Widok
firma ALCO- uwaga
Chcialam przestrzec wszystkich, ktorzy mileliby zamiar odpowiedziec na ogloszenie o pracy na stonach trojmiasta pod linkiem: http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenia.phtml?id_kat=41
2 lata temu pracowalam dla tych ludzi jako ankieter, wszystko bylo piekne, obiecywali grube peniadze, choc ja chcialm dorobic troche na wakacje. Gdy po miesiacu pracy przyszlam do nich po wyplate, nie dosc ze potraktowali mnie jak calkiem obca osobe i nie chcieli wpuscic do swojej firmy, to jeszcze zaplacili mi 65 zlotych, oznajmiajac wpsanialomyslnie, ze reszy nei trzeba (po miesiacu pracy wyliczyli mi jakeis 64 zlote do zpalacenia) Wyszlam neizle wkurzona, tym bardziej ze nagle moja szefowa musiala i pilnie gdzies isc i nawet nikt nie mial dla mnei czasu, bo wszysty byli wyjatkowo zajeci i potraktowali mnei jak intruza. To tez troche moja wina, ze tak szybko sie poddalam i nie probowalam odzyskac zarobionych przeze mnie pieniedzy, ale zaraz nastepnego dnia wyjezdzalam na caly miesiac na wakacje, no i rozeszlo sie po kosciach.
W kadym razie przestrezgam wszystkich przed ta "wspaniala firma". Gdybym ja 2 lata temu posluchala tych przestrog ( a przestrzegano mnie, nawet osoby, ktore zaczepialam na ulicy, by przeprowadzic z nimi ankiety) na pewno oszczedzilabym sobie wiele nerwow i rozczarowan.
I tyle,
2 lata temu pracowalam dla tych ludzi jako ankieter, wszystko bylo piekne, obiecywali grube peniadze, choc ja chcialm dorobic troche na wakacje. Gdy po miesiacu pracy przyszlam do nich po wyplate, nie dosc ze potraktowali mnie jak calkiem obca osobe i nie chcieli wpuscic do swojej firmy, to jeszcze zaplacili mi 65 zlotych, oznajmiajac wpsanialomyslnie, ze reszy nei trzeba (po miesiacu pracy wyliczyli mi jakeis 64 zlote do zpalacenia) Wyszlam neizle wkurzona, tym bardziej ze nagle moja szefowa musiala i pilnie gdzies isc i nawet nikt nie mial dla mnei czasu, bo wszysty byli wyjatkowo zajeci i potraktowali mnei jak intruza. To tez troche moja wina, ze tak szybko sie poddalam i nie probowalam odzyskac zarobionych przeze mnie pieniedzy, ale zaraz nastepnego dnia wyjezdzalam na caly miesiac na wakacje, no i rozeszlo sie po kosciach.
W kadym razie przestrezgam wszystkich przed ta "wspaniala firma". Gdybym ja 2 lata temu posluchala tych przestrog ( a przestrzegano mnie, nawet osoby, ktore zaczepialam na ulicy, by przeprowadzic z nimi ankiety) na pewno oszczedzilabym sobie wiele nerwow i rozczarowan.
I tyle,
co się stało z wolnością słowa??? bo nawet temat postu został zmieniony. nóż się w kieszeni otwiera, właściciele Adam i Sławomir Lipińscy z firmy alco poruszyli niebo i ziemię żeby usunąć wypowiedzi z forum hehe. w jakim my kraju żyjemy? przecież fora internetowe są po to żeby się na nich wypowiadać!!!
Wlasnie udalo mi sie odczytac moja poczte.
Co sie okazuje, moderator tego forum odzywal sie mailem
do osob umieszczajacych negatywne opinie o alco, w celu
ich potwierdzenia, gdyz skontaktowali sie z nim panowie Lipinscy
twierdzac, ze nasze wpisy szargaja dobre imie firmy :)
Ja juz odpowiedzialem modowi, iz jak najbardziej podtrzymuje kazda
literke, ktora napisalem na tym forum na temat Panstwa Lipinskich.
Zapytalem sie rowniez czy istnieje mozliwosc przywrocenia wpisow.
Czekam pare dni na odpowiedz, gdy okaze sie, ze mozliwosci
przywrocenia nie ma, ponowie swe wpisy.
Mam nadzieje ze wiecej nie uda sie nikogo oszukac panom
Slawomirowi i Adamowi Lipinskim z firmy ALCO....
Dostalem maila od dziewczyny, ktora dzieki tym wpisom
nie podjela pracy w tej firmie. Tak wiec, odnosi to jakis skutek.
