Widok
ja zawsze chciałam 2 dzieci teraz mamy 10 misiecznego maluszka ale jest nam cieżko nikt nam nie pomaga bo dziadkowie są daleko mała musi chodzić do żłobka bo nie stać nas na opiekunke ja z wywieszonym językiem po pracy lecę po małą do żłobka w domu pełno obowiązków wieczorem padam z nóg i zasypiam niedługo po małej teraz jakoś nie wyobrażam sobie jak mielibyśmy dać radę z jeszce jednym dzieckiem
nie ma co liczyć na pomoc starszego , bo to nie jego rola. Dla rodzica lepsza wygodniejsza różnica to ok. 6 lat. Dla rodzeństwa to może być już trochę za dużo. U mnie między dzieciakami jest 2lata10 miesiący różnicy, rocznikowo 3 lata ale to dlatego,że ja się chciałam uwinąć jak najszybciej i to była minimalna różnica do przyjęcia. Nie jest łatwo zwlaszcza jak starsze ma charakterek ale liczę na to,że złapią szybko kontakt.
11 lat to jednak spora różnica. I mimo wszystko dziecko 11 letnie potrafi znacznie więcej niż 3-4 letnie, pewnie też dlatego ta pomoc jest większa :).
Z mojego punktu widzenia, ta pomoc polegałaby na zupełnie błahych sprawach, wiadomo, że dziecko 3 letnie nie będzie nosiło mi Małego, nie będzie go przebierało. I ja taką "pomoc" bardzo chętnie widziałabym w formie zabawy. Przytrzymaj dzidzi buteleczkę, nakarmimy braciszka/siostrzyczkę, podaj chusteczkę proszę. Sprawy zupełnie absurdalne i raczej może mało pomocne, ale moim zdaniem ułatwi to także temu starszemu kontakt z maleństwem, które bądź co bądź może być zazdrosne o to, że mama zajmuje się przez większość czasu małym dzieckiem.
Z mojego punktu widzenia, ta pomoc polegałaby na zupełnie błahych sprawach, wiadomo, że dziecko 3 letnie nie będzie nosiło mi Małego, nie będzie go przebierało. I ja taką "pomoc" bardzo chętnie widziałabym w formie zabawy. Przytrzymaj dzidzi buteleczkę, nakarmimy braciszka/siostrzyczkę, podaj chusteczkę proszę. Sprawy zupełnie absurdalne i raczej może mało pomocne, ale moim zdaniem ułatwi to także temu starszemu kontakt z maleństwem, które bądź co bądź może być zazdrosne o to, że mama zajmuje się przez większość czasu małym dzieckiem.
Jestem ciekawa co macie na myśli pisząc,że starsze "pomoże" przy drugim...oby za bardzo się nie wymagało od tego starszego tej pomocy.
Ja mam 11 lat młodszą siostrę i po tzw. "pomocy" przy jej wychowaniu nabawiłam się awersji do dzieci!!Bardzo długo nie mogłam się zdecydować na własne i całe szczęście że przytrafiła mi się wpadka, bo świadomie chyba nie zdecydowałabym się;-)
Dlatego im mniejsza różnica wieku między rodzeństwem, tym lepiej bo wtedy to starsze dla nas niestety,ale dla dziecka "stety" jest mniej pomocne,mniej pamięta i nie ma urazów w przyszłości;-))
Ja podziwiam te, które mają więcej niż jedno dziecko,też chciałabym bez obaw się decydować na kolejne...
Ja mam 11 lat młodszą siostrę i po tzw. "pomocy" przy jej wychowaniu nabawiłam się awersji do dzieci!!Bardzo długo nie mogłam się zdecydować na własne i całe szczęście że przytrafiła mi się wpadka, bo świadomie chyba nie zdecydowałabym się;-)
Dlatego im mniejsza różnica wieku między rodzeństwem, tym lepiej bo wtedy to starsze dla nas niestety,ale dla dziecka "stety" jest mniej pomocne,mniej pamięta i nie ma urazów w przyszłości;-))
Ja podziwiam te, które mają więcej niż jedno dziecko,też chciałabym bez obaw się decydować na kolejne...
Przynajmniej 4 lata planujemy i nie planujemy zadnej "wpadeczki"- o nieee!!!!!!
Chce , zeby Jas troche podróśl, a nie pchać sie w drugi sort pieluch!!!!
Nie ma takiej opcji!
Chce tez i sama troche pożyć;)a nie dziecko kolejne, za 2 lata zaczniemy starania o 2 dziecko.
Wspólczuje małej roznicy wieku- sis moja ma- bez dołowania- KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale z tego co mówia inni- potem bedzie bajka!
Nie chce tej "bajki" , wole realia:)
Chce , zeby Jas troche podróśl, a nie pchać sie w drugi sort pieluch!!!!
Nie ma takiej opcji!
Chce tez i sama troche pożyć;)a nie dziecko kolejne, za 2 lata zaczniemy starania o 2 dziecko.
Wspólczuje małej roznicy wieku- sis moja ma- bez dołowania- KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale z tego co mówia inni- potem bedzie bajka!
Nie chce tej "bajki" , wole realia:)
U mnie różnica wieku to 11 miesięcy. Było bardzo ciężko ! i nadal bywa, oboje weszli w wiek głupawek ;) ( 10 i 11 lat )
Teraz czekamy na maleństwo, tutaj będzie łatwiej córka 11 lat dużo jest w stanie pomóc i myślę, że jakoś to wszystko zgramy. :)
I choć sama mam dzieci rok po roku to uważam, że było bardzo ciężko i świadomie nie powtórzyła bym takiego kroku ;)
Teraz czekamy na maleństwo, tutaj będzie łatwiej córka 11 lat dużo jest w stanie pomóc i myślę, że jakoś to wszystko zgramy. :)
I choć sama mam dzieci rok po roku to uważam, że było bardzo ciężko i świadomie nie powtórzyła bym takiego kroku ;)
miedzy mna a moim bratem jest 1.3 m-ce roznicy i uwazam ze to w sam raz no max 2 lata bo pozniej wydaje mi sie ze to zaduza roznica wieku ale zobaczymy jak bedzie na razie mamy jest jeszcze sobie w brzuszku pogadamy po prodzie:)
a podam przyklad mam znajomych dwoch braci jeden urodzil sie w styczniu a drugi w grudniu.:)))
ja poprostu nie chcialbym sie bawic pieluchami nie wiadomu ile czasu a zreszta u mnie latka leca za nie caly rok 30-sci na karku wiec czasu nie mam zawiele:)
a podam przyklad mam znajomych dwoch braci jeden urodzil sie w styczniu a drugi w grudniu.:)))
ja poprostu nie chcialbym sie bawic pieluchami nie wiadomu ile czasu a zreszta u mnie latka leca za nie caly rok 30-sci na karku wiec czasu nie mam zawiele:)
ja mimo wszystko chciałabym kiedyś zacząć pracować :), więc wymyśliłam plan doskonały, że urodzę dziecko akurat jak skończę studia, posiedzę rok, dwa w domu i zacznę szukać pracy :). Raczej ciężko by było, żebym zaczęła pracę i zaraz zaszła w ciążę, a żeby czekać aż chwilę popracuje to między dziećmi by mi się zrobiło 6 lat ;)