(15 lat temu) 7 lipca 2011 o 11:58
W szczególności tramwaje to koszmar.
Częstokroć nawet tramwaj opisany w rozkładzie jazdy jako niskopodłogowy, okazuje się w rzeczywistości tramwajem starego typu (tych jest większość więc nie wiem czym bezczelnie miasto się chwali, głosząc że taki tabor ma nowoczesny).
Ponieważ na takim tramwaju jest przy każdych (!) drzwiach... naklejka z przekreślonym wózkiem, to zdaniem ZKM czy ZTM zwalnia to z wszelkich obowiązków wobec pasażerów. Mamy strome schodki, poręcze zawężające wejście. Ot, tramwaj wyłącznie dla sprawnych z zakazem wsiadania dla kogoś innego.
W każdym razie musisz nastawić się na proszenie o pomoc innych podróżnych.
Ja zwykle wózek wciągam lub wyprowadzam a córkę mam na rękach ale to nie idzie sprawnie i faktycznie motorniczy może przytrzasnąć drzwiami.
A autobusy? Nie wiem dlaczego ale kierowcy olewają ludzi z wózkami i nie opuszczają podłogi nawet jeśli jest możliwość i czas. Niemniej i tak jest łatwiej niż w przypadku tramwajów.
Co do SKM to już nawet mi się nie chce pisać. Schody do/z peronów, wagony z dużym odstępem od peronu i niepraktycznymi schodkami...
Też ratowała mnie pomoc innych podróżujących.
0
0