Pozdrawiam
Co sie okazuje, moderator tego forum odzywal sie mailem
do osob umieszczajacych negatywne opinie o alco, w celu
ich potwierdzenia, gdyz skontaktowali sie z nim panowie Lipinscy
twierdzac, ze nasze wpisy szargaja dobre imie firmy :)
Ja juz odpowiedzialem modowi, iz jak najbardziej podtrzymuje kazda
literke, ktora napisalem na tym forum na temat Panstwa Lipinskich.
Zapytalem sie rowniez czy istnieje mozliwosc przywrocenia wpisow.
Czekam pare dni na odpowiedz, gdy okaze sie, ze mozliwosci
przywrocenia nie ma, ponowie swe wpisy.
Mam nadzieje ze wiecej nie uda sie nikogo oszukac panom
Slawomirowi i Adamowi Lipinskim z firmy ALCO....
Dostalem maila od dziewczyny, ktora dzieki tym wpisom
nie podjela pracy w tej firmie. Tak wiec, odnosi to jakis skutek.
Pozdrawiam
Prowadze ozywiona korespondencje z moderatorem.
Stanelo na razie na tym, ze odtworze swe posty w tym
temacie. Panowie z firmy ALCO grozili panu moderatorowi
sadem, za atak na dobre imie firmy. Jestem pewien, ze gdyby
mieli jakies podstawy by do tego sadu wystapic, nie omieszkali by
tego uczynic, a tak po raz kolejny licza, ze ktos sie ugnie
przed ich kretactwami. Przykro mi, ale nie mam zamiaru ukrywac
przed innymi uzytkownikami stanu faktycznego mej "wspolpracy"
z ta firma. Zwazywszy na to, ze przynosi to wymierne efekty. Dostalem
mail od dziewczyny, ktora dzieki postom na tym foum, zrezygnowala z pracy
w firmie ALCO. Wyslala do firmy mail, iz dziekuje za wspolprace. Odpowiedzia byl stek wyzwisk i inwektyw od wlascicieli. Byc moze dlatego, ze razem
z odmowa wspolpracy przeslala tym panom linka do tego forum :D
Zatem ponawiam swoj apel:
PROSZE UWAZAC NA FIRME ALCO ul. Powstania listopadowego 157 GDYNIA
www.alco.tm.pl
na tej stronie mozna w zakladce "o Alco" znalesc dane panow wlascicieli.
Radze wystrzegac sie pracy dla osob o tym nazwisku.
PS: Jesli czas pozwoli, w najblizszych dniach przywroce swe wpisy n.t. Alco.
Rownoczesnie prosze o kontakt osoby ktore rowniez daly sie naciagnac wlascicielom firmy ALCO.
Stanelo na razie na tym, ze odtworze swe posty w tym
temacie. Panowie z firmy ALCO grozili panu moderatorowi
sadem, za atak na dobre imie firmy. Jestem pewien, ze gdyby
mieli jakies podstawy by do tego sadu wystapic, nie omieszkali by
tego uczynic, a tak po raz kolejny licza, ze ktos sie ugnie
przed ich kretactwami. Przykro mi, ale nie mam zamiaru ukrywac
przed innymi uzytkownikami stanu faktycznego mej "wspolpracy"
z ta firma. Zwazywszy na to, ze przynosi to wymierne efekty. Dostalem
mail od dziewczyny, ktora dzieki postom na tym foum, zrezygnowala z pracy
w firmie ALCO. Wyslala do firmy mail, iz dziekuje za wspolprace. Odpowiedzia byl stek wyzwisk i inwektyw od wlascicieli. Byc moze dlatego, ze razem
z odmowa wspolpracy przeslala tym panom linka do tego forum :D
Zatem ponawiam swoj apel:
PROSZE UWAZAC NA FIRME ALCO ul. Powstania listopadowego 157 GDYNIA
www.alco.tm.pl
na tej stronie mozna w zakladce "o Alco" znalesc dane panow wlascicieli.
Radze wystrzegac sie pracy dla osob o tym nazwisku.
PS: Jesli czas pozwoli, w najblizszych dniach przywroce swe wpisy n.t. Alco.
Rownoczesnie prosze o kontakt osoby ktore rowniez daly sie naciagnac wlascicielom firmy ALCO.
Sprawa Firmy ALCO
Prosilbym o ponowne nadanie temu tematowi
adekwatnej nazwy gdyz nie mozna go odnalesc
po wpisaniu w wyszukiwarke "alco" a nie o to
nam przeciez chodzi. Nie chcemy chyba, by
panowie z firmy ALCO uzyskali zamierzony skutek,
jakim mialo byc usuniecie tego tematu z forum.
Nie mozna do tego dopuscic, gdyz z tego co wiem
ci panowie nadal prowadza swoja dzialalnosc
w sposob jaki opisalem, i nadal rekrutruja nowych
naiwniakow...
Ps: Nadalem temat wiadomosci, mam nadzieje, ze to
wystarczy by znow wyszukiwarka wypluwala ten wynik.
adekwatnej nazwy gdyz nie mozna go odnalesc
po wpisaniu w wyszukiwarke "alco" a nie o to
nam przeciez chodzi. Nie chcemy chyba, by
panowie z firmy ALCO uzyskali zamierzony skutek,
jakim mialo byc usuniecie tego tematu z forum.
Nie mozna do tego dopuscic, gdyz z tego co wiem
ci panowie nadal prowadza swoja dzialalnosc
w sposob jaki opisalem, i nadal rekrutruja nowych
naiwniakow...
Ps: Nadalem temat wiadomosci, mam nadzieje, ze to
wystarczy by znow wyszukiwarka wypluwala ten wynik.
tak drewniak, ta dziewczyna co wysłała Ci maila to ja:) a oto przykładowy cytat z tego maila, którego dostałam od pana Adama Lipińskiego właśnie z firmy ALCO. wraz z odmową współpracy podałam panu Lipińskiemu link do tej strony, za dwa dni na tym forum nie było już ani jednego wcześniejszego postu,nie dziwię się że grożą moderatorowi sądem bo to właśnie na ich poziomie. a oto i cytat żywcem kopiuj-wklej...
"To, że na drugiej rozmowie nie podziękowałem pani, świadczy tylko o mojej delikatności i o tym, że nie chciałem robiąc pani przykrości odrzucając z miejsca kandydaturę. Oczywistym jest, że się pani nie nadaje bo brak jest pani jakichkolwiek pozytywnych cech: niska inteligencja, tchórzliwość, brak prawdomówności, fatalny styl ubierania się (jak można odsłonić pokazywać taki okropny dekolt, do tego owrzodzony?!), twarz, że "w mordę dać". Jednym słowem lepiej, żeby się pani ludziom na oczy nie pokazywała."
i dalej...
"Wpisy zaś na jakimś lokalnym malutkim forum, poczynione przez takie miernoty jak pani, nie martwią mnie. Tak właśnie postępują wyrzutki społeczne, którym odmówi się prawa do zatrudnienie innego niż dostępowali do tej pory, czyli zamiatania ulic, wybierania szamba itp. Bo cóż innego mogą zrobić niż zemścić się w ten, anonimowy, czyli tchórzliwy i potępiany przez porządnych ludzi, sposób? Zresztą na tego typu forum obsmarowany może być każdy, również pani, mże byc tam zamiaeszczony pani prywatny adres i opisane pani życie...i co wówczas?
Psy szczekają (na dodatek w ukryciu, jak zaropiałe kundle) a karawana jedzie dalej. Proponuje zatem aby zajęła się pani "sukcesami" swoimi i swojego alfonsa, a mnie zostawiła w spokoju.
Informuję, że korespondencja od pani traktowane będzie przeze mnie jako spam, ze wszystkimi tego prawnymi konsekwencjami."
zastanawiałam się swego czasu czy tak to zostawić bo przecież gość mnie obraził, mój mail był grzeczny i krótki, jedynie z życzeniami rychłego bankructwa:) ale takich ludzi lepiej omijać z daleka. na szczęście dostałam pracę w normalnej firmie, na poziomie i wśród normalnych ludzi a dzięki temu forum (a raczej jego wcześniejszej wersji) uniknęłam nieprzyjemności związanych z tą firmą.nawet teraz ciekawa jestem co z tego będzie bo panowie Adam i Sławomir Lipińscy na pewno przeglądają forum co rusz żeby sprawdzić czy aby ktokolwiek nic złego nie napisał. a tu taka plama...
pozdrawiam Cię drewniak6 i dziękuję raz jeszcze!!!
"To, że na drugiej rozmowie nie podziękowałem pani, świadczy tylko o mojej delikatności i o tym, że nie chciałem robiąc pani przykrości odrzucając z miejsca kandydaturę. Oczywistym jest, że się pani nie nadaje bo brak jest pani jakichkolwiek pozytywnych cech: niska inteligencja, tchórzliwość, brak prawdomówności, fatalny styl ubierania się (jak można odsłonić pokazywać taki okropny dekolt, do tego owrzodzony?!), twarz, że "w mordę dać". Jednym słowem lepiej, żeby się pani ludziom na oczy nie pokazywała."
i dalej...
"Wpisy zaś na jakimś lokalnym malutkim forum, poczynione przez takie miernoty jak pani, nie martwią mnie. Tak właśnie postępują wyrzutki społeczne, którym odmówi się prawa do zatrudnienie innego niż dostępowali do tej pory, czyli zamiatania ulic, wybierania szamba itp. Bo cóż innego mogą zrobić niż zemścić się w ten, anonimowy, czyli tchórzliwy i potępiany przez porządnych ludzi, sposób? Zresztą na tego typu forum obsmarowany może być każdy, również pani, mże byc tam zamiaeszczony pani prywatny adres i opisane pani życie...i co wówczas?
Psy szczekają (na dodatek w ukryciu, jak zaropiałe kundle) a karawana jedzie dalej. Proponuje zatem aby zajęła się pani "sukcesami" swoimi i swojego alfonsa, a mnie zostawiła w spokoju.
Informuję, że korespondencja od pani traktowane będzie przeze mnie jako spam, ze wszystkimi tego prawnymi konsekwencjami."
zastanawiałam się swego czasu czy tak to zostawić bo przecież gość mnie obraził, mój mail był grzeczny i krótki, jedynie z życzeniami rychłego bankructwa:) ale takich ludzi lepiej omijać z daleka. na szczęście dostałam pracę w normalnej firmie, na poziomie i wśród normalnych ludzi a dzięki temu forum (a raczej jego wcześniejszej wersji) uniknęłam nieprzyjemności związanych z tą firmą.nawet teraz ciekawa jestem co z tego będzie bo panowie Adam i Sławomir Lipińscy na pewno przeglądają forum co rusz żeby sprawdzić czy aby ktokolwiek nic złego nie napisał. a tu taka plama...
pozdrawiam Cię drewniak6 i dziękuję raz jeszcze!!!
Firma Alco z Gdyni - oszusci i chamy
Bardzo dobrze, ze umiescilas fragmenty "korespondencji" z Alco. To bardzo utrudni tym chamom rekrutacje kolejnych naiwnych. Pokazuje, ze prawda jest po naszej stronie. Dokladnie takiej "retoryki" uzywal Adam (jeden z wlascicieli, po tym co przeczytalem zwrot "pan" jest nie na miejscu) w stosunku do mnie. Ten czlowiek ma powazne problemy emocjonalne, skoro wyslawia sie w ten sposob. Rownoczesnie korespondencja dowodzi wybitnie, ze to indywiduum na powaznego biznesmena, nie wspominajac o pracodawcy, nie wyglada. Mam nadzieje, ze kazdy przeczyta ten temat zanim zdecyduje sie na "prace" u tych ludzi.
Moje spotkanie z firma alco wygladalo tak:
"Przeszedlem rekrutacje (nikt oczywiscie nie wspominal o tym, ze do tej "pracy" sie nie nadaje, gdy zrezygnowalem z pracy okazalo sie ze jednak sie nie nadaje :D ) zaczelismy ( ja i 3 inne osoby) szkolenie. Polegalo ono na tym, ze zjawialismy sie w firmie (ul. powstania listopadowego 157, gdynia) o godzinie 14, okolo 15-16 zjawial sie Slawek (drugi wlasciciel, brat chama) i zaczynal nam opowiadac o telemarketingu, time sharingu itp. Tak minal tydzien, o umowie ani jakiejs konkretnej pracy nie bylo mowy w ogole. Za to mowa byla o kaucji w wysokosci 100 zl za "materialy szkoleniowe" czyli 25 stron kserowek osobiscie zbindowanych przez slawka (warte to moze w sumie bylo z 10 zl). Rownoczesnie postraszono nas, ze w momencie zerwania przez nas szkolenia bedziemy musiali zaplacic 390 zl kosztow szkolenia.
