Widok
A ja poznałam mojego M w styczniu w zeszłym roku, od maja jestesmy ze sobą w lipcu sie zareczyliśmy a slub maiał byc w październiku ale z przyczyn niezaleznych od nas przełożyliśmy na maj :))
To jest tempo, co?
...i nasza miłość jest bardzo gorąca.... to tak jak mój M mówi.... "czekalismy na siebie 28 lat i w końcu się znaleźliśmy..."
wierzę, że właśnie on był mi przeznaczony !!!
To jest tempo, co?
...i nasza miłość jest bardzo gorąca.... to tak jak mój M mówi.... "czekalismy na siebie 28 lat i w końcu się znaleźliśmy..."
wierzę, że właśnie on był mi przeznaczony !!!
no to widze ze jesteśmy raczej z tych długodystansowych ;-)
znamy sie i jestesmy ze sobą dokładnie 7 lat i 2 miesiące - to była miłość od pierwszego ( a ściślej drugiego ) wejrzenia...i mieliśmy wtedy po 17 lat...boże kiedy to było...:-)
i w sumie to juz chyba najwyższy czas na slub - niektorzy twierdza, że ten 7 rok jest często przełomowy w złym sensie....dobrze, że nie w naszym przypadku ...:-)
znamy sie i jestesmy ze sobą dokładnie 7 lat i 2 miesiące - to była miłość od pierwszego ( a ściślej drugiego ) wejrzenia...i mieliśmy wtedy po 17 lat...boże kiedy to było...:-)
i w sumie to juz chyba najwyższy czas na slub - niektorzy twierdza, że ten 7 rok jest często przełomowy w złym sensie....dobrze, że nie w naszym przypadku ...:-)
A my poznaliśmy się... 13 lat temu :-) byliśmy parą przez jakiś rok, potem nasze drogi się rozeszły, nie widzieliśmy się na oczy 11 lat (jesteśmy z innych miast). W lipcu 2005 spotkaliśmy się w jego mieście, pogadaliśmy, zaprosiłam go do siebie - on przyjechał... i już został :-) ślub cywilny w maju, a koscielny w lipcu tego roku

