Widok

kwestia wiary

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
hej dziewczyny!mam problem.ja jestem praktykujaca katoliczka, a moj chlopak niewierzący. marzy mi sie slub w kosciele, gdzie tata zaprowadzi mnie do oltarza itp. ale widze, ze nie bedzie latwo. czy wy tez macie podobne problemy?jesli tak, to napiszcie jakie rozwiązanie znalazlyscie!pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sylvia napisał(a):

> przecierz nikt na niego nie najezdza.juz chyba te czasy mineły
Jeszcze raz powtórzę - nie sądzę aby był jakikolwiek problem - my nie mieliśmy żadnego!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
widze,ze jest jakies rozwiazanie w tej sytuacji. dodalas mi otuchy! a jak u was kwestia dzieci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przecierz nikt na niego nie najezdza.juz chyba te czasy mineły

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ej teraz to nie kumam, z tym potworem ? o co chodzi ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja brałam właśnie taki ślub - mój mąż jest niewierzący.
Jest to tzw. ślub z jednostronnym skutkiem sakramentalnym.
Mąż jest ochrzczony, ale nie miał bierzmowania.
W parafii św.Bernarda w Sopocie nikt nie robił nam z tego powodu najmniejszych problemów.
A większość gości nawet nie zauważyła, że jego przysięga trochę różniła się od mojej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czym się różni ateista od typowego Polaka "wierzącego niepraktykującego"? Nie róbcie potwora z chłopaka Madzi. Przecież nie jest przeciwnikiem wiary katolickiej i krucjat nie będą w domu urządzać.

Jakbym Konopielkę czytała. Nie znacie nikogo niewierzącego? Myślicie, że automatycznie takim wyrastają rogi i ogon?

Madzia, bedzie dobrze. Inne poglądy na religię nie są problemem - jeśli sami go nie rozdmuchacie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj no to madzia moim zdaniem tę ważniejsza połowe masz z głowy :):):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak wlasnie.wiec to tez dla mnie jakies zaklamanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
akurat kwestia dzieci to juz wedlug mojego zdania.nie bedzie mial nic przeciwko wierze katolickiej!i jak juz by doszlo do malzenstwa i narodzin dzieci,to by je wychowywala w wierze katolickiej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

mnie najbardziej w tej sytuacji zastanawia co z dziecmi ? czekac az dorosną i same dokonaja wyboru ? troche dziwnie, w końcu żyjemy w państwie katolickim i jak przeskoczyc wszelkie świeta obchodzone hucznie w szkołach, jasełka, robienie łańcuchów, strojenie choinki, wreszcie komunia święta, ciężko

ale moja kumpela jest innej wiary i jej chłopak też, znaleźli wspólne rozwiązanie więc mam nadzieje madzia że i tobie się uda :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na googlach jest pełno linków, wpisz sobie "ślub z osobą niewierzącą"

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie sa wierzacy wogóle i dziela sie opłatkiem?dobrze zrozumialam?

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madzia, tu coś piszą:


http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/szukajacym_drogi/slub_z_nieiwerz.html

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie to jest dziwne, bo po co obchodzic swieta jak sie nie wierzy?oni obchodza normalnie,nawet oplatek jest. w wigilie sie nie widujemy.ja chodze na pasterke itd.on nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziu, nie brałam takiego ślubu, więc nie znam szczegółów, ale moja przyjaciółka miała taką właśnie ceremonię, więc od tej pory jesli usłyszę, że ktoś taki ślub brał, to zapada mi w pamięć - wiem