Widok
Nie mialem gdzie, no to u Brata w watku.
Dzis rano o 6:30, odszedl RADUS.
Kot z nazwy, z plci kocica.
18 lat.
Przynosil mi najwieksze szczury jakie widzialem.
Z ptakow przynosila (sic!) wszystko co latalo obok.
Raz RADUS zaczail sie na Sroke, nie dal rady upolowac.
Raz w nocy gdy padal deszcz gesto o drugiej gonily go dobermanny.
Ja siedzialem i patrzalem spokojnie.
Piec centymetrow brakowalo, aby ja zroszarpaly gdy sie wspinal na balkon do mnie wtedy na krzeslo.
Uwielbial lazic po drzewach.
Ze mna.
Bylo minelo.
Dla Radusa.
Aha, kocham polski sanepid.
Bedzie pochowny pod kamieniem, w mym lesie z widokiem na pustki cisowskie.
https://m.youtube.com/watch?v=_2qFnGLuHtE
Dzis rano o 6:30, odszedl RADUS.
Kot z nazwy, z plci kocica.
18 lat.
Przynosil mi najwieksze szczury jakie widzialem.
Z ptakow przynosila (sic!) wszystko co latalo obok.
Raz RADUS zaczail sie na Sroke, nie dal rady upolowac.
Raz w nocy gdy padal deszcz gesto o drugiej gonily go dobermanny.
Ja siedzialem i patrzalem spokojnie.
Piec centymetrow brakowalo, aby ja zroszarpaly gdy sie wspinal na balkon do mnie wtedy na krzeslo.
Uwielbial lazic po drzewach.
Ze mna.
Bylo minelo.
Dla Radusa.
Aha, kocham polski sanepid.
Bedzie pochowny pod kamieniem, w mym lesie z widokiem na pustki cisowskie.
https://m.youtube.com/watch?v=_2qFnGLuHtE
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Pączki
Wczoraj wpadl starszy pan o wygladzie pana Kleksa z wielkim talerzem samorobnych paczkow.
Przesiąknietych i ociekajacych olejem.
Ale byl tak zachwycony i dumny ze swojego dziela, ze zjadlam.
Pan kleks pwedrowal do barku wyciagnal jakis alkogol i kieliszki i rozpoczeli pogawedke.
A pozniej wyzej wymieniony o twarzy czerwonej jak poduszka w boze narodzenie radosnie skierowal sie w strone zaparkowanego samochodu..
--czy ty w tym stanie zamierzasz jechac?- zapytalam niesmialo.
- nie martw sie to tylko 50 km.....
Holendrzy
Wczoraj wpadl starszy pan o wygladzie pana Kleksa z wielkim talerzem samorobnych paczkow.
Przesiąknietych i ociekajacych olejem.
Ale byl tak zachwycony i dumny ze swojego dziela, ze zjadlam.
Pan kleks pwedrowal do barku wyciagnal jakis alkogol i kieliszki i rozpoczeli pogawedke.
A pozniej wyzej wymieniony o twarzy czerwonej jak poduszka w boze narodzenie radosnie skierowal sie w strone zaparkowanego samochodu..
--czy ty w tym stanie zamierzasz jechac?- zapytalam niesmialo.
- nie martw sie to tylko 50 km.....
Holendrzy
Las zasypany świeżym śniegiem czyta się wspaniale. Jak nową książkę ledwie wyjętą z obwoluty, Czystą, pachnącą farbą drukarską, z ostrymi brzegami kart i tekstem dziewiczo otwierającym się pod spojrzeniem.
Po paru dniach ten las dalej można czytać, ale przypomina już książkę, którą przed tobą czytało wielu, jeden coś pogryzdał na marginesie, inny ołówkiem popodkreślał słowa, a jeszcze ktoś odcisnął tłuste od popcornu paluchy. Treść zostaje, ale przyjemności jakby mniej.
Po paru dniach ten las dalej można czytać, ale przypomina już książkę, którą przed tobą czytało wielu, jeden coś pogryzdał na marginesie, inny ołówkiem popodkreślał słowa, a jeszcze ktoś odcisnął tłuste od popcornu paluchy. Treść zostaje, ale przyjemności jakby mniej.
W wątku napisała Letnia i nieznany mi bliżej Nevermind. Wsio. A, i jeszcze C, ale został zablokowany ;) Więcej osób nie widzę. Może napisałaś w innym wątku? Ale błagam, nie każcie mi go teraz szukać.
I tak na marginesie, po co wyciągać zapomniane już dawno sprawy? Nie był to pierwszy i na pewno nie ostatni raz, kiedy dostałam prztyczka w nos ;)
I tak na marginesie, po co wyciągać zapomniane już dawno sprawy? Nie był to pierwszy i na pewno nie ostatni raz, kiedy dostałam prztyczka w nos ;)