Widok
może i racja, ale część kobiet ma czasami ochotę na taki hardcore, a już z góry skazuje się ją na przegraną..... dlaczego? Bo babki nie mogą jeździć na rowerach?? A jak jeżdżą to rekreacyjnie bo do czego innego się nie nadają?? eech, ciężko z Wami dojść do ładu. A co do nóg rowerzystek .....aż tak bardzo źle nie wyglądają nad wszystkim da się zapanować albo zatuszować a jak nie .... jak się nie podoba to nie patrz....
A tak serio to chyba wolicie panowie panienki reprezentacyjne z sieczką w głowie....no pewnie bo nie trzeba się wysilać na konwersację...
A tak serio to chyba wolicie panowie panienki reprezentacyjne z sieczką w głowie....no pewnie bo nie trzeba się wysilać na konwersację...
ytrewq napisał(a):
> Mada napisał(a):
>
> > ciężko z Wami dojść do ładu.
> >
> > A tak serio to chyba wolicie panowie panienki reprezentacyjne
> z
> > sieczką w głowie....no pewnie bo nie trzeba się wysilać na
> > konwersację...
>
> Mało o nas wiesz...
może i mało albo i dużo.......a nie jest tak z większością z Was????
"plastiki mają wzięcie", ale może się mylę nie uogólniam bo wiem że nie u wszystkich, ale pamiętam komentarze jakie nas spotykały w czasie większych wypraw ze strony.......... samców
> Mada napisał(a):
>
> > ciężko z Wami dojść do ładu.
> >
> > A tak serio to chyba wolicie panowie panienki reprezentacyjne
> z
> > sieczką w głowie....no pewnie bo nie trzeba się wysilać na
> > konwersację...
>
> Mało o nas wiesz...
może i mało albo i dużo.......a nie jest tak z większością z Was????
"plastiki mają wzięcie", ale może się mylę nie uogólniam bo wiem że nie u wszystkich, ale pamiętam komentarze jakie nas spotykały w czasie większych wypraw ze strony.......... samców
Mada napisał(a):
> "plastiki mają wzięcie", ale może się mylę nie uogólniam bo
> wiem że nie u wszystkich,
Na pewno nie u wszystkich :)
> ale pamiętam komentarze jakie nas
> spotykały w czasie większych wypraw ze strony.......... samców
Pewnie panowie macho nie mogli strawić widoku kobiet nie pasujących do stereotypu, jak to określiłaś, "plastików"
> "plastiki mają wzięcie", ale może się mylę nie uogólniam bo
> wiem że nie u wszystkich,
Na pewno nie u wszystkich :)
> ale pamiętam komentarze jakie nas
> spotykały w czasie większych wypraw ze strony.......... samców
Pewnie panowie macho nie mogli strawić widoku kobiet nie pasujących do stereotypu, jak to określiłaś, "plastików"
mada mylisz się..stwierdzeniem że kobiety sie nie nadają do 'hardcorów"..nadaja sie tak samo jak i faceci..a że nie wszystkie mają potencjał zeby się ścigać to już inna sprawa...ale niektórzy faceci tez się nie nadają..hmm a nie prawdą jest też że faceci wolą plastki..hmm trenuje reguralnie a powodzenie mam duże(nie skromnie mówiąc..;P)..i moje łydki, siniaki czy blizny nikomu nie prezszkadzają...
Nie zgadzam się z tym co Mada napisałaś w pierwszej wypowiedzi, bo uważam że dziewczyny, które zaczynają podchodzić konkretniej do jazdy na rowerze prawie zawsze okazują się bardzo dobrymi sportowcami. I zawsze uważam że dziewczyny tak samo jak faceci mogą wytrenować naprawdę dobrą formę. Zero dyskryminacji!:-)
Jeżeli chodzi o to dlaczego mało kobiet jeździ to można to tłumaczyć w taki sam sposób jak to dlaczego mało jest kobiet-mechaników. Po prostu dziewczyny nie lubią się pocić/męczyć/brudzić a tego niestety wymaga kolarstwo(oczywiści mówię o jeździe treningowej, a nie o przejażdżkach bulwarowych). Poza tym wydaje mi się że jest też taka zależność, że krąży stereotyp że dziewczyny generalnie nie trenują kolarstwa, tylko inne dyscypliny, jak np. gimnastykę artystyczną, taniec towarzyski czy coś w tym stylu. I prze to troche kółko się zamyka, bo gdyby była odpowiednia promocja jazdy na rowerze wśród dziewczyny to dziewczyny same by nakręcały się do tego sportu. Więc to troche koło zamknięte...
Krzyżak, jasne że każdy się cieszy na widok babki na rowerq, tylko jest wtedy problem, bo nie wiem na co mam patrzyć czy na kobitkę czy na rower;-) i głupieje, a wtedy o wypadek nie trudno:P A jeżeli chodzi o powodzenie kobiet na rowerach, to pewnie większość uważa że dwie przyjemności na raz to za duża rozpusta:P
No to tak na podsumowanie, uważam że gdyby więcej przedstawicielek płci pięknej jeździło na rowerach to wyniki Panów byłyby o wiele lepsze:D A życie o wiele piękniejsze:-)
pozdROWER:-)
P.S. Taka drobna informacja dla feministek(i feministów? ytrewq? ;-)
Dzisiaj w TV gadali że odkryli czaszkę Kopernika i ostatecznie stwierdzili, że Kopernik nie była kobietą:D ;-)
Jeżeli chodzi o to dlaczego mało kobiet jeździ to można to tłumaczyć w taki sam sposób jak to dlaczego mało jest kobiet-mechaników. Po prostu dziewczyny nie lubią się pocić/męczyć/brudzić a tego niestety wymaga kolarstwo(oczywiści mówię o jeździe treningowej, a nie o przejażdżkach bulwarowych). Poza tym wydaje mi się że jest też taka zależność, że krąży stereotyp że dziewczyny generalnie nie trenują kolarstwa, tylko inne dyscypliny, jak np. gimnastykę artystyczną, taniec towarzyski czy coś w tym stylu. I prze to troche kółko się zamyka, bo gdyby była odpowiednia promocja jazdy na rowerze wśród dziewczyny to dziewczyny same by nakręcały się do tego sportu. Więc to troche koło zamknięte...
Krzyżak, jasne że każdy się cieszy na widok babki na rowerq, tylko jest wtedy problem, bo nie wiem na co mam patrzyć czy na kobitkę czy na rower;-) i głupieje, a wtedy o wypadek nie trudno:P A jeżeli chodzi o powodzenie kobiet na rowerach, to pewnie większość uważa że dwie przyjemności na raz to za duża rozpusta:P
No to tak na podsumowanie, uważam że gdyby więcej przedstawicielek płci pięknej jeździło na rowerach to wyniki Panów byłyby o wiele lepsze:D A życie o wiele piękniejsze:-)
pozdROWER:-)
P.S. Taka drobna informacja dla feministek(i feministów?
Dzisiaj w TV gadali że odkryli czaszkę Kopernika i ostatecznie stwierdzili, że Kopernik nie była kobietą:D ;-)
pozdrawiam
Żywy
Żywy
rudi napisał(a):
> hmm a nie
> prawdą jest też że faceci wolą plastki..
popieram!:-)
>hmm trenuje reguralnie
> a powodzenie mam duże(nie skromnie mówiąc..;P)..i moje łydki,
> siniaki czy blizny nikomu nie prezszkadzają...
zawsze jakiś miły Pan doktor albo masarzysta może się trafić :P
> hmm a nie
> prawdą jest też że faceci wolą plastki..
popieram!:-)
>hmm trenuje reguralnie
> a powodzenie mam duże(nie skromnie mówiąc..;P)..i moje łydki,
> siniaki czy blizny nikomu nie prezszkadzają...
zawsze jakiś miły Pan doktor albo masarzysta może się trafić :P
pozdrawiam
Żywy
Żywy
żYwY napisał(a):
> P.S. Taka drobna informacja dla feministek(i feministów?
