Widok

ile dla księdza?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ile daje sie ksiedzu za ślub??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie w Kościele płaci sie ok 400 zł
slub-wesele.pl/]image[/url]
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chcieli 250, a my w kopercie przygotowaliśmy wcześniej 300...
image
SEMPER IN FLORE - DEKORACJE KWIATOWE SAL, KOŚCIOŁÓW, BUKIETY -http://semperinflore.eu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas co łaska :)
ale tez licze 300-400 + koszta organistki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas ksiądz powiedział "co łaska" + 150zł dla organisty
daliśmy 500zł, bo kosciół się buduje i wyposaża i widzimy na co "idzie" kasa
mszę odprawiał "nasz" ksiądz sprowadzony z innej parafii - nie wziął kasy, kupiliśmy mu komlet kawowy (filiżanki, dzbanek, talerzyki) jako pamiątkę i podziękowanie (przez prawie rok przygotowywał nas)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My chcieliśmy dać 300zł jednak kościół ma swój cennik i za mszę musieliśmy dać 350zl + 100zł dla organisty
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wyszłam z założenia, że za mszę dajemy pewien % kwoty całości naszych ślubnych wydatków
podliczając wszystkie wydatko "kościelne" (nauki, poradnię, za mszę, prezent dla naszego księdza, zapowiedzi, odstępne w mojej parafii - bo ślub gdzie indziej) wyszło ok 3% - sama msza troszkę ponad 1% (zaokrąglone do pełnej setki w górę)

myślę, że procentowe podejście do "co łaska", jak się nie wie ile, jest dobre... kto ma mniejsze fundusze, robi skromniejsze wesele, to mniej zapłaci, a nie suknia za 5.000zł, wesele na 100 osób po 300zł/osobę, a za mszę - najważniejszą sprawę tego dnia z płaczem i utyskiwaniem na pazerność klechu wydusza się 100zł
image
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
A powiedzcie mi jak dokładnie to wygląda, bo my będziemy mięli ślub w naszej parafii a ksiądz (kiedyś mnie uczył i troszkę się znamy) poprowadzi uroczystość ale on jest z innej parafii. Z tego co wiem to ks. proboszcz się zgodzi na to,ale jestem ciekawa jak to z opłatą będzie wyglądać, tym bardziej,że księdzu który nam poprowadzi to też trzeba coś dać, a przecież oświetlenie kościoła czy tzw. wypożyczenie też coś kosztuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niki - my płaciliśmy w parafii, gdzie był ślub (zmianę parafii pomijam, bo cię nie interesuje)

