Widok

jadłospis w przedszkolu publicznym

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Jestem trochę załamana :/ Wiedziałam że nie jest idelanie ale nie sądziłam że to jedzenie w przedszkolu tak wygląda. Tyle się mówi żeby dzieci nie jadły tyle cukru a tu futrują dzieciaki słodkimi napojami i wafelkami. Zgłosiłam dzisiaj żeby mojej dawały wodę bo tak jest nauczona ale nie wiem jak to będzie. Myślicie że można coś z tym zrobić? Jak jest u Was? Do tego obiad jest o 12 i to już są te 2 dania. Młoda przychodzi do domu ok 16 i je z nami trzeci obiad. U koleżanki (przedszkole w Gdyni) w ramach podwieczorku jest zupa (czyli pewnie ok 14). Czy to nie jest lepsze rozwiązanie? Bo co z tego że mi Młoda napcha się dwudaniowym obiadem o 12 (jeszcze z dokładkami) jak wiadomo że o 16 nic z tego już nie zostanie. Mam dzisiaj spotkanie w przedszkolu i chcę poruszyć te kwestnie ale nie wiem na ile to coś da.
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 28
U nas w przedszkolu jest menu na tydzień wywieszone, nic słodkiego nie zauważyłam, mają dużo warzyw i owoców ( drugie śniadanie, obiad o 12 po 14 podwieczorek i wtedy są owoce, czasem coś na ciepło, kanapki, budyń chyba...moja córka po powrocie już nic nie je a jest strasznym łasuchem, coś tam przegryzie raczej, potem kolacja i spać...przedszkole jest publiczne na starym mieście w Gdańsku.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Basiula do jakiego przedszkola chodzi Twoje dziecko?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No menu jak menu. Ale tez byłam zaskoczona i od razu mi się przypomniały stare czasy. Na sniadanie kanapki z pasztetem i dżemem, obiad zupa jarzynowa i makaron z jakimś sosem, chyba to były klopsy. Do picia kawa zbożowa hehe Ja kawy zbożowej na oczy nie widziałam ze 20 lat.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 4
Mnie też załamuje jadłospis przedszkolny. Śmieciowe zapychacze typu: wafelki, płatki cookie crisps, parówki. A to dopiero 3 dni były :P
A z normalnego jedzenia, to co dla dzieci jest zazwyczaj niesmaczne: żurek np dla trzylatka. I ciągle jakieś smażone placki/kotlety/racuchy.

O pożywieniu chyba decyduje intendentka i 60-letnia przaśna kucharka.

Ostatnio była afera gdzie opieka społeczna zabrała babci 5-latka bo był otyły i podobno źle żywiony. W takim razie przedszkola też powinno się dotkliwie karać za zbiorowe żywienie szajsem.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 26
43 na mjr Słabego (Złota Karczma)
U nas też są owoce i warzywa, zresztą to nie chodzi o to żeby dziecku kompletnie nie dawać nic słodkiego (bo ja też aż tak święta nie jestem) ale najbardziej martwi mnie to że wraca głodna no i to picie - że strasznie słodkie są te kompoty i napoje (jeśli w jadłospisie jest "napój miętowo wiśniowy" to to raczej nie jest kompot tylko pewnie Tymbark albo coś takiego :/)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
Dlatego ja chyba poruszę ten temat dzisiaj na spotkaniu. Dlaczego nie może być więcej warzyw i owoców? (wiem, tam też jest chemia ale to zawsze warzywo a nie wafelek). Już sama nie wiem czy ruszać ten temat czy dać spokój :(
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
a co powiedziecie na śniadanie: jajko z majonezem? ja jedzeniem też jestem troszkę załamana...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 11
u nas w przedszkolu we Wrzeszczu był jadłospis na cały tydzień i nigdzie nie było wafelków, na podwieczorek były ciasta Panie same piekły, kanapki, budynie itp.
śniadanie 8:15-30
drugie śniadanie jakiś owoc
12 obiad zupa + drugie danie + kompot
14:30 podwieczorek
po 16:00 kanapki

Przez cały dzień dzieci piły tylko wodę!!

Kucharki jak i intendentki (z przedszkoli i szkół) w czerwcu były na szkoleniach z zakresu żywienia, więc są pewne normy których muszą się trzymać!!
Wiem że u nas Pani dyrektor bardzo pilnowała żeby dzieci jadły same zdrowe rzeczy, np rybę nigdy nie kupowali najtańszej Pangi tylko dorsza i inne, nigdy nie kupowała najtańszych produktów tylko te lepsze wiem bo zawsze to podkreślała, nie raz widziałam nawet jak warzywa kupowane były obok w warzywniaku a nie taniej w hipermarkecie, wędliny czasami same kucharki piekły a jak nie to brały z mięsnego też blisko przedszkola
Wszystko zależy od dyrektora i kucharki! Jeżeli coś wam sie nie podoba to zgłaszajcie!!

ile płacicie za posiłki?? w naszym przedszkolu jest już 6 zł
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas menu ustala dietetyczka,a produkty w większości przynajmniej z tego co wiem/widzę nie pochodzą np. z marketów tylko od lokalnych dostawców. Ogólnie mają śniadanie, II śniadanie o 12 obiad z 2 dań i koło 15 podwieczorek. Syn przychodząc z przedszkola nie chce jeść :) koło 18 coś tam skubnie,a potem to tylko kolacja i spać
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas również jadłospis jest wywieszony na cały tydzień. Na śniadanie podstawą są do wyboru kanapki z szynką i serem lub w innym dodatkiem: raz to pasta z jajka, pasta z ryby, twarożek, itp dziecko samo wybiera co chce zjeść. Dodatkowo jest zupa mleczna (k. manna z sokiem) lub inny dodatek. Do kanapek dodawane są warzywa. Śniadanie jest od 8.30 do 9.00 dla spóźnialskich. Obiad między 12-13, dwa dania. Zupa na wywarze z mięsa (codziennie inna) + II danie. II dania są różne, makaron ze szpinakiem, ziemniaczki z mięsem (pulpety, kotlety gotowany na parze, itp) + warzywa (codziennie inne), naleśniki z twarogiem lub mięsem do wyboru, gulasz z warzywami i mięsem, ryby gotowane, itp. Ok. 15 jest podwieczorek tutaj przeważają owoce, najczęściej są to talerze miksów owocowych, czasami budyń, owoce + biszkopty, jogurty, drożdżówki - ale z tych słodkich to bardzo rzadko. Dla dzieci, które zostają dłużej (przedszkole jest otwarte do 18) Pani ok. 16.30-17.00 przygotowują jeszcze kanapki dla głodomorów, jak widziałam są to kanapeczki z serem i wędliną - duży talerz i dzieci jak chcą to biorą. Do picia zawsze jest do wyboru: herbatka, ew. kakao (jak jest w danym dniu na śniadanie) i kompot lub sok do obiadu. Do każdego posiłku również dzieci mogą wybrać wodę jeżeli nie chcą innego napoju. Mój maluch nigdy po przedszkolu nie jest głodny. Czasami nawet do kolacji trzeba Go prosić by coś zjadł.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
My płacimy 9zl.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem czy to, że siedziały na szkoleniu obliguje je do trzymania się jakichś norm :p

W przedszkolu gdzie byłam na zebraniu organizacyjnym dyrektorka powiedziała, że nie masz szans na wodę do picia bo rada rodziców nie wyraziła na to zgody (trzeba by dopłacać do dystrybutora!), więc będą soki i kompoty. Można samemu przynosić wodę do picia dla dziecka z domu. Serio!

Może można by się zwrócić z jakimś zbiorowym pismem do Prezydenta Miasta z prośbą o przeanalizowanie jadłospisów przez dietetyków?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
My tez przynosimy swoją wodę i stawiamy na specjalnej półce. w sumie nawet nie wiedziałam, że w przedszkolu nie ma wody do picia. Na pewno nie ma razowego chleba, a szkoda, bo mały od małego je tylko razowy.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
My płacimy 11zł za wyżywienie. Woda czy inny napój jest dostępny dla dzieci cały dzień.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas jest dystrybutor, a przynajmniej był latem
picie jest urozmaicone kompoty, woda, soki, herbata zwykla i mietowa, kawa, kakao
sa owoce, sa jogurty jest duzo warzyw, zwlaszcza do 2 dania, kanapki sa z pieczywa mieszanego i zawsze jest albo pomidor, ogorek, rzodkiewka szczypiorek
u nas jest podzielone to tak ze 2 danie jedza o 12
a 1 danie czyli zupa o 14
jak ktos jest dluzej niz do 16 to daja kanapki
co jest zlego w żurku dla dziecka nie bardzo rozumiem?? jesli ktos w domu do pewnych potaw dziecka nie przyzwyczai to potem moze sie zdziwic
sporadycznie zdarzaja sie kanapki z nutella czy wafelki
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
za komuny jadło się to co było i było dobrze- dzieciak się wybiegał i wszystko spalił, a wy z dzieciaków robicie jakieś łajzy życiowe i francuskie pieski.
Elo
popieram tę opinię 46 nie zgadzam się z tą opinią 12
Dziewczyny, ale nie ma co zalamywac rąk tylko trzeba działać.

Ja dziś wydrukowałam przykładowe jadłospisy i jadę na spotkanie z panią dyrektor. Wczoraj rozmawiałam z wychowawczynią i ona też widzi, że jest za mało zdrowych rzeczy a za dużo cukru.
Mnie jadłospis przeraził i nie zamierzam tego tak zostawić. Nie pozwolę, żeby faszerowano mi dzieci cukrem.

Jak nie zaczniecie same działać, nic się nie zmieni.
Powodzenia!
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 13
moja corka 3 rok chodzi do przedszkla, zmiany jadlospisu byly kilkakrotnie proponowane... w domu jeszcze nigdy cukru nie kupilam w przedszkolu je makaron z cukrem, ryz z cukrem, kurde szkoda ze jej cukrem zimniakow nie sypia ;/ a kilka razy prosilam :( wode tez jej daje codziennie w butelce. sama bylam swiadkiem ze o godz 14.15 dzieci dostaly cwiartke rogala z maslem i miodem! a pozniej podnosily raczki ze sa glodne. a pani na to wiecej nie ma bo na sniadanie zjedliscie. a przeciez siedza niektore do 17. ja swojej daje lunchboxa chociaz zbananem. a najlepsze ze maja jakies certyfikaty za propagowanie racjonalnego jedzenia! smiech na sali
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 21
U nas nie można dziecku dawać jedzenia, w sensie swojego przynosić.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry