Widok
Policzmy więc średnią na jeden odcinek (2 zaliczone punkty 3 odcinki,..., 10 punktów 11 odcinków,...) i będzie wiadomo jak jest z tą efektywnością :
Kto km il odc średni odc.
reamer 140 14 10,000
Jankes 160 15 10,667
NoiJa 183 17 10,765
TeGes 178 15 11,867
slasz_LDR218 18 12,111
michal.k 170 14 12,143
darek63 115 9 12,778
Sosna 130 9 14,444
TJ 190 13 14,615
feelipe 180 9 20,000
Jak widać różnie :))) 100% różnicy.
NoiJa
Kto km il odc średni odc.
reamer 140 14 10,000
Jankes 160 15 10,667
NoiJa 183 17 10,765
TeGes 178 15 11,867
slasz_LDR218 18 12,111
michal.k 170 14 12,143
darek63 115 9 12,778
Sosna 130 9 14,444
TJ 190 13 14,615
feelipe 180 9 20,000
Jak widać różnie :))) 100% różnicy.
NoiJa
efektywnosc to chyba nalezaloby raczej liczyc w km w przeliczeniu na punkty przeliczeniowe, i wtedy:
reamer 3,59
Jankes 3,64
michal k. 3,70
TeGes 3,79
PGR 3,97
slash 4,27
TJ 4,42
feelipe 5,81
darek63 6,05
sosna 6,50
reamer 3,59
Jankes 3,64
michal k. 3,70
TeGes 3,79
PGR 3,97
slash 4,27
TJ 4,42
feelipe 5,81
darek63 6,05
sosna 6,50
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Jankes napisał(a):
> efektywnosc to chyba nalezaloby raczej liczyc w km w
> przeliczeniu na punkty przeliczeniowe, i wtedy:
No moim zdaniem taki sposób, mimo iż pewnie najlepszy z możliwych, też nie oddaje istoty sprawy. Z tego co wiem, to Felipe jechał z założeniem, że lepiej pojechać drogą dwa razy dłuższą, ale po asfalcie, niż w terenie. Kilometr na szosie nie jest równy kilometrowi na asfalcie. naturalnie szybciej jedzie się szosą. Ale jestem bardzo ciekaw kiedy mając dwa warianty - jeden w terenie drugi szosą decydujecie się jechać teren - tzn. o ile krótszy musi być wariant terenowy od szosowego, żebyście zaniechali jazdy szosą?? Wydaje mi się, że to bardzo ważna kwestia z zakresu taktyki jazdy na Harpaganie. Ja stosowałem raczej zasadę, że lepiej pojechać dwa razy dłuższą drogą (może nawet 2,5 razy dłuższą) asfaltem niż krócej terenem.
A jak Wy byście wybrali??
Pozdrower
> efektywnosc to chyba nalezaloby raczej liczyc w km w
> przeliczeniu na punkty przeliczeniowe, i wtedy:
No moim zdaniem taki sposób, mimo iż pewnie najlepszy z możliwych, też nie oddaje istoty sprawy. Z tego co wiem, to Felipe jechał z założeniem, że lepiej pojechać drogą dwa razy dłuższą, ale po asfalcie, niż w terenie. Kilometr na szosie nie jest równy kilometrowi na asfalcie. naturalnie szybciej jedzie się szosą. Ale jestem bardzo ciekaw kiedy mając dwa warianty - jeden w terenie drugi szosą decydujecie się jechać teren - tzn. o ile krótszy musi być wariant terenowy od szosowego, żebyście zaniechali jazdy szosą?? Wydaje mi się, że to bardzo ważna kwestia z zakresu taktyki jazdy na Harpaganie. Ja stosowałem raczej zasadę, że lepiej pojechać dwa razy dłuższą drogą (może nawet 2,5 razy dłuższą) asfaltem niż krócej terenem.
A jak Wy byście wybrali??
Pozdrower
Witam! Podjąłeś bardzo ciekawy temat. Strategia to rzecz równie ważna jak kondycja. Myślę, że można przyjąć iż bez większego wysiłku po asfalcie pojedziesz ze średnią 25km/h a w terenie 15. Po asfalcie nie błądzisz a w terenie droga która jest na mapie często niczym się nie różni od tej której na mapie nie ma i łatwo się zgubić. A i teren jest różny czasem bita droga(taka leśna autostrada) a czasem błocko po pas i nigdy nie wiesz na co trafisz. Generalnie wolę asfalt: nie błądzisz, jedziesz stałym tempem, a że 3 razy dalej to co przecież lubisz jeżdzić.
Z tego co mi się zdaje, to zwycięzcy zazwyczaj tną najkrótszym wariantem.
Ja zawsze wolałem asfalty (bo mam rower trekkingowy i bez żadnych tam amortyzatorów), ale w Kościerzynie zbyt długi dystans przejechany przez PGR zadecydował o porażce z ekipą Daniela, mimo że mieliśmy najwyższą w czołówce śr.V.
Grunty w Kościerzynie (nie mylić z gruntami w Bytowie) były na tyle dobre, że na pewno skróty się opłacały, no chyba że ktoś pobłądził - to stanowczo zmienia postać rzeczy.
Ja zawsze wolałem asfalty (bo mam rower trekkingowy i bez żadnych tam amortyzatorów), ale w Kościerzynie zbyt długi dystans przejechany przez PGR zadecydował o porażce z ekipą Daniela, mimo że mieliśmy najwyższą w czołówce śr.V.
Grunty w Kościerzynie (nie mylić z gruntami w Bytowie) były na tyle dobre, że na pewno skróty się opłacały, no chyba że ktoś pobłądził - to stanowczo zmienia postać rzeczy.
trochę danych z polara
dla jasności w kolumnach po kolei: PK, czas od startu, czas pomiędzy PK, średnia prędkość między PK, średnia pr. od startu, dystans między PK i dystans od startu
PK Czas odc avs od start Dyst od startu
1. 0:23 0:23 22,1 22,1 5,6 5,6
11. 0:49 0:26 24,7 23,6 8,7 14,4
13. 2:01 1:12 24,1 23,9 24,4 38,8
19. 2:39 0:37 19,4 22,8 10,6 49,4
6. 3:20 0:41 19,1 22,1 9,7 59,1
10. 4:03 0:42 21,1 21,9 11,1 70,2
17. 4:59 0:56 23,9 22,3 20,6 90,8
9. 5:33 0:34 22,0 22,2 9,9 100,7
16. 6:17 0:43 26,3 22,7 14,5 1152
2. 6:48 0:31 22,8 22,7 9,8 124,9
4. 7:30: 0:41 19,2 22,5 7,3 132,2
5. 7:53: 0:23 18,7 22,3 6,4 138,6
18. 8:20: 0:27 20,1 22,1 7,8 146,4
15. 9:01 0:40 24,6 22,3 12,1 158,5
8. 10:02 1:00 21,6 22,2 18,2 176,6
14. 10:39 0:37 20,9 22,1 10,5 187,1
7. 11:20 0:40 24,4 22,3 13,7 200,8
meta. 11:55 0:35 30,4 22,8 17,2 218,0
jak widać wybraliśmy drogę do sławy ( ta sama kolejność co Roman T.) zabrakło czasu, który straciliśmy pomiędzy 11 a 13 (45 min.) i guma u Szymona 15 min.
dla jasności w kolumnach po kolei: PK, czas od startu, czas pomiędzy PK, średnia prędkość między PK, średnia pr. od startu, dystans między PK i dystans od startu
PK Czas odc avs od start Dyst od startu
1. 0:23 0:23 22,1 22,1 5,6 5,6
11. 0:49 0:26 24,7 23,6 8,7 14,4
13. 2:01 1:12 24,1 23,9 24,4 38,8
19. 2:39 0:37 19,4 22,8 10,6 49,4
6. 3:20 0:41 19,1 22,1 9,7 59,1
10. 4:03 0:42 21,1 21,9 11,1 70,2
17. 4:59 0:56 23,9 22,3 20,6 90,8
9. 5:33 0:34 22,0 22,2 9,9 100,7
16. 6:17 0:43 26,3 22,7 14,5 1152
2. 6:48 0:31 22,8 22,7 9,8 124,9
4. 7:30: 0:41 19,2 22,5 7,3 132,2
5. 7:53: 0:23 18,7 22,3 6,4 138,6
18. 8:20: 0:27 20,1 22,1 7,8 146,4
15. 9:01 0:40 24,6 22,3 12,1 158,5
8. 10:02 1:00 21,6 22,2 18,2 176,6
14. 10:39 0:37 20,9 22,1 10,5 187,1
7. 11:20 0:40 24,4 22,3 13,7 200,8
meta. 11:55 0:35 30,4 22,8 17,2 218,0
jak widać wybraliśmy drogę do sławy ( ta sama kolejność co Roman T.) zabrakło czasu, który straciliśmy pomiędzy 11 a 13 (45 min.) i guma u Szymona 15 min.
Pewnie że się przyglądaliśmy. Łącznie 15% ( 1:50) czasu prędkość wynosiła 0 km/h - niestety - w tym także ta mega wtopa na początku. Osobiście byłem tam kompletnie zdezorietowany - jak bym pierwszy raz był w lesie. Jezioro było nie po tej stronie - dodatkowo kiedy już dojechaliśmy do połowy długości jeziora Jeleniego (dochodzi tam czerwony szlak, którym można było szybko dotrzeć do właściwej drogi) w wyniku tego zdezorientowania postanowiliśmy wracać do Wdzydz Kiszewskich (bez sensu) Swoją drogą przejrzałem chyba z 5 map tego terenu i nigdzie nie ma "drogi przez jezioro" Może wiecie z jakiej mapy była ta oficjalna.