Widok
Jednym z najlepszych importerów i dystrybutorów wina w Polsce jest firma "Wine 4 You"
(ul. Okulickiego 19, 05-500 Piaseczno) i właśnie od takich sprawdzonych osób można kupować wina. Widomo, że wesele ma się jedynie raz jedyny w całym życiu, warto wiec zachować klasę i kupić gościom coś z wyższej półki :)
(ul. Okulickiego 19, 05-500 Piaseczno) i właśnie od takich sprawdzonych osób można kupować wina. Widomo, że wesele ma się jedynie raz jedyny w całym życiu, warto wiec zachować klasę i kupić gościom coś z wyższej półki :)
Rabaty sa czesto w Winezji https://winezja.pl/ choćby teraz nawet 20 % na pierwsze zakupy, poza tym mają wina weselne w gotowych zestawach fajnie skomponowane pod katem róznych rodzajów na rózne gusta , te zestawy też wychodza taniej
Dziewczyny podnoszę wątek do góry :)
Czy macie jakieś doświadczenie z winem Two Oceans z RPA? :) cena ok 22 zł za butelkę
Zastanawiam się nad zakupem właśnie tego wina z wedding baru który będziemy mieć na weselu.
Jeśli chodzi o szampana na powitanie to nie mam dylematuu bo na powitanie zamowiłam drinka z szampanem Kir Royal :)
Niestety w winkach nie gustuję i cięzko mi się wypowiedzieć . Za opinię będę wdzięczna.
Dziewczyny a wy jakie macie??
Czy macie jakieś doświadczenie z winem Two Oceans z RPA? :) cena ok 22 zł za butelkę
Zastanawiam się nad zakupem właśnie tego wina z wedding baru który będziemy mieć na weselu.
Jeśli chodzi o szampana na powitanie to nie mam dylematuu bo na powitanie zamowiłam drinka z szampanem Kir Royal :)
Niestety w winkach nie gustuję i cięzko mi się wypowiedzieć . Za opinię będę wdzięczna.
Dziewczyny a wy jakie macie??
To już pewnie musiało być wino z rozbitego XIX-to wiecznego żaglowca :P))) Może trochę stęchło, a cena kosmiczna ... ;)
Więc nie zrażaj innych do mojego pomysłu, parę groszy różnicy, a efekt naprawdę będzie znakomity. Zwłaszcza przy weselu taka kwota nie robi już różnicy.
Robisz zakupy tak jak pan premier Donald, któego personel w Sopocie na oczy nigdy nie widział :D
Więc nie zrażaj innych do mojego pomysłu, parę groszy różnicy, a efekt naprawdę będzie znakomity. Zwłaszcza przy weselu taka kwota nie robi już różnicy.
Robisz zakupy tak jak pan premier Donald, któego personel w Sopocie na oczy nigdy nie widział :D
Nie martw się o mnie Piotruśku, zdarzało mi się próbować takie wina, że pewnie by było trzeba pól Bierdronki wykupić, żeby zapłacić tyle, ile one kosztowały ;) Mimo to nie smakowały mi jakoś bardzo. Ale może nie piję ich wystarczająco często i się nie przyzwyczaiłam ;) Albo może mam po prostu taki prostacki gust :P Do Biedronki też chodzę, chociaż to, według prezesa Jarka "sklep dla biednych ludzi" :P