Widok
> Idę jutro na grzyby
A co jest?
> wilczurek
Masz na myśli psa czy autentycznego wilka?
> nie przystoi (..) mieć jeszcze coś w ogrodzie
"Moje" jabłuszkowe wzgórza skończyły się definitywnie jakiś tydzień-dwa temu. Są jeszcze najsmaczniejsze sztuki na wierzchołkach, ale nie mam narządu do ich zebrania (takie grabie z workiem;) a na drzewo nie wlezę bo jakoś mojego zaufania nie budzi.
Za to byłem dziś w Baninie i miałem okazję widzieć całe pole niezebranych jeszcze porów.
A co jest?
> wilczurek
Masz na myśli psa czy autentycznego wilka?
> nie przystoi (..) mieć jeszcze coś w ogrodzie
"Moje" jabłuszkowe wzgórza skończyły się definitywnie jakiś tydzień-dwa temu. Są jeszcze najsmaczniejsze sztuki na wierzchołkach, ale nie mam narządu do ich zebrania (takie grabie z workiem;) a na drzewo nie wlezę bo jakoś mojego zaufania nie budzi.
Za to byłem dziś w Baninie i miałem okazję widzieć całe pole niezebranych jeszcze porów.
> u Mansona nie ma wilkow
Wilka w życiu (poza Zoo) nie widziałem na oczy. Z edukacji szkolnej wyniosłem, że zyją w Polsce (nielicznie) gdzieś na południu.
Natomiast całkiem niedawno słyszałem/czytałem, że populacja wilków sie odrodziła i są obecne również na Pomorzu.
Zatem tym bardziej mogą być obecne w Borach.
Stąd moja wątpliwość.
Wilka w życiu (poza Zoo) nie widziałem na oczy. Z edukacji szkolnej wyniosłem, że zyją w Polsce (nielicznie) gdzieś na południu.
Natomiast całkiem niedawno słyszałem/czytałem, że populacja wilków sie odrodziła i są obecne również na Pomorzu.
Zatem tym bardziej mogą być obecne w Borach.
Stąd moja wątpliwość.
U mnie drugi sezon chodzi pojedynczy. Wielokroć widziałem jego ślady i nawet za nim łaziłem, chociaż go nigdy nie wytropiłem. Leśniczy mówi, że go widział.
Sprawdziłem ślady i układ był prosty: jedna sarna, jeden wilczur. Nie powiem że na 100% on, ale jeżeli to był pies, to musiał być potężny, wielkości któregoś z moich. Pies sam w pojedynkę i nieobeznany w leśnych podchodach nie dałby rady zagryźć sarny. W sforze tak, ale sam nie. A ja jak tutaj mieszkam takiego dużego psa na dziko widziałem raz jeden, przechodził niedaleko mojego obejścia z dwoma małymi kumplami i moja sfora je wystawiła przeganiając.
Brzytwa Ockhama się kłania.
Wilki są w Borach od kilku lat.
Z grzybów Sadylu nazbieram gąsek, gąsówek i opieniek, może znajdę jakieś sarniaki. Ostatnio piekłem pizzę serowo-gąskową. Pojawiły się piękne gąsówki, a to znak, że zima za pasem. Ech, nie ma to jak fioletowe gąsówki usmażone na maśle z czosnkiem i zajadane z pajdą zakwaszanego chleba - królewskie późnojesienne śniadanie.
Sprawdziłem ślady i układ był prosty: jedna sarna, jeden wilczur. Nie powiem że na 100% on, ale jeżeli to był pies, to musiał być potężny, wielkości któregoś z moich. Pies sam w pojedynkę i nieobeznany w leśnych podchodach nie dałby rady zagryźć sarny. W sforze tak, ale sam nie. A ja jak tutaj mieszkam takiego dużego psa na dziko widziałem raz jeden, przechodził niedaleko mojego obejścia z dwoma małymi kumplami i moja sfora je wystawiła przeganiając.
Brzytwa Ockhama się kłania.
Wilki są w Borach od kilku lat.
Z grzybów Sadylu nazbieram gąsek, gąsówek i opieniek, może znajdę jakieś sarniaki. Ostatnio piekłem pizzę serowo-gąskową. Pojawiły się piękne gąsówki, a to znak, że zima za pasem. Ech, nie ma to jak fioletowe gąsówki usmażone na maśle z czosnkiem i zajadane z pajdą zakwaszanego chleba - królewskie późnojesienne śniadanie.
Manson,
pojedynczy wilk mialby bardzo ciezko, mimo glodu.
Chyba, ze to jakas inteligentna lux torpeda turbo doladowaniem.
Spojrz na sama dlugosc konczyn to wiele wyjasnia.
Ale co tam wilki.
Ze wszystkich psiakowatych najgenialniej poluja wild dogs czyli likaony.
Male i niepozorne.
Wg badan i obserwacji posiadaja 6zmysl czy inny instynkt.
https://www.youtube.com/watch?v=h4SlAc2U1A4
pojedynczy wilk mialby bardzo ciezko, mimo glodu.
Chyba, ze to jakas inteligentna lux torpeda turbo doladowaniem.
Spojrz na sama dlugosc konczyn to wiele wyjasnia.
Ale co tam wilki.
Ze wszystkich psiakowatych najgenialniej poluja wild dogs czyli likaony.
Male i niepozorne.
Wg badan i obserwacji posiadaja 6zmysl czy inny instynkt.
https://www.youtube.com/watch?v=h4SlAc2U1A4
Czyzby Twoje ego bylo wystrzelone w kosmos??
Nie masz recepty na wiedze.
Rozejrzyj sie wokol.
Jeden wilk pozarl jedna sarne.
Na K.
Czekaj.
W takich chwilach, gdy slysze bzdury parcham.
Jak osiol ze Shreka.
Parchnalem.
Ja nie szukam w lesie przygod.
Przygody lesne szukaja mnie.
Urodzilem sie na bagnach.
W las wlaze zazwyczaj noca albo rano.
Bagnisty las jest odbiciem lustrzanym mej duszy.
Ale nie bede sie tu za duzo sprzedawal, spowiadal, czy wysypywal.
Zapomnialem czy zapomnialem Tobie powiedziec czy napisac.
Mam dla Ciebie latarke Swat. :)
No to zdrowko.
15% winko razy 5. Wisnia ziolowa. Pycha.
https://www.youtube.com/watch?v=Ps0FzS16R0s
Nie masz recepty na wiedze.
Rozejrzyj sie wokol.
Jeden wilk pozarl jedna sarne.
Na K.
Czekaj.
W takich chwilach, gdy slysze bzdury parcham.
Jak osiol ze Shreka.
Parchnalem.
Ja nie szukam w lesie przygod.
Przygody lesne szukaja mnie.
Urodzilem sie na bagnach.
W las wlaze zazwyczaj noca albo rano.
Bagnisty las jest odbiciem lustrzanym mej duszy.
Ale nie bede sie tu za duzo sprzedawal, spowiadal, czy wysypywal.
Zapomnialem czy zapomnialem Tobie powiedziec czy napisac.
Mam dla Ciebie latarke Swat. :)
No to zdrowko.
15% winko razy 5. Wisnia ziolowa. Pycha.
https://www.youtube.com/watch?v=Ps0FzS16R0s
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
@sadyl, no przecież są w pomorskiem. Było nawet liczenie niedawno. Coś się w ogóle zmienia na dobre. Pod Gdańskiem, niedaleko lotniska regularnie widuję wielkie czarne ptaki. I myślę sobie, że to muszą być oryginalne kruki. Nie żadne gawrony, ale właśnie kruki. Bo wielkie to, że w pierwszej chwili człowiek myśli, że jakiś czarny pies po polu biega. A jeśli są kruki to powinny być i bieliki. Coś dużego i drapieżnego czasem krąży po niebie, ale nie wiem czy to one.
Kruki sa prawie wszedzie w TPK. (w trudno dostepnych ostepach zaznaczam)
Szczegolnie tereny Rumi Janowo.
To raz.
Bieliki?
Moze... moze jest z dwie pary na Kaszubach gdzies.
Pelno jest ich w polnocnej Norwegii.
Przestancie z tymi wilkami.
I nie sluchajcie za duzo mediowych statystyk-zamiast tego w las idzcie.
To sie przekonacie.
Ktos kto klepie o wilkach w sieci i o lesie...
Znow parchnalem.
Tym razem autokrytyka.
Ale co, w nl nie ma lasow.
Szczegolnie tereny Rumi Janowo.
To raz.
Bieliki?
Moze... moze jest z dwie pary na Kaszubach gdzies.
Pelno jest ich w polnocnej Norwegii.
Przestancie z tymi wilkami.
I nie sluchajcie za duzo mediowych statystyk-zamiast tego w las idzcie.
To sie przekonacie.
Ktos kto klepie o wilkach w sieci i o lesie...
Znow parchnalem.
Tym razem autokrytyka.
Ale co, w nl nie ma lasow.
@ornitolog. Bo to są kumple. Bieliki żyją z krukami w symbiozie. Wypatrują chmary kruków nad padliną i wtedy lądują, żeby coś dla siebie uszczknąć. Tam, gdzie duże przestrzenie, stare ułamane sosny doskonałe na gniazdo i kruki, tam można spodziewać się bielika. Przy czym kruki są znacznie inteligentniejsze niż bieliki. Krukowate to arystokracja wśród ptaków. W Warszawie widziano, jak wrony i gawrony przynoszą sobie orzechy na jezdnie i czekają aż samochody po nich przejadą. Potem sobie wydziobują to, co miękkie i zjadliwe. Polecam słuchać trójki ok. 6.45 rano w piątki. Dr Kruszewicz genialnie tłumaczy zwyczaje ptaków. Dzisiaj już jestem po kolejnym wykładzie.
odkryłam przepyszne danie.
Może dla was to nie jest nowosc, dla mnie tak i jak wroce do domu bede to gotowac.
Codziennie.
Ziemniaki gotujemy normalnie jak ziemniaki (własciwie to nie lubie ziemniakow ale tym daniu owszem tak)
W drugim garnku gotujemy koszona kapuste, ilosc mniej wiecej tyle ile ziemniakow.
Po ugotowaniu ziemniaki mietolimy na gladka mase, dokladnie mieszamy z kapusta kiszona, dopieprzamy.
I to koniec.
Pycha..
nic wiecej do tego nie potrzebuje, a moge jesc kilogramami.
Może dla was to nie jest nowosc, dla mnie tak i jak wroce do domu bede to gotowac.
Codziennie.
Ziemniaki gotujemy normalnie jak ziemniaki (własciwie to nie lubie ziemniakow ale tym daniu owszem tak)
W drugim garnku gotujemy koszona kapuste, ilosc mniej wiecej tyle ile ziemniakow.
Po ugotowaniu ziemniaki mietolimy na gladka mase, dokladnie mieszamy z kapusta kiszona, dopieprzamy.
I to koniec.
Pycha..
nic wiecej do tego nie potrzebuje, a moge jesc kilogramami.
Wczoraj pytałem kompetentna osobę odnośnie tegoż powyżej.
Tak Anka.
Oni tak jedzą. To tradycyjne nl danie.
Myśle, ze by mnie podpasilo.
Wierze ze smakuje, dodalbym boczku w plastrach, ziemniaczany bigos, :)) liść kapusty surowej na górę i podsmazonej cebuli osobno.
Ja jem prosto, tlusto i pikantnie. Czasami.
Jedziemy bo Belgii. Adam mówi, ze frytki pochodzą z Belgii.
Frytki na obiad w drugi dzien świat ?
Tak.
Są grube.
Tak Anka.
Oni tak jedzą. To tradycyjne nl danie.
Myśle, ze by mnie podpasilo.
Wierze ze smakuje, dodalbym boczku w plastrach, ziemniaczany bigos, :)) liść kapusty surowej na górę i podsmazonej cebuli osobno.
Ja jem prosto, tlusto i pikantnie. Czasami.
Jedziemy bo Belgii. Adam mówi, ze frytki pochodzą z Belgii.
Frytki na obiad w drugi dzien świat ?
Tak.
Są grube.