Widok

jazda wózkiem tramwajem

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Czy jezdzicie ze swoimi maluszkami komunikacją miejską, a w szczególności tramwajami i autobusami? Ja muszę w przyszłym tyg pojechać i mówiąc szczerze troche się peniam, czy łatwo jest wejść do tramwaju z wózkiem? mogłybyście coś na ten temat napisać? byłabym bardzo wdzięczna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak mały nie chodził to starałam się nie jeździć wózkiem komunikacją miejską, choć zdażył mi się kilka razy :) ja nie miałam problemów żadnych zawsze jakiś miły człowiek pomógł mi z wózkiem.
Aczkolwiek teraz wolę z małym iść za rączkę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
autobusem jechaliśmy kilka razy - najgorzej było zimą ;P kierowcy mieli gdzieś opuszczanie podjazdów(w teorii powinni nie tylko dla osób na wózkach inwalidzkich ale i dla wózków dziecięcych) :/ czasem zatrzymywali się tak, że w zaspę trzeba było wysiąść z wózkiem...

tramwajem jechaliśmy raz - niskopodłogowym :] nie było problemu żeby wjechać wózkiem (ale na drugim przystanku - później robiło się gęsto od ludzi ;) i dochodziły kolejne wózki)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Autobus - ok
tramwaj jakos nie bardzo za mało miejsca
skm- nie jechałam jeszcze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W szczególności tramwaje to koszmar.
Częstokroć nawet tramwaj opisany w rozkładzie jazdy jako niskopodłogowy, okazuje się w rzeczywistości tramwajem starego typu (tych jest większość więc nie wiem czym bezczelnie miasto się chwali, głosząc że taki tabor ma nowoczesny).
Ponieważ na takim tramwaju jest przy każdych (!) drzwiach... naklejka z przekreślonym wózkiem, to zdaniem ZKM czy ZTM zwalnia to z wszelkich obowiązków wobec pasażerów. Mamy strome schodki, poręcze zawężające wejście. Ot, tramwaj wyłącznie dla sprawnych z zakazem wsiadania dla kogoś innego.

W każdym razie musisz nastawić się na proszenie o pomoc innych podróżnych.
Ja zwykle wózek wciągam lub wyprowadzam a córkę mam na rękach ale to nie idzie sprawnie i faktycznie motorniczy może przytrzasnąć drzwiami.

A autobusy? Nie wiem dlaczego ale kierowcy olewają ludzi z wózkami i nie opuszczają podłogi nawet jeśli jest możliwość i czas. Niemniej i tak jest łatwiej niż w przypadku tramwajów.

Co do SKM to już nawet mi się nie chce pisać. Schody do/z peronów, wagony z dużym odstępem od peronu i niepraktycznymi schodkami...
Też ratowała mnie pomoc innych podróżujących.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bardzo rzadko jeżdżę z wózkiem komunikacją miejską. Kilka razy jechałam jak mała była jeszcze w gondoli i zdarzyło mi się że kierowca zamykał drzwi kiedy wnosiłam z mamą wózek do autobusu - poprostu przytrzasnął go drzwiami w połowie! Mało jest kierowców (a przynajmniej ja nie trafiałam na takich) którzy widząc że zamierzasz wysiąść/wsiąść podjadą blisko krawężnika żeby to ułatwić. Szczerze mówiąc jak gdzieś musiałam jechac to zawsze brałam sobie kogoś do pomocy np mamę bo bałam się że nie będę miała kogo poprosić o pomoc żeby wsiąść z ciążki wózkiem. Teraz kupiłam lekką spacerówkę parasolkę którą jestem w stanie razem z małą podnieść i zamierzam zacząć jeździć komunikacją miejską sama z małą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
miliony matek jezdza komunikacją miejską skm itp
wszytko da się przeżyć i nie tylko z wózkiem ale i z 2 dzieci i z zakupami
sory za ton ale dla mnie to głupie pytanie oczywiste że jezdzą i sobie radzą bo musza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry