Widok

ile pieniedzy daje sie w kopercie?

Wesele Temat dostępny też na forum:
j.w., pytanie bardzo materialne, ale nad tym ROWNIEZ trzeba sie zastanowic i jako gosc na weselu, i jako gospodarz wlasnego wesela

bo z tego, co zauwazylam, to ok. 200 zl, nawet jak kogos stac na wiecej

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
kochac, jak to latwo powiedziec..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak nie jestes jak wyliczas ze kazdy dał ci po 100 zł

sory ale ja widze po slubie tylko temat kasa a nie jak ja sie ciesze ze wszyscy byli z nami i sie super bawili


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i pewnie jeszcze lepiej bawilabys się gdyby każdy przyszedł z pustą kopertą...


trochę samokrytycyzmu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakby ktos przyyszedł z pusta to bym bawila sie tak samo dobrze nie miało to dla nas znaczenia
dla nas liczyło sie to iż byli z nami tego dnia


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To zależy od Ciebie - u nas cgrześni mojego meża dali po 2000 a moi po 500!!! - moja babcia dała nam 2000 a ciocia z 5 osobowa rodziną 500 zł!!! - wszystko zależy od człowieka - my teraz idziemy na wesele do mojej kuzynki i dajemy 500 zł

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie z kolei dziwi taka łatwość w ocenianiu czy ktoś jest zamożny i go stać czy też nie. Co z tego że ktoś zarabia sporo powyżej przecietnej, ma sklep i jeżdzi super samochodem, przecież nie wiem jakie ma wydatki. To że nna zewnątrz wygląda na osobę zamożną nie oznacza że ma bużdżet na nieprzewidziane okazje typu wesele i wolne 1000 zł na włożenie do koperty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
świete słowa


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jest jeden problem- jeśli w sezonie jest więcej wesel niż jedno, my jestesmy zaproszeni na 5 ! I co w takim wypadku?, nie damy rady dac kazdej parze tyle ile bysmy chcieli:( O tym tez pomyslcie, jesli prezenty sa bardziej ubogie niz sie spodziewacie... moze akurat ostatnio goscie mieli wieksze wydatki

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my bylismy teraz u kolezanki i dalismy 300 zl i moim zdaniem tyle jest ok.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i to jest rzeczowa odpowiedz na pytanie a nie rozpisywanie sie jak tak mozna itp...


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewa26 napisał(a):

> ojej ale nie bierzcie wszystkiego tak do siebie!!! pomyślcie ze
> czesto mlodych tez nie stac na wesele i wymaga ich to wiele
> poświecen zeby je zrobic,a juz nie raz foumki mowily ze wesele
> jest dla gości !!
> rozumiem ze nie wszyscy sa zamożni ale o weselu wiemy na kilka
> miesiacy wstecz, młodzi wykosztowuja sie naprawde o wiele
> bardziej niz goście wiec warto ich troche w tych wydatkach
> odciażyc i troche pieniedzy zaoszczedzić zeby do tej koperty
> włożyc.....

Taaa... "zastaw sie, a postaw sie" i co jeszcze?
Po co robić wesele skoro nie ma kasy? Na kredyt?
Może z tego wynika to całe kombinowanie, czy sie zwróci, bo te imprezki są po prostu "przeinwestowane".
Kalkulator w łapę i liczyć na siebie a nie na gości.

Pozdrawiam,

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale to jet tez moim zdaniem rzeczowa kwota a nie jakies 50 zl - co jest moim zdaniem smiechu warte

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie chodzi tak naprawdę i ilość ale o jakość ;) tak prawdę mówiąc nie bardzo liczyliśmy na kasę ale na to żeby ludzie przyszli :)

dla naszych znajmowych jak brali ślób wraz z innymi ludzmi z naszej paczki złorzyliśmy się na wycieczkę promem do Szwecji - kupiliśmy im bilety..... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znowu kłótnie o kasę :)

My chyba mamy najnormalniejszą rodzinę na świecie (tylko ja się wyrodziłam, co? :))

Zamożni dali dużo, niezamożni tylko symboliczne prezenty, o co nikt nie miał i nie będzie mieć pretensji. Prawie wszyscy dali kasę bez żądań wierszowanych na zaproszeniach...