Tydzien drugi zaczal sie podobnie, we wtorek ucieszylismy sie bo kazano nam przybyc na godzine 9.00. Przyszlismy i do godziny 14 czekalismy az adam sie obudzi i laskawie do nas zejdzie, zszedl o 15 i powiedzial ze wychodzi, bedzie za 1,5h i zaczniemy szkolenie. Tego bylo juz nam za wiele, gdy sie laskawie zjawil, zapytalismy czy tak dalej ma wygladac szkolenie i kiedy podpiszemy umowy o prace. Cham odpowiedzial, ze to on decyduje kiedy co podpiszemy, a jak sie nam mnie podoba to mozemy sobie isc. Zrobil tak kolega, ktoremu udalo sie wyciagnac zapewnienie "na gebe" ze alco nic od niego nie chce. Byl na tyle przewidujacy,ze zwlekal z oplata za materialy w zwiazku z tym nie byl w plecy 100 pln. Kolezanka rowniez podziekowala za "wspolprace" i "podarowala" im 100 zl. Ja postanowilem byc nieugiety i powiedzialem, ze oddam materialy jak zwroca mi 100 zl kaucji za nie. Wyszedlem bowiem z zalozenia, ze gdy oddam materialy otrzymam zwrot kaucji. Niestety mylilem sie bardzo, panowie inaczej rozumieja slowo kaucja. W zwiazku z tym, ze jasno powiedzialem, iz nie oddam materialow dopoki nie dostane 100 zl, Adam stracil panowanie nad soba, zaczal sie ze mna szarpac, probowal wyrwac mi materialy z rak. Gdy zobaczyl ze wcale nie mam zamiaru ich puscic, wpadl na lepszy pomysl: kazal dziewczynie z sekretariatu wezwac ochrone, w zwiazku z tym, ze dziewczyna wykazaywala sie zdecydowanie wyzsza inteligencja od niego i nie wzywala ochrony, zmuszony byl sam to zrobic, jednoczesnie wyprosil kolezanke z siedziby firmy, gdy wyszla zamknal za nia drzwi. Zostalem uwieziony w siedzibie firmy ALCO. Nie pozostalo mi nic innego tylko zadzwonic po policje. To tez uczynilem. Wtedy stala sie rzecz zaskakujaca, adam zaczal gasic swiatla w pomieszczeniu w ktorym sie znajdowalem, poprosil mnie bym zaczekal na przyjazd ochrony w przedpokoju. Zaczal gasic swiatla rowniez i tam i poprosil bym poczekal w przedsionku. Tam okazalo sie, ze drzwi jakims magicznym sposobem sa otwarte ( po prostu cham przestraszyl sie, ze jak przyjedzie policja dostanie to na co zasluzyl). Nie czekajac dlugo wyszedlem przez nie. Jako praworzadny obywatel zadzwonilem na policje i odwolalem wezwanie, gdyz w takiej sytuacji to ja mialbym problemy. Gdy wyszedlem zobaczylem kolezanke, ktora opuscila przede mna firme ALCO, dowiedzialem sie, ze rzeczywiscie cham zamknal mnie w firmie (wzywajac policje nie mialem 100% pewnosci, ale wolalem by przyjechali bo jeszcze cham by ochgronie dal w lape zeby mi po mordzie nakladli) dodatkowo odprowadzajac ja do drzwi wyslawial sie mniej wiecej w sposob jaki zaprezentowal w mailu do emi a na koniec rzucil za nia miotla ktora stala na ganku. Na jego szczescie nie trafil.
Probowalem pozniej porozmaiwac ze slawkiem liczac, ze ten jest choc odrobine normalny, gdy dowiedzial sie, ze musialem wzywac policje do jego brata mocno sie zdziwil, widac braciszek tego mu nie powiedzial. Niestety z nim rowniez dyskusja o 100 pln okazala sie jalowa, materialy mam caly czas w domu, jak ktos jest ciekaw co w nich bylo niech sie odezwie - skseruje :) Kolezanka, ktora po tych wszystkich incydentach zostal tam pracowac (!!!!!!) dostala po miesiacu omowe, ktora bala sie podpisac tak byla skonstruowana, w zwiazku z tym jej nie podpisala i musiala uzerac sie z nimi o pieniadze, nie wiem w koncu czy je otrzymala, gdyz kontakt sie urwal. Jesli to czyta prosze o kontakt!!!
Prosze o kontakt rowniez osoby, ktore daly sie naciagnac firmie ALCO!!!
Tak wiec prosze wystrzegac sie firmy
ALCO
ul. Powstania Liostopadowego 157
Gdynia
Maja swoja strone
W zakladce "dane alco" sa wszelkie informacje dotyczace tych panow.
Jesli ktos zdecyduje sie na "wspolprace" z tymi ludzmi, radze tego nie czynic, zaoszczedzi, czas, nerwy i pieniadze. a jesli ma to nieszczescie i
tam "pracuje" wystarczy, zeby spytal kiedy podpisze umowe, bedzie mogl
od nastepnego dnia szukac normalnej pracy.
Tytulem zakonczenia dodam, ze ktorejs nocy (teraz juz rozumiem, ze to bylo tego samego dnia kiedy cham dostal linka do forum z tym tematem) tak m/w okolo 2 w nocy obudzil mnie telefon, w ktorym glos bardzo podobny do adama, podal mi moje dane i adres i powiedzial zebym uwazal bo mi sie "okularki moga zbic" :) czy tez ktos moze mi je zbic nie pamietam.
