Widok
Zmiana koloru włosów, makijażu, czy poszukiwanie własnego stylu w ciekawym doborze ubrań zawsze cieszy oko. Bardzo lubię patrzeć na kobiety ubrane z klasą, ciekawie, ze smakiem, poszukujące własnego stylu.
Niestety, niewiele jest takich kobiet, duża część z nich chyba nie posiada lustra w domu. Vide "słynne" szafiarki, kreujące niby-styl...(jedna pisująca na trojmiasto.pl).
Z kolei mężczyźni, którzy chcą dbać o wygląd/strój, z reguły są wyśmiewani przez "polarkowców" i nazywani metroseksualnymi gejami, itd..
Niestety, niewiele jest takich kobiet, duża część z nich chyba nie posiada lustra w domu. Vide "słynne" szafiarki, kreujące niby-styl...(jedna pisująca na trojmiasto.pl).
Z kolei mężczyźni, którzy chcą dbać o wygląd/strój, z reguły są wyśmiewani przez "polarkowców" i nazywani metroseksualnymi gejami, itd..
We wszystkim należy zachować złoty środek, a gdy nie potrafi się zachować umiaru, to efektem tego są wszelkiego rodzaju "kaczorki", praktycznie we wszystkich dziedzinach życia.
Wiele kobiet w dzisiejszych czasach się szpeci, nawet nie zdając (chyba?) sobie sprawy z tego. Moim zdaniem, najbardziej szpecą kobiece ciało tatuaże.
Wiele kobiet w dzisiejszych czasach się szpeci, nawet nie zdając (chyba?) sobie sprawy z tego. Moim zdaniem, najbardziej szpecą kobiece ciało tatuaże.
Hal, Cross droczy się z Tobą. Też ma swoje słabostki ;)
Czasem także odnoszę wrażenie, że nie sens wypowiedzi jest ważny, a przez kogo lub do kogo słowa były napisane. Nie tak dawno czytając wątek pomyślałam o czymś, ale z wypowiedzią uprzedził mnie Wdr. Swoją myśl ubrałabym w inne słowa, a tym samym mogłaby ona mieć inny wydźwięk, ale prawdopodobnie reakcja na moją uwagę byłoby inna.
Co do kaczorków... Wszystko jest dla ludzi, o ile zachowuje się zdrowy umiar. Moim zdaniem przy obecnych możliwościach medycyny estetycznej można naprawdę długo wyglądać doskonale bez drastycznego ingerowania w wygląd.
Poza tym daleko nam do kultu urody, jaki obowiązuje choćby w Ameryce Południowej. Tam mawiają, że piękno się nie rodzi, a robi ;) Rodzice zamiast inwestować w edukację córek przeznaczają pieniądze na nowy biust, nos, siedzisko. Wenezuelki uważają, że 30-letnia kobieta powinna już wstrzykiwać sobie botoks. To jest przesada.
Czasem także odnoszę wrażenie, że nie sens wypowiedzi jest ważny, a przez kogo lub do kogo słowa były napisane. Nie tak dawno czytając wątek pomyślałam o czymś, ale z wypowiedzią uprzedził mnie Wdr. Swoją myśl ubrałabym w inne słowa, a tym samym mogłaby ona mieć inny wydźwięk, ale prawdopodobnie reakcja na moją uwagę byłoby inna.
Co do kaczorków... Wszystko jest dla ludzi, o ile zachowuje się zdrowy umiar. Moim zdaniem przy obecnych możliwościach medycyny estetycznej można naprawdę długo wyglądać doskonale bez drastycznego ingerowania w wygląd.
Poza tym daleko nam do kultu urody, jaki obowiązuje choćby w Ameryce Południowej. Tam mawiają, że piękno się nie rodzi, a robi ;) Rodzice zamiast inwestować w edukację córek przeznaczają pieniądze na nowy biust, nos, siedzisko. Wenezuelki uważają, że 30-letnia kobieta powinna już wstrzykiwać sobie botoks. To jest przesada.
~wurstusta
Pominę styl i sens twoich wpisów ale skoro już uparłeś się używać znaków przestankowych to postaraj się jeszcze umieszczać je we właściwych miejscach.
