Widok
dlaczego mało kobiet jeździ?? odpowiedź jest prosta...zazwyczaj się zaczyna jeździć "ostrzej" na rowerze(ścigać;))..w wieku ok 15-17 lat.. a wtym wieku panienki(te różowe) wolą ciuszki..paznokcie itp a ich sportem jest wyczynowe bieganie po wyprzedażach..:/ i nie dla nich jest pocenie sie na ciężkich podjazdach..a karkołomne zjazdy to penwie nawet do przejścia nie są bo w szpilkach sie nie da...a nie parwdą jest że faceci jakos gorzej traktuja kobiety jeżdżace wiecej na rowerze..hm przynajmniej mnie traktują normlanie a co lepsze jeszcze mnie wspierają(udzielają dobrych rad) i zabierają na wspólne treningi..;)..
no z kad? ja nie mam negatywnego. ktos z was smiga z jakimis babkami ale nie tak w niedziele po parku tylko na calego po lesie, zjazdy na maxa, bloto, pot itd. malo takich pań jest niestety... a jak juz sie znajdzie to kazdy che z nimi jezdzic ;) i tylko nie wiem czemy wszyscy za punkt honoru stawiają sobie wyprzedzić laske na podjezdzie coc zesto konczy sie dla delikwenta czerwonymi uszami ;) pozdrawiam wszystkich lamerów z maratonów :P
a nie mają negatywnego stosunku??? popatrz na wypowiedzi niektórych na forum.....żenada.
Przypominam że kobiety sa odporniejsze psychicznie i lepiej sobie radzą w niektórych, stresujących sytuacjach.
Mam na to dowód z tegorocznej wyprawy przez cała Polskę-wyprawę ukończyłyśmy we dwie z koleżanką, bo faceci odpadli po drodze.
I gdzie tu wasza siła??
ytrewq napisał(a):
> mada napisał(a):
>
> >
> > a nie mają negatywnego stosunku??? popatrz na wypowiedzi
> > niektórych na forum.....żenada.
>
> To zakompleksieni męscy szowiniści :)
>
> PS. hmm wygląda na to, że zostałem pierwszą męską feministką :p
Feministki też się tu przydadzą są silne i zgrane ;))
> mada napisał(a):
>
> >
> > a nie mają negatywnego stosunku??? popatrz na wypowiedzi
> > niektórych na forum.....żenada.
>
> To zakompleksieni męscy szowiniści :)
>
> PS. hmm wygląda na to, że zostałem pierwszą męską feministką :p
Feministki też się tu przydadzą są silne i zgrane ;))
Kalie napisał(a):
> rB napisał(a):
>
> > no jak to gdzie??? a przyjdzie mi jeszcze jakaś żeby jej
> słoik
> > z dzemem otworzyć to pogadamy :P
> spoko ja dojechalam z Mada na koniec Polski i sloiki tez umiem
> odkrecac ahhaha, i nawet przypominam kobiete:P
No widzisz, gdyby nie to ostatnie, to byś mężczyznę przypominała ;)
> rB napisał(a):
>
> > no jak to gdzie??? a przyjdzie mi jeszcze jakaś żeby jej
> słoik
> > z dzemem otworzyć to pogadamy :P
> spoko ja dojechalam z Mada na koniec Polski i sloiki tez umiem
> odkrecac ahhaha, i nawet przypominam kobiete:P
No widzisz, gdyby nie to ostatnie, to byś mężczyznę przypominała ;)
pojezdzij troche to zobaczysz po paru latach jakie bedziesz miala nogi... napewno nie typ szczuple-modelki :P tylko samie miesnie i klopoty z kupnem obcislych spodni, hihi, a do tego siniaki, blizny, zadrapania i strupy skutecznie uniemozliwia noszenie krotkich spudniczek.
a stwierdzenie ze na rower nie trzeba sily to zwykla bzdura... moze do jazdy w niedziele po parku nie trzeba, ale na maraton z blatu wypada miec troche paryw nogach (nie mylic ze spuchnietymi od sterydow mułami)
a stwierdzenie ze na rower nie trzeba sily to zwykla bzdura... moze do jazdy w niedziele po parku nie trzeba, ale na maraton z blatu wypada miec troche paryw nogach (nie mylic ze spuchnietymi od sterydow mułami)
rB napisał(a):
> pojezdzij troche to zobaczysz po paru latach jakie bedziesz
> miala nogi... napewno nie typ szczuple-modelki :P tylko samie
> miesnie i klopoty z kupnem obcislych spodni, hihi, a do tego
> siniaki, blizny, zadrapania i strupy skutecznie uniemozliwia
> noszenie krotkich spudniczek.
rB bez przesady.....zeby sie kobieta takich miesni dorobila musialaby non stop ostro trenowac, a ladnie zarysowane miesnie na kobiecych lydkach sa ok;) siniaki szybko wchlaniaja sie, strupki odpadaja, a blizny....no coz zawsze mozna lekko zatuszowac;)
> pojezdzij troche to zobaczysz po paru latach jakie bedziesz
> miala nogi... napewno nie typ szczuple-modelki :P tylko samie
> miesnie i klopoty z kupnem obcislych spodni, hihi, a do tego
> siniaki, blizny, zadrapania i strupy skutecznie uniemozliwia
> noszenie krotkich spudniczek.
rB bez przesady.....zeby sie kobieta takich miesni dorobila musialaby non stop ostro trenowac, a ladnie zarysowane miesnie na kobiecych lydkach sa ok;) siniaki szybko wchlaniaja sie, strupki odpadaja, a blizny....no coz zawsze mozna lekko zatuszowac;)
ooooo! aaaaa! to moze inaczej, baeczek na bikach są cale tabuny ;) wystarczy zapytać bulwarowców ;) bulwarowiec to taki gość co ma full xtr i jezdzi po deptaku w dni słoneczne ;) ale nie o tym... natomiast takich hardkorowych dziewczyn co to wytrzaskają niejednego z nas to niestetu jak na lekarstwo by ze swiecą szukac... nie licząc lasek z maratonów to na naszym podworku zam ledwo 3-4 takie 'ostre' babki :)
moze zrobimy liste ;)
moze zrobimy liste ;)
i tu masz racje...jak na lekarsto, chyba taka juz specyfika tego sportu, ze niewiele kobiet lubi taki hardcore. z drugiej strony jednak (z zalozenia) mezczyzni sa mocniejsi i silniejsi, wiec po prostu wiekszosc kobiet, ktore nawet sporo jezdza, czasem nie daje rady przy nich....cos juz ja o tym wiem:)
moze ja dorzuce swoje 3gr...
tak wiec Mada nie wiem skad Ci sie wzielo ze mamy do Was negatywny stosunek?!! wrecz przeciwnie, mysle ze kazdy biker cieszy sie na widok fajnej babki na rowerze, ktora jeszcze ma cos w nodze, ale to niekoniecznie :)
ja bardzo ubolewam nad tym ze praktycznie nie spotyka sie Was na trasie. poza tym malo babek jezdzi w polsce bo zdecydowanej wiekszosci nic sie nie chce robic, brakuje im silnej woli i samozaparcia, a wolny czas wola spedzac - marnujac go skutecznie :) to z reszta tyczy sie rowniez chlopow.
Mada, Kalie mam nadzieje ze roznicie sie od K.Marszałek? :D hehehe
rb...jezdze pare lat i wbijam sie w 501 z duzym luzem, nogi mi nie urosly tylko, zmienila sie rzezba i jakosc miesnia wiec nie opowiadaj jakie to nogi beda "skoksowane" :) prosty przyklad..Maja Wloszczowska - widziales jakie ma chude nozki? albo Szfraniec? a kilka lat chyba juz jezdza.. :) siniaki, blizny, strup? bez przesady one nie jezdza dh...
Mada zeby nosic krotkie spodniczki trzeba spelnic kilka rygorytycznych norm :)
rb oto lista: Wloszczowska, Szafraniec, Sadlecka, Brzeźna, Zabrocka, Kozela i Pyrgieski :) wg mnie te zawodniczki moga sie mierzyc z facetami co troche maja w nogach, dwie pierwsze za to moga klepac juz inna lige zawodnikow :D
tak wiec Mada nie wiem skad Ci sie wzielo ze mamy do Was negatywny stosunek?!! wrecz przeciwnie, mysle ze kazdy biker cieszy sie na widok fajnej babki na rowerze, ktora jeszcze ma cos w nodze, ale to niekoniecznie :)
ja bardzo ubolewam nad tym ze praktycznie nie spotyka sie Was na trasie. poza tym malo babek jezdzi w polsce bo zdecydowanej wiekszosci nic sie nie chce robic, brakuje im silnej woli i samozaparcia, a wolny czas wola spedzac - marnujac go skutecznie :) to z reszta tyczy sie rowniez chlopow.
Mada, Kalie mam nadzieje ze roznicie sie od K.Marszałek? :D hehehe
rb...jezdze pare lat i wbijam sie w 501 z duzym luzem, nogi mi nie urosly tylko, zmienila sie rzezba i jakosc miesnia wiec nie opowiadaj jakie to nogi beda "skoksowane" :) prosty przyklad..Maja Wloszczowska - widziales jakie ma chude nozki? albo Szfraniec? a kilka lat chyba juz jezdza.. :) siniaki, blizny, strup? bez przesady one nie jezdza dh...
Mada zeby nosic krotkie spodniczki trzeba spelnic kilka rygorytycznych norm :)
rb oto lista: Wloszczowska, Szafraniec, Sadlecka, Brzeźna, Zabrocka, Kozela i Pyrgieski :) wg mnie te zawodniczki moga sie mierzyc z facetami co troche maja w nogach, dwie pierwsze za to moga klepac juz inna lige zawodnikow :D
primo: majac na mysli nasze podworko mialem na mysli 3maisto i okolice a nie kraj nad wisla :P
drugie primo: podobnie jak zawodowi kolarze i twoja osoba nie przedstawia kupy miecha z prostej przyczyny, niska waga to zaleta zawodniak :D pewnie pilnujesz sie zeby za bardzo nie przybrac na masie... a ze kopyta rosną tego nie da sie ukryc, pewnie widziales kiedyś Petera :D
i to wcale nie jest skoksowanie... taka kolej rzeczy ze miecha przybywa, szosowi sprinterzy i takie tam to nogi jak u cyborga, tylko maratonczycy i gorale to takie szczypiory ;) i dlaczemu od razu DH? wystarczy o blat zahaczyc i juz szereg dziurek w nodze gotowy, nie mowiac o glebach z maratonow i innych szalenstw, zawodniki chyba troszku inaczej rowerem smigaja :) jakos nie widze Szafrancowej z fumflami od rowera skaczacej z murkow czy zapodajacej z jakiegos slynnego vertikala. chyab by jej trenery nie pozwoliły sie tak narazac, nogi trzeba by ubezpieczyc :D
drugie primo: podobnie jak zawodowi kolarze i twoja osoba nie przedstawia kupy miecha z prostej przyczyny, niska waga to zaleta zawodniak :D pewnie pilnujesz sie zeby za bardzo nie przybrac na masie... a ze kopyta rosną tego nie da sie ukryc, pewnie widziales kiedyś Petera :D
i to wcale nie jest skoksowanie... taka kolej rzeczy ze miecha przybywa, szosowi sprinterzy i takie tam to nogi jak u cyborga, tylko maratonczycy i gorale to takie szczypiory ;) i dlaczemu od razu DH? wystarczy o blat zahaczyc i juz szereg dziurek w nodze gotowy, nie mowiac o glebach z maratonow i innych szalenstw, zawodniki chyba troszku inaczej rowerem smigaja :) jakos nie widze Szafrancowej z fumflami od rowera skaczacej z murkow czy zapodajacej z jakiegos slynnego vertikala. chyab by jej trenery nie pozwoliły sie tak narazac, nogi trzeba by ubezpieczyc :D
krzyżak ja w 501 w odpowiednim nr też się wbijam swobodnie, tyle że jak opiętę na udach sa w normie to w pasie wiszą ;) taka budowa ciała po prostu no i jak wspomina rb - niespecjalnie dbam o wagę jako, że zawodnikiem nie jestem.
pomijając już fakt, że nie lubię rurek.
p.s. gdybym nie lubił rowerujących kobiet to musiałbym wymienić wieloletnią już najukochańszą partnerkę, która ostatnio widok dziewczyny cisnącej z wielkim zaparciem i wywieszonym językiem pod pachołek, za chłopakiem skwitowała krótko: "kocha go". co cieszy mnie o tyle, że za mną też kiedyś wjechała ;P
pomijając już fakt, że nie lubię rurek.
p.s. gdybym nie lubił rowerujących kobiet to musiałbym wymienić wieloletnią już najukochańszą partnerkę, która ostatnio widok dziewczyny cisnącej z wielkim zaparciem i wywieszonym językiem pod pachołek, za chłopakiem skwitowała krótko: "kocha go". co cieszy mnie o tyle, że za mną też kiedyś wjechała ;P
może i racja, ale część kobiet ma czasami ochotę na taki hardcore, a już z góry skazuje się ją na przegraną..... dlaczego? Bo babki nie mogą jeździć na rowerach?? A jak jeżdżą to rekreacyjnie bo do czego innego się nie nadają?? eech, ciężko z Wami dojść do ładu. A co do nóg rowerzystek .....aż tak bardzo źle nie wyglądają nad wszystkim da się zapanować albo zatuszować a jak nie .... jak się nie podoba to nie patrz....
A tak serio to chyba wolicie panowie panienki reprezentacyjne z sieczką w głowie....no pewnie bo nie trzeba się wysilać na konwersację...
A tak serio to chyba wolicie panowie panienki reprezentacyjne z sieczką w głowie....no pewnie bo nie trzeba się wysilać na konwersację...
ytrewq napisał(a):
> Mada napisał(a):
>
> > ciężko z Wami dojść do ładu.
> >
> > A tak serio to chyba wolicie panowie panienki reprezentacyjne
> z
> > sieczką w głowie....no pewnie bo nie trzeba się wysilać na
> > konwersację...
>
> Mało o nas wiesz...
może i mało albo i dużo.......a nie jest tak z większością z Was????
"plastiki mają wzięcie", ale może się mylę nie uogólniam bo wiem że nie u wszystkich, ale pamiętam komentarze jakie nas spotykały w czasie większych wypraw ze strony.......... samców
> Mada napisał(a):
>
> > ciężko z Wami dojść do ładu.
> >
> > A tak serio to chyba wolicie panowie panienki reprezentacyjne
> z
> > sieczką w głowie....no pewnie bo nie trzeba się wysilać na
> > konwersację...
>
> Mało o nas wiesz...
może i mało albo i dużo.......a nie jest tak z większością z Was????
"plastiki mają wzięcie", ale może się mylę nie uogólniam bo wiem że nie u wszystkich, ale pamiętam komentarze jakie nas spotykały w czasie większych wypraw ze strony.......... samców
Mada napisał(a):
> "plastiki mają wzięcie", ale może się mylę nie uogólniam bo
> wiem że nie u wszystkich,
Na pewno nie u wszystkich :)
> ale pamiętam komentarze jakie nas
> spotykały w czasie większych wypraw ze strony.......... samców
Pewnie panowie macho nie mogli strawić widoku kobiet nie pasujących do stereotypu, jak to określiłaś, "plastików"
> "plastiki mają wzięcie", ale może się mylę nie uogólniam bo
> wiem że nie u wszystkich,
Na pewno nie u wszystkich :)
> ale pamiętam komentarze jakie nas
> spotykały w czasie większych wypraw ze strony.......... samców
Pewnie panowie macho nie mogli strawić widoku kobiet nie pasujących do stereotypu, jak to określiłaś, "plastików"
mada mylisz się..stwierdzeniem że kobiety sie nie nadają do 'hardcorów"..nadaja sie tak samo jak i faceci..a że nie wszystkie mają potencjał zeby się ścigać to już inna sprawa...ale niektórzy faceci tez się nie nadają..hmm a nie prawdą jest też że faceci wolą plastki..hmm trenuje reguralnie a powodzenie mam duże(nie skromnie mówiąc..;P)..i moje łydki, siniaki czy blizny nikomu nie prezszkadzają...
rudi napisał(a):
> hmm a nie
> prawdą jest też że faceci wolą plastki..
popieram!:-)
>hmm trenuje reguralnie
> a powodzenie mam duże(nie skromnie mówiąc..;P)..i moje łydki,
> siniaki czy blizny nikomu nie prezszkadzają...
zawsze jakiś miły Pan doktor albo masarzysta może się trafić :P
> hmm a nie
> prawdą jest też że faceci wolą plastki..
popieram!:-)
>hmm trenuje reguralnie
> a powodzenie mam duże(nie skromnie mówiąc..;P)..i moje łydki,
> siniaki czy blizny nikomu nie prezszkadzają...
zawsze jakiś miły Pan doktor albo masarzysta może się trafić :P
pozdrawiam
Żywy
Żywy
hmm, duzo zalezy od budowy ciala a ja akurat nie mam "zgrabnych" nozek, chociaz mojej kobiecie sie podobaja (podobno ;))
co do innych spraw to jestem raczej maratonczykiem, chocby z powodu wytrzymalosci - a na xc nie mam szans - za duzy, za ciezki i za ...stary...