Masm nadzieje,z e te wszystkie informacje pozwola chetnym do "pracy" w Alco zrozumiec, ze to zwykli oszusci i naciagacze, a jak sie okazuje rowniez chamy.
Czekam na maile od osbo naciagnietych przez Alco.
Moje spotkanie z firma alco wygladalo tak:
"Przeszedlem rekrutacje (nikt oczywiscie nie wspominal o tym, ze do tej "pracy" sie nie nadaje, gdy zrezygnowalem z pracy okazalo sie ze jednak sie nie nadaje :D ) zaczelismy ( ja i 3 inne osoby) szkolenie. Polegalo ono na tym, ze zjawialismy sie w firmie (ul. powstania listopadowego 157, gdynia) o godzinie 14, okolo 15-16 zjawial sie Slawek (drugi wlasciciel, brat chama) i zaczynal nam opowiadac o telemarketingu, time sharingu itp. Tak minal tydzien, o umowie ani jakiejs konkretnej pracy nie bylo mowy w ogole. Za to mowa byla o kaucji w wysokosci 100 zl za "materialy szkoleniowe" czyli 25 stron kserowek osobiscie zbindowanych przez slawka (warte to moze w sumie bylo z 10 zl). Rownoczesnie postraszono nas, ze w momencie zerwania przez nas szkolenia bedziemy musiali zaplacic 390 zl kosztow szkolenia.
Tydzien drugi zaczal sie podobnie, we wtorek ucieszylismy sie bo kazano nam przybyc na godzine 9.00. Przyszlismy i do godziny 14 czekalismy az adam sie obudzi i laskawie do nas zejdzie, zszedl o 15 i powiedzial ze wychodzi, bedzie za 1,5h i zaczniemy szkolenie. Tego bylo juz nam za wiele, gdy sie laskawie zjawil, zapytalismy czy tak dalej ma wygladac szkolenie i kiedy podpiszemy umowy o prace. Cham odpowiedzial, ze to on decyduje kiedy co podpiszemy, a jak sie nam mnie podoba to mozemy sobie isc. Zrobil tak kolega, ktoremu udalo sie wyciagnac zapewnienie "na gebe" ze alco nic od niego nie chce. Byl na tyle przewidujacy,ze zwlekal z oplata za materialy w zwiazku z tym nie byl w plecy 100 pln. Kolezanka rowniez podziekowala za "wspolprace" i "podarowala" im 100 zl. Ja postanowilem byc nieugiety i powiedzialem, ze oddam materialy jak zwroca mi 100 zl kaucji za nie. Wyszedlem bowiem z zalozenia, ze gdy oddam materialy otrzymam zwrot kaucji. Niestety mylilem sie bardzo, panowie inaczej rozumieja slowo kaucja. W zwiazku z tym, ze jasno powiedzialem, iz nie oddam materialow dopoki nie dostane 100 zl, Adam stracil panowanie nad soba, zaczal sie ze mna szarpac, probowal wyrwac mi materialy z rak. Gdy zobaczyl ze wcale nie mam zamiaru ich puscic, wpadl na lepszy pomysl: kazal dziewczynie z sekretariatu wezwac ochrone, w zwiazku z tym, ze dziewczyna wykazaywala sie zdecydowanie wyzsza inteligencja od niego i nie wzywala ochrony, zmuszony byl sam to zrobic, jednoczesnie wyprosil kolezanke z siedziby firmy, gdy wyszla zamknal za nia drzwi. Zostalem uwieziony w siedzibie firmy ALCO. Nie pozostalo mi nic innego tylko zadzwonic po policje. To tez uczynilem. Wtedy stala sie rzecz zaskakujaca, adam zaczal gasic swiatla w pomieszczeniu w ktorym sie znajdowalem, poprosil mnie bym zaczekal na przyjazd ochrony w przedpokoju. Zaczal gasic swiatla rowniez i tam i poprosil bym poczekal w przedsionku. Tam okazalo sie, ze drzwi jakims magicznym sposobem sa otwarte ( po prostu cham przestraszyl sie, ze jak przyjedzie policja dostanie to na co zasluzyl). Nie czekajac dlugo wyszedlem przez nie. Jako praworzadny obywatel zadzwonilem na policje i odwolalem wezwanie, gdyz w takiej sytuacji to ja mialbym problemy. Gdy wyszedlem zobaczylem kolezanke, ktora opuscila przede mna firme ALCO, dowiedzialem sie, ze rzeczywiscie cham zamknal mnie w firmie (wzywajac policje nie mialem 100% pewnosci, ale wolalem by przyjechali bo jeszcze cham by ochgronie dal w lape zeby mi po mordzie nakladli) dodatkowo odprowadzajac ja do drzwi wyslawial sie mniej wiecej w sposob jaki zaprezentowal w mailu do emi a na koniec rzucil za nia miotla ktora stala na ganku. Na jego szczescie nie trafil.
