Widok
ja chyba wolę kasą..... zastawę wolałabym sama wybrać..... poza tym człowiek ma priorytety ;) na zastawę przyjdzie czas a na razie człowiek by się podszkolił jeszcze po stdiach..... ;) a poza tym ech mieszkanie się też by przydało ;) no chyba że do ekskluzywnych prezentach wlicza się też mieszkania ;) hihi
ja od razu z góry zapowiadam, że interesuje nas kasa na urzadzanie mieszkania, żadnych prezentów, tylko kasa!! - czuje sie jak materialstka, ale wole to niż "piekna " zastawe stołowa, której i tak uzywac nie będę. Żadnych ekspresów do kaw, czajników elektrycznych, żelazek i garnków- kasa mnie interesuje - bo juz będę wiedziała co z nią zrobić i na co wydać.
pozdrawiam
pozdrawiam
my robimy wesele za kredyt, więc goście będą uprzedzeni, że tylko kaska wchodzi w grę, mamy nadzieję, ze wyjdziemy na zero po weelu :)
wiem, wiem, zaraz będą głosy, że na start z kredytem, po co sie zapożyczać, lepiej uzbierać, że zastaw się ale postaw się, i takie tam, ale to nasza sprawa, więc proszę darujcie sobie
pozdrawiam
wiem, wiem, zaraz będą głosy, że na start z kredytem, po co sie zapożyczać, lepiej uzbierać, że zastaw się ale postaw się, i takie tam, ale to nasza sprawa, więc proszę darujcie sobie
pozdrawiam
Jeżeli ktoś decyduje się na prezenty, to dobrym rozwiązaniem jest sporządzenie listy w wybranym sklepie. Państwo młodzi sami wtedy dokonują selekcji, a rodzina i przyjaciele wybierają rzeczy zaaprobowane przez beneficjentów. W ten sposób można uniknąć pięciu tosterów i jelenia na rykowisku na ścianę :)
Villeroy jest pod tym względem bardzo wygodny, bo kompletujesz sobie dowolnie zastawę (wiesz, że akutrat brakuje Ci dużego półmiska czy stłukły Ci się dwa małe talerze, więc hop na listę). Co do zamiejscowych gości weselnych - "tubylcza" część rodziny albo świadkowie mogą po prostu dokonać zakupu w imieniu przyjezdnych i rozliczyć się z nimi po przyjeździe.
No tak kasa lepsza ale- dobrze jest dostać coś, co potem będzie pamiątką- bo pieniądze sie rozejdą.Wiem jak to było z nami.Mamy jednak kilka fajnych prezentów i dobrze. Mówiliśmy jak się pytali co wolimy, że pieniądze. Rozeszly sie szybko jak woda. Oczywiście poszły na ważne rzeczy:) ( wiekszosć na podróż poślubną i spłatę kredytu za wesele)
My rowniez jestesmy za pieniazkami przede wszystkim dla tego ze mieszkamy ze soba juz od roku i przez ten czas udalo nam sie juz uzbierac niezbedne do domu rzeczy.
Jednak sa osoby ktore wola kupic prezent za ktory przeznacza np 150zl (bo na wiecej ich nie stac) a do koperty wstydzilyby sie tyle wlozyc.
Albo np. babcia ktora chce nam cos kupic zeby nam to zawsze o niej przypominalo, wiec nie protestujemy. Uwazam ze nalezy to uszanowac.
Soltera
Jednak sa osoby ktore wola kupic prezent za ktory przeznacza np 150zl (bo na wiecej ich nie stac) a do koperty wstydzilyby sie tyle wlozyc.
Albo np. babcia ktora chce nam cos kupic zeby nam to zawsze o niej przypominalo, wiec nie protestujemy. Uwazam ze nalezy to uszanowac.
Soltera
moje rodzeństwo (a jest ich trochę) policzyli, że powinni dać min. 100 za jedną osobę: siebie, małżonka no i dzieci. A że niektóre dzieci (ponad 18 lat) mają już swoje drugie połowy no to i od nich.
Ja w to nie ingeruję, ale chociaż trochę się może mi uzbiera i na dobry początek będzie.
Aczkolwiek z prezentów też będę się cieszyła, bo na dzień dzisiejszy to nie mam za dużo swoich rzeczy.
Ja w to nie ingeruję, ale chociaż trochę się może mi uzbiera i na dobry początek będzie.
Aczkolwiek z prezentów też będę się cieszyła, bo na dzień dzisiejszy to nie mam za dużo swoich rzeczy.
Ja osobiscie bardzej cenie sobie prezenty i proponuje pozostawic te kwestie zaproszonym gosciom. Prezentow typu gernki, zelazka, mokrofalowki itp. mikt juz przeciez nie robi. My otrzymalismy takie prezenty o ktore nigdy nie osmielilabym sie poprosic oraz takie na ktore nigdy sama bym nie wpadla. I bez obawy dziewczyny, osoby ktore nie maja oryginalnego pomyslu i tak sprezentuja pieniazki.
dokladnie ja tez uwazam ze nie powinnismy miec sentymentow czasy sie zmienily i taka impreza to naprawde spory koszt dlatego fajnei by bylo zeby choc czesc sie zwrocila niestety do niektorych nigdy to nie dotrze ale trudno sie mowi ......
podoba mi sie zwyczjaj w USA tam kazdy na wesele w prezencie daje taka kwote ktora w pelni pokrywa koszt imprezy na osobe i to jest to czyl;i u nas kazdy powinien przyniesc ok 120 zl lub wiecej :))
podoba mi sie zwyczjaj w USA tam kazdy na wesele w prezencie daje taka kwote ktora w pelni pokrywa koszt imprezy na osobe i to jest to czyl;i u nas kazdy powinien przyniesc ok 120 zl lub wiecej :))
No tak, my, jak wiekszosc, wolelibysmy pieniazki. Co prawda kredytu nie bierzemy, ale teraz bardzo mocno oszczedzamy, a poza tym wiekszosc wyposazenia juz mamy :) Z tym, ze nie wiem jak przekazac to gosciom, zeby jakos glupio nie bylo :( Czy Wy tak prosto z mostu przy wreczaniu zaproszenia mowicie, ze w kwestii prezentu to raczej kaska interesuje?? Czy czekacie, az ktos pozniej ewentualnie sam sie spyta??
a co powiesz na taki wierszyk na końcu zaproszenia, albo na osobnej małej karteczce wełożonej w zaprosznie?
"A że często tak się zdarza
Prezent lubi się powtarzać
Więc prosimy miłych gości
Dajcie kasę, będzie prościej"
albo:
"Aby ominąć zwyczaje prastare
By nie mieć na przykłąd żelazek pare
Prezentem dobrym i bardzo wygodnym
Będzie papierek ze znakiem wodnym"
Myślę, że goście nie powinni się obrazić jeśli będzie to w taki żartobliwy sposób zakomunikowane, co ty na to?
"A że często tak się zdarza
Prezent lubi się powtarzać
Więc prosimy miłych gości
Dajcie kasę, będzie prościej"
albo:
"Aby ominąć zwyczaje prastare
By nie mieć na przykłąd żelazek pare
Prezentem dobrym i bardzo wygodnym
Będzie papierek ze znakiem wodnym"
Myślę, że goście nie powinni się obrazić jeśli będzie to w taki żartobliwy sposób zakomunikowane, co ty na to?