Widok
mada jesli chodzi o pomoc mezczyzn na trasie to nie ma co nazekac..bylam na objezdzie trasy bt witomino i jak zlapalam gume jakis uroczy biker pozyczyl mi dentke i pompke a nawet lyzki do opon..;)..a 3 innych rownie uroczych facetow mi pomoglo przy zmianie dentki a tak wlasciwie zrobili to za mnie...;)..
Bosa napisał(a):
> ten temat nie jest kontroweryjny, on jest po prostu
> glupi.....zauwaz Mada ze chyba tylko ty twierdzisz ze
> kobiety-rowerzystki sa gorzej traktowane przez bikerów....Ja
> (rowniez rowerzystka i sporo jezdze) nie twierdze tak, wrecz
> odwrotnie - nigdy nie spotkalam sie z niemila reakcja bikerów
> na mnie, zawsze zachowuja sie bardzo ok, a w dodatku sa chetni
> do pomocy w razie co;) !!! Mysle ze panowie tu obecni sa
> podobnego zdania.
> pozdro :)
z twoim twierdzeniem sie akurat nie zgodzę ale każdy pisze jak uważa, poza tym jakby nie było pewnej kontrowersji toby się nikt nie wypowadał, a jeśli już chodzi o pomoc.................
> ten temat nie jest kontroweryjny, on jest po prostu
> glupi.....zauwaz Mada ze chyba tylko ty twierdzisz ze
> kobiety-rowerzystki sa gorzej traktowane przez bikerów....Ja
> (rowniez rowerzystka i sporo jezdze) nie twierdze tak, wrecz
> odwrotnie - nigdy nie spotkalam sie z niemila reakcja bikerów
> na mnie, zawsze zachowuja sie bardzo ok, a w dodatku sa chetni
> do pomocy w razie co;) !!! Mysle ze panowie tu obecni sa
> podobnego zdania.
> pozdro :)
z twoim twierdzeniem sie akurat nie zgodzę ale każdy pisze jak uważa, poza tym jakby nie było pewnej kontrowersji toby się nikt nie wypowadał, a jeśli już chodzi o pomoc.................
to ja przytocze kontrprzyklad (bikerzy bywają źle traktowani przez bikerki).
Jeden fumfel jechal sobie, patrzy - niewiasta bezradna stoi, w kole powietrza nie ma wcale. To była chyba nawet jakaś jego znajoma... Oczywiście zaoferował pomoc w postaci dętki, pompki i ofiarnie odwalił całą brudną robotę ;) Pogadali i pojechali każde w swoją stronę. Do dziś nie odzyskał deki... Nawet jak spotka tę swoją znajomą to jakoś ona wcale nie pamięta o zwrocie dętki...
A innego gościa to babki wysmiały że ma damski rower :D załamał sie prawie ;) ale teraz sie takie robi z niskim przekrokiem...
Jeden fumfel jechal sobie, patrzy - niewiasta bezradna stoi, w kole powietrza nie ma wcale. To była chyba nawet jakaś jego znajoma... Oczywiście zaoferował pomoc w postaci dętki, pompki i ofiarnie odwalił całą brudną robotę ;) Pogadali i pojechali każde w swoją stronę. Do dziś nie odzyskał deki... Nawet jak spotka tę swoją znajomą to jakoś ona wcale nie pamięta o zwrocie dętki...
A innego gościa to babki wysmiały że ma damski rower :D załamał sie prawie ;) ale teraz sie takie robi z niskim przekrokiem...
ten temat nie jest kontroweryjny, on jest po prostu glupi.....zauwaz Mada ze chyba tylko ty twierdzisz ze kobiety-rowerzystki sa gorzej traktowane przez bikerów....Ja (rowniez rowerzystka i sporo jezdze) nie twierdze tak, wrecz odwrotnie - nigdy nie spotkalam sie z niemila reakcja bikerów na mnie, zawsze zachowuja sie bardzo ok, a w dodatku sa chetni do pomocy w razie co;) !!! Mysle ze panowie tu obecni sa podobnego zdania.
pozdro :)
pozdro :)
hmm, duzo zalezy od budowy ciala a ja akurat nie mam "zgrabnych" nozek, chociaz mojej kobiecie sie podobaja (podobno ;))
co do innych spraw to jestem raczej maratonczykiem, chocby z powodu wytrzymalosci - a na xc nie mam szans - za duzy, za ciezki i za ...stary...
Kobiety powinny jezdzic na rowerkach, ale wiekszosc i tak woli jesli juz to przejechac sie spokojnie, powoli po parku po plaskim...
kask zalozyc to straszne bo wlosy/uczesanie zaslonia i wogole bedzie wygladac w kasku nietwarzowo ;P ( :( my faceci wiemy, ze to nieprawda ale sprobujcie taka przkonac)
poza tym podejscie - ze bez sensu jest sie brudzic, jezdzic po kaluzach i blocie - jest czasem nie do przejscia i nie da sie Kobiety przekonac, bo to "dziecinne" albo "bez sensu" ...
Dobrze ze sa tez takie, ktore rozumieja co to jest PASJA, i nie maja "nic" przeciwko i wspieraja, oraz super jesli ktoras decyduje sie i sprawia jej to przyjemnosc...