Probowalem pozniej porozmaiwac ze slawkiem liczac, ze ten jest choc odrobine normalny, gdy dowiedzial sie, ze musialem wzywac policje do jego brata mocno sie zdziwil, widac braciszek tego mu nie powiedzial. Niestety z nim rowniez dyskusja o 100 pln okazala sie jalowa, materialy mam caly czas w domu, jak ktos jest ciekaw co w nich bylo niech sie odezwie - skseruje :) Kolezanka, ktora po tych wszystkich incydentach zostal tam pracowac (!!!!!!) dostala po miesiacu omowe, ktora bala sie podpisac tak byla skonstruowana, w zwiazku z tym jej nie podpisala i musiala uzerac sie z nimi o pieniadze, nie wiem w koncu czy je otrzymala, gdyz kontakt sie urwal. Jesli to czyta prosze o kontakt!!!
Prosze o kontakt rowniez osoby, ktore daly sie naciagnac firmie ALCO!!!
Tak wiec prosze wystrzegac sie firmy
ALCO
ul. Powstania Liostopadowego 157
Gdynia
Maja swoja strone
W zakladce "dane alco" sa wszelkie informacje dotyczace tych panow.
Jesli ktos zdecyduje sie na "wspolprace" z tymi ludzmi, radze tego nie czynic, zaoszczedzi, czas, nerwy i pieniadze. a jesli ma to nieszczescie i
tam "pracuje" wystarczy, zeby spytal kiedy podpisze umowe, bedzie mogl
od nastepnego dnia szukac normalnej pracy.
Tytulem zakonczenia dodam, ze ktorejs nocy (teraz juz rozumiem, ze to bylo tego samego dnia kiedy cham dostal linka do forum z tym tematem) tak m/w okolo 2 w nocy obudzil mnie telefon, w ktorym glos bardzo podobny do adama, podal mi moje dane i adres i powiedzial zebym uwazal bo mi sie "okularki moga zbic" :) czy tez ktos moze mi je zbic nie pamietam.
Masm nadzieje,z e te wszystkie informacje pozwola chetnym do "pracy" w Alco zrozumiec, ze to zwykli oszusci i naciagacze, a jak sie okazuje rowniez chamy.
Czekam na maile od osbo naciagnietych przez Alco.
wypowiedź zmoderowana ( 2009-03-02 11:36:22)
drewniak, dopiero po jakimś czasie weszłam na forum i przeczytałam Twoją wypowiedź. zaintrygował mnie telefon do Ciebie o 2 w nocy bo ja np też zaraz po tym, jak podałam "PANU" Adamowi Lipińskiemu link do tego forum dostałam o 2 w nocy smsa wysłanego z internetu z szeregiem wyzwisk i gróźb. i też to od razu skojarzyłam z tą nędzną firmą...
trochę przerażające że takie rzeczy dzieją się bezkarnie, prawda??
mam nadzieję, że dzięki takim ludziom jak my znajdą się tacy, których uda się ostrzec "na czas" jak to było dzięki Tobie drewniak w moim przypadku :)
pozdrawiam!!
trochę przerażające że takie rzeczy dzieją się bezkarnie, prawda??
mam nadzieję, że dzięki takim ludziom jak my znajdą się tacy, których uda się ostrzec "na czas" jak to było dzięki Tobie drewniak w moim przypadku :)
pozdrawiam!!
Uwaga na firme Alco - oszukuja i nie placa...
Nie ma co sie przejmowac :D widac, ze mocno te miernoty zabolalo info na "marnym forumiku" :D Powiem ci, ze wcale nie dziwia mnie takie reakcje Adama, bo jego brat jest za madry na to :) Nie zdziwil bym sie gdyby sie okazalo, ze ten czlowiek ma problemy z narkotykami, gdyz jego reakcje przypominaly reakcje narkomana. Silne pobudzenie, nagle zmiany stanu emocjonalnego, rozkojarzenie no i kompletny brak panowania nad soba...