Kobiety powinny jezdzic na rowerkach, ale wiekszosc i tak woli jesli juz to przejechac sie spokojnie, powoli po parku po plaskim...
kask zalozyc to straszne bo wlosy/uczesanie zaslonia i wogole bedzie wygladac w kasku nietwarzowo ;P ( :( my faceci wiemy, ze to nieprawda ale sprobujcie taka przkonac)
poza tym podejscie - ze bez sensu jest sie brudzic, jezdzic po kaluzach i blocie - jest czasem nie do przejscia i nie da sie Kobiety przekonac, bo to "dziecinne" albo "bez sensu" ...
Dobrze ze sa tez takie, ktore rozumieja co to jest PASJA, i nie maja "nic" przeciwko i wspieraja, oraz super jesli ktoras decyduje sie i sprawia jej to przyjemnosc...
Niestety to bardzo maly procent, a z tego jeszcze mniej "czuje" to tak jak ja i inni - pasja, cykloza, chec rywalizacji, chec aktywnego spedzania czasu itp....
Wieszkosc woli isc na zakupy, do fryzjera lub zrobic paznokcie... :-<
co do innych spraw to jestem raczej maratonczykiem, chocby z powodu wytrzymalosci - a na xc nie mam szans - za duzy, za ciezki i za ...stary...
Kobiety powinny jezdzic na rowerkach, ale wiekszosc i tak woli jesli juz to przejechac sie spokojnie, powoli po parku po plaskim...
kask zalozyc to straszne bo wlosy/uczesanie zaslonia i wogole bedzie wygladac w kasku nietwarzowo ;P ( :( my faceci wiemy, ze to nieprawda ale sprobujcie taka przkonac)
poza tym podejscie - ze bez sensu jest sie brudzic, jezdzic po kaluzach i blocie - jest czasem nie do przejscia i nie da sie Kobiety przekonac, bo to "dziecinne" albo "bez sensu" ...
Dobrze ze sa tez takie, ktore rozumieja co to jest PASJA, i nie maja "nic" przeciwko i wspieraja, oraz super jesli ktoras decyduje sie i sprawia jej to przyjemnosc...
Niestety to bardzo maly procent, a z tego jeszcze mniej "czuje" to tak jak ja i inni - pasja, cykloza, chec rywalizacji, chec aktywnego spedzania czasu itp....
Wieszkosc woli isc na zakupy, do fryzjera lub zrobic paznokcie... :-<
Nie zgadzam się z tym co Mada napisałaś w pierwszej wypowiedzi, bo uważam że dziewczyny, które zaczynają podchodzić konkretniej do jazdy na rowerze prawie zawsze okazują się bardzo dobrymi sportowcami. I zawsze uważam że dziewczyny tak samo jak faceci mogą wytrenować naprawdę dobrą formę. Zero dyskryminacji!:-)
Jeżeli chodzi o to dlaczego mało kobiet jeździ to można to tłumaczyć w taki sam sposób jak to dlaczego mało jest kobiet-mechaników. Po prostu dziewczyny nie lubią się pocić/męczyć/brudzić a tego niestety wymaga kolarstwo(oczywiści mówię o jeździe treningowej, a nie o przejażdżkach bulwarowych). Poza tym wydaje mi się że jest też taka zależność, że krąży stereotyp że dziewczyny generalnie nie trenują kolarstwa, tylko inne dyscypliny, jak np. gimnastykę artystyczną, taniec towarzyski czy coś w tym stylu. I prze to troche kółko się zamyka, bo gdyby była odpowiednia promocja jazdy na rowerze wśród dziewczyny to dziewczyny same by nakręcały się do tego sportu. Więc to troche koło zamknięte...
Krzyżak, jasne że każdy się cieszy na widok babki na rowerq, tylko jest wtedy problem, bo nie wiem na co mam patrzyć czy na kobitkę czy na rower;-) i głupieje, a wtedy o wypadek nie trudno:P A jeżeli chodzi o powodzenie kobiet na rowerach, to pewnie większość uważa że dwie przyjemności na raz to za duża rozpusta:P
No to tak na podsumowanie, uważam że gdyby więcej przedstawicielek płci pięknej jeździło na rowerach to wyniki Panów byłyby o wiele lepsze:D A życie o wiele piękniejsze:-)
pozdROWER:-)
P.S. Taka drobna informacja dla feministek(i feministów? ytrewq? ;-)
Dzisiaj w TV gadali że odkryli czaszkę Kopernika i ostatecznie stwierdzili, że Kopernik nie była kobietą:D ;-)
Jeżeli chodzi o to dlaczego mało kobiet jeździ to można to tłumaczyć w taki sam sposób jak to dlaczego mało jest kobiet-mechaników. Po prostu dziewczyny nie lubią się pocić/męczyć/brudzić a tego niestety wymaga kolarstwo(oczywiści mówię o jeździe treningowej, a nie o przejażdżkach bulwarowych). Poza tym wydaje mi się że jest też taka zależność, że krąży stereotyp że dziewczyny generalnie nie trenują kolarstwa, tylko inne dyscypliny, jak np. gimnastykę artystyczną, taniec towarzyski czy coś w tym stylu. I prze to troche kółko się zamyka, bo gdyby była odpowiednia promocja jazdy na rowerze wśród dziewczyny to dziewczyny same by nakręcały się do tego sportu. Więc to troche koło zamknięte...
Krzyżak, jasne że każdy się cieszy na widok babki na rowerq, tylko jest wtedy problem, bo nie wiem na co mam patrzyć czy na kobitkę czy na rower;-) i głupieje, a wtedy o wypadek nie trudno:P A jeżeli chodzi o powodzenie kobiet na rowerach, to pewnie większość uważa że dwie przyjemności na raz to za duża rozpusta:P
No to tak na podsumowanie, uważam że gdyby więcej przedstawicielek płci pięknej jeździło na rowerach to wyniki Panów byłyby o wiele lepsze:D A życie o wiele piękniejsze:-)
pozdROWER:-)
P.S. Taka drobna informacja dla feministek(i feministów?
Dzisiaj w TV gadali że odkryli czaszkę Kopernika i ostatecznie stwierdzili, że Kopernik nie była kobietą:D ;-)
pozdrawiam
Żywy
Żywy
żYwY napisał(a):
> P.S. Taka drobna informacja dla feministek(i feministów?
> ytrewq? ;-)
> Dzisiaj w TV gadali że odkryli czaszkę Kopernika i ostatecznie
> stwierdzili, że Kopernik nie była kobietą:D ;-)
Kłamią :P
Widzę, że temat ma spore szanse w dogonieniu (w kwestii liczby postów) pewnego innego tematu, którego nazwy nie wymienię lol
> P.S. Taka drobna informacja dla feministek(i feministów?
> ytrewq? ;-)
> Dzisiaj w TV gadali że odkryli czaszkę Kopernika i ostatecznie
> stwierdzili, że Kopernik nie była kobietą:D ;-)
Kłamią :P
Widzę, że temat ma spore szanse w dogonieniu (w kwestii liczby postów) pewnego innego tematu, którego nazwy nie wymienię lol
Kuba o ile mnie pamięć nie myli to padłeś na pysk bez kasku z powodu spacerującej kobiety :D
Nie raz miałem kłopoty w opanowaniu roweru przez babkę na 2-kołowym rogaczu.....Więc nie wiem mada czemu posądzasz nas o szowinizm.
Ale prawda jest taka... Kiedy widze na zawodach kolesia który się przewrócił mowie sobie "hehe łajza" i jade dalej. Natomiast patrząc na kobietę, zatrzymuję się, pomagam wstać i 100x pytam czy wszystko ok bo widze że ma skrzywioną minę. Wniosek taki, żę martwimy się o was bardziej niż o smaych siebie, to nie pogarda skierowana w waszą stronę, ale troska o wasze zdrowie i bezpieczeństwo....
Wkładajcie kaski drogie panie, bo główke macie tylko jedną, a te no..... aż 2 ^_^
Nie raz miałem kłopoty w opanowaniu roweru przez babkę na 2-kołowym rogaczu.....Więc nie wiem mada czemu posądzasz nas o szowinizm.
Ale prawda jest taka... Kiedy widze na zawodach kolesia który się przewrócił mowie sobie "hehe łajza" i jade dalej. Natomiast patrząc na kobietę, zatrzymuję się, pomagam wstać i 100x pytam czy wszystko ok bo widze że ma skrzywioną minę. Wniosek taki, żę martwimy się o was bardziej niż o smaych siebie, to nie pogarda skierowana w waszą stronę, ale troska o wasze zdrowie i bezpieczeństwo....
Wkładajcie kaski drogie panie, bo główke macie tylko jedną, a te no..... aż 2 ^_^
Klaniam,
Oj Zbiku, Zbiku... Twoja wypowiedz niebezpiecznie zbliza sie do sexizmu... Watch your back... ;)
A bardziej w temacie. Niestety nasze spoleczenstwo jest niezwykle stereotypowe w swoim zaplutym patriarchalizmie. Sie zmienia ale jeszcze duuuzo wody w Wisle uplynie zanim cos "drgnie w bieliznie".
Dlaczego panie gramialnie nie siadaja na rowery. Bo sie ich do tego nie zacheca. Ba! Wrecz sie zniecheca... To w koncu od dziecinstwa chlopcow sie kreuje na malych zdobywcow, wypycha sie ich do pierwszego szeregu, dumnie obnosci na ojcowskich ramionach za wszelkie sukcesy. A dziewczyni. Do piaskownicy zmoro, za lale i nie wychylac sie. Bo nie wypada, nie przystoi, bo dziewczynki musza byc grzeczne, ulozone, delikatne bla, bla, bla... :-/
I tu jest pies pogrzebany. I jeszcze jak juz sie trafi jakas panna na sprzecie to cala meska tluszcza oblizuje sie lubieznie i nagle dostaje naglego skoku sterydow w organizmie. Nie traktuje niewiasty na rowerze jak rowerzysty ale jako OBIEKT :) Po czesci wynika to ze stereotypow o ktorych juz wyzej pisalem a po czesci ze zwyklej biologii...
Jaka konkluzja... ? Jak bedziecie mieli corke szanowni rowerzysci i rowerzystki to nie sadzajcie ich pod kloszem na pokaz ale zachecajcie do zycia, zdobywania i jazdy na rowerze :)
A z ciekawostek to musze przyznac ze jazda na rowerze z kobieta jak dla mnie jest pierwszorzedna szkola charakteru. Jezdze na bajku z Moja Slubna. Ona bardzo lubi rowerownie ale nie ma specjalnie kondycji. Zatem wspolne wyprawy prowadzone sa w tempie spacerowym. Panowanie nad checia pomkniecia lub zakrzykniecia: "Szybciej kobieto!!!" to naprawde pierwszorzedne temperowanie cholerycznego usposobienia :) bardzo przydaje sie w zyciu codziennym. Takze osobistym :)
OSTRO!
I.
Oj Zbiku, Zbiku... Twoja wypowiedz niebezpiecznie zbliza sie do sexizmu... Watch your back... ;)
A bardziej w temacie. Niestety nasze spoleczenstwo jest niezwykle stereotypowe w swoim zaplutym patriarchalizmie. Sie zmienia ale jeszcze duuuzo wody w Wisle uplynie zanim cos "drgnie w bieliznie".
Dlaczego panie gramialnie nie siadaja na rowery. Bo sie ich do tego nie zacheca. Ba! Wrecz sie zniecheca... To w koncu od dziecinstwa chlopcow sie kreuje na malych zdobywcow, wypycha sie ich do pierwszego szeregu, dumnie obnosci na ojcowskich ramionach za wszelkie sukcesy. A dziewczyni. Do piaskownicy zmoro, za lale i nie wychylac sie. Bo nie wypada, nie przystoi, bo dziewczynki musza byc grzeczne, ulozone, delikatne bla, bla, bla... :-/
I tu jest pies pogrzebany. I jeszcze jak juz sie trafi jakas panna na sprzecie to cala meska tluszcza oblizuje sie lubieznie i nagle dostaje naglego skoku sterydow w organizmie. Nie traktuje niewiasty na rowerze jak rowerzysty ale jako OBIEKT :) Po czesci wynika to ze stereotypow o ktorych juz wyzej pisalem a po czesci ze zwyklej biologii...
Jaka konkluzja... ? Jak bedziecie mieli corke szanowni rowerzysci i rowerzystki to nie sadzajcie ich pod kloszem na pokaz ale zachecajcie do zycia, zdobywania i jazdy na rowerze :)
A z ciekawostek to musze przyznac ze jazda na rowerze z kobieta jak dla mnie jest pierwszorzedna szkola charakteru. Jezdze na bajku z Moja Slubna. Ona bardzo lubi rowerownie ale nie ma specjalnie kondycji. Zatem wspolne wyprawy prowadzone sa w tempie spacerowym. Panowanie nad checia pomkniecia lub zakrzykniecia: "Szybciej kobieto!!!" to naprawde pierwszorzedne temperowanie cholerycznego usposobienia :) bardzo przydaje sie w zyciu codziennym. Takze osobistym :)
OSTRO!
I.
to troche jak z kopaniem pilki i dlatemu facety ogladaja mecze zlopiac browary a babki wola u fryzjera piura smarowac (moja ostatnio 4h siedziala u fryca...) tak to juz jest ze nasza facetowa plec ma sklonnosci do technicznyc zagadnien a babki cechuje troche inny, moze bardziej abstrakcyjny tok myslenia.
dzis mam kaca, to tez typowe dla menów :/ na rower bys ie poszlo ale trzeba w robocie zdychac ...
ktos wyzej napisal ze babka na rowerze to zbyt duza rozpusta. bzdura, to nobilitacja dla 'posiadacza' miec taki 'dute' to wielkie szczescie, klopoty sa tylko z setingiem maszyny i do ciezkiej cholery, nie zrzumiem czemu dobrykask juz jest nie dobry bo sie kolor znudzil!
o plastikach sie nie wypowiadam, nie polecam.
dzis mam kaca, to tez typowe dla menów :/ na rower bys ie poszlo ale trzeba w robocie zdychac ...
ktos wyzej napisal ze babka na rowerze to zbyt duza rozpusta. bzdura, to nobilitacja dla 'posiadacza' miec taki 'dute' to wielkie szczescie, klopoty sa tylko z setingiem maszyny i do ciezkiej cholery, nie zrzumiem czemu dobrykask juz jest nie dobry bo sie kolor znudzil!
o plastikach sie nie wypowiadam, nie polecam.
Krzyżak napisał(a):
> hehe rb nie wypowiadasz sie ale nie polecasz :D
Tiaaaa.... A cuch hipokryzji to az w Huadu czuc :)
Wszyscy oczywiscie jesli jakiekolwiek niewiasty to tylko i wylacznie inteligenten i oczytane.
A kazdemu sie tylko w glowie kudlate stwory roja i haslo "plastik - w sam raz na raz" Albo i na kilka razow :)))))))))
Jak mawia moj Tatko srutu-tu-tu peczek drutu...
OSTRO!
I.
> hehe rb nie wypowiadasz sie ale nie polecasz :D
Tiaaaa.... A cuch hipokryzji to az w Huadu czuc :)
Wszyscy oczywiscie jesli jakiekolwiek niewiasty to tylko i wylacznie inteligenten i oczytane.
A kazdemu sie tylko w glowie kudlate stwory roja i haslo "plastik - w sam raz na raz" Albo i na kilka razow :)))))))))
Jak mawia moj Tatko srutu-tu-tu peczek drutu...
OSTRO!
I.
nie cx nie mam kompleksów
nie uważam również że kobiety nie nadają się do hardcora to większa część facetów tak sądzi że jak co poniktórzy napisali: baby do garów, do fryzjera, do manicurzystki........hm może i racja każda kobieta powinna być zadbana ale i facet również ale przecież można to połączyc i jeździć i dbać o siebie, zresztą jeżdżąc dbasz.
Jeśli chodzi o to czy macie negatywny stosunek do kobiet na rowerach...........skomentuję to tak..................................
Co do babochłopów lub chłopobab- siłe mam i to podobno niezłą ale nie wyglądam jak chłop i nie czuję się tak....
nie uważam również że kobiety nie nadają się do hardcora to większa część facetów tak sądzi że jak co poniktórzy napisali: baby do garów, do fryzjera, do manicurzystki........hm może i racja każda kobieta powinna być zadbana ale i facet również ale przecież można to połączyc i jeździć i dbać o siebie, zresztą jeżdżąc dbasz.
Jeśli chodzi o to czy macie negatywny stosunek do kobiet na rowerach...........skomentuję to tak..................................
Co do babochłopów lub chłopobab- siłe mam i to podobno niezłą ale nie wyglądam jak chłop i nie czuję się tak....
Kuba, no oczywista że patrzę wtedy na dziewczynę:D
Żbiku, źle to ująłeś. Kuba "padł na twarz" przed urodą i umiejętnościami jazdy na rowerze pewnej samiczki A to że troszczymy się o Was, Drogie Pani, bardziej niż o nas samych to szczera prawda:-)
rB, z tą rozpustą to taki mały sceniczny żarcik był]:-> zresztą na końcu wypowiedzi pojawił się znaczek ";-)"
Krzyżak napisał(a):
> pozwol Nam to zweryfikowac Ksiezniczko ;> sesesesese
Umiejętności jeździeckie czy urodę?]:->
Żbiku, źle to ująłeś. Kuba "padł na twarz" przed urodą i umiejętnościami jazdy na rowerze pewnej samiczki
rB, z tą rozpustą to taki mały sceniczny żarcik był]:-> zresztą na końcu wypowiedzi pojawił się znaczek ";-)"
Krzyżak napisał(a):
> pozwol Nam to zweryfikowac Ksiezniczko ;> sesesesese
Umiejętności jeździeckie czy urodę?]:->
pozdrawiam
Żywy
Żywy
Michu. napisał(a):
> Krzyżak napisał(a):
>
> > urode rzecz jasna bo umiejetnosci raczej mnie nie interesuj
> :D
>
> Hehe, a potem mówią, że nas facetów tylko wygląd interesuje:P
> Zupełnie nie wiem dlaczego:)
Tez cos, nie wiem dlaczego :))))))))
Bo poniewaz bozia dala kazdemu oczka a panom na dodatek "red line" pomiedzy galkami i rozporkiem :p
OSTRO!
I.
> Krzyżak napisał(a):
>
> > urode rzecz jasna bo umiejetnosci raczej mnie nie interesuj
> :D
>
> Hehe, a potem mówią, że nas facetów tylko wygląd interesuje:P
> Zupełnie nie wiem dlaczego:)
Tez cos, nie wiem dlaczego :))))))))
Bo poniewaz bozia dala kazdemu oczka a panom na dodatek "red line" pomiedzy galkami i rozporkiem :p
OSTRO!
I.
XTC napisał(a):
> Po przeczytaniu wnikliwie wszystkich postów Mady stwierdzam iż
> posiada syndrom K.Marszałek ,a do tego jest feministką .
to chyba kiepski z ciebie psycholog byłby słonko, syndromu u siebie nie zauważam, a co do feminizmu....................może lekki. Wasz szowinizm jest silniejszy
> Po przeczytaniu wnikliwie wszystkich postów Mady stwierdzam iż
> posiada syndrom K.Marszałek ,a do tego jest feministką .
to chyba kiepski z ciebie psycholog byłby słonko, syndromu u siebie nie zauważam, a co do feminizmu....................może lekki. Wasz szowinizm jest silniejszy
No i proszę bardzo czytając co poniektóre wypowiedzi dochodzę do wniosku (mimo zaprzeczeń) że jednak mam rację. Macie zawężone pole widzenia panowie, a jak ktoś wam to wskazuje to stwierdzacie że:]
- babochłop
-zakompleksiona
-nienormalna
-wariatka
-niewyżyta
-itp
-itd
Gratuluję. Wpisujcie się dalej.
- babochłop
-zakompleksiona
-nienormalna
-wariatka
-niewyżyta
-itp
-itd
Gratuluję. Wpisujcie się dalej.
Broń swego Mada ! Nie ustępuj , bo masz rację . Z naszych bikerów wyłazi co nieco seksistowskiego uprzedzenia ale suma sumarum NA PEWNO są za tym aby jak najwięcej pań jeżdziło na rowerach .
Czuję się kompetentny by zabrać głos bo mam dwie córki ( 16 i 19 ) które w miarę regularnie używają swoich rowerów i wiem że mają z tego frajdę , żona też jeżdzi . Nie musiałem moich dziewczyn mocno namawiac do tego sportu , po prostu 10 lat temu dokupiłem trzy rowery i pojechaliśmy razem na wycieczke - już tak zostało , były obozy rowerowe , wyprawy po Polsce z naszym wikarym - fanatykiem kolarstwa itp. Dziewczyny dzisiaj mają już mniej czasu ale zawsze chętnie kręcą w czasie wakacji a obóz to właściwie norma . Używają oczywiście SPD-ów i specjalnej odzieży kolarskiej w damskim wydaniu + kask . Twierdzą że dzięki rowerom nawiązały najbardziej trwałe przyjażnie - nic tak niełączy jak wspólna pasja .
Czuję się kompetentny by zabrać głos bo mam dwie córki ( 16 i 19 ) które w miarę regularnie używają swoich rowerów i wiem że mają z tego frajdę , żona też jeżdzi . Nie musiałem moich dziewczyn mocno namawiac do tego sportu , po prostu 10 lat temu dokupiłem trzy rowery i pojechaliśmy razem na wycieczke - już tak zostało , były obozy rowerowe , wyprawy po Polsce z naszym wikarym - fanatykiem kolarstwa itp. Dziewczyny dzisiaj mają już mniej czasu ale zawsze chętnie kręcą w czasie wakacji a obóz to właściwie norma . Używają oczywiście SPD-ów i specjalnej odzieży kolarskiej w damskim wydaniu + kask . Twierdzą że dzięki rowerom nawiązały najbardziej trwałe przyjażnie - nic tak niełączy jak wspólna pasja .
fana niuńka napisał(a):
> jak juz wspominalam drodzy chlopcy
> tych dowcipnych bardzo> niedopchnieci jestescie Wy moi mili w
> tych Waszych majteczkach obcislych :) oczywiscie "zawsze na
> gola dupe"
Ooooo przepraszam.... "Niedopchniete" to moga byc niewiasty. Panowie jezeli juz, maja SN czyli Syndrom Niedopier.olenia. Prosze nie mylic pojec! Ja jestem uczciwym heteroseksualista i nie bede sie dawal dopychac ;)))))
OSTRO!
I.
> jak juz wspominalam drodzy chlopcy
> tych Waszych majteczkach obcislych :) oczywiscie "zawsze na
> gola dupe"
Ooooo przepraszam.... "Niedopchniete" to moga byc niewiasty. Panowie jezeli juz, maja SN czyli Syndrom Niedopier.olenia. Prosze nie mylic pojec! Ja jestem uczciwym heteroseksualista i nie bede sie dawal dopychac ;)))))
OSTRO!
I.
Ivan napisał(a):
> Ooooo przepraszam.... "Niedopchniete" to moga byc niewiasty.
> Panowie jezeli juz, maja SN czyli Syndrom Niedopier.olenia.
Trochę się pomyliłeś.
Najwyraźniej ktoś tu ma i nie bez powodu kompleks małego ptaszka.
Wiadomo sidełko rowerowe jest jakie jest, a jak ktoś dużo jeździ to wiadomo krew nie wszędzie dochodzi i pewne organy zmniejszają się.
Że się tak wyrażę małym trudno dopchnąć.
> Ooooo przepraszam.... "Niedopchniete" to moga byc niewiasty.
> Panowie jezeli juz, maja SN czyli Syndrom Niedopier.olenia.
Trochę się pomyliłeś.
Najwyraźniej ktoś tu ma i nie bez powodu kompleks małego ptaszka.
Wiadomo sidełko rowerowe jest jakie jest, a jak ktoś dużo jeździ to wiadomo krew nie wszędzie dochodzi i pewne organy zmniejszają się.
