Widok
Witam. Ja kupilam mojemu synkowi plastikowe butelki firmy Avent i do tego przezroczyste smoczki ( chyba to sa silikonowe ). Na poczatku jak byl bardzo malutki, bo teraz ma juz prawie 10 miesiecy :)) , to wyparzalam butelki po kazdym karmieniu. Wlasciwie to wkladalam je do zimnej wody i gotowalam od momentu zagotowania wody ok 5 minut. nigdy mi zadna z butelek nie pękła.
jeżeli zamerzasz karmić piersią a nie chcesz, żeby dziecko zatraciło naturalny odruch ssania i nie rozleniwiło się jak dasz mu mleczka ze zwykłej butelki, bo z takowej łatwiej ciągnąć niż z cyca mamusi to specjaliści polecają butelkę habermana (firma medela robi). dziecko musi napracować się pijąc z niej podobnie jak ssąc pierś matki. można ustawić sobie jak ma lecieć czyli jak mocno dziecko musi ciagnąć. niestety cena nie fajna, koło 90 zł.
kupiłam ostatnio na wypróbowanie butelkę firmy Canpol Lovi Aktywne Ssanie, tam dopiero smoczek się nie odpowietrza! Co chwilę musiałam wyjmować Nataszce butelkę z buzi, bo smok robił się aż płaski z braku ujścia powietrza. Raz wyciągnęło z tego powodu smoka z zakrętki na którą jest nasadzany i pół mleka z butelki wylądowało na bluzeczce Nataszki. Może to i jest aktywne ssanie, bo jak wessie smoka, to dziecko dopiero musi się napracować żeby coś z niego leciało. Strata pieniędzy...