Widok
Dobra spać mi się nie chce, temat beznadziejny, więc co mi szkodzi...
Jakoś do tej pory po prostu się nie zastanawiałem, na początku kobiety malowały się tylko szminką i też w celu min powiększenia wizualnego warg aby usta było widać potem z pomocą przyszedł botoks i lekkie powiększenie ust także dodawało w niektórych przypadkach kobietom urody, ale po co sobie powiększać skoro i tak będzie się wyglądać jak wszystkie inne ? w ten sposób zaczął się kobiecy wyścig zbrojeń pt:"Chcę być Naj..." jak we wszystkim. W cyckach też był i jest , a kobitki pewnego gatunku rozumem nie grzeszą, w efekcie w pewnym środowisku nastała moda, która damulka zamiast ust będzie miała największą du.ę pawiana na twarzy. Wygląda to okropnie , ale ....... właśnie jest jedno ale. Seks francuski - umoczenie "pędzla" w takiej d.pie pawiana może u facetów przynajmniej niektórych działać na wyobraźnię i może być dla nich podniecające.
Podsumowując dziewczę takie nadaje się na okazjonalną sex-zabawkę jednakże materiał na żonę dla normalnego faceta to to nie jest.
Bo wszystko jest dobre, ale z umiarem.
Jakoś do tej pory po prostu się nie zastanawiałem, na początku kobiety malowały się tylko szminką i też w celu min powiększenia wizualnego warg aby usta było widać potem z pomocą przyszedł botoks i lekkie powiększenie ust także dodawało w niektórych przypadkach kobietom urody, ale po co sobie powiększać skoro i tak będzie się wyglądać jak wszystkie inne ? w ten sposób zaczął się kobiecy wyścig zbrojeń pt:"Chcę być Naj..." jak we wszystkim. W cyckach też był i jest , a kobitki pewnego gatunku rozumem nie grzeszą, w efekcie w pewnym środowisku nastała moda, która damulka zamiast ust będzie miała największą du.ę pawiana na twarzy. Wygląda to okropnie , ale ....... właśnie jest jedno ale. Seks francuski - umoczenie "pędzla" w takiej d.pie pawiana może u facetów przynajmniej niektórych działać na wyobraźnię i może być dla nich podniecające.
Podsumowując dziewczę takie nadaje się na okazjonalną sex-zabawkę jednakże materiał na żonę dla normalnego faceta to to nie jest.
Bo wszystko jest dobre, ale z umiarem.
@sylvusiax - moja kuzynka, dorosła choć nieszczęsna w swej głupocie kobieta, wstrzyknęła sobie w usta kwas hialuronowy i wygląda...tak jak napisałaś, jak kaczorek.
Ładna była z niej dziewczyna, ma 30 lat, piękną figurę, a teraz wygląda wręcz groteskowo.
Podobne zdanie mam na temat tatuaży u kobiet. Szpecą i absolutnie nie dodają uroku.
Ładna była z niej dziewczyna, ma 30 lat, piękną figurę, a teraz wygląda wręcz groteskowo.
Podobne zdanie mam na temat tatuaży u kobiet. Szpecą i absolutnie nie dodają uroku.
HaHA ;) nie wierzę Hal się przyznał że kozak z niego tylko w necie :P
Sorry Hal , ale ty się wstydzisz do własnej kuzynki zagadać ?? Trzeba było SMS-a wysłać ;)
Zażartuj, zagadaj przecież cię nie zje !!!, no chyba że w rodzinie tak cię lubią jak tu na forum twoi hejterzy no to fakt lepiej cicho siedzieć ,bo jeszcze dadzą w pysk i będziesz miał takie same usta. ;)
Następnym razem posadzą cię koło murzyna , a ty do końca życia będziesz się głowił koło kogo siedziałeś ??
Chłopie ty masz tam obiad rodzinny , czy spotkanie zombie - wchodzą, siorbią zupę i wychodzą ?
Sorry Hal , ale ty się wstydzisz do własnej kuzynki zagadać ?? Trzeba było SMS-a wysłać ;)
Zażartuj, zagadaj przecież cię nie zje !!!, no chyba że w rodzinie tak cię lubią jak tu na forum twoi hejterzy no to fakt lepiej cicho siedzieć ,bo jeszcze dadzą w pysk i będziesz miał takie same usta. ;)
Następnym razem posadzą cię koło murzyna , a ty do końca życia będziesz się głowił koło kogo siedziałeś ??
Chłopie ty masz tam obiad rodzinny , czy spotkanie zombie - wchodzą, siorbią zupę i wychodzą ?
No bez przesady, mi też byłoby się zapytać kuzynki z którą mam słaby kontakt, przy stole pełnym rodziny, dlaczego jej usta wyglądają jak d*pa pawiana.
Osobiście, AŻ tak wydatnych sztucznych ust nie lubię, nie podobają mi się, ale nie widzę problemu w poprawianiu urody i jej korygowaniu.
Aktualnie sama się zastanawiam nad pewnym zabiegiem, ale póki co nie mogę więc może za dwa lata:)
Osobiście, AŻ tak wydatnych sztucznych ust nie lubię, nie podobają mi się, ale nie widzę problemu w poprawianiu urody i jej korygowaniu.
Aktualnie sama się zastanawiam nad pewnym zabiegiem, ale póki co nie mogę więc może za dwa lata:)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
@TB - wiesz TB, to wszystko zależy od wychowania i poziomu rodzinnych relacji; są rodziny gdzie bekanie (i nie tylko) przy stole jest normą, więc i zadawanie tego typu pytań byłoby normą. Kwestia wrażliwości i poszanowania drugiego człowieka...zwykłego dobrego wychowania.
Przykładowo, przecież wiele kobiet decyduje się na poprawianie biustu (w szczególności po ciąży i karmieniu) i jest to nie tyle zabieg chirurgiczno-kosmetyczny, co również terapeutyczny. To samo się tyczy chirurgi estetycznej narządów rodnych.
O ile zabiegi chirurgiczno-kosmetyczne nie przekraczają dobrego smaku i nie powodują, że (jak to ujęłaś) np. usta wyglądają jak pupa pawiana, to czemu nie. We wszystkim trzeba zachować umiar i złoty środek.
Przykładowo, przecież wiele kobiet decyduje się na poprawianie biustu (w szczególności po ciąży i karmieniu) i jest to nie tyle zabieg chirurgiczno-kosmetyczny, co również terapeutyczny. To samo się tyczy chirurgi estetycznej narządów rodnych.
O ile zabiegi chirurgiczno-kosmetyczne nie przekraczają dobrego smaku i nie powodują, że (jak to ujęłaś) np. usta wyglądają jak pupa pawiana, to czemu nie. We wszystkim trzeba zachować umiar i złoty środek.
> wszystko zależy od wychowania i poziomu rodzinnych relacji (..) Kwestia wrażliwości i poszanowania drugiego człowieka
Rozumiem, że zapytanie kuzynki, choćby żartem, o widoczne zmiany w wyglądzie, przekracza twoje normy dobrego wychowania - ale opowiadanie o Niej (i nie tylko o Niej -vide: próba samobójcza byłej żony) na forum publicznym, już nie ;]
Rozumiem, że zapytanie kuzynki, choćby żartem, o widoczne zmiany w wyglądzie, przekracza twoje normy dobrego wychowania - ale opowiadanie o Niej (i nie tylko o Niej -vide: próba samobójcza byłej żony) na forum publicznym, już nie ;]
@Sadyl - Sadylu, akurat Ty mnie znasz osobiście, więc masz zupełnie inne spojrzenie. Forum zapewnia swoistą anonimowość, więc i podzielenie się pewnych refleksjami, nawet osobistymi, w mojej ocenie jest dopuszczalne - przecież nie podaję personaliów mojej byłej żony, czy kuzynki.
Zupełnie inaczej bym odebrał jakąś Twoją osobistą refleksję, niż osoby której na oczy nie widziałem, nie poznałem i nie poznam. Ciebie znam osobiście, z imienia i nazwiska, wiem czy się zajmujesz - to już inna optyka postrzegania drugiego człowieka.
A co do Twoich wątpliwości, to tak, zapytanie się mojej kuzynki, nawet żartem, o "widoczne zmiany w wyglądzie" mogłoby być przez nią odebrane bardzo negatywnie. W szczególności, że jakiś czas wcześniej, zanim zrobiła z siebie Kaczora Donalda, dyskutowaliśmy na rodzinnym forum o przesadnych zabiegach kosmetycznych, które raczej szpecą niż poprawiają urodę.
Zupełnie inaczej bym odebrał jakąś Twoją osobistą refleksję, niż osoby której na oczy nie widziałem, nie poznałem i nie poznam. Ciebie znam osobiście, z imienia i nazwiska, wiem czy się zajmujesz - to już inna optyka postrzegania drugiego człowieka.
A co do Twoich wątpliwości, to tak, zapytanie się mojej kuzynki, nawet żartem, o "widoczne zmiany w wyglądzie" mogłoby być przez nią odebrane bardzo negatywnie. W szczególności, że jakiś czas wcześniej, zanim zrobiła z siebie Kaczora Donalda, dyskutowaliśmy na rodzinnym forum o przesadnych zabiegach kosmetycznych, które raczej szpecą niż poprawiają urodę.
"ale znając ją, a jest skrajnie merkantylna, zrobiła to ze zwykłej próżności i...głupoty." jakoś dobrego zdania o niej nie masz i chyba na nic nie liczysz, ani finansowo zależny od niej też nie jesteś :P ?, prawdopodobnie ona do ciebie też sympatią nie pała, zatem wasze relacje już chyba gorsze być nie mogą ? i w takim przypadku twoja troska o to że zapytanie się żartem mogłaby być odebrane przez nią bardzo negatywnie trochę śmieszy... a jeżeli do tego dodamy że na forum udajesz takiego hop do przodu to nawet więcej niż trochę.
Ale weźcie pod uwagę, że przy takim stole mogą być też starsze osoby niekoniecznie tylko kuzynka i Hal, i jednak nawet obrócenie w żart takiego przytyku nie zawsze może być na miejscu.
Wszystko zależy od typu relacji z rodziną i na ile można sobie przy nich pozwolić.
Już chyba się czepiacie dla samego faktu, że napisał to Hal. Gydby napisała to samo Sissel (przepraszam, że Ciebie wywołuję do tablicy) to nikt by się słowem nie zająknął.
Wszystko zależy od typu relacji z rodziną i na ile można sobie przy nich pozwolić.
Już chyba się czepiacie dla samego faktu, że napisał to Hal. Gydby napisała to samo Sissel (przepraszam, że Ciebie wywołuję do tablicy) to nikt by się słowem nie zająknął.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)