> ytrewq? ;-)
> Dzisiaj w TV gadali że odkryli czaszkę Kopernika i ostatecznie
> stwierdzili, że Kopernik nie była kobietą:D ;-)
Kłamią :P
Widzę, że temat ma spore szanse w dogonieniu (w kwestii liczby postów) pewnego innego tematu, którego nazwy nie wymienię lol
> P.S. Taka drobna informacja dla feministek(i feministów?
> ytrewq? ;-)
> Dzisiaj w TV gadali że odkryli czaszkę Kopernika i ostatecznie
> stwierdzili, że Kopernik nie była kobietą:D ;-)
Kłamią :P
Widzę, że temat ma spore szanse w dogonieniu (w kwestii liczby postów) pewnego innego tematu, którego nazwy nie wymienię lol
Kuba o ile mnie pamięć nie myli to padłeś na pysk bez kasku z powodu spacerującej kobiety :D
Nie raz miałem kłopoty w opanowaniu roweru przez babkę na 2-kołowym rogaczu.....Więc nie wiem mada czemu posądzasz nas o szowinizm.
Ale prawda jest taka... Kiedy widze na zawodach kolesia który się przewrócił mowie sobie "hehe łajza" i jade dalej. Natomiast patrząc na kobietę, zatrzymuję się, pomagam wstać i 100x pytam czy wszystko ok bo widze że ma skrzywioną minę. Wniosek taki, żę martwimy się o was bardziej niż o smaych siebie, to nie pogarda skierowana w waszą stronę, ale troska o wasze zdrowie i bezpieczeństwo....
Wkładajcie kaski drogie panie, bo główke macie tylko jedną, a te no..... aż 2 ^_^
Nie raz miałem kłopoty w opanowaniu roweru przez babkę na 2-kołowym rogaczu.....Więc nie wiem mada czemu posądzasz nas o szowinizm.
Ale prawda jest taka... Kiedy widze na zawodach kolesia który się przewrócił mowie sobie "hehe łajza" i jade dalej. Natomiast patrząc na kobietę, zatrzymuję się, pomagam wstać i 100x pytam czy wszystko ok bo widze że ma skrzywioną minę. Wniosek taki, żę martwimy się o was bardziej niż o smaych siebie, to nie pogarda skierowana w waszą stronę, ale troska o wasze zdrowie i bezpieczeństwo....
Wkładajcie kaski drogie panie, bo główke macie tylko jedną, a te no..... aż 2 ^_^
Klaniam,
Oj Zbiku, Zbiku... Twoja wypowiedz niebezpiecznie zbliza sie do sexizmu... Watch your back... ;)
A bardziej w temacie. Niestety nasze spoleczenstwo jest niezwykle stereotypowe w swoim zaplutym patriarchalizmie. Sie zmienia ale jeszcze duuuzo wody w Wisle uplynie zanim cos "drgnie w bieliznie".
Dlaczego panie gramialnie nie siadaja na rowery. Bo sie ich do tego nie zacheca. Ba! Wrecz sie zniecheca... To w koncu od dziecinstwa chlopcow sie kreuje na malych zdobywcow, wypycha sie ich do pierwszego szeregu, dumnie obnosci na ojcowskich ramionach za wszelkie sukcesy. A dziewczyni. Do piaskownicy zmoro, za lale i nie wychylac sie. Bo nie wypada, nie przystoi, bo dziewczynki musza byc grzeczne, ulozone, delikatne bla, bla, bla... :-/
I tu jest pies pogrzebany. I jeszcze jak juz sie trafi jakas panna na sprzecie to cala meska tluszcza oblizuje sie lubieznie i nagle dostaje naglego skoku sterydow w organizmie. Nie traktuje niewiasty na rowerze jak rowerzysty ale jako OBIEKT :) Po czesci wynika to ze stereotypow o ktorych juz wyzej pisalem a po czesci ze zwyklej biologii...
Jaka konkluzja... ? Jak bedziecie mieli corke szanowni rowerzysci i rowerzystki to nie sadzajcie ich pod kloszem na pokaz ale zachecajcie do zycia, zdobywania i jazdy na rowerze :)
A z ciekawostek to musze przyznac ze jazda na rowerze z kobieta jak dla mnie jest pierwszorzedna szkola charakteru. Jezdze na bajku z Moja Slubna. Ona bardzo lubi rowerownie ale nie ma specjalnie kondycji. Zatem wspolne wyprawy prowadzone sa w tempie spacerowym. Panowanie nad checia pomkniecia lub zakrzykniecia: "Szybciej kobieto!!!" to naprawde pierwszorzedne temperowanie cholerycznego usposobienia :) bardzo przydaje sie w zyciu codziennym. Takze osobistym :)
OSTRO!
I.
Oj Zbiku, Zbiku... Twoja wypowiedz niebezpiecznie zbliza sie do sexizmu... Watch your back... ;)
A bardziej w temacie. Niestety nasze spoleczenstwo jest niezwykle stereotypowe w swoim zaplutym patriarchalizmie. Sie zmienia ale jeszcze duuuzo wody w Wisle uplynie zanim cos "drgnie w bieliznie".
Dlaczego panie gramialnie nie siadaja na rowery. Bo sie ich do tego nie zacheca. Ba! Wrecz sie zniecheca... To w koncu od dziecinstwa chlopcow sie kreuje na malych zdobywcow, wypycha sie ich do pierwszego szeregu, dumnie obnosci na ojcowskich ramionach za wszelkie sukcesy. A dziewczyni. Do piaskownicy zmoro, za lale i nie wychylac sie. Bo nie wypada, nie przystoi, bo dziewczynki musza byc grzeczne, ulozone, delikatne bla, bla, bla... :-/
I tu jest pies pogrzebany. I jeszcze jak juz sie trafi jakas panna na sprzecie to cala meska tluszcza oblizuje sie lubieznie i nagle dostaje naglego skoku sterydow w organizmie. Nie traktuje niewiasty na rowerze jak rowerzysty ale jako OBIEKT :) Po czesci wynika to ze stereotypow o ktorych juz wyzej pisalem a po czesci ze zwyklej biologii...
Jaka konkluzja... ? Jak bedziecie mieli corke szanowni rowerzysci i rowerzystki to nie sadzajcie ich pod kloszem na pokaz ale zachecajcie do zycia, zdobywania i jazdy na rowerze :)
A z ciekawostek to musze przyznac ze jazda na rowerze z kobieta jak dla mnie jest pierwszorzedna szkola charakteru. Jezdze na bajku z Moja Slubna. Ona bardzo lubi rowerownie ale nie ma specjalnie kondycji. Zatem wspolne wyprawy prowadzone sa w tempie spacerowym. Panowanie nad checia pomkniecia lub zakrzykniecia: "Szybciej kobieto!!!" to naprawde pierwszorzedne temperowanie cholerycznego usposobienia :) bardzo przydaje sie w zyciu codziennym. Takze osobistym :)
OSTRO!
I.
to troche jak z kopaniem pilki i dlatemu facety ogladaja mecze zlopiac browary a babki wola u fryzjera piura smarowac (moja ostatnio 4h siedziala u fryca...) tak to juz jest ze nasza facetowa plec ma sklonnosci do technicznyc zagadnien a babki cechuje troche inny, moze bardziej abstrakcyjny tok myslenia.
dzis mam kaca, to tez typowe dla menów :/ na rower bys ie poszlo ale trzeba w robocie zdychac ...
ktos wyzej napisal ze babka na rowerze to zbyt duza rozpusta. bzdura, to nobilitacja dla 'posiadacza' miec taki 'dute' to wielkie szczescie, klopoty sa tylko z setingiem maszyny i do ciezkiej cholery, nie zrzumiem czemu dobrykask juz jest nie dobry bo sie kolor znudzil!
o plastikach sie nie wypowiadam, nie polecam.
dzis mam kaca, to tez typowe dla menów :/ na rower bys ie poszlo ale trzeba w robocie zdychac ...
ktos wyzej napisal ze babka na rowerze to zbyt duza rozpusta. bzdura, to nobilitacja dla 'posiadacza' miec taki 'dute' to wielkie szczescie, klopoty sa tylko z setingiem maszyny i do ciezkiej cholery, nie zrzumiem czemu dobrykask juz jest nie dobry bo sie kolor znudzil!
o plastikach sie nie wypowiadam, nie polecam.