Niestety to bardzo maly procent, a z tego jeszcze mniej "czuje" to tak jak ja i inni - pasja, cykloza, chec rywalizacji, chec aktywnego spedzania czasu itp....
Wieszkosc woli isc na zakupy, do fryzjera lub zrobic paznokcie... :-<
co do innych spraw to jestem raczej maratonczykiem, chocby z powodu wytrzymalosci - a na xc nie mam szans - za duzy, za ciezki i za ...stary...
Kobiety powinny jezdzic na rowerkach, ale wiekszosc i tak woli jesli juz to przejechac sie spokojnie, powoli po parku po plaskim...
kask zalozyc to straszne bo wlosy/uczesanie zaslonia i wogole bedzie wygladac w kasku nietwarzowo ;P ( :( my faceci wiemy, ze to nieprawda ale sprobujcie taka przkonac)
poza tym podejscie - ze bez sensu jest sie brudzic, jezdzic po kaluzach i blocie - jest czasem nie do przejscia i nie da sie Kobiety przekonac, bo to "dziecinne" albo "bez sensu" ...
Dobrze ze sa tez takie, ktore rozumieja co to jest PASJA, i nie maja "nic" przeciwko i wspieraja, oraz super jesli ktoras decyduje sie i sprawia jej to przyjemnosc...
Niestety to bardzo maly procent, a z tego jeszcze mniej "czuje" to tak jak ja i inni - pasja, cykloza, chec rywalizacji, chec aktywnego spedzania czasu itp....
Wieszkosc woli isc na zakupy, do fryzjera lub zrobic paznokcie... :-<
Hm, nie pisałam tego po to żeby zyskać jakieś specjalne względy, lub zeby się chwalić bądź coś podobnego..............po prostu chciałam się dowiedzieć opinii na ten temat i przyznam ze są ciekawe i bardzo pouczające.......
a co do brania udziału w jakichś zawodach.........?nie jestem pewna czy to dobry pomysł, ale może....
a co do brania udziału w jakichś zawodach.........?nie jestem pewna czy to dobry pomysł, ale może....
Klaniam,
Taka propozycja nie do odrzucenia :) Niech sie meskie towarzystwo wypowie czy bardziej preferuje kobiety w typie Lady Godivy sielskie i anielskie czy tez w typie Kate Balou lub Sally Brown "co jest cud kobita, pije rum i zuje tyton" :))))) A moze jakas taka hybryda ktora po glebie na jakims dropie wali przeklenstwem ze dorozkarzowi zwiedna uszy, po czym zbiera polamana rame i zgarnia resztki kasku i w sarniecych podskokach przytupujac razno 14-to centymetrowymi szpileczkami zgrabnie galaopuje ku domowemu zaciszu aby w minute osiem zrobic sie na bostwo, wampa lub lolitke celem powitania swego chlopaka/przyjaciela/meza rowerzysty powracajacego w domowe pielesze :))))))
OSTRO!
I.
Taka propozycja nie do odrzucenia :) Niech sie meskie towarzystwo wypowie czy bardziej preferuje kobiety w typie Lady Godivy sielskie i anielskie czy tez w typie Kate Balou lub Sally Brown "co jest cud kobita, pije rum i zuje tyton" :))))) A moze jakas taka hybryda ktora po glebie na jakims dropie wali przeklenstwem ze dorozkarzowi zwiedna uszy, po czym zbiera polamana rame i zgarnia resztki kasku i w sarniecych podskokach przytupujac razno 14-to centymetrowymi szpileczkami zgrabnie galaopuje ku domowemu zaciszu aby w minute osiem zrobic sie na bostwo, wampa lub lolitke celem powitania swego chlopaka/przyjaciela/meza rowerzysty powracajacego w domowe pielesze :))))))
OSTRO!
I.
Maciass napisał(a):
> P.S wiece, że jeszcze nigdy nie widziałem prawdziwej babki
> (oprucz wiesi) przemykającej szosą po drogach ??
A dziękuję za wzmiankę ;-) Jeździmy z miłości do ruchu i rowerów, nie domagając się "szczególnych względów", w osobach (alfabetycznie): Agabikerka, Agata, An, Ania, Bogna, Dotii, Ewa, Ewelina z Elbląga, Julia, Mariola i Alina, Mirka, Mrówka, Natalia, Szaszka... i pewnie sporo więcej... ale nie miałam przyjemności poznać albo co gorsza zapomniałam ;-)
Pozdrowienia!
> P.S wiece, że jeszcze nigdy nie widziałem prawdziwej babki
> (oprucz wiesi) przemykającej szosą po drogach ??
A dziękuję za wzmiankę ;-) Jeździmy z miłości do ruchu i rowerów, nie domagając się "szczególnych względów", w osobach (alfabetycznie): Agabikerka, Agata, An, Ania, Bogna, Dotii, Ewa, Ewelina z Elbląga, Julia, Mariola i Alina, Mirka, Mrówka, Natalia, Szaszka... i pewnie sporo więcej... ale nie miałam przyjemności poznać albo co gorsza zapomniałam ;-)
Pozdrowienia!