Że się tak wyrażę małym trudno dopchnąć.
rB napisał(a):
> no to zaraz sie panowie na panie obrazom (i vice versa)... ktos
> jeszcze pamieta o czym ten watek traktowal? bo roztrzasanie
> dlaczemu mena sa inne od babek ni ma najmniejszego sesu.
> jestesmy tacy a nie inni i tak juz zostanie, jak b y bylo
> strasznie nudno gdybysmy byli tacy sami
moim zamiarem nie było nikogo obrażać, więc jeśli ktoś się poczuł dotknięty to przepraszam, cały czas zmierzam do tego żeby wyjaśnić skąd się bierze stereotypowe myślenie o "kobietach na rowerach" bo sam przyznasz że niektóre wypowiedzi są tendencyjne i mają na celu obrażenie kobiet, ale przypominam jeszcze raz kobiety są odporne i się tak łatwo nie obrażają......
> no to zaraz sie panowie na panie obrazom (i vice versa)... ktos
> jeszcze pamieta o czym ten watek traktowal? bo roztrzasanie
> dlaczemu mena sa inne od babek ni ma najmniejszego sesu.
> jestesmy tacy a nie inni i tak juz zostanie, jak b y bylo
> strasznie nudno gdybysmy byli tacy sami
moim zamiarem nie było nikogo obrażać, więc jeśli ktoś się poczuł dotknięty to przepraszam, cały czas zmierzam do tego żeby wyjaśnić skąd się bierze stereotypowe myślenie o "kobietach na rowerach" bo sam przyznasz że niektóre wypowiedzi są tendencyjne i mają na celu obrażenie kobiet, ale przypominam jeszcze raz kobiety są odporne i się tak łatwo nie obrażają......
Taka jest nasz Polska. Biedne społeczeństwo, wstydliwe, mało otwarte na kontakty międzyludzkie, nieTOLERANCYJNE. Lepiej sie nie wychylać, stać w szeregu, zostać szarym człowieczkiem. Potrzeba lat, żeby to sie zmieniło. Niedawno temu, rowerzysta w kasku był wyśmiewany, nie mówiąc co sie działo jak założył obcisłe spodenki. Teraz widze poprawe, nawet dziewczyny pojawiaja sie na rowerach :D, ludzie jezdza do pracy do szkoły na bajkach..super....może za 20 lat bedzie u nas tak jak teraz np: w Holandii
Oj Mada, wydaje mi się że troche na wlasne życzenie sprowokowalaś chlopaków do powyższych wypowiedzi. Jak się kogoś kopie po kostce to sie w koncu wkurzy, wiadomo.
Uprawialam juz kilka dziedzin sportu, np karate i szermierkę w wydaniu historycznym, i wierz mi, zetknelam się tam z meskim szowinizmem i seksizmem w najgorszym wydaniu.
Teraz uprawiam sobie amatorsko kolarstwo górskie i ani razu nie zetknelam sie z zadnym przejawem meskiego szowinizmu, nikt nie probowal mnie przekonywać, ze nie nadaję sie do tego sportu, bo jestem kobietą, wrecz przeciwnie, to wlaśnie koledzy mnie do niego zachecili! Jeden pożyczyl rower, inny potowarzyszyl cierpliwie na podjezdzie, mimo ze sam by zrobil go 5x szybciej...
Z wielu wypowiedzi na preclu rowerowym wynika, że faceci uważaja, ze jezdzących babek jest za malo, i marzą o tym, żeby taką spotkać, zachęcają swoje dziewczyny, żony, czy po prostu koleżanki, do tego aby jeżdzily.
Mam koleżanke, ktora świetnie jezdzi, wygrywala nawet maratony, i nigdy nie skarżyla się na to, żeby ktoś ją tępil za jej sukcesy. W grę wchodzi ambicja, rywalizacja, ale także podziw.
Dlatego chyba nie ma co wyważać tu otwartych drzwi.... A że faceci zawsze patrzyli, patrzą i będą patrzeć na kobiece piersi czy tylki to taka już ich natura, i robi to każdy, nawet jesli sie nie przyznaje. Jedynie kwestią kultury i wychowania jest to, czy będą to robili nachalnie i bezczelnie, czy dyskretnie ;-P.
No, a kolarstwo jest o tyle fajne, że my rownież możemy sobie popatrzeć na męskie tylki i inne cześci ciala opięte lajkrą. ;-P
Równouprawnienie aż milo. :)))
Tylko pamiętajcie mile panie - róbcie to dyskretnie.... ;)
Pozdrawiam,
Ola
Uprawialam juz kilka dziedzin sportu, np karate i szermierkę w wydaniu historycznym, i wierz mi, zetknelam się tam z meskim szowinizmem i seksizmem w najgorszym wydaniu.
Teraz uprawiam sobie amatorsko kolarstwo górskie i ani razu nie zetknelam sie z zadnym przejawem meskiego szowinizmu, nikt nie probowal mnie przekonywać, ze nie nadaję sie do tego sportu, bo jestem kobietą, wrecz przeciwnie, to wlaśnie koledzy mnie do niego zachecili! Jeden pożyczyl rower, inny potowarzyszyl cierpliwie na podjezdzie, mimo ze sam by zrobil go 5x szybciej...
Z wielu wypowiedzi na preclu rowerowym wynika, że faceci uważaja, ze jezdzących babek jest za malo, i marzą o tym, żeby taką spotkać, zachęcają swoje dziewczyny, żony, czy po prostu koleżanki, do tego aby jeżdzily.
Mam koleżanke, ktora świetnie jezdzi, wygrywala nawet maratony, i nigdy nie skarżyla się na to, żeby ktoś ją tępil za jej sukcesy. W grę wchodzi ambicja, rywalizacja, ale także podziw.
Dlatego chyba nie ma co wyważać tu otwartych drzwi.... A że faceci zawsze patrzyli, patrzą i będą patrzeć na kobiece piersi czy tylki to taka już ich natura, i robi to każdy, nawet jesli sie nie przyznaje. Jedynie kwestią kultury i wychowania jest to, czy będą to robili nachalnie i bezczelnie, czy dyskretnie ;-P.
No, a kolarstwo jest o tyle fajne, że my rownież możemy sobie popatrzeć na męskie tylki i inne cześci ciala opięte lajkrą. ;-P
Równouprawnienie aż milo. :)))
Tylko pamiętajcie mile panie - róbcie to dyskretnie.... ;)
Pozdrawiam,
Ola
tak, tak :) wszytskie panie proszone są o przybycie na impreze z okazji konca sezonu rowerowego (letniego, a rozpoczecia zimowego). Nie wiadomo jeszcze dokladnie co i jak ale biba ma byc po 18 listopada w jakiejs klawej sopockiej knajpie. mam nadzieje ze impreza wypali i beda potezne balety, bez krempacji, tak jak kiedys bywalo na koniec sezonu :D
Szaszka napisał(a):
> Oj Mada, wydaje mi się że troche na wlasne życzenie
> sprowokowalaś chlopaków do powyższych wypowiedzi. Jak się kogoś
> kopie po kostce to sie w koncu wkurzy, wiadomo.
>
Może trochę ich sprowokowałam, ale wcale nie napisałam że wszyscy faceci mają takie zdanie, czy też że wszystkie kobiety są negatywnie odbierane. Mi również się zdarzało otrzymywać pomoć od mężczyzn bez specjalnych próśb czy z głupimi tekstami z ich strony.
A w kostkę nikogo nie kopałam, bo to bardzo bolesne kopać w kostkę. Może część osób źle odczytała moje intencje ale uważam iż w części mam rację co do negatywnego odbioru "kobiet na rowerach"
> Oj Mada, wydaje mi się że troche na wlasne życzenie
> sprowokowalaś chlopaków do powyższych wypowiedzi. Jak się kogoś
> kopie po kostce to sie w koncu wkurzy, wiadomo.
>
Może trochę ich sprowokowałam, ale wcale nie napisałam że wszyscy faceci mają takie zdanie, czy też że wszystkie kobiety są negatywnie odbierane. Mi również się zdarzało otrzymywać pomoć od mężczyzn bez specjalnych próśb czy z głupimi tekstami z ich strony.
A w kostkę nikogo nie kopałam, bo to bardzo bolesne kopać w kostkę. Może część osób źle odczytała moje intencje ale uważam iż w części mam rację co do negatywnego odbioru "kobiet na rowerach"
żbik napisał(a):
> Mada napisał(a):
>
> > oj a jak myślisz???? nie chcę kolejnych wrzut........ ;))).
> > A tak poważnie mam obóz wspinaczkowy w przyszły weekend
> > a pozatym nie tańczę po stołach, nie piję za dużo to się
> chyba
> > nie nadaję
>
> a teraz masz nas zapijaków ?? feministka !! ;]
wcale nie mam was za pijaków, sami zapowiadaliście picie i to całkiem niezłe
> Mada napisał(a):
>
> > oj a jak myślisz???? nie chcę kolejnych wrzut........ ;))).
> > A tak poważnie mam obóz wspinaczkowy w przyszły weekend
> > a pozatym nie tańczę po stołach, nie piję za dużo to się
> chyba
> > nie nadaję
>
> a teraz masz nas zapijaków ?? feministka !! ;]
wcale nie mam was za pijaków, sami zapowiadaliście picie i to całkiem niezłe
Bo faceci są słabi.. Ci, co tak mówią... ja przez 3 Lata (lipiec-sierpień) zrobiłam na rowerze górskim 11621km i mogę jeździć bez końca, bo nie czuję zmęczenia. Wczoraj byłam na przejażdżce w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym (tym lesie za torami :P), mimo że nie znoszę jesieni i zimy, to byłam pod wrażeniem... drzewa, przebłyski słońca między nimi... zawsze jeżdżę bez celu, wybieram sobie ścieżki, gdzie popadnie i wyjeżdżam w innym miejscu. Eh... ja tam kocham rower, a zdanie facetów mnie nie obchodzi. Szczerze mówiąc nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją... może rzeczywiście Panie jesteście słabe? Hi hi hi >:)
ja nie zauważyłam, zeby się babki lały, macie jakieś skrzywienie chłopcy chyba.
Po prostu stwierdziałam że nie czuję się słabą babką................a nawet dość silną jak na moje możliwości.
a co do ostrych babek jak takie lubisz to zapisz się do ugrupowania
"drag queen" tam są dopiero ostre babki :)))))
Po prostu stwierdziałam że nie czuję się słabą babką................a nawet dość silną jak na moje możliwości.
a co do ostrych babek jak takie lubisz to zapisz się do ugrupowania
"drag queen" tam są dopiero ostre babki :)))))
Mada, skoro czujesz się na tyle mocna by konkurować i atakować podium, stań na wysokości zadania i uświadom innym babkom, by podążały twoim śladem, a tym samym wzbogadziły kobiece grono kolarstwa górskiego.
Udowodnijcie, że kobieta tez potrafi, a my obdarzymy was głębszym szacunkiem (choć robimy to przez cały czas), którego od nas ocekujesz.
P.S wiece, że jeszcze nigdy nie widziałem prawdziwej babki (oprucz wiesi) przemykającej szosą po drogach ??
Udowodnijcie, że kobieta tez potrafi, a my obdarzymy was głębszym szacunkiem (choć robimy to przez cały czas), którego od nas ocekujesz.
P.S wiece, że jeszcze nigdy nie widziałem prawdziwej babki (oprucz wiesi) przemykającej szosą po drogach ??
Maciass napisał(a):
> P.S wiece, że jeszcze nigdy nie widziałem prawdziwej babki
> (oprucz wiesi) przemykającej szosą po drogach ??
A dziękuję za wzmiankę ;-) Jeździmy z miłości do ruchu i rowerów, nie domagając się "szczególnych względów", w osobach (alfabetycznie): Agabikerka, Agata, An, Ania, Bogna, Dotii, Ewa, Ewelina z Elbląga, Julia, Mariola i Alina, Mirka, Mrówka, Natalia, Szaszka... i pewnie sporo więcej... ale nie miałam przyjemności poznać albo co gorsza zapomniałam ;-)
Pozdrowienia!
> P.S wiece, że jeszcze nigdy nie widziałem prawdziwej babki
> (oprucz wiesi) przemykającej szosą po drogach ??
A dziękuję za wzmiankę ;-) Jeździmy z miłości do ruchu i rowerów, nie domagając się "szczególnych względów", w osobach (alfabetycznie): Agabikerka, Agata, An, Ania, Bogna, Dotii, Ewa, Ewelina z Elbląga, Julia, Mariola i Alina, Mirka, Mrówka, Natalia, Szaszka... i pewnie sporo więcej... ale nie miałam przyjemności poznać albo co gorsza zapomniałam ;-)
Pozdrowienia!
Klaniam,
Taka propozycja nie do odrzucenia :) Niech sie meskie towarzystwo wypowie czy bardziej preferuje kobiety w typie Lady Godivy sielskie i anielskie czy tez w typie Kate Balou lub Sally Brown "co jest cud kobita, pije rum i zuje tyton" :))))) A moze jakas taka hybryda ktora po glebie na jakims dropie wali przeklenstwem ze dorozkarzowi zwiedna uszy, po czym zbiera polamana rame i zgarnia resztki kasku i w sarniecych podskokach przytupujac razno 14-to centymetrowymi szpileczkami zgrabnie galaopuje ku domowemu zaciszu aby w minute osiem zrobic sie na bostwo, wampa lub lolitke celem powitania swego chlopaka/przyjaciela/meza rowerzysty powracajacego w domowe pielesze :))))))
OSTRO!
I.
Taka propozycja nie do odrzucenia :) Niech sie meskie towarzystwo wypowie czy bardziej preferuje kobiety w typie Lady Godivy sielskie i anielskie czy tez w typie Kate Balou lub Sally Brown "co jest cud kobita, pije rum i zuje tyton" :))))) A moze jakas taka hybryda ktora po glebie na jakims dropie wali przeklenstwem ze dorozkarzowi zwiedna uszy, po czym zbiera polamana rame i zgarnia resztki kasku i w sarniecych podskokach przytupujac razno 14-to centymetrowymi szpileczkami zgrabnie galaopuje ku domowemu zaciszu aby w minute osiem zrobic sie na bostwo, wampa lub lolitke celem powitania swego chlopaka/przyjaciela/meza rowerzysty powracajacego w domowe pielesze :))))))
OSTRO!
I.
Hm, nie pisałam tego po to żeby zyskać jakieś specjalne względy, lub zeby się chwalić bądź coś podobnego..............po prostu chciałam się dowiedzieć opinii na ten temat i przyznam ze są ciekawe i bardzo pouczające.......
a co do brania udziału w jakichś zawodach.........?nie jestem pewna czy to dobry pomysł, ale może....
a co do brania udziału w jakichś zawodach.........?nie jestem pewna czy to dobry pomysł, ale może....
ten temat nie jest kontroweryjny, on jest po prostu glupi.....zauwaz Mada ze chyba tylko ty twierdzisz ze kobiety-rowerzystki sa gorzej traktowane przez bikerów....Ja (rowniez rowerzystka i sporo jezdze) nie twierdze tak, wrecz odwrotnie - nigdy nie spotkalam sie z niemila reakcja bikerów na mnie, zawsze zachowuja sie bardzo ok, a w dodatku sa chetni do pomocy w razie co;) !!! Mysle ze panowie tu obecni sa podobnego zdania.
pozdro :)
pozdro :)
to ja przytocze kontrprzyklad (bikerzy bywają źle traktowani przez bikerki).
Jeden fumfel jechal sobie, patrzy - niewiasta bezradna stoi, w kole powietrza nie ma wcale. To była chyba nawet jakaś jego znajoma... Oczywiście zaoferował pomoc w postaci dętki, pompki i ofiarnie odwalił całą brudną robotę ;) Pogadali i pojechali każde w swoją stronę. Do dziś nie odzyskał deki... Nawet jak spotka tę swoją znajomą to jakoś ona wcale nie pamięta o zwrocie dętki...
A innego gościa to babki wysmiały że ma damski rower :D załamał sie prawie ;) ale teraz sie takie robi z niskim przekrokiem...
Jeden fumfel jechal sobie, patrzy - niewiasta bezradna stoi, w kole powietrza nie ma wcale. To była chyba nawet jakaś jego znajoma... Oczywiście zaoferował pomoc w postaci dętki, pompki i ofiarnie odwalił całą brudną robotę ;) Pogadali i pojechali każde w swoją stronę. Do dziś nie odzyskał deki... Nawet jak spotka tę swoją znajomą to jakoś ona wcale nie pamięta o zwrocie dętki...