księdzu, który prowadził, krępowaliśmy się dać kasę tak po prostu, troszkę rozpytywaliśmy, co i jak, i zdecydowaliśmy się na ten komplet kawowy (bo właśnie dostał "przydział" jako proboszcz na nową parafię i wiedzieliśmy, że nie ma swojego wyposażenia)
może też być książka (ale trzeba zrobić wywiad, jaka), może jakiś inny "domowy" prezent (księża też potrzebują "wyprawki" - naczyń, sztuććów etc)
a jak się nie krępujecie, to zapytać - jak nie danego księdza, to innego...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz bardzo dobry pomysł - dziękuję za radę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie kumam jak w ogóle za posługę religijną można płacić cokolwiek. Panowie w czerni i tak są utrzymywani przez państwo a tu okazuje się że nieźle dorabiają. Ja bym dał 20 na prąd a reszta powinna wynikać z czystej miłości do bliźniego a nie mamony
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
A czemu właściciele sali gdzie robisz wesele nie organizuje Ci go za darmo "z miłości do bliźniego"? Kurde nikt Ci nie każe brać ślubu kościelnego jeśli masz taki stosunek do tego, najlepiej to wymagać tylko od kogoś, nigdy od siebie. Przecież księża poświęcają swój czas na poprowadzenie mszy ślubnej, muszą nie tylko zapłacić za prąd, ale jeszcze organiście, kościelnemu, wszyscy niby z miłości do bliźniego mają przyjść za darmo, bo szanowny pan chce wziąć ślub? W całej tej pięknej otoczce ślubu, czyli droga suknia, elegancka sala weselna i tak dalej, zapominamy co w tym dniu jest najważniejsze. To wesele jest dodatkiem do ślubu, a nie na odwrót. Na dodatki wydajesz kilkadziesiąt tysięcy złotych, a na sam ślub 20?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opłata za ślub (tak jak kolęda, pogrzeb, chrzest i inne) jest OSOBISTYM DOCHODEM KSIĘDZA, i nie służy na pokrycie jakichkolwiek kosztów. Koszty energii i pensję dla księdza wypłaca parafia z innych dochodów. To, czy należy zapłacić księdzu za udzielenie ślubu i ile (za 40 minut pracy), to już kwestia szczodrości wiernych zawierających małżeństwo.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
A jakie to są te inne dochody?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inne dochody to:
- taca
- zbiórki do różnego rodzaju skarbonek
- dochody z różnych rozsianych po kraju nieruchomości (np. Roma Office Center w centrum Warszawy, 11700 m2 powierzchni biurowej)
- dochody z prowadzonych przedsiębiorstw (drukarnie, wydawnictwa, sklepy z dewocjonaliami, agencje turystyczne, pielgrzymkowe, fundusze emerytalne (Arca Invesco), gospodarstwa rolnicze (niektóre ponad 1300 ha)
- czynsze z wynajmu lokali (między innymi 22 tysiące punktów katechetycznych, które stały puste po przeniesieniu religii do szkół)
- opłaty za miejsca na cmentarzach parafialnych
- darowizny
- pierwsza komunia

Starczy?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też tak uważam. Małżeństwo jej jednym z sakramentów którego ksiądz musi udzielić jeśli nie ma przeciwwskazań, i faktycznie za taką po(u)sługę nie powinno być CENNIKÓW. Chyba normalnym jest że i tak daje się księdzu za tą mszę i rzadko się zdarza żeby ktoś włożył w kopertę 50zł !!!! Zastanawia mnie tylko dlaczego każda parafia ma inny cennik, jeżeli już chcą tak robić (co jest nie zgodne z nauką bożą) to powinni ustalić jedną cenę w każdej parafii w Polsce i było by równo. A dodatkowo opodatkowałabym kościół, skoro mają cennik za usługi typu chrzest, pogrzeb, ślub to niech od tych 300-400zł odprowadzą podatek i wręcza mi paragon bądź fakturę. I żeby nie było jestem osobą bardzo wierzącą jednak obecna forma kościoła dalece odbiega od tej jaką chciał Jezus :) wiele osób się pewnie ze mną nie zgodzi jednak na szczęście mamy wolność słowa :)
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny Wy i tak macie dużo lepiej, ja muszę zapłacić organiście 400 zł (innego nie mogę wziąć) do tego jeszcze księdzu ok. 400 zł. Masakra.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ooo mato to jest chore po prosu :( ja na szczęście organiście tylko 100zł. Wiecie co mnie jeszcze wkurza że ok zapłacę (jak to brzmi) za tą mszę ślubną a oni jeszcze łażą po gościach i na tace zbierają to ja się pytam gdzie poszło to moje 350zł co dałam za mszę? Głupie pytanie jak to gdzie do kieszeni księdza ;) co by mógł sobie kupić nowe BMW :)
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja w swojej parafi dałam 500zł za msze ( u nas jest co łaska, ksiądz powiedział że każdy daje tyle na ile go stać), chcialam dac 200 zł organistce ale powiedziała że to za dużo i wzięła 100 zł, a podczas ślubu taca nie była zbierana.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny... ślub w usc kosztuje mniej - przecież nikt was nie zmusza, byście nabijały kabzę facetom w czerni...
"cenniki" pojawiły się, bo wiele osób najnormalniej w świecie nie wiedziało "ile się płaci", a byli księża, których takie pytanie krępowało

