Widok

mieszkanie razem a spowiedz

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Czy mieszkanie razem jest az takim wielkim grzechem??
Rozumiem, gdybym zabila, ukradla itp., ale tworzenie domu z ukochana osoba, z ktora wkrotce bedzie sie w zwiazku malzenskim??
Slyszalam o przypadkach, ze ksiadz nie dal rozgrzesznie z tego powodu...Moim zdaniem - brednie.

Co o tym myslicie??
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak jak mowilam - mieszkanie przed slubem kloci sie ze soba i z postanowieniem poprawy przy spowiedzi. To chyba logiczne i kosciol nie musial tego ustanawiac, bo tak jest i juz.

Co do antykoncepcji - kosciol tego nie ustanowil.
Kobieta ingerując w biologiczne uwarunkowania swojej natury uznaje w sposób niewerbalny, że konstrukcja jej kobiecego ciała posiada poważną wadę — jest nią cały układ rozrodczy — który należy sztucznie poprawić. Mężczyzna nie kocha szczerze kobiety, jeżeli nie akceptuje jej ciała, jej seksualności, jej płodności. Mentalność antykoncepcyjna jest zawsze związana z częściową i warunkową akceptacją siebie i współmałżonka. W relację, choćby bardzo satysfakcjonującą seksualnie, wkrada się kłamstwo, które podważa wzajemne zaufanie i hamuje rozwój miłości.

Jeśli ktoś wierzy w Boga to zrozumie to, ze nie szanujac tej plodnosci przeciwstawiamy sie mu tak naprawde.
Poza tym Bóg uczynił nam dni płodne i niezpłoidne. Myslisz ze tak zeby bylo ciekawiej ? Podczas dni nie plodnych wstrzemiezliwosc tez czegos uczy.
I nie mowcie o niechcianych dzieciach wyrzucanych na smietnik.
Bo ta patologiczna sfera nie patrzy na nauki Boga czy kosciola i gdyby chciala, czy tez mogla to antykoncepcje by stosowała.
I nie mowcie mi tez ze naturalne metody planowania rodziny to zło konieczne!
Znam wieeeeele par, które od lat stosuja to bez wpadek.
I ciekawe czemu jak ktos nagle nie moze zajsc w ciaze to ucieka sie wlasnie do kalendarzyka ??....czlowiek robi tak jak mu wygodnie i to wszytko.
Poza tym antykoncepcja - na jedno pomoże, ale na drugie szkodzi.
Niszczysz swoje ciało. poprostu - to tak jak z paleniem papierosów czy piciem alkoholu. Poprostu sie okaleczac.
Łatwo pojsc na latwizne, tylko czy zawsze warto.

To jest oczywiscie moje zdanie i nukomu nie kaze sadzic tak samo jak ja. Chciałam tylko przyblizyc i objasnic niektorym co w głowie mamy "MY" stojacy za kosciolem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj...jeszcze raz wkleilam :/...

Sunrin...aha..to wszytskie badanie i rzeczy ktore ida z postepem sa ok ? klonowanie itp. tez ?
Czlowiek to nie Bog i nie powinien sie w niego bawic ani poprawiac tego co stworzyl.
Uwazam poza tym ze ktos kto nie stusuje antykoncepcji bo kosciol kaze tez robi nie dobrze.
trzeba to zrozumiec. Po co Bog to nam dał.
Ja to rozumiem i nie mam z tym problemu.
I sadze, ze ten kto ma najwiecej do powiedzenia "przeciw " tej sprawie, to poprostu kłóci sie ze swoim sumieniem i chce usłyszec w końcu, że antykoncepcja jest ok, by uciszyc swoje sumienie.
Komus kto nie przejmowal by sie za bardzo tym co mowi czy glosi kosciol czy tez Bog nie robiloby za bardzo co tam ktos kaze tylko robilby co robi wg wlasnego sumienia i nie przeszkadzaloby mu to, czy jest to zakazane czy nie i nie dazyl do tego by te zakazy czy nakazy zniesiono.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
popieram Olimpię :)

Tylko proszę, nie używaj słowa "kalendarzyk" ;) Bo niektórzy mogą przez to rozumieć metodę sprzed 50 lat ;) najbezpieczniej - "NPR" :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz ja się wypowiem, jestem katoliczką, choć pewne zasady Kościoła uważam za nadające się do reformy.

