Widok
jak powiedzieć rodzicom?
Dziewczyny, może macie jakieś miłe sposoby, aby przy osobistym spotkaniu powiedzieć, że jestem w ciąży?
Dodam, że i jesdni i drudzy rodzice bardzo chcą zostać dziadkami, tylko nie wiem njak najlepiej przekazać im ta miłą wiadomość.
Chcemy powiedzieć im w święta. Moja kuzynka dała jako prezent choinkowe kartkę z maluszkiem a w środku usg. Myslicie, że to dobry pomysł?
Z góry dziękuję za pomoc :-)
Dodam, że i jesdni i drudzy rodzice bardzo chcą zostać dziadkami, tylko nie wiem njak najlepiej przekazać im ta miłą wiadomość.
Chcemy powiedzieć im w święta. Moja kuzynka dała jako prezent choinkowe kartkę z maluszkiem a w środku usg. Myslicie, że to dobry pomysł?
Z góry dziękuję za pomoc :-)
ja w zeszłym roku w święta byłam już w 3 m-cu ale bardzo chcieliśmy powiedzieć wszystkim w święta i dlatego czekalśmy tak długo. strasznie cięzko było utrzymać to w tajemnicy, szczególnie że rodzice strasznie czekali na to aby zostać dziadkami.
w wigilię po wręczeniu wszystkich prezentów wstaliśmy z mężem i powiedzieliśmy, że mamy jeszcze jeden prezent dla każdego. wręczyliśmy koperty i równocześnie mieli je otworzyć. w każdej z nich była kartka z napisem
"gratulacje! za 6 miesięcy zostaniesz babcią" ... dziadkiem, ciocią, wujkiem itp. w zależności do kogo była adresowana koperta.
kartki i koperty robiłam samodzielnie. wszystkim się bardzo podobało i mają miłą pamiątkę do dzisiaj.
mój brat potem kręcił beczkę, bo zanim otworzył kopertę myślał że wszystkim jakieś bilety lotnicze zasponsorowaliśmy albo coś :-)
w wigilię po wręczeniu wszystkich prezentów wstaliśmy z mężem i powiedzieliśmy, że mamy jeszcze jeden prezent dla każdego. wręczyliśmy koperty i równocześnie mieli je otworzyć. w każdej z nich była kartka z napisem
"gratulacje! za 6 miesięcy zostaniesz babcią" ... dziadkiem, ciocią, wujkiem itp. w zależności do kogo była adresowana koperta.
kartki i koperty robiłam samodzielnie. wszystkim się bardzo podobało i mają miłą pamiątkę do dzisiaj.
mój brat potem kręcił beczkę, bo zanim otworzył kopertę myślał że wszystkim jakieś bilety lotnicze zasponsorowaliśmy albo coś :-)
a my zaprosilismy i jednych i drugich do siebie na kolacje. no i gdy doszlo do pierwszego toastu powiedzielismy ze babcie i dziadkowie maja wypic za zdrowie nowego wnuka/wnuczki :) byl to 5tc ale ja juz nie moglam sie doczekac zeby sie pochwalic bo troche staran o te malenstwo bylo. no i byly lzy radosci :) az sie wzruszylam i teraz becze -oj oj te hormony :))))
uwazami iż świeta to dobry pomysł aby powiedzieć mozecie też zrobić to w geście prezentu, jeżeli mozesz napisz jaka byłaich reakcja jak się dowiedzieli i jaki pomysł wymyśliliście.
Moi rodzice dowiedzieli się iż zostaną dizadkami na urodziny mojego tatay przeogromnie byli szczęśliwi gdyż też czekali na to ,
Powodzonka i miłych chwil i wzruszeń
Moi rodzice dowiedzieli się iż zostaną dizadkami na urodziny mojego tatay przeogromnie byli szczęśliwi gdyż też czekali na to ,
Powodzonka i miłych chwil i wzruszeń
czytam Wasze wypowiedzi i łzymi lecą mówie Wam płacze przypominamsobie jak pona d7 lat temu mój tato jako pierwszy się popłakał i powiedział iz był to jego najpiękniejszy prezent, mial to szczęście iż ponownie cztery lata pózniej dowiedział się ponownie iż zpstanie dziadzią, śmiał się zbyśmy tylko z takimi prezentami w rutyne nie wpadli co cztery lata taki wspaniały prezent. Naprawde się wzruszyłam
My powiedzielismy u moich rodzicow w Swieta przy Wigilii. Nic nadzwyczajnego... Po prostu powiedzielismy wzniescie toast bo za rok na Swieta przyjedziemy juz w trojke:) Byly gratulacje i radosc. U meza tego samego dnia ale nie przy stole bo tam siedzialo 30 osob a bylo za wczesnie zeby oglaszac wszem i wobec tylko bardziej na osobnosci. Bez zadnych prezencikow a i tak wszyscy bardzo sie cieszyli.
Gorzej bylo tym razem. Moim rodzicom powiedzielismy zeby juz mama zaczela obszywac pieluszki (uzywlam tetrowych np. do kladzenia sobie na ramie) bo te poprzednie juz sie zniszczyly a znow beda potrzebne... No i nie bylo problemu. Gratulacje i radosc. tysiac pytan jak sie czuje itp. Generalnie wesolo...Jednoczesnie poprosilismy zeby jeszcze troszke sie wstrzymali z mowieniem komukolwiek bo to byl chyba 6 tydzien ciazy. No i nie bylo problemu.
No a reakcja tesciowej to: "hmmm... akurat. oszukujecie. nie wierze wam" to pewnie dlatego ze moj maz czesto zartuje albo robi rozne niespodzianki, no ale bez przesady.to nie jest temat do zartow... Tesc, szwagierka i jej maz zareagowali milczeniem. Ogolnie baaaardzo milo nam bylo. No a potem tesciowa zaczela rozgadywac. W koncu doszly do nas gratulacje od kolegi z innego miasta. Wiec ja zla jak nie wiem poprostu bezposrednio spytalam go skad wie. No i okazalo sie ze to kto? tesciowa. Ciagle jestem na nia zla. maz ja ochrzanil tak jak sobie zasluzyla. Poprostu wykazala sie prawdziwym brakiem szacunku dla decyzji swoich dzieci...
Ja uwazam ze jesli to jest bardzo wczesna ciaza to nikt poza przyszlymi rodzicami nie powinien "rozpowiadac". To wkoncu ich decyzja... A ogolnie chcielismy sie jeszcze przynajmniej z 5 tygodni wstrzymac nawet z mowieniem rodzicom, ale wiedzielismy ze do Polski pojedziemy najszybciej w nastepne wakacje wiec nie chcielismy ich pozniej informowac przez telefon...
A tesciowej powiedzielismy tylko ze jesli cos z ciaza pojdzie zle to jej obowiazkiem bedzie poinformowac o tym wszystkie osoby, ktorym wczesniej o ciazy powiedziala...
Ja coprawda wczesnie sie pochwalilam na przyklad tu na forum, ale zrobilam to JA i moj MAZ o tym wiedzial, a nie ktos trzeci...
To chyba tyle
Oby u waszych tesciow bylo milo:)
Gorzej bylo tym razem. Moim rodzicom powiedzielismy zeby juz mama zaczela obszywac pieluszki (uzywlam tetrowych np. do kladzenia sobie na ramie) bo te poprzednie juz sie zniszczyly a znow beda potrzebne... No i nie bylo problemu. Gratulacje i radosc. tysiac pytan jak sie czuje itp. Generalnie wesolo...Jednoczesnie poprosilismy zeby jeszcze troszke sie wstrzymali z mowieniem komukolwiek bo to byl chyba 6 tydzien ciazy. No i nie bylo problemu.
No a reakcja tesciowej to: "hmmm... akurat. oszukujecie. nie wierze wam" to pewnie dlatego ze moj maz czesto zartuje albo robi rozne niespodzianki, no ale bez przesady.to nie jest temat do zartow... Tesc, szwagierka i jej maz zareagowali milczeniem. Ogolnie baaaardzo milo nam bylo. No a potem tesciowa zaczela rozgadywac. W koncu doszly do nas gratulacje od kolegi z innego miasta. Wiec ja zla jak nie wiem poprostu bezposrednio spytalam go skad wie. No i okazalo sie ze to kto? tesciowa. Ciagle jestem na nia zla. maz ja ochrzanil tak jak sobie zasluzyla. Poprostu wykazala sie prawdziwym brakiem szacunku dla decyzji swoich dzieci...
Ja uwazam ze jesli to jest bardzo wczesna ciaza to nikt poza przyszlymi rodzicami nie powinien "rozpowiadac". To wkoncu ich decyzja... A ogolnie chcielismy sie jeszcze przynajmniej z 5 tygodni wstrzymac nawet z mowieniem rodzicom, ale wiedzielismy ze do Polski pojedziemy najszybciej w nastepne wakacje wiec nie chcielismy ich pozniej informowac przez telefon...
A tesciowej powiedzielismy tylko ze jesli cos z ciaza pojdzie zle to jej obowiazkiem bedzie poinformowac o tym wszystkie osoby, ktorym wczesniej o ciazy powiedziala...
Ja coprawda wczesnie sie pochwalilam na przyklad tu na forum, ale zrobilam to JA i moj MAZ o tym wiedzial, a nie ktos trzeci...
To chyba tyle
Oby u waszych tesciow bylo milo:)
Hm... My myśleliśmy o ułożeniu krzyżówki, bo moi rodzice i teściowa lubią rozwiązywać krzyżówki. No, ale już nie mogliśmy się odczekać i po wizycie u lekarza (6t.c.) zdecydowaliśmy się pokazać im wydruk USG. To chyba jest najbardziej bezpośrednia forma, widzą czarno na białym pierwszą fotkę swojego wnuka :) Chociaż buciki czy grzechotka też mogą być fajnym symbolem.
My mieliśmy skomplikowaną sytuację, bo moi rodzice i siostra mieszkają w innym mieście, teściowa w Gdańsku, teść jeszcze gdzie indziej. Tak więc: do teściowej i do teścia pojechaliśmy z wydrukiem z USG i pokazaliśmy, teściowa od razu wiedziała o co chodzi, teść się długo domyślał ;-) A z moimi rodzicami było tak, że zrobiliśmy telekonferencję na komputerze mojej siostry, podesłaliśmy im fotki na skype, oczywiście kamerka była włączona i mogliśmy z nimi od razu porozmawiać. Najlepsze było to, że powiedzieliśmy im o maluszku w przeddzień imienin ojca i wszyscy myśleli że będzie jakaś niespodzianka właśnie z okazji imienin ;-)
My mieliśmy skomplikowaną sytuację, bo moi rodzice i siostra mieszkają w innym mieście, teściowa w Gdańsku, teść jeszcze gdzie indziej. Tak więc: do teściowej i do teścia pojechaliśmy z wydrukiem z USG i pokazaliśmy, teściowa od razu wiedziała o co chodzi, teść się długo domyślał ;-) A z moimi rodzicami było tak, że zrobiliśmy telekonferencję na komputerze mojej siostry, podesłaliśmy im fotki na skype, oczywiście kamerka była włączona i mogliśmy z nimi od razu porozmawiać. Najlepsze było to, że powiedzieliśmy im o maluszku w przeddzień imienin ojca i wszyscy myśleli że będzie jakaś niespodzianka właśnie z okazji imienin ;-)
tak sobie czytam i się uśmiecham, i super że macie takie ciepłe przywitania...moja przyjaciółka z pracy w niedzielę powiedziała, że jest w ciązy swoim rodzicom. a jej mama spytała sie czy wpadła. starszne :(
ok kilku lat mieszka z mężczyzną i stanowią wspaniała rodzinę momo że bez ślubu. to tesciowa bardzo się ucieszyła, a własna mam nie... i od dwóch dni dziewczyna mi płacze w rękaw :(
ok kilku lat mieszka z mężczyzną i stanowią wspaniała rodzinę momo że bez ślubu. to tesciowa bardzo się ucieszyła, a własna mam nie... i od dwóch dni dziewczyna mi płacze w rękaw :(
O teściów się nie martwię - oni od jakiegoś czasu dopytują się, kiedy zostaną dziadkami, więc sądzę, że radość ich będzie ogromna. Rodzice natomiast, twardo stąpający po ziemi, czasem nieco szorstcy, chyba też się ucieszą. Już nie mogę się doczekać, kiedy przekażemy tą radosną nowinę rodzicom i rodzinie.
Idziemy do gina przed świetami na pierwsze usg i się zastanawiam, czy jest możliwe, by mąż był obecny. Badzo bym chciała, aby i on zobaczył na żywo, co zdziałał ;-) W czasie badania nie chciałabym aby mnie oglądał tylko na usg.
Co radzicie? Dodam, że idziemy prywatnie, jeśli to ma znaczenie.
Idziemy do gina przed świetami na pierwsze usg i się zastanawiam, czy jest możliwe, by mąż był obecny. Badzo bym chciała, aby i on zobaczył na żywo, co zdziałał ;-) W czasie badania nie chciałabym aby mnie oglądał tylko na usg.
Co radzicie? Dodam, że idziemy prywatnie, jeśli to ma znaczenie.