Widok
Zgadzam się z przedmówcą
Nazwy instrumentów powinny być zapisane w jednym języku, byłaby to jakaś konsekwencja. Chyba lepiej w angielskim, bo inaczej wystąpi znane z czasów m.in.Piotra Janczerskiego określenie: śpiew. W tym rodzaju muzyki użycie powyższego określenia mogłoby być ryzykowne, niczego nie ujmując możliwościom p. Sebastiana.