Jeśli chodzi o antykoncepcję to sama mając 20 lat ją stosowałam (tabletki przez 3 lata) i powiem tak było dobrze jak to bralam, jak odstawiłam to był koszmar, mój organizm dochodził do siebie ponad pół roku, "super", wypadały mi włosy, miałam wypryski na twarzy, dekolcie, plecach, nogach, jednym słowem same atrakcje, o nieregularnym okresie już nie wspomnę! Każdemu będę odradzać!

Jeśli chodzi o aborcję stanowcze NIE! Niech urodzi i odda do adopcji, wiele par chce mieć dzieci a nie może !

Kiedy zaczniemy pracować nad potomstwem napewno zaczniemy stosować kalendarzyk małżeński póki co mamy inną metodę !

Jeśli chodzi o mieszkanie przed ślubem ja mieszkałam z moim mężem 2 lata i po to zamieszkałam aby zobaczyć czy do siebie pasujemy pod każdym względem. Jest mnóstwo par które żyją do dnia slubu osobno, potem nastepuje zderzenie 2 osób w życiu razem i po jakimś czasie są rozwody! My się dotarliśmy chyba w każdym możliwym calu, choć przez pierwszy rok bywało niezbyt fajnie, były awantury, próby wyprowadzki ale tylko po to żeby się dotrzeć i wiedzieć że idę do ślubu tylko z tą jedną osobą !

Takie jest moje zdanie!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
kazdy ma swoje sumienie, jezeli klonowanie mu nie przeszkadza to moze to robic.
dla mnie antykoncepcja nie jest zlem , nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. nie uwazam tez ze niszcze swoje cialo albo ze moj przyszly maz mnie nie szanuje bo stosuje antykoncepcje.
takie jest moje zdanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kiedyś kosciół zabraniał szczepionek tak jak teraz klonowania.........
moze wiec co do mieszkania razem tez sie kiedys zreformuje....

a co do spowiedzi...my tez dostalismy tylko na tej ostatniej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
smith2002 mam takie samo zdanie na temat mieszkania razem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olimpia, podpisuję się pod Twoimi poglądami rękami i nogami i popieram stuprocentowo.
Szkoda tylko, że wciąż jest tak mało osób, które zamiast wysilić się i zrozumieć, niekoniecznie akceptować, tylko bezmyślnie negują i najgłośniej krzyczą.

Mika, Twój ślub kościelny będzie nieważny, jeżeli z takim nastawieniem go weźmiesz. Papier będzie, ale sakrament nie zaistnieje, wiec tak, jakby tego ślubu nie było. Może warto to rodzinie wytłumaczyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z jednym sie zgadzam, jakby wszyscy myśleli tak samo byłoby nudno, więc fajnie chociaż pogadac na forum
u mnie kalendarzykowe pomysły odpadają, przy nieregularności mojego cyklu wolałam coś co daje mi pewność a nie mgliste przypuszczenia;
poza tym nie demonizujmy wspólnego mieszkania, przecież to nie
sex odgrywa jakąś pierwszorzędną rolę w tym wszystkim. I uwagi typu nie możecie przestać nawet na tydzień są trochę niesmaczne.
Możemy. Nawet na dłużej. I też jesteśmy przeszczęśliwi jak zasypiamy obok siebie :)

My jesteśmy razem 6 lat z czego 3 lata już mieszkamy. Powiem szczerze to była najlepsza decyzja w moim życiu i nigdy jej nie żałowałam.
Teraz jest to taka inna, dojrzalsza, spokojniejsza miłość i wiem że Ten, to Ten, Ten i tylko Ten :)))) mimo że czułam to od początku, to jest mi tak ciepło na sercu jak wraca do domu i po prostu razem jesteśmy

I wybaczcie ale nie zamierzam się martwić tym co na ten temat myśli ksiądz, bo nie potrafię zrozumieć jak tyle radości i szczęścia ktoś może tytułować grzechem
Dobrze przynajmniej że do tej pory trafiliśmy na fajnych chłopaków - księży, którzy nie byli jakoś bardzo oburzeni ;) grunt to mieć szczęście !

pozdrowionka

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oczywiście każdy ma swoje zdanie i swoje sumienie.
Ale jak to mówią - prawda jest tylko jedna ;) I kiedyś trzeba w jej obliczu stanąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Milka1983 popieram Cię w 100%! ja zamieszkałam z moim mężem po 3 miesiącach znajmości, przypadek? Nie! W związku przynajmniej moim nie chodzi głównie o sex, inne rzeczy moga dać jeszcze większą przyjemność, wspólne zasypianie jak jesteśmy do siebie przytuleni, ugotowanie pysznego obiadu lub kolacji i patrzenie jak pałaszuje ze smakiem, nawet wyprasowanie komus ciuchów i potem podziękowanie w formie przytulenia buziaka i co to jest grzech? Wprowadziłam się do mojego męża nie dla sexu, bo to mozna zrobić wszędzie tylko zeby go poznać, dotrzec się, pokrzyczeć czasami rano za ciuchy rzucone na podłodze i byc przytulaną jak rano w piżamie robię śniadanie ! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie rozumiem skąd tyle oburzenia na kościół katolicki, który niby nie robi nic innego jak tylko ustanawia absurdalne zakazy. Niestety ale prawda jest taka, że każda wiara, kościół, wyznanie wymaga jakis kompromisów, wyrzeczeń, nie wiem dlaczego ludzie oczekują iż to kościół będzie dostosowywał się do ich potrzeb a nie odwrotnie.

Nie znam wyznania, które aprobowałoby seks przedmałżeński, mieszkanie przed ślubem itp, no chyba, że jest to sekta Muna ale to już zupełnie inna bajka ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Milka1983 oraz misia1979 - jestem "za" w całej rozciągłości!!!
My pomieszkiwaliśmy ze sobą wcześniej, ale oficjalnie też zamieszkaliśmy po 3 miesiącach. Nigdy nie widziałam w tym nic złego. Tak bardzo się kochaliśmy, że chcieliśmy być ze sobą na co dzień, gdy się budzimy, gdy zasypiamy, itp. I od tej pory to najpiękniejszy czas w naszym życiu: poznawania, akceptowania, dyskutowania, obcowania z ukochaną osobą w każdym momencie.
Na pewno nie mielibyśmy możliwości poznać się "od podszewki" w inny sposób.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A które przykazanie mówi o tym, że nie mozna ze soba mieszkać czy współżyc przed ślubem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
misia1979 popieram Twoja wypowiedz. sex mozna uprawic wszedzie i nie trzeba do tego razem mieszkac. ja uwielbiam te codzienne zycie, budzienie sie razem, wracanie po pracy do domu bo wiesz ze jest tam ukochana osoba, sprzatanie a czasem wkurzanie sie i planowanie dalszego zycia.
i nie uwazam tego za grzech.
w moim bloku mieszka malzenstwo, wieczne krzyki, wyzwiska, nieszanowanie sie ale sa malzenstwem i zyja jak "nalezy"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szóste
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Które przykazanie??????? VI - "nie cudzołóż" seks pozamałżeński jest cudzołóstwem.

My również mieszkaliśmy razem przed ślubem i nie uważam, że było to coś złego ale nie szukaliśmy na siłę uzasadnienia czy wytłumaczenia dla swojego postępowania, nie było ono zgodne z nauką kościoła i tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem w stanie zrozumiec dlaczego wczesno poronnych metod kosciol nie uznaje ale takie jak prezerwatywy to juz mi ciezko. nie zrozum mnie zle nie mowie ze Kosciol robi zle tylko ze nie do konca rozumiem logiki za tym ze antykoncepcja jest grzechem. Nie uwazam ze Kosciol sie powiniem dostosowywac bo to ludzie dostosowuja zycie do wiary a nie odwrotnie. tylko intryguje mnie pare drobnych szczegolow takich ze Kosciol "wycofal" sie juz z paru rzeczy takich jak ze Ziemia jest plaska a tak z blizszej historii, z czyscca i podejscia do tego co sie dizeje z nienarodzonymi dziecmi ktore umra - zmienil doktryne iz ida one prosto do Nieba pomimo tego iz nie byly ochrzczone. No i jeszcz zastanawiaja mnie koscioly protestanckie ktore korzystaja z tej samej Biblii a ie maja problemu z antykoncepcja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ehhh.. :) no i zaczął się temat rzeka...

generalnie w życiu chodzi o to zeby być szczęśliwym; ja cieszę się każdym dniem, a świat jest cudowny, nawet w takich chwilach jak mi się wyć chce ;))

i co z tego że teraz toczymy walkę mieszkać razem, nie mieszkać, jak za parę lat nie będzie to miało żadnego znaczenia, będziemy sobie grzecznie żonami i mężami, sex też będzie poślubny nie przedślubny, no tylko tę antykoncepcję trzebaby dopracować, hehe..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
seks TAK ale mieszkanie razem NIE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Wesele

bielizna ślubna - gdzie kupić? (37 odpowiedzi)

Dziewczyny tak jak w tytule, gdzie najlepiej w trójmieście dobrać bieliznę ślubną? macie może...

do góry