"akurat do Sadyla mam słabość^^"
Chyba powinien zacząć się tym martwić. :)))
Pominę styl i sens twoich wpisów ale skoro już uparłeś się używać znaków przestankowych to postaraj się jeszcze umieszczać je we właściwych miejscach.
"akurat do Sadyla mam słabość^^"
Chyba powinien zacząć się tym martwić. :)))
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
Hal tu nie chodzi o zdyskredytowanie przeciwnika "rodzina zombie" kontra "a twoi to pewnie bekają" - ( nie bekają, ale do rzeczy ) tu chodzi o to że ty w każdym temacie masz te swoje moralizatorskie 3 grosze do powiedzenia. Ok tylko z czego one się biorą ? bynajmniej nie z wiedzy, nie z własnych doświadczeń tylko z fantazji jak ty byś się prawdopodobnie zachował gdybyś miał jaja.
Bo jak rozumieć że obce tobie osoby zniechęcasz na forum przed zrobieniem sobie "kaczego dzioba", który wygląda komicznie , a własnej kuzynce (rodzinie) - osobie, która jest tobie bliższa od przypadkowej spotkanej na forum słowa nie powiesz i nie ważne czy przy stole czy na stronie jak uważasz że coś jest złe to zawsze próbujesz swoje racje przedstawić , a nie tylko gdy jesteś schowany za monitorem w domowym zaciszu. Chyba że....... ty się jej boisz bo ta głupia ,próżna kuzynka znając cię osobiście wytknęłaby tobie z dziesięć twoich infantylnych zachowań ?
Bo jak rozumieć że obce tobie osoby zniechęcasz na forum przed zrobieniem sobie "kaczego dzioba", który wygląda komicznie , a własnej kuzynce (rodzinie) - osobie, która jest tobie bliższa od przypadkowej spotkanej na forum słowa nie powiesz i nie ważne czy przy stole czy na stronie jak uważasz że coś jest złe to zawsze próbujesz swoje racje przedstawić , a nie tylko gdy jesteś schowany za monitorem w domowym zaciszu. Chyba że....... ty się jej boisz bo ta głupia ,próżna kuzynka znając cię osobiście wytknęłaby tobie z dziesięć twoich infantylnych zachowań ?
@TB - nie jest, z pewnością^^ Zakochany był niepowtarzalny. A co do obiektywnej oceny, to oczywiście że należy podchodzić do każdej wypowiedzi obiektywnie, o ile nie jest to tania prowokacja, czy zwyczajne szukanie przysłowiowego guza.
Ale cóż, ludzie są różni, różne mają priorytety, kompleksy, ambicje i problemy - lubię gdy ktoś ma skrystalizowane poglądy, nawet biegunowo odległe od moich i potrafi dyskutować; nie lubię wiejskiego filozofowania i durnowatych zaczepek.
TB, vide wpis powyżej^^
Ale cóż, ludzie są różni, różne mają priorytety, kompleksy, ambicje i problemy - lubię gdy ktoś ma skrystalizowane poglądy, nawet biegunowo odległe od moich i potrafi dyskutować; nie lubię wiejskiego filozofowania i durnowatych zaczepek.
TB, vide wpis powyżej^^
Ale weźcie pod uwagę, że przy takim stole mogą być też starsze osoby niekoniecznie tylko kuzynka i Hal, i jednak nawet obrócenie w żart takiego przytyku nie zawsze może być na miejscu.
Wszystko zależy od typu relacji z rodziną i na ile można sobie przy nich pozwolić.
Już chyba się czepiacie dla samego faktu, że napisał to Hal. Gydby napisała to samo Sissel (przepraszam, że Ciebie wywołuję do tablicy) to nikt by się słowem nie zająknął.
Wszystko zależy od typu relacji z rodziną i na ile można sobie przy nich pozwolić.
Już chyba się czepiacie dla samego faktu, że napisał to Hal. Gydby napisała to samo Sissel (przepraszam, że Ciebie wywołuję do tablicy) to nikt by się słowem nie zająknął.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)