Widok
Proszę łaskawie doczytać do końca. Ze zrozumieniem, Pani Lichości:
Zawsze stosuje się pisownię rozdzielną:
a) w wyraźnych przeciwstawieniach, np.
nie leżący, ale siedzący;
nie leżący, lecz siedzący;
nie leżący, tylko siedzący;
siedzący, a nie leżący;
A więc na przykład:
Nauczyciele nie popierający, ale czynnie uczestniczący w strajku.
Lecz:
Rodzice niepopierający strajku.
Może i blisko, ale wciąż za daleko ;-)
Zawsze stosuje się pisownię rozdzielną:
a) w wyraźnych przeciwstawieniach, np.
nie leżący, ale siedzący;
nie leżący, lecz siedzący;
nie leżący, tylko siedzący;
siedzący, a nie leżący;
A więc na przykład:
Nauczyciele nie popierający, ale czynnie uczestniczący w strajku.
Lecz:
Rodzice niepopierający strajku.
Może i blisko, ale wciąż za daleko ;-)
Żeby się czegoś nauczyć to trzeba tego samemu chcieć. Choćby sam Einstein próbował Ciebie nauczyć czegoś czego sama byś nie chciała to nic by Cię nie nauczył. Żeby zostać nauczycielem trzeba zdać maturę, nie każdemu to się udaje. Dostanie się na studia na kierunku pedagogicznym to też pewnie trzeba troszkę się postarać, a żeby zdać te studia to też trzeba przyłożyć się do nauki. Zarabiasz 12/h netto bo co dopiero zdobywasz doświadczenie i jesteś tego świadoma, a chciałabyś robić za takie pieniądze po 30 latach doświadczenia w danym zawodzie. Powiedz mi czy 2000 złoty miesięcznie czy za to da się wyżyć? Prosta kalkulacja, bierzesz pożyczkę pod dom, a sory zapomniałem, nikt ci nie da pożyczki pod dom bo za mało zarabiasz. Także wynajmujesz mieszkanie w Gdyni, no nie wiem czy za 1000 złoty znajdziesz coś w super stanie, wliczając w to opłaty. Płacąc za multimedia, kupując samochód, naprawiać go, płacić OC i inne bzdety. Wyżywienie to też są koszta, a co jakiś czas przecież trzeba kupić jakieś nowe odzienie, stare się przecież niszczy. Nie widzę szans żebym był w stanie za 2000 złoty miesięcznie wyżyć, a tu trzeba jeszcze policzyć cały okres studiów poświęcony na edukacje by dostać posadę nauczyciela. A to jest 5 lat studiów. Nie po to ludzie się uczą i kształcą by zarabiać grosze. Nasze społeczeństwo jest za głupie by coś osiągnąć. Wszyscy marudzą na Ukraińców że zabierają nam pracę. Nikt nam pracy nie zabiera, tylko po prostu polakom nie chce się robić, a ktoś musi robić. A na koniec uważam że na pewno znalazłabyś pracę lepiej płatną niż masz teraz, ale widocznie coś ci nie wyszło.
Wiesz co to jest selekcja negatywna? W jaki sposób chcesz ściągnąć do pracy dobrych nauczycieli jeżeli na dzień dobry (bardzo długi dzień dobry) oferujesz im płacę zbliżoną do minimalnej? Jak chcesz zmusić do pracy tych nauczycieli, którzy się obijają - a jest takich wielu - skoro mają pełne poczucie bezkarności, bo nie ma chętnych, którzy by ich zastąpili? Kim zastąpisz tych, którzy w ogóle nie powinni w szkole pracować? Dyrektor szkoły posiada narzędzie pozwalające mu pozbyć się "złych" nauczycieli, ale nie skorzysta z niego, bo wakat oznacza dla niego dużo większe kłopoty niż byle jaki pracownik...
Cudu nie będzie ;-)
Cudu nie będzie ;-)
Prezydentem nie zostalam poniewaz aktualnie studiuje więc to raczej niemożliwe :) nie probuje rowniez dopiec nauczycielom na siłę, sami robią z siebie widowisko. A moge cos na ten temat powiedziec ponieważ "uczyli" mnie kilkanascie lat. Mam powiedzieć jak wyglada nauka nauczycieli? Trafiłam moze na kilkoro którzy lubieli swój zawód i nie siedzieli z nami jak za karę. Dosłownie kilkoro przekazywało wiedze w sposob interesujący..Przez nauczycieli naprawde średnio wspominam czasy szkoły średniej.. kazdy musiał uczyć sie samemu i z pomocą domową cały czas żeby miec jakies pozytywne oceny bo nauczyciele nie uczyli- a tylko wymagali. Wiec ja jestem wdzięczna tylko rodzicom którzy wykładali dla mnie na korepetycje bo bez nich ani nie byłabym na studiach na które chciałam się dostać a poza tym nie wiadomo czy bym zdała z "wiedzą" którą przekazali mi nauczyciele.. A co do mojej pracy to akurat pracuję w sklepie w centrum handlowym za niecałe 12 zł netto, moja pensja nie wynosi nawet 2000 netto miesięcznie ale cóż, byłam świadoma bo dopiero zdobywam wykształcenie nie ma co sie wstydzic i nie wiem czemu próbujesz poniżyc kogos pracującego w sklepie pewnie uważasz sie za kogoś lepszego.. ;) raczej nie strzeliłeś opisem w moją osobę, nie mam potrzeby sie dowartościowywać. PS: zostac nauczycielem nie tak trudno nie róbcie z tego czegoś ogromnego :p
Mylisz się, od dość dawna jedyną prawidłową pisownią jest "niepopierający". https://sjp.pwn.pl/zasady/;629516
Po "osobno" kropka. Pouczać wielką literą, a przed "a" przecinek. Na końcu zdania zawsze kropka.
Do szkoły było za daleko?
Po "osobno" kropka. Pouczać wielką literą, a przed "a" przecinek. Na końcu zdania zawsze kropka.
Do szkoły było za daleko?
Tak, popędź, na ich miejsce czekają długie kolejki chętnych :P :P :P Na pedagogicznych kierunkach studiów prawie nikt nie wybiera już specjalizacji pedagogicznej, bo to się po prostu nie opłaca. Młodzi - i nie tylko młodzi - nauczyciele rezygnują z pracy w szkołach i idą tam, gdzie im uczciwie płacą. Sam jestem jedną z takich osób i mogę Cię zapewnić, że ani 30%, ani 1000 PLN podwyżki nie byłoby w stanie przekonać mnie do powrotu do szkolnictwa. Nie te rzędy wielkości...
"Wszystkie klasy są o 2 tygodnie w plecy z materiałem"
Są i będą. Odbył się legalny strajk, za czas którego nauczycielom nie zapłacono (również zgodnie z prawem), nie ma więc żadnego powodu, żeby teraz w jakikolwiek sposób odpracowywali te dwa tygodnie. To już zmartwienie instytucji, które odpowiadają za zapewnienie realizacji podstawy programowej. Dyrekcji szkół, kuratoriów oraz MEN.
Są i będą. Odbył się legalny strajk, za czas którego nauczycielom nie zapłacono (również zgodnie z prawem), nie ma więc żadnego powodu, żeby teraz w jakikolwiek sposób odpracowywali te dwa tygodnie. To już zmartwienie instytucji, które odpowiadają za zapewnienie realizacji podstawy programowej. Dyrekcji szkół, kuratoriów oraz MEN.