Widok
Radze to samo. Może nie będzie kolorowo, ale przynajmniej nie będziesz siedzieć w domu i glowic się nad tym. pracuj jak najwięcej żeby się nauczyć nowych rzeczy i zdobyc doświadczenie. Może się przydac w przyszłości ;)
Mi tez proponowali dluzsza umowę jeśli wroce po 6 mcach macierzyńskiego, ale nie mogłam tego obiecać wiec uczciwie przystałam na umowę do dnia porodu.
Mimo ze wciąż szukam pracy mysle ze dobrze się stało, bo atmosfera się popsula i czulabym się napietnowana.
Ciesze się jednak ze udało mi się zlapac tamta prace, ale nie ze względu na kase.
Jeśli będziesz się stresować to idz na zwolnienie... nie masz nic do stracenia po 12 tygodniu :)
Mi tez proponowali dluzsza umowę jeśli wroce po 6 mcach macierzyńskiego, ale nie mogłam tego obiecać wiec uczciwie przystałam na umowę do dnia porodu.
Mimo ze wciąż szukam pracy mysle ze dobrze się stało, bo atmosfera się popsula i czulabym się napietnowana.
Ciesze się jednak ze udało mi się zlapac tamta prace, ale nie ze względu na kase.
Jeśli będziesz się stresować to idz na zwolnienie... nie masz nic do stracenia po 12 tygodniu :)
@pracowita
Ty się w ogóle nie przejmuj takimi postami jak wyżej...szkoda nerwów i klawiatury na komentarz. Ja byłam w podobnej sytuacji - zmieniłam (!) pracę nie wiedząc, że jestem w ciąży. Pracowałam do 6 miesiąca, potem musiałam pójść na zwolnienie. Z informacją dla pracodawcy poczekaj aż będziesz po 12 tygodniu, potem od lekarza przedstaw zaświadczenie od lekarza i umowę musisz mieć przedłużona do dnia porodu. Należy Ci się też macierzyński. Zawsze możesz pogadać z pracodawcą, czy po macierzyńskim nie mogłabyś wrócić do pracy. Mój ówczesny pracodawca był ze mnie zadowolony i sam mi to zaproponował, jednak ja nie mogłam niestety z tego skorzystać. Także głowa do góry! :)
Ty się w ogóle nie przejmuj takimi postami jak wyżej...szkoda nerwów i klawiatury na komentarz. Ja byłam w podobnej sytuacji - zmieniłam (!) pracę nie wiedząc, że jestem w ciąży. Pracowałam do 6 miesiąca, potem musiałam pójść na zwolnienie. Z informacją dla pracodawcy poczekaj aż będziesz po 12 tygodniu, potem od lekarza przedstaw zaświadczenie od lekarza i umowę musisz mieć przedłużona do dnia porodu. Należy Ci się też macierzyński. Zawsze możesz pogadać z pracodawcą, czy po macierzyńskim nie mogłabyś wrócić do pracy. Mój ówczesny pracodawca był ze mnie zadowolony i sam mi to zaproponował, jednak ja nie mogłam niestety z tego skorzystać. Także głowa do góry! :)
HAHAHA " Wyobraż sobie że jak się zatrudniłam to NIE WIEDZIAŁAM ze jestem w ciąży. " -dobre sobie ,jak szukasz nowej roboty to się pilnujesz aby nie zajść w ciążę, twoje postępowanie świadczy o twojej kulturze a nie moja wypowiedź.NO TO NABYŁAŚ DOŚWIADCZENIE I POKAZAŁAŚ JAK "ZALEŻY" TOBIE NA PRACY .
Może i przykre ale jakże prawdziwe,nie wiem czy wiesz ale jest coś takiego jak antykoncepcja.Albo szukasz nowej pracy albo zachodzisz w ciążę,przez takie cwaniary jak ty cierpią uczciwi ludzie,owszem pracodawcy ku....sy też są ,ja trafiłam na dobrego pracodawcę ale było parę takich jak TY ,i teraz są skreślone a potem będa lamentować "ZNALAZŁAM PRACĘ ALE ODRAZU ZASZŁAM W CIĄŻĘ JA CHCIAŁAM POKAZAĆ JAK ZALEZY MI NA PRACY ,DLACZEGO NIKT NIE ZATRUDNIA KOBIET MŁODYCH EW. MATEK.?"
Może i przykre ale jakże prawdziwe,nie wiem czy wiesz ale jest coś takiego jak antykoncepcja.Albo szukasz nowej pracy albo zachodzisz w ciążę,przez takie cwaniary jak ty cierpią uczciwi ludzie,owszem pracodawcy ku....sy też są ,ja trafiłam na dobrego pracodawcę ale było parę takich jak TY ,i teraz są skreślone a potem będa lamentować "ZNALAZŁAM PRACĘ ALE ODRAZU ZASZŁAM W CIĄŻĘ JA CHCIAŁAM POKAZAĆ JAK ZALEZY MI NA PRACY ,DLACZEGO NIKT NIE ZATRUDNIA KOBIET MŁODYCH EW. MATEK.?"
widać Twoje wypowiedzi świadczą o poziomie Twoje kultury. Wyobraż sobie że jak się zatrudniłam to NIE WIEDZIAŁAM ze jestem w ciąży.
proszę już nie pisz nic w tym poście bo szkoda Twojego zachodu..
nie poszłam do pracy po to aby naciągać pracodawce tylko po to aby nabywać NOWE DOŚWIADCZENIE i wykazać się jak tylko potrafie aby osoba która mnie zatrudniła była zadowolona ze swojej decyzji.
kto dał Ci prawo mnie oceniać i twierdzić że właśnie należę do tej grupy osób co kombinują?
przykre
proszę już nie pisz nic w tym poście bo szkoda Twojego zachodu..
nie poszłam do pracy po to aby naciągać pracodawce tylko po to aby nabywać NOWE DOŚWIADCZENIE i wykazać się jak tylko potrafie aby osoba która mnie zatrudniła była zadowolona ze swojej decyzji.
kto dał Ci prawo mnie oceniać i twierdzić że właśnie należę do tej grupy osób co kombinują?
przykre
Jeżeli masz zamiar iść do pracy to NIE zachodzisz w ciążę,pilnujesz się, ty możesz się obrazić,reszta może mnie zbesztać mam to w doopie ale wkurzają mnie takie jak ty,miałam z takimi do czynienia (jestem zwykłym pracownikiem) ledwo przyszła do pracy głupa popaliła a jak tylko powiedziała o ciąży to ciach na zwolnienie...........a TY GŁUPKU (MATKO 2 DZIECI) ZAPITALAJ ZA CHORĄ NA "ciążę".Kop w pupę takim a nie prawa.Ciekawe czy była byś taka super wyrozumiała gdybyś to ty była pracodawcą a taka pindzia jakl ty blokowała by tobie etat....Na szczęście w razie "W" umowa do porodu a potem PA !!! Ja w ciąży pracowałam do 6-7 miesiąca potem zdrowie i warunki nie pozwoliły ALE miałam gdzie wrócić.........A takie co od razu w 13-14 tygodniu idą na zwolnienie i je ciągną nie mają gdzie wracać a potem płacz i lament na forum "O JEJ NIE MAM DO CZEGO WRACAĆ,ZASZŁAM W CIĄŻĘ,URODZIŁAM,CIĄGNĘŁAM MACIEŻ I 3 LATA WYCHOWAWCZEGO I MNIE ZWOLNILI,DLACZEGO?" Cieszę się że jesteś w ciąży i gratruluję ALE albo szukasz pracy albo chcesz być mamą.
do BB..czyli uważasz że kobieta w ciązy nie zasługuje już na to aby pracować?? mam zrezygnować z pracy tylko datego że jestem w ciąży?
marzyłam o tej pracy dlatego mam wielki mętlik w głowie wiec PROSZĘ nie wrzucaj wszystkie cieżarne do jednego worka!!
Reszcie Dziewczyn dziekuję serdecznie za odpowiedzi.
marzyłam o tej pracy dlatego mam wielki mętlik w głowie wiec PROSZĘ nie wrzucaj wszystkie cieżarne do jednego worka!!
Reszcie Dziewczyn dziekuję serdecznie za odpowiedzi.
Rozne sa sytuacje i rozne kobiety, ja pracowalam jak glupia bo liczylam na cos wiecej, a bylam na zleceniu, gdy sie dowiedzialam ze jestem w ciazy nic nie mowilam bo niestety sie nasluchalam o poronieniach, wiec po co mialam mowic, rozchorowalam sie poszlam na zwolnieni lekarskie ale na nim w domu pracowalam, wtedy sie kapneli i juz sie nie krylam z ciaza, dalej zapinalam jak glupia, chcieli przedluzyc zlecenie - powiedzialam ok ale poprosilam by mi je przedluzyli do porodu, z tym zejak juz nie dam rady pracowac pojde na lekarskie, i co? W dniu kiedy ja juz nie mialam wyjscia dostalam na miesiac!! Podpisalam ale niedlugo pozniej poszlam na zwolnienie bo juz od kilku tyg wczesniej z bolu nie wytrzymywalam, ale mi zalezalo i na innych pracownikach i na tym by swoja robote zrobic do konca i stwierdzilam ze na bank pojda mi na reke, gdybym wczesniej wiedziala jak ujowo postapia poszabym nalekarskie juz wczesniej. I mimo czy zlebsie czulam czy nie jak trzebabylo zostawalam po godzinach. Mowie wszystko zalezy od osoby pracujacej- dziewczyna u Ciebie olewala sprawe, ja mimo zaawansowanej ciazy i tego ze zle sie czulam pracowalam jak wół i nic z tego nie mam:/ zatem prosze o nie ocenianie zle wszystkich ciezarnych!!
Mialam identyczna sytuacja, ale bylam już po 3 mcu. Nie bylam szczesliwa, bo praca była super i od razu wiedziałam ze ta przygoa obrze się nie skończy.
A ze bylam w szoku to uznałam ze będę pracować tak długo jak się da, żeby się nie zamartwiac na zapas.
Nie kierowałam się dochodem, tylko tym ze będę miała zajecie.
Powiedzialam po jakiś 2 mcach, chciałam wcześniej ale to był sezon urlopowy i 2 przelozonych nie było jednocześnie.
Pozniej zdalam sobie sprawę ze skoro to jedyny sposób, żeby mieć kase dla siebie i dziecka, nam badania itp. to nie mam wyboru.
Było mi naprawdę ciężko... ale już po wszystkim :]
A ze bylam w szoku to uznałam ze będę pracować tak długo jak się da, żeby się nie zamartwiac na zapas.
Nie kierowałam się dochodem, tylko tym ze będę miała zajecie.
Powiedzialam po jakiś 2 mcach, chciałam wcześniej ale to był sezon urlopowy i 2 przelozonych nie było jednocześnie.
Pozniej zdalam sobie sprawę ze skoro to jedyny sposób, żeby mieć kase dla siebie i dziecka, nam badania itp. to nie mam wyboru.
Było mi naprawdę ciężko... ale już po wszystkim :]
Ależ ja absolutnie nie mówię że się źle skończy - podaję jedynie różne rozwiązania całej sytuacji- pracowitej życzę jak najlepiej, nie chce tylko by przez bycie szczerą zamknęła sobie drogę w pracy :) i co więcej by przez bycie szczerą straciła szanse na np. płatne chorobowe, czy płatny macierzyński :) bo pracodawca ma prawo rozwiązać umowę wcześniej i wtedy nie będzie 12tc i straci wszystko - a tak ma szanse zyskać i zapewnione pieniążki dla siebie i dziecka i pracę :)
1985słoneczko tak piszesz jak by dziewczyna już miała od początku coś nie tak z ciążą. Trzeba być dobrej myśli z ciąża będzie wszytko ok. Ja uważam, że zależy jak to praca jeżeli np w sklepie spożywczym to niestety ale lekko tam nie jest i nie wyobrażam sobie przez 12 tygodni ukrywać, bo skrzynki ciężkiej bym nie uniosła, bo wtedy to bym się bała o ciążę.
Póki co spokojnie, tak jak pisałam, niestety takie jest prawo natury że do końca I trymestru czyli 12tc może z dnia an dzień "przestać istnieć" (że się tak wyrażę) czyli nie ma co robić sobie pod górkę. Spokojnie pracuj, jeśli koniec umowy na okres próbny zejdzie się z końcem 12tc wtedy poinformuj szefa - będziesz miała przedłużone do dnia porodu, jeśli niestety ciąży już nie będzie to nie będziesz przez pracodawcę skreślona za bycie w ciąży :) a może będziesz miała fajną pracę - wszystko na spokojnie - nie martw się :)
Póki co jeśli będziesz się martwić to Twoje zmartwienia mogą się jedynie odbić na dziecku - więc spokojnie!!
A i jeśli chodzi o sprawy formalne - jeśli chcesz się załapać na becikowe to musisz do 10tc być u gina w celu potwierdzenia ciąży!!
Póki co jeśli będziesz się martwić to Twoje zmartwienia mogą się jedynie odbić na dziecku - więc spokojnie!!
A i jeśli chodzi o sprawy formalne - jeśli chcesz się załapać na becikowe to musisz do 10tc być u gina w celu potwierdzenia ciąży!!