Ostatnio odezwal sie do mnie kolega, ktoremy nie zaplacili 500 zl. Podejrzewam, ze ujdzie im to na sucho, gdyz z tego co wywnioskowalem jest dosc mloda osoba i raczej do PIPu sie nie pofatyguje z tym. Ale miejmy nadzieje, ze kiedys im sie noga powinie i odpowiedza za wszystkie swoje przekrety. Liczba osob oszukanych przez ALCO nie maleje na pewno :) W koncu petla sie zacisnie.
jesli to czyta prosze go by jednak do PIPu sie udal.
Ostatnio odezwal sie do mnie kolega, ktoremy nie zaplacili 500 zl. Podejrzewam, ze ujdzie im to na sucho, gdyz z tego co wywnioskowalem jest dosc mloda osoba i raczej do PIPu sie nie pofatyguje z tym. Ale miejmy nadzieje, ze kiedys im sie noga powinie i odpowiedza za wszystkie swoje przekrety. Liczba osob oszukanych przez ALCO nie maleje na pewno :) W koncu petla sie zacisnie.
jesli to czyta prosze go by jednak do PIPu sie udal.
Jeśli wypoczynek to TYLKO NIE ALCO !!! za sumę około 12000 pln wykupiłem w tej firmie wczasy dla 4-osobowej rodziny w Hiszpani.
Po przylocie na lotnisko w Maladze brak opłaconego transferu do hotelu.
Po dojechaniu taksówką do hotelu o godz 24, w którym miałem wg. ALCO rezerwacje - brak miejsc i rezerwacja nie ważna
Skierowano nas w nocy (taksówka przez nas płatną) do hotelu oddalonego o 12km od morza , w którym nigdy nie chcieliśmy przebywać.
O opłaconych sniadaniach i obidokolacjach nikt nawet tam nie słyszał.
Po powrocie do kraju zażądałem zwrotu za wyżywienie i transfery. Oszust A.Lipiński odpowiedział "tylko na drodze sądowej ".
Zmarnowałem pieniądze,wypoczynek żaden ,same stresy.
Po przylocie na lotnisko w Maladze brak opłaconego transferu do hotelu.
Po dojechaniu taksówką do hotelu o godz 24, w którym miałem wg. ALCO rezerwacje - brak miejsc i rezerwacja nie ważna
Skierowano nas w nocy (taksówka przez nas płatną) do hotelu oddalonego o 12km od morza , w którym nigdy nie chcieliśmy przebywać.
O opłaconych sniadaniach i obidokolacjach nikt nawet tam nie słyszał.
Po powrocie do kraju zażądałem zwrotu za wyżywienie i transfery. Oszust A.Lipiński odpowiedział "tylko na drodze sądowej ".
Zmarnowałem pieniądze,wypoczynek żaden ,same stresy.
drewniak, smsa niestety nie mam a szkoda .... ale wciąż mam w skrzynce odbiorczej zachowanego maila... na początku nawet myślałam, żeby coś z tym zrobić, przecież gość mnie obrażał i zarzucił stekiem wyzwisk...
ale na szczęście mam normalną pracę i nie chcę mieć z nimi nic do czynienia.. natomiast nie podarowałabym gdyby winni mi byli jakiekolwiek pieniądze..
pozdrawiam:)
ale na szczęście mam normalną pracę i nie chcę mieć z nimi nic do czynienia.. natomiast nie podarowałabym gdyby winni mi byli jakiekolwiek pieniądze..
pozdrawiam:)
zgadzam się z każda z tych negatywnych wypowiedzi na temat firmy Alco z Gdyni (ul. Powstania Wielkopolskiego 157). Jedno wielkie oszustwo, zarówno do klientów jak i pracowników. Pracowałam tam jakiś czas temu, oczywiście nie dotrwałam do końca umowy zlecenia, ponieważ panowie Lipińscy za bardzo wchodzą na nerwy. Wyzysk człowieka to jedno z wad właścicieli.
Zdumiewa mnie co tutaj nawypisywaliście pomorzanie, bo ja współpracuję z ALCO jako klient baaardzo długi czas, a to już dowodzi, że wykonuje ona dla mnie usługi profesjonalnie. Mam blizej ich konkurentów (mieszkam w Lublinie) a i tak nikt mi nawet w trzeciej części tak nie pomaga w sprawach timeshare i wyjazdów jak ALCO. Zastanawiające jest poza tym, czemu wypowiedzi tutaj sa wszystkie anonimowe?? Jak piszesz, człowieku, o kimś po nazwisku to się podpisz, przynajmniej pomiędzy nami, przedsiębiorcami, jest taka zasada.
Zbigniew Kowalski
Zbigniew Kowalski