Widok
księża a ślub cywilny
Nasuneło mi się na myśl takie pytanie:
Jak księża traktują osoby, które mają ślub cywilny od jakiegoś dłuższego czasu np. rok, dwa lata? Jak sądzę, samo załatwianie formalności itp. nie jest jakims większym problemem... ale jak wygląda kwestia spowiedzi? No bo niby takie osoby są małżeństwem, ale z punktu widzenia Kościoła nie są więc np: czy seks jest traktowany jak grzech czy nie?
Jak księża traktują osoby, które mają ślub cywilny od jakiegoś dłuższego czasu np. rok, dwa lata? Jak sądzę, samo załatwianie formalności itp. nie jest jakims większym problemem... ale jak wygląda kwestia spowiedzi? No bo niby takie osoby są małżeństwem, ale z punktu widzenia Kościoła nie są więc np: czy seks jest traktowany jak grzech czy nie?
No więc, slub cywilny wg księzy to wogule nie slub, czyli żyjesz w grzechu z mężczyzną. Ja biorę tylko cywilny i sie dowiedziałam, że, zdaża się, że ksiądz robi problemy z ochrzczeniem dzieci, nie możesz być światkiem na slubie kościelnym. Jeśli wychodzisz za rozwodnika, to nie dostajesz rozgrzeszenia przy spwiedzi (tak z automatu, bez względu na twoje grzechy ! ), Reasumując, jesteś człowiekiem gorszego gatunku, i na każdej kolendzie jest ci to wypominane.
Zaznaczam, że są to moje subiektywne odczucia, i opowieści kolezanek, więc jesli ktos ma inne doświadczenie w tej kwestii, to się cieszę.
Zaznaczam, że są to moje subiektywne odczucia, i opowieści kolezanek, więc jesli ktos ma inne doświadczenie w tej kwestii, to się cieszę.
w poprzednim poście napisałam, że to co mówię na temat księży i ślubu cywilnego wynika z opowieści koleżanek, ale i mojego niezbyt dobrego doświadczenia w tej kwestii,
jak na żądanie przykład:-/ przedwczoraj mialam kolendę, ksiądz powiedział mi ze nie mam co liczyć że ochrzci mi dziecko jak nie wezmę kościelnego (przypomnę, że 19 sierpnia biorę slub cywilny, kościelnego nie będzie wogóle), powiedziałam mu , że jak nie to nie, w innym kościele mi ochrzczą, i nie bede sie go prosic.
co do chrztu to się nie martwię, jakoś to będzie, będę się martwić jak będę miała dziecko, ale to jest denerwujace, że ja będę dyskryminowana, bo nie mam kościelnego, w mojej parafii to się niestety sprawdza :(
jak na żądanie przykład:-/ przedwczoraj mialam kolendę, ksiądz powiedział mi ze nie mam co liczyć że ochrzci mi dziecko jak nie wezmę kościelnego (przypomnę, że 19 sierpnia biorę slub cywilny, kościelnego nie będzie wogóle), powiedziałam mu , że jak nie to nie, w innym kościele mi ochrzczą, i nie bede sie go prosic.
co do chrztu to się nie martwię, jakoś to będzie, będę się martwić jak będę miała dziecko, ale to jest denerwujace, że ja będę dyskryminowana, bo nie mam kościelnego, w mojej parafii to się niestety sprawdza :(