Tematy finansowe nie były jakimś tabu i były rozmowy na temat kopert i tego ile uzbieraliśmy. Dla naszej rodziny to było normalne, że młodzi mają dostać mały "zastrzyk finansowy" na nowe życie i każdy się starał jak mógł - od kilku osób dostaliśmy sumy, które były dla nich wielkim wysiłkiem finansowym.

Gdy idziemy do kogoś na wesele, to zwracamy uwagę na to, aby w kopercie znajdował się min. "zwrot" za nasze menu i ewentualny nocleg. Moim zdaniem to normalne podejście.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak Agatha dajecie tyle zeby sie młodym zwróciło ale i w miare swoich mozliwosci

mi nie chodzi o sam watek tylko o to ze kazdy ocenia tu swoich gosci

ile oni zarabiaja a dali grosze co za wstyd itp.

ja nie zagladam nikomu w portwel i wychodze z załozenia ze skoro nie dali wiecej to poprostu nie mogli i tyle


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też tak uważam, i zasada ogólna dotycząca wszytskiego i wszystkich - starać sie nigdy nie oceniać - wtedy o wiele mniej waśni, frustracji i nieporozumień
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ja widzę takie samo podejście w innych wątkach - kto nie przyjdzie bo się głupio wykręca, kto robi złośliwie wesele tydzień przed, jakieś problemy ze świadkami... Dlaczego ktoś zaprasza na wesele ludzi, na których nie może polegać? Nie znacie swoich rodzin? U nas było 81 osób i ani jednej nieprzyjemnej sytuacji z gośćmi - i oni i my kilka razy zdobyliśmy się na wyrozumiałość (bo od tego jesteśmy rodziną, aby nie robić sobie pod górkę i nie obrabiać sobie tyłków), a złośliwie zawinionych spraw nie było wcale...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie u nas było mało osób ale zadna ale to żadna nam nie odmówiła


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no własnie, bardzo czesto dopatrujemy się u ludzi złej woli, chociaż nie zawsze tak musi być, i uważamy ze nasza ocena i spojrzenie na sprawe jest jedynym słusznym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie robie wesele nie dla kasy, ale nie chce dostawac prazentow, wiec do zaproszeń dodawałam karteczki z wierszykiem, iż mile widziany będzie upominek ze znakiem wodnym.
Co do sumy, jaką daje się w prezencie, to mówiłam gościom, żeby się nie wygłupiali, choć wiadomo, że im więcej kaski, tym lepiej... Ale stwierdziłam, by zamiast np. prezentu dali nam tyle kaski i le chcieli przeznaczyć... Jednego stać na więcej, innego na mniej...

Sama idąc ostatnio na wesele dałam 500, bo wiem, jakie to są koszta, ale np. rok temu będąc świadkową nie stać mnie było w ogóle na prezent, więc kupiłam pościel i zestaw do chińszczyzny (z promocji), zapłaciłam ok 80zł... do tego zrobiłam sama album ślubny dla młodej pary. Jakoś się to dało. I teraz tak samo twierdzę, że nie można nie wiadomo jak się poświęcać i zapożyczać... Jeśli kogoś stać, to niech da więcej, ale nic na siłę.


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myśmy wyperswadowali naszym świadkom jakiekolwiek prezenty dla nas. Dla nas najwiekszym prezentem od nich jest to,ze będą z nami w tym dniu i możemy na nich zawsze liczyc:) Osobiście na każdy ślub z weselem, na ktorym bylismy w ostatnim czasie dawalismy 300-500 zl w zaleznosci jak nas bylo stac - jeśli chodzi o śluby znajomych. Do rodziny zrzucalismy sie z rodzicami, którzy szli z nami, czyli albo moimi albo mojego Piotra i dawalismy wspolną kopertęz ok.1000 zl za 4-5 osób.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry