Widok
określenie moderatora cz I
Moderator w reaktorze jądrowym substancja służąca do zmniejszenia energii kinetycznej neutronów aż do osiągnięcia przez nie stanu tzw. neutronów termicznych. Powolne neutrony znacznie wydajniej powodują rozszczepienie jąder w materiale paliwa jądrowego. Moderator musi charakteryzować się dużym przekrojem czynnym na rozpraszanie neutronów oraz małym na pochłanianie ich. Jako moderator stosuje się wodę, ciężką wodę, beryl, bifenyl i grafit. W reaktorze może pełnić rolę reflektora.
Źródło: "http://pl.wikipedia.org/wiki/Moderator_%28fizyka%29"
Źródło: "http://pl.wikipedia.org/wiki/Moderator_%28fizyka%29"
zdewastowany
-ciezko jest byc obywatelem naszego kraju, rzady piastuja oligarchowie i zydzi.czesc z tego grona nawet nazwisk nie zmienila i oni nazywaja sie patryiotami.wymiotowac mi sie chce kiedy slucham kolejnych serwisow informacyjnych w tv.za kilka lat rodowity Polak bedzie zepchniety do roli pomywacza i slugusa, co zreszta juz sie dzieje.jak oni nas reprezentuja na forum mirdzynarodowym, smiech i wstyd.brak mozliwosci przeciw dzialania dusi to spoleczenstwo ktore nie ma juz charakteru.moze kiedys ktos sie obudzi z tego letargu i zaprowadzi lad na tej zszarganej ziemi ktora depcza obce elementy.ide spac aby to przespac moze jutro , lecz watpie w nastepn
y zryw.Pozdrawiam Polakow tych z krwi i kosci.POLSKA DLA POLAKOW.
y zryw.Pozdrawiam Polakow tych z krwi i kosci.POLSKA DLA POLAKOW.
jeszcze raz ja :-(
Agentko?wpis(15 Października 2005 godz. 23:21)
ja tocze rowniez jakas wyimaginowana wojne?jesli tak
to rozumiem i ja po trosze owego K.NN. po tym, co
sama piszesz obecnie.jesli tak reagujecie na
"niezrzeszonych" to nie dziwie sie niczemu:-(Zreszta
ten stworek dobija mnie tymi nieskonczonymi
natrectwami na tle jakies innej osoby:-(I nie jestem
zadnym przechodniem w tym miejscu;pisalam juz tutaj
sporadycznie ok. 4 lata temu.Wpowczas bylo tu
inaczej:-(Nie znam wielu ludzi, ale jakos wczesniej
nie przeszkadzalo mi to w kontaktach.Lecz widocznie
w tych czasach jest to przeszkoda:-(
Ps.Wspolczuje ci toten itd :-(ja rowniez jezdze po
drogach lecz jednoskladem z silnikiem(japonskim)
.Zdrowiej.Od serca.Dawno nie bylam i nie czytalam
uwaznie wszystkich wpisow.Moze juz dobrze z toba?Mam
nadzieje!
CB-plywanie na laserze nie jest "fajna" zabawa-to
sztuka jesli naprawde umie sie plywac-czyli zeglowac
na takich nowoczesnych
lodkach.......................Ale laserki sa na tyle
fajnusie, ze nie zatopia sie-przytrzymac sie mocno
pazurkami i juz mozna w ubranku majtac(gdy duze
wiaterki) w strone plycizny(a moze, gdy lepsza
karma-brzegu!)Plywalam u wybrzezy Sycyliiiiiiii , a
tam - choc cieplo bylo :-) Ojejku jacy zeglarze
tutaj ;) O "tylnych" wiatrach nawet
pisza..................... ja lubie pupowe.Bo tak
proste.Jak...........................
Adasiu, a co do "tylnich" wobec dwu i trzy
kadlubowcow-mylisz sie niestety :-(
Przepraszam, nie podpisalam sie wczesniej:-( jabiedna
I nie wincie mnie za tego nowego providera:-(To nie
moja wina, ze zmieniaja sie jak halsy na
tylnich(niech bedzie dla "znawcow"-rufowych, albo
baksztagowych) wiatrach u "wytrawnych zeglarzy" ojjj
a szczegolnie, gdy idzie im plynac fordewindem ojjjjj
wowczas to juz kolomyja zupelna :-( nio :-(
ja tocze rowniez jakas wyimaginowana wojne?jesli tak
to rozumiem i ja po trosze owego K.NN. po tym, co
sama piszesz obecnie.jesli tak reagujecie na
"niezrzeszonych" to nie dziwie sie niczemu:-(Zreszta
ten stworek dobija mnie tymi nieskonczonymi
natrectwami na tle jakies innej osoby:-(I nie jestem
zadnym przechodniem w tym miejscu;pisalam juz tutaj
sporadycznie ok. 4 lata temu.Wpowczas bylo tu
inaczej:-(Nie znam wielu ludzi, ale jakos wczesniej
nie przeszkadzalo mi to w kontaktach.Lecz widocznie
w tych czasach jest to przeszkoda:-(
Ps.Wspolczuje ci toten itd :-(ja rowniez jezdze po
drogach lecz jednoskladem z silnikiem(japonskim)
.Zdrowiej.Od serca.Dawno nie bylam i nie czytalam
uwaznie wszystkich wpisow.Moze juz dobrze z toba?Mam
nadzieje!
CB-plywanie na laserze nie jest "fajna" zabawa-to
sztuka jesli naprawde umie sie plywac-czyli zeglowac
na takich nowoczesnych
lodkach.......................Ale laserki sa na tyle
fajnusie, ze nie zatopia sie-przytrzymac sie mocno
pazurkami i juz mozna w ubranku majtac(gdy duze
wiaterki) w strone plycizny(a moze, gdy lepsza
karma-brzegu!)Plywalam u wybrzezy Sycyliiiiiiii , a
tam - choc cieplo bylo :-) Ojejku jacy zeglarze
tutaj ;) O "tylnych" wiatrach nawet
pisza..................... ja lubie pupowe.Bo tak
proste.Jak...........................
Adasiu, a co do "tylnich" wobec dwu i trzy
kadlubowcow-mylisz sie niestety :-(
Przepraszam, nie podpisalam sie wczesniej:-( jabiedna
I nie wincie mnie za tego nowego providera:-(To nie
moja wina, ze zmieniaja sie jak halsy na
tylnich(niech bedzie dla "znawcow"-rufowych, albo
baksztagowych) wiatrach u "wytrawnych zeglarzy" ojjj
a szczegolnie, gdy idzie im plynac fordewindem ojjjjj
wowczas to juz kolomyja zupelna :-( nio :-(
pioerun kulisty to właśnie ufo
Wieczorem 23 sierpnia 1965 roku doktor chemii M.T. Dmitriew biwakował nad rzeką Oniega. Siedział w namiocie i słuchał radia tranzystorowego. Nagle radio zaczęło trzeszczeć, a na zewnątrz namiotu rozległ się grzmot pioruna. Trzask w odbiorniku był tak duży, że Dmitriew musiał radio wyłączyć. Trzeszczenie i syczenie było jednak słychać nadal. Dmitriew wyjrzał więc z namiotu i zobaczył w odległości 60 metrów jaskrawo świecący kulisty obiekt, unoszący się 1, 5 metra nad powierzchnią rzeki. Leciał powoli, zygzakowatym torem. Na kilka sekund zatrzymał się nad występem brzegu, a później skierował ku lasowi. Co chwila z trzaskiem sypały się z niego iskry, wyglądające tak, jakby wylatywały z aparatu spawalniczego. Nagle kula pociemniała, jej barwa zmieniła się z jaskrawobiałej na czerwoną, po czym zniknęła. Dmitriew poczuł zapach ozonu, a chwilę potem chloru.
hmmm...
laser to stara klasa,
żadna to sztuka na nim pływać.
dobra zabawa...
...dobra i tania zabawka.
i nie finezją jest żonglowanie nazwami
akwenów, na jakich się pływało.
sztuką jest wymienić nazwiska sterników,
których się wybujało,
na byle akwenie,
przy byle jakim wietrze.
...i na bylejakiej krypie.
bo nie muszę chyba tłumaczyć,
że można pływać kajakiem z żaglem,
a mając "rękę" do steru,
i tak się pierwszym przetnie metę.
żadna to sztuka na nim pływać.
dobra zabawa...
...dobra i tania zabawka.
i nie finezją jest żonglowanie nazwami
akwenów, na jakich się pływało.
sztuką jest wymienić nazwiska sterników,
których się wybujało,
na byle akwenie,
przy byle jakim wietrze.
...i na bylejakiej krypie.
bo nie muszę chyba tłumaczyć,
że można pływać kajakiem z żaglem,
a mając "rękę" do steru,
i tak się pierwszym przetnie metę.