Widok
Kalie napisał(a):
> rB napisał(a):
>
> > no jak to gdzie??? a przyjdzie mi jeszcze jakaś żeby jej
> słoik
> > z dzemem otworzyć to pogadamy :P
> spoko ja dojechalam z Mada na koniec Polski i sloiki tez umiem
> odkrecac ahhaha, i nawet przypominam kobiete:P
No widzisz, gdyby nie to ostatnie, to byś mężczyznę przypominała ;)
> rB napisał(a):
>
> > no jak to gdzie??? a przyjdzie mi jeszcze jakaś żeby jej
> słoik
> > z dzemem otworzyć to pogadamy :P
> spoko ja dojechalam z Mada na koniec Polski i sloiki tez umiem
> odkrecac ahhaha, i nawet przypominam kobiete:P
No widzisz, gdyby nie to ostatnie, to byś mężczyznę przypominała ;)
pojezdzij troche to zobaczysz po paru latach jakie bedziesz miala nogi... napewno nie typ szczuple-modelki :P tylko samie miesnie i klopoty z kupnem obcislych spodni, hihi, a do tego siniaki, blizny, zadrapania i strupy skutecznie uniemozliwia noszenie krotkich spudniczek.
a stwierdzenie ze na rower nie trzeba sily to zwykla bzdura... moze do jazdy w niedziele po parku nie trzeba, ale na maraton z blatu wypada miec troche paryw nogach (nie mylic ze spuchnietymi od sterydow mułami)
a stwierdzenie ze na rower nie trzeba sily to zwykla bzdura... moze do jazdy w niedziele po parku nie trzeba, ale na maraton z blatu wypada miec troche paryw nogach (nie mylic ze spuchnietymi od sterydow mułami)
rB napisał(a):
> pojezdzij troche to zobaczysz po paru latach jakie bedziesz
> miala nogi... napewno nie typ szczuple-modelki :P tylko samie
> miesnie i klopoty z kupnem obcislych spodni, hihi, a do tego
> siniaki, blizny, zadrapania i strupy skutecznie uniemozliwia
> noszenie krotkich spudniczek.
rB bez przesady.....zeby sie kobieta takich miesni dorobila musialaby non stop ostro trenowac, a ladnie zarysowane miesnie na kobiecych lydkach sa ok;) siniaki szybko wchlaniaja sie, strupki odpadaja, a blizny....no coz zawsze mozna lekko zatuszowac;)
> pojezdzij troche to zobaczysz po paru latach jakie bedziesz
> miala nogi... napewno nie typ szczuple-modelki :P tylko samie
> miesnie i klopoty z kupnem obcislych spodni, hihi, a do tego
> siniaki, blizny, zadrapania i strupy skutecznie uniemozliwia
> noszenie krotkich spudniczek.
rB bez przesady.....zeby sie kobieta takich miesni dorobila musialaby non stop ostro trenowac, a ladnie zarysowane miesnie na kobiecych lydkach sa ok;) siniaki szybko wchlaniaja sie, strupki odpadaja, a blizny....no coz zawsze mozna lekko zatuszowac;)
ooooo! aaaaa! to moze inaczej, baeczek na bikach są cale tabuny ;) wystarczy zapytać bulwarowców ;) bulwarowiec to taki gość co ma full xtr i jezdzi po deptaku w dni słoneczne ;) ale nie o tym... natomiast takich hardkorowych dziewczyn co to wytrzaskają niejednego z nas to niestetu jak na lekarstwo by ze swiecą szukac... nie licząc lasek z maratonów to na naszym podworku zam ledwo 3-4 takie 'ostre' babki :)
moze zrobimy liste ;)
moze zrobimy liste ;)
i tu masz racje...jak na lekarsto, chyba taka juz specyfika tego sportu, ze niewiele kobiet lubi taki hardcore. z drugiej strony jednak (z zalozenia) mezczyzni sa mocniejsi i silniejsi, wiec po prostu wiekszosc kobiet, ktore nawet sporo jezdza, czasem nie daje rady przy nich....cos juz ja o tym wiem:)
moze ja dorzuce swoje 3gr...
tak wiec Mada nie wiem skad Ci sie wzielo ze mamy do Was negatywny stosunek?!! wrecz przeciwnie, mysle ze kazdy biker cieszy sie na widok fajnej babki na rowerze, ktora jeszcze ma cos w nodze, ale to niekoniecznie :)
ja bardzo ubolewam nad tym ze praktycznie nie spotyka sie Was na trasie. poza tym malo babek jezdzi w polsce bo zdecydowanej wiekszosci nic sie nie chce robic, brakuje im silnej woli i samozaparcia, a wolny czas wola spedzac - marnujac go skutecznie :) to z reszta tyczy sie rowniez chlopow.
Mada, Kalie mam nadzieje ze roznicie sie od K.Marszałek? :D hehehe
rb...jezdze pare lat i wbijam sie w 501 z duzym luzem, nogi mi nie urosly tylko, zmienila sie rzezba i jakosc miesnia wiec nie opowiadaj jakie to nogi beda "skoksowane" :) prosty przyklad..Maja Wloszczowska - widziales jakie ma chude nozki? albo Szfraniec? a kilka lat chyba juz jezdza.. :) siniaki, blizny, strup? bez przesady one nie jezdza dh...