A innego gościa to babki wysmiały że ma damski rower :D załamał sie prawie ;) ale teraz sie takie robi z niskim przekrokiem...
Bosa napisał(a):
> ten temat nie jest kontroweryjny, on jest po prostu
> glupi.....zauwaz Mada ze chyba tylko ty twierdzisz ze
> kobiety-rowerzystki sa gorzej traktowane przez bikerów....Ja
> (rowniez rowerzystka i sporo jezdze) nie twierdze tak, wrecz
> odwrotnie - nigdy nie spotkalam sie z niemila reakcja bikerów
> na mnie, zawsze zachowuja sie bardzo ok, a w dodatku sa chetni
> do pomocy w razie co;) !!! Mysle ze panowie tu obecni sa
> podobnego zdania.
> pozdro :)
z twoim twierdzeniem sie akurat nie zgodzę ale każdy pisze jak uważa, poza tym jakby nie było pewnej kontrowersji toby się nikt nie wypowadał, a jeśli już chodzi o pomoc.................
> ten temat nie jest kontroweryjny, on jest po prostu
> glupi.....zauwaz Mada ze chyba tylko ty twierdzisz ze
> kobiety-rowerzystki sa gorzej traktowane przez bikerów....Ja
> (rowniez rowerzystka i sporo jezdze) nie twierdze tak, wrecz
> odwrotnie - nigdy nie spotkalam sie z niemila reakcja bikerów
> na mnie, zawsze zachowuja sie bardzo ok, a w dodatku sa chetni
> do pomocy w razie co;) !!! Mysle ze panowie tu obecni sa
> podobnego zdania.
> pozdro :)
z twoim twierdzeniem sie akurat nie zgodzę ale każdy pisze jak uważa, poza tym jakby nie było pewnej kontrowersji toby się nikt nie wypowadał, a jeśli już chodzi o pomoc.................
mada jesli chodzi o pomoc mezczyzn na trasie to nie ma co nazekac..bylam na objezdzie trasy bt witomino i jak zlapalam gume jakis uroczy biker pozyczyl mi dentke i pompke a nawet lyzki do opon..;)..a 3 innych rownie uroczych facetow mi pomoglo przy zmianie dentki a tak wlasciwie zrobili to za mnie...;)..
rudi napisał(a):
> mada jesli chodzi o pomoc mezczyzn na trasie to nie ma co
> nazekac..bylam na objezdzie trasy bt witomino i jak zlapalam
> gume jakis uroczy biker pozyczyl mi dentke i pompke a nawet
> lyzki do opon..;)..a 3 innych rownie uroczych facetow mi
> pomoglo przy zmianie dentki a tak wlasciwie zrobili to za
> mnie...;)..
a czy ja pisałam że pomocy nie ma??
> mada jesli chodzi o pomoc mezczyzn na trasie to nie ma co
> nazekac..bylam na objezdzie trasy bt witomino i jak zlapalam
> gume jakis uroczy biker pozyczyl mi dentke i pompke a nawet
> lyzki do opon..;)..a 3 innych rownie uroczych facetow mi
> pomoglo przy zmianie dentki a tak wlasciwie zrobili to za
> mnie...;)..
a czy ja pisałam że pomocy nie ma??
Nie wiem czy zauwazyliscie jaki progress nastapil w ostatnim roku na forum. Poprzedni "watek tasiemiec" potrzebowal ponad roku zeby dojsc do ponad 300 postow. A juz w tym roku kolejny "watek tasiemiec 2" potrzebowal zaledwie miesiaca aby dobic do 200 i przekroczyc ta liczbe. Ciekawe co bedzie za rok ...
co ty taki złośliwy jesteś ciągle sie czepiasz jakies problemy masz ze sobą czy co?Michu. napisał(a):
> Pewnie siostra bliźniaczka Elizy i ma brata o pewnej ksywce
> (nie wymienie zeby nie bylo, ze wredny jestem:))...wszyscy tak
> samo znani....a zarazem nigdy na zywo ich nikt nie widzial:P
> Rodzina widmo:>
> Pewnie siostra bliźniaczka Elizy i ma brata o pewnej ksywce
> (nie wymienie zeby nie bylo, ze wredny jestem:))...wszyscy tak
> samo znani....a zarazem nigdy na zywo ich nikt nie widzial:P
> Rodzina widmo:>
Krzyżak napisał(a):
> Michu przedstaw nam ta rodzine :D
Kuba moze lepiej nie, bo potem wszyscy zaczna gadac jaki to ja zlosliwy jestem:P i wogole hamski...ale wydaje mi sie, ze wszyscy ja dobrze znamy;-)).
Oj Megi....nie jestem zlosliwy....trzeba czasem podgrzac atmosfere na forum, bo sie nudno robi, a za oknem deszcz...Takze gwarantuje Ci, ze to nie zlosliwosc i mam nadzieje (ja sadze nie tylko ja), ze w koncu poznamy na zywo kolejnych aktywnych uczestnikow forum gdzies na jakims BT czy Masie..;-)).
A poki co pozdrowienka śle nieZlosliwy Michu.;-)))
> Michu przedstaw nam ta rodzine :D
Kuba moze lepiej nie, bo potem wszyscy zaczna gadac jaki to ja zlosliwy jestem:P i wogole hamski...ale wydaje mi sie, ze wszyscy ja dobrze znamy;-)).
Oj Megi....nie jestem zlosliwy....trzeba czasem podgrzac atmosfere na forum, bo sie nudno robi, a za oknem deszcz...Takze gwarantuje Ci, ze to nie zlosliwosc i mam nadzieje (ja sadze nie tylko ja), ze w koncu poznamy na zywo kolejnych aktywnych uczestnikow forum gdzies na jakims BT czy Masie..;-)).
A poki co pozdrowienka śle nieZlosliwy Michu.;-)))
no tak becikowe dostane to przynajmniej zainwestuje troche w mojego staruszka kellysa :) chociaż Marko obiecuje że jak urodze mu Rysia to kupi mi nowego Wandala:)))
pozdro OlaSzaszka napisał(a):
> Łooo, Megi gdybys byla facetem to za tą ciążę moglabyś dostac
> milion dolcow, a tak możesz liczyc tylko na becikowe.
> Gdzie tu sprawiedliwośc? ;-P
>
> Ola
pozdro OlaSzaszka napisał(a):
> Łooo, Megi gdybys byla facetem to za tą ciążę moglabyś dostac
> milion dolcow, a tak możesz liczyc tylko na becikowe.
> Gdzie tu sprawiedliwośc? ;-P
>
> Ola
W naszej grupie jest parę dziewczyn, które są zdecydowanie lepsze od chłopaków. Dla nich przejechać 150km to fraszka. Nie wiem dlaczego tak uważacie, że dziewczyna jest gorsza !. Jak nie wierzycie, że tak jest, to przeczytajcie ostatni wyjazd zimą do Wieżycy. Nie ma pewno takich kozaków, którzy pojechaliby w tą mrożną noc 60km lasem. Nie oceniajcie tak dziewczyn, bo możecie się strasznie skompromitować.
GER
GER
osobicie mialem przypadek z kobieta na rowerze kiedy to jadac za nia najpierw zjechala do prawej strony a pozniej z zaskoczenia skrecila w lewo; chyba chciala zebym na nia polecial ;) No ale kobieta na rowerze to cenny towar i trzeba o taki dbac wiec nawet na nia nie krzyczalem (jak juz udalo mi sie ją jakims cudem ominąć)
"osobicie mialem przypadek z kobieta na rowerze kiedy to jadac za nia najpierw zjechala do prawej strony a pozniej z zaskoczenia skrecila w lewo"
Ten opis wyraźnie wskazuje na to że inaczej nie mogła pokonać tego zakrętu, przecież jak miała skręcić w lewo to najpierw musiała odbić w prawo aby spokojnie złożyć się w zakręcie ;-)
Ty pewnie zwolniłeś aby go pokonać, a ona na pełnej prędkości ;-)
Ten opis wyraźnie wskazuje na to że inaczej nie mogła pokonać tego zakrętu, przecież jak miała skręcić w lewo to najpierw musiała odbić w prawo aby spokojnie złożyć się w zakręcie ;-)
Ty pewnie zwolniłeś aby go pokonać, a ona na pełnej prędkości ;-)