za max. godzinny przejazd bryczką płacicie kilka dobrych stów (ja po upuście miałam chyba 700zł) - nie pytacie sie za co
za wynajecie auta też jest chyba min. 400zł za godzinę - paliwo to max 50zł, a na co ta reszta?
nie pamietam, ile "biorą" skrzypaczki, śpiewaczki czy flecistki za ślub - pamietam, ze cena mnie "zatkała"

to sa wszystko dodatki, ozdóbki... na to nie żal wam kasy, bo chcecie, żeby było pięknie, a rynek dyktyuje takie ceny z kosmosu (wynajęcie "normalnego" auta tej samej klasy to koszt ok 150zł za dzień + paliwo)

jak was szokuje "cena" podana przez ksiedza (a nie było to co łaska), to spokojnie, bez wyrzutu, zapytajcie sie, na co bedą przeznaczone te pieniądze...
ktoś z zaangażowaniem wyliczył źródła dochodów kościoła w Polsce; pewnie tak jest, ale wiekszość nie dotyczyła naszej diecezji, a już zupełnie parafii...
parafia część dochodów (taca, opłaty za msze, pogrzeby, śluby, 1/3 zbiórki z kolędy) oddaje do kurii (a ta przeznacza je na utrzymanie kurii jako urzędu, na działalność misyjną, charytatywną, edukacyjną, seminarium itd) - ta część zależy od ilości ludzi mieszkających w danej parafii - wiec twoja parafia płaci ten "podatek" i za ciebie, bez wzgledu na to, czy chodzisz do koscioła, czy nie, czy rzucasz złotówkę na tacę czy nie
dodatkowo kościół w ziemie trzeba ogrzać, a to w tego typu budynkach nie jest ani łatwe ani tanie, załatać dziurę w dachu, wymienić wybite szyby, zneutralizować działalność "złotej młodzieży" - rysowanie po ławkach, murach, uszkadzanie i inny wandalizm
często parafia współfinansuje różne wyjazdy młodzieżowe - ministrantów, scholi, oazy itp
dodatkowo ma na utrzymaniu co najmniej organistę, a wieksze parafie (czyli wiekszość w miastach) kościelnego, poradnię rodzinną

no i ostatnie, najbardizej bolesne... pensja księdza... jest sporo parafii, w których "zwykły" ksiądz nie dostaje pensji - ze strony parafii ma utrzymanie, czyli pokój/mieszkanie plus wyżywienie (choć to drugie nie zawsze); na swoje wydatki zarabiają pensją nauczyciela w szkołach, plus częścią tej zapłaty za pogrzeb, chrzest czy slub
i zwyczajowo podobno 1/3 z kolęd
generalnie też na pierwszy rzut oka wydaje się, że to dużo kasy (skoro nie płacą czynszu), ale oni sami sobie opłacają np. wyjazdy wakacyjne z ministrantami, czy udział w pielgrzymkach (gdzie idą jako opiekunowie)

no i jeszcze przecież zwykły podatek dochodowy (ktory ksieżą też płacą - w formie zryczałtowanej)