Mada zeby nosic krotkie spodniczki trzeba spelnic kilka rygorytycznych norm :)
rb oto lista: Wloszczowska, Szafraniec, Sadlecka, Brzeźna, Zabrocka, Kozela i Pyrgieski :) wg mnie te zawodniczki moga sie mierzyc z facetami co troche maja w nogach, dwie pierwsze za to moga klepac juz inna lige zawodnikow :D
tak wiec Mada nie wiem skad Ci sie wzielo ze mamy do Was negatywny stosunek?!! wrecz przeciwnie, mysle ze kazdy biker cieszy sie na widok fajnej babki na rowerze, ktora jeszcze ma cos w nodze, ale to niekoniecznie :)
ja bardzo ubolewam nad tym ze praktycznie nie spotyka sie Was na trasie. poza tym malo babek jezdzi w polsce bo zdecydowanej wiekszosci nic sie nie chce robic, brakuje im silnej woli i samozaparcia, a wolny czas wola spedzac - marnujac go skutecznie :) to z reszta tyczy sie rowniez chlopow.
Mada, Kalie mam nadzieje ze roznicie sie od K.Marszałek? :D hehehe
rb...jezdze pare lat i wbijam sie w 501 z duzym luzem, nogi mi nie urosly tylko, zmienila sie rzezba i jakosc miesnia wiec nie opowiadaj jakie to nogi beda "skoksowane" :) prosty przyklad..Maja Wloszczowska - widziales jakie ma chude nozki? albo Szfraniec? a kilka lat chyba juz jezdza.. :) siniaki, blizny, strup? bez przesady one nie jezdza dh...
Mada zeby nosic krotkie spodniczki trzeba spelnic kilka rygorytycznych norm :)
rb oto lista: Wloszczowska, Szafraniec, Sadlecka, Brzeźna, Zabrocka, Kozela i Pyrgieski :) wg mnie te zawodniczki moga sie mierzyc z facetami co troche maja w nogach, dwie pierwsze za to moga klepac juz inna lige zawodnikow :D
primo: majac na mysli nasze podworko mialem na mysli 3maisto i okolice a nie kraj nad wisla :P
drugie primo: podobnie jak zawodowi kolarze i twoja osoba nie przedstawia kupy miecha z prostej przyczyny, niska waga to zaleta zawodniak :D pewnie pilnujesz sie zeby za bardzo nie przybrac na masie... a ze kopyta rosną tego nie da sie ukryc, pewnie widziales kiedyś Petera :D
i to wcale nie jest skoksowanie... taka kolej rzeczy ze miecha przybywa, szosowi sprinterzy i takie tam to nogi jak u cyborga, tylko maratonczycy i gorale to takie szczypiory ;) i dlaczemu od razu DH? wystarczy o blat zahaczyc i juz szereg dziurek w nodze gotowy, nie mowiac o glebach z maratonow i innych szalenstw, zawodniki chyba troszku inaczej rowerem smigaja :) jakos nie widze Szafrancowej z fumflami od rowera skaczacej z murkow czy zapodajacej z jakiegos slynnego vertikala. chyab by jej trenery nie pozwoliły sie tak narazac, nogi trzeba by ubezpieczyc :D
drugie primo: podobnie jak zawodowi kolarze i twoja osoba nie przedstawia kupy miecha z prostej przyczyny, niska waga to zaleta zawodniak :D pewnie pilnujesz sie zeby za bardzo nie przybrac na masie... a ze kopyta rosną tego nie da sie ukryc, pewnie widziales kiedyś Petera :D
i to wcale nie jest skoksowanie... taka kolej rzeczy ze miecha przybywa, szosowi sprinterzy i takie tam to nogi jak u cyborga, tylko maratonczycy i gorale to takie szczypiory ;) i dlaczemu od razu DH? wystarczy o blat zahaczyc i juz szereg dziurek w nodze gotowy, nie mowiac o glebach z maratonow i innych szalenstw, zawodniki chyba troszku inaczej rowerem smigaja :) jakos nie widze Szafrancowej z fumflami od rowera skaczacej z murkow czy zapodajacej z jakiegos slynnego vertikala. chyab by jej trenery nie pozwoliły sie tak narazac, nogi trzeba by ubezpieczyc :D
krzyżak ja w 501 w odpowiednim nr też się wbijam swobodnie, tyle że jak opiętę na udach sa w normie to w pasie wiszą ;) taka budowa ciała po prostu no i jak wspomina rb - niespecjalnie dbam o wagę jako, że zawodnikiem nie jestem.
pomijając już fakt, że nie lubię rurek.
p.s. gdybym nie lubił rowerujących kobiet to musiałbym wymienić wieloletnią już najukochańszą partnerkę, która ostatnio widok dziewczyny cisnącej z wielkim zaparciem i wywieszonym językiem pod pachołek, za chłopakiem skwitowała krótko: "kocha go". co cieszy mnie o tyle, że za mną też kiedyś wjechała ;P
pomijając już fakt, że nie lubię rurek.
p.s. gdybym nie lubił rowerujących kobiet to musiałbym wymienić wieloletnią już najukochańszą partnerkę, która ostatnio widok dziewczyny cisnącej z wielkim zaparciem i wywieszonym językiem pod pachołek, za chłopakiem skwitowała krótko: "kocha go". co cieszy mnie o tyle, że za mną też kiedyś wjechała ;P