a ja 12 kwietnia kończe 23, a mój Dzióbek w lipcu 26 :) i wcale nie uważam żeby był jakiś odpowiedni wiek do wyjścia za mąż... niektórzy to mają dziwne teorie.. :/
Olu ja tak jak Ty ciągle jeszcze mam 22 :) do czerwca :) hihi :) a mój narzeczony jeszcze 26 (ale w lipcu kończy 27) - a więc jesteśmy rówieśniczkami i nasi narzeczeni też są rówieśnikami :) ale fajnie
00
~sisi
(21 lat temu) 17 lutego 2005 o 20:05
25 lat, a mój luby - mój rówieśnik, lecz o 3 miechy młodszy :)
Pozdrawiam
No to kamień spadl mi z serca bo myślalam już, że to my jesteśmy najstarsi ja 27 kończę dokladnie za tydzień, a moj luby w kwietniu 36. Ślub w czerwcu więc zdążymy jeszcze jakiś lifting zrobić. Pozdrawiam
00
~Ona
(21 lat temu) 17 lutego 2005 o 19:53
Olunia... masz zdecydowanie rację!!! Popieram, liczy się to co potem, a nie jakieś kiecuchny, gołąbki i dorożki.
00
~Witch
(21 lat temu) 17 lutego 2005 o 19:16
oczywiście to co się dzieje w związku jest naaaaajważniesze :) może się więc podziel z nami co się dzieje w twoim związku i napisz w końcu coś z sensem,a nie tylko się droczysz !!!!! napisz to w innym wątku, bo ten jest o latach - ile kto ma :)
00
~olunia
(21 lat temu) 17 lutego 2005 o 19:13
nie o mnie zlociutka. poza tym mowilam do witch... a slub to nie tylko kiecka i buciki. wazniejsze jest chyba to co dzieje sie w zwiazku... Ale co tu tlumaczyc...
00
~brzoskwinka5
(21 lat temu) 17 lutego 2005 o 19:11
i co myślisz że ktoś o tobie będzie myślał???
ja wolę myśleć o kieckach napewno są ciekawsze
00
~Witch
(21 lat temu) 17 lutego 2005 o 19:09
ja tu jestem od siania zamętu olunia i mam słabe nerwy :)
00
~olunia
(21 lat temu) 17 lutego 2005 o 19:08
nudna nie nudna ale wprowadzilam troche zametu zebyscie pomyslaly jeszce o czyms innym w zyciu a nie non stop tylko o tych kieckach itp ;)