przepraszam za zejście z tematu; a wracając do niego, to tak sobie myślę, ze może rzeczywiście byłoby prostsze, gdyby był narzucony taki "cennik", ale nie kwotowy, tylko np. za mszę ślubną 25-30% ceny sukni ślubnej - pary o niskim budżecie ślubno-weselnym zapłaciłyby mniej, te bogatsze więcej...
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
jak się płaci 500 zł za ślub i inne usługi prowadzone przez kler to nie mówmy o posłudze, o miłości bliźniego tym bardziej o jakimś tam powołaniu. Jest to taka sama usługa jak wynajęcie bryczki czy limuzyny i innych. Każda z tych firm prowadzi działalność i odprowadza uczciwe w przeciwieństwie do kleru podatki, tak jak ksiądz musi naprawiać kościół tak kierowca swój pojazd. Tylko jak wynajęcie limuzyny na godzinę (koszty utrzymania, zużycie) gdzie są realne koszty mają się do jakiegoś chokus pokus przed mikrofonem pana księdza? Jakbym za te 500 zł na msze zażądał rachunku to by księżulo inaczej zaśpiewał. To zwykły biznes na którym wszyscy wychodzimy jak idioci.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do końca się z tym nie zgadzam ale każdy ma swój punkt widzenia. Ja mam już ślub cywilny za który za wszystko zapłaciłam może 200zł ale ślub kościelny też chce mieć ponieważ jest on dla mnie ważny. I wcale nie płace dużo za wesele gdzie mogę to odmawiam sobie wielu rzeczy bo inaczej nie mogłabym zrobić tego ślub. Za suknie płacę 1300zł i w dodatku wypożyczam gdyż, za bryczki i samochodu nie płace bo pojadę samochodem taty do ślubu :)
A koszta samego ślubu to nie tylko opłata za mszę bo skoro jak mówisz że kuria opłaca poradnie to czemu i tam musiałam płacić i za nauki musiałam płacić i za wystawienie dokumenty chrztu i bierzmowania musiałam płacić i za zgodę na ślub w innej parafii musiałam płacić. Jak by to zliczyć wszystko to koszta są ogromne za 45minut.
Ale tak jak mówię każdy ma swoje spojrzenie na tą sprawę, mi generalnie nie podoba się takie zachowania kościoła.
image
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na nauki się chodziło, ale już się zapomniało, że ślubu nie udziela ksiądz, ale małżonkowie sobie nawzajem...
A co do pazernych księży - nie generalizujmy. Często to kwestia wychowania - jeśli komuś "od zawsze" w domu doskwierała bieda, to nie ma się co dziwić, że lubi mieć pieniądze. Jednak są też tacy, którzy potrafią mszę ślubną odprawić za darmo.
I nie każdy musi koniecznie wziąć ślub w kościele.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karol - ja dostałam rachunek, serio
i za poradnie rodzinną też

adusia - rok temu jeszcze poradnia rodzinna w wielu parafiach była bezpłatna (jak sie szło do swojej parafii... w innej parafii najczęściej trzeba było zapłacić); a jak była płatna to były różne ceny - nie wiem, od czego zależne, nie interesowałam się

poradnia rodzinna to nie tylko 3 spotkania przed ślubem; to przede wszystkim doradztwo właśnie rodzinne, niekiedy nawet osobom niewierzącym
bo np. pary próbujące zajść w ciąże a mające z tym problem mogą albo udać sie do prywatnych gabinetów, przejść szereg badań itd, albo pierwsze kroki skierować właśnie do poradni, w której pracuje osoba nauczona rozpoznawania cyklu, dni (a właściwie godzin) płodnych (komórka jajowa kobiety jest "płodna 6-12 godzin + 3-5 dni żywotności plemników) i ta wiedza w części przypadków "niemania" dziecka wystarcza, by zajść w ciążę - już zupełnie poza tematem, osobiście uważam, ze takie poradnie powinny być nei tyle przy kościołach, co przy ośrodkach zdrowia, ale...
i to wszystko przy parafii jest bezpłatne (pensję tej, zazwyczaj, pani, płaci ksiądz);

co do opłaty za metrykę chrztu - ja wyszłam z założenia, że za akt urodzenia tez musiałam zapłacić, a przecież płacę podatki na urzędników państwowych...

co do "odstępnego" za ślub w innej parafii, to się zgadzam, opłata nie fair, też płaciłam:/

czasem, jak podczytuję forum, to się zastanawiam, że ja na prawdę miałam szczęście poznać dobrych księży, a nawet ci, o których nie znając ich ferowałam nienajlepsze opinie, to jak musiałam coś "załatwić" okazywali się ludzcy
myślę sobie, że to tak jak w życiu - słyszy sie głównie o złych rzeczach, złych przykładach - o rydzyku wie kazdy, ale mało kto wie o księżach, którzy codzienną pracą są pomocą dla innych, a za ostatnie swoje pieniądze zaproszą grupę ministrantów do ciastkarni
i przy ślubach też tak jest - głośno jest o tych rządnych kasy, a mało kto wspomina o tych, którzy udzielają ślubu za "Bóg zapłać", gdy znają rodzine i wiedzą, ze tam jest skromnie, ze suknia za 300zł, a wesele to obiad rodzinny w domu
czasem wystarczy tylko ksiedzu przedstawić swoją sytuację - przecież on najczęściej was nie zna

ja mam szczęście, trafiam na dobrych ludzi; a jak nie, to staram sie unikać tych stwarzających problemy i szukam tych dobrych:)
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
AgaB:

Podatków kościelne osoby prawne w praktyce nie płacą, poza podatkiem rolnym od kościelnych gospodarstw. Czyli nie płacą dochodowego i od nieruchomości. Nie płacą też cła.

Faktycznie ryczałt o którym piszesz wylicza się od stanowiska i liczby osób w parafii. Ale my też dopłacamy, i to niemało, do tego interesu.
- z naszych pieniędzy fundujemy duchownym 80% składki emerytalnej,
- z podatków państwo dotuje przedszkola, szkoły i inne placówki oświatowo-wychowawcze należące do kościoła
- państwo pokrywa koszty remontów i konserwacji zabytków ruchomych i nieruchomych, w tym "zabytkowych obiektów sakralnych i budynków towarzyszących",
- państwo finansuje uczelnie kościelne, czyli KUL i PAT, a także UKSW
- państwo finansuje lekcje religii
- państwo dotuje parafie także w ramach mętnie określonej rewindykacji (słynne ogromne tereny PGR-ów na przykład),
- państwo finansuje działalność kapelanów w szpitalach, więzieniach w wojsku,
- kościół dotują także przedsiębiorstwa państwowe, w formie darowizn, akcji reklamowych, i innych...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
chcesz o tym porozmawiać? możemy umówić sie na kawę - serio...

masz dużą wiedzę, choć, ja lubię zobaczyć źródło tych informacji... bez źródła to fakt czy superexpress publikuje i nawet jak napisze prawdę, to jakoś mało do niej przekonana jestem

masz dane dotyczące naszej diecezji? bo serio jestem ich ciekawa - znam ksieży tych z niższego szczebla, na "górę" - tak samo jak i na państwową "górę" nie bardzo mam wpływ i co najwyżej mogę się nei zgadzać z decyzjami...

cały czas out of topic...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
wątek zszedł zupełnie w inną stronę.
Nie pisze się o księżach którzy robią coś za bóg zapłać bo takich to można na palcach jednej ręki policzyć :( smutne ale prawdziwe.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jeszcze fundusz kościelny w wys. ponad 100 mln zł z którego pokrywane są ubezpieczenia zakonników i misje , które bardziej odpowiadają współczesnym wyprawom krzyżowym. Łącznie kościół katolicki otrzymuje ponad 6mlrd. rocznie od katolików ale i także innowierców,ateistów, agnostyków. Ja w związku z powyższym twierdze że 20 dychy na tace za ślub wystarczą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie w woj. warmińsko-mazurskim ksiądz powiedział, że 600 zł msza+200 zł organista i nie ma żadnego "co łaska". W kościele mojego narzeczonego za zaświadczenia i zapowiedzi jakieś 300 zł + uwaga... 50% ceny tego ile będzie kosztowała msza u mnie...paranoja. ślub mam dopiero za rok może się księża pozmieniają bo to przesada 1200 zł wyjdzie jak nic za całość ...o dekoracji kościoła nie wspomne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to nieźle ;)
ja 300 zł dałam :D
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry