy. ktoś wyżej napisał, że jak by ktoś pracował 18 godzin to by zrozumiał, że może chciałoby sie cos zjesć. jak by ktoś pracował miesiąc i zarabiał tyle co pan fotograf w jeden dzien (2000 zł za 18 godzin, to ponad 100zł za godzinę, stawka do pozazdroszczenia), to może by zrozumiał dlaczego Młoda Para stara się zaoszczedzić na posiłkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amidala,spróbuj wyobrazić sobie,że ci ludzie inwestują całe życie w swój rozwój np.muzyczny,muszą codziennie ćwiczyć aby mieć formę(mowa tu o prawdziwych muzykach,nie tych którzy p'puszczaja midi lub podkłady mp3),to jest ich praca niezapłacona,ponadto inwestują w sprzęt,tracą czas na próby,ale my tego nie widzimy.Widzimy dopiero te godziny w których oni,naprawdę ciężko pracują.To jest gotowy 'produkt',choć muzyka w zasadzie nie daje produktu namacalnego,jest to jedynie chwila dająca odczucie,nastrój.Dochodzą do tego ciągłe zmiany sprzętu,tak u muzyków jak i reporterów,dj-ów(chodż dj to inna specyfika-porównawczo,przynajmniej dla mnie z wielkim szacunkiem dla wszystkich,muzyk zarabia mniej niż dj.Wystarczy podzielić gażę tego pierwszego na ilość członków grupy.Tak czy inaczej,ci ludzie rzadko zarabiają pieniadze w powszedni dzień,pomijając może fotoreporterów, a więc muszą poświęcać swoje weekendy aby pracować u nas.A przecież każdy z nas za taką pracę(jeśliby był ktoś chętny,wątpię),nocną,weekendową przez większą często część życia(jeśli jest dobry w tym) zupełnie inaczej liczyłby swoją taryfę.Sorki,nie chcę pouczać,przybliżam szczegóły mając wyobrażenie o tym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miejsca oraz jedzenie, picie dla orkiestry i fotografów są tak oczywistą sprawą, że nawet nie przyszłoby mi do głowy poddawać w wątpliwość i zastanawiać się nad tym. Jeśli decydujemy się na wesele to należy przyjąć, że będzie nas to (mniej czy więcej) kosztowało i pewnych wydatków nie da się uniknąć i zapewniam, że na wielu sprawach nie należy oszczędzać (czytaj - nie ośmieszać się). Szukajcie oszczędności tam, gdzie są możliwe i realne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bylam na weselu gdzie orkiestra nic nie dostala i kolo 22 zamowila pizze! pieknie to wygladalo! bardzo dobrze zrobili bo mlodzi i rodzice spalili sie ze wstydu! Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeciez każdy z nas, pracując gdzieś nie pracuje tylko w ścisłych godzinach pracy ale udoskonala sie i inwestuje w to cały czas (może nie w każdego rodzaju pracy, ale w większości) - więc dla mnie to nie do konca jest argument, że biedni fotografowie i muzycy muszą inwestowac w sprzęt i spędzać dzień na próbach, a w weekendy grać - przeciez to był ich wybór i niejednokrotnie jest to ich pasja. I skoro sa tacy praofesjonalni to nie powinni sie oburzać, że ktos im obiadu nie postawi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Temat ten był poruszany 1000 razy i za każdym razem burzliwe dysputy. Ale i tak uważam go jak zawsze za śmieszny i żenujący jednocześnie.
Tandem i Maritrans: Wasze tłumaczenia Nie zdadzą się na nic - tzw obsługa przecież nic nie robi bo muza sama gra, aparat sam pstryka zdjęcia, kamera sama kręci itd. a "obsługa" przyszła sie nażreć i nachlać za free.
Z drugiej strony, na chłopski rozum skoro "obsługa" widzi że ktoś wypieprza na limuzyne, żywe kwiaty, przystrojenia, ave marie, migdały dla gości i inne duperele pare tysiaków i zniesmacza się że jeszcze ma nakarmić darmozjadów to ciągnie łacha i puszcza w eter przypowieści o kanapkach czy wejściu pizzy przy fanfarach które sami sobie zagrają. Albo po złości grają np kolędy (bo o wikcie ale też i repertuarze nic w umowie nie było)

Alo&Karolu jak chcecie wiedzieć jak to wygląda naprawde, to zapytajcie w lokalu w którym robicie wesele - u ŻRÓDŁA!!!

A prawda jest taka że "obsługa" robi swoje i bierze za to kasę, a od woli gospodarzy zależy czy da im coś do picia i jedzenia. Najważniejsze jest poinformowanie jak sprawa wygląda - żeby byli przygotowani.
Bo chyba logiczne jest że jak się idzie na kilkanaście godzin do roboty to coś zjeśc i wypić trzeba. Więc trzeba się przygotować odpowiednio, bo nie sposób kiedy obok ciebie jedzą ty ze stoickim spokojem przez kilkanaście godzin kręcisz i robisz zdjęcia albo śpiewasz. Więc albo jesz i pijesz co ci dadzą albo ... tak jak każdy robol wyciągasz termos, kanapki albo idziesz do baru. Proste.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chce żeby było jasne, ja nie uważam że obsługa nie powinna nic jeśc, tylko wkurza mnie, jesli uważają, że im się to należy. (nie wszyscy) Wkurza mnie też to że niektórzy ludzie organizujący wesele uważają że obsłudze sie to należy- otóz uważam że się nie należy, bo nalezy się im tylko zapłata za ich pracę. Z dobrej woli Młodzi moga zafundować obsłudze obiad. I rzeczywiście sama na miejscu obsługi czułabym się dziwnie widząc, że dana Para Młoda wydaje kasę na limuzyny, fajerwerki, czekoladowe fontanny itd nie dając nic do jedzenia obsłudze. Ale inna sytuacja, kiedy wesele jest skromne i widać, że Młodzi nie szaleją z kasą - a widziałam taką sytuację, że oburzeni muzycy, że nie dostali obiadu (dostali tylko zimny byfet) odwalali totalna hałturę. Przykro było patrzeć. Tak zepsuc komuś ten jedyny dzień.
Co do wypowiedzi wyżej, nie wydaje mi się by ten temat był żenujący a osoby mające co do tego wątpliwości miały się czego wstydzić. Nie wydaje mi się też, zeby kwestia posiłku dla obsługi powinna być oczywista.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W żadnym wypadku nie twierdzę tego (co ci się tylko wydaje) że kwestia posiłku dla obsługi powinna być oczywista. Oczywiste to powinno być tylko jedno - że obsługa wie o tym że dostanie lub nie coś do jedzenia i picia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry