Widok

kto wierzy w sny?

Kto wierzy w sny? Lub może bardziej, czy one coś oznaczają?
Nie wiem jak Wy, ale najgorsze bajanie zaczyna się u mnie wtedy, gdy nie śpię zbyt mocno, mam kłopoty z przejściem w sen głęboki.
Czy jeżeli kilka razy śni się ta sama lub bardzo podobna, jednoznaczna scena z tą samą osobą i za każdym razem we śnie mówię "Nie. Nie możemy", to znaczy, że w rzeczywistości chciałabym takiej sytuacji. Czy chciałabym, ale wiem, że to zakazany owoc?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jest też teoria, że sny są odreagowaniem mózgu.
Dla uruchomienia nieużywanych za dnia synaps.Pisałem kiedyś o tym na Forum.
Moja była zna ją znakomicie, bo ilekroć zaczyna mi jakiś swój sen opowiadać, natychmiast przestaje.
Wie doskonale, że jedynym moim komentarzem będzie "Ależ Ty masz śmietnik we łbie":D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
nie wierzę w magiczne znaczenie snów bo wiem jak to wszystko z naukowego punktu widzenia wygląda ;)

generalnie sny to nic innego jak bodźce wewnętrzne czyli burza naszych myśli, problemów, pragnień, wspomnień, doświadczeń. podczas snu kora przedczołowa, która za dnia ma za zadanie dbanie o naszą logikę, przewidywanie zachowań, konsekwencji, zdarzeń itp wyłącza się a "pałeczkę" przejmuje hipokamp, który jest siedliskiem pamięci. stąd wszystkie bodźce i sygnały rozprzestrzeniają się po mózgu i inne części mózgu w odpowiedzi tworzą fabułę snu na podstawie ogółu impulsów wychodzących z hipokampu tak, by tworzyło to w miarę spójną całość :)

dlatego jeżeli śni ci się ciągle jednoznaczna sytuacja z pewnym mężczyzną to znaczy, że po prostu jest to czymś, czego głęboko pragniesz ale wiesz, że nie możesz tego zrobić w rzeczywistości :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to się zdecyduj , o co chcesz się zapytać
- czy ktoś wierzy w sny...
- czy o wiarę w jakieś znaczenie snów...

1. Tak - sny istnieją.
2. Nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

ona-feromony (40 odpowiedzi)

feromony jakie i czy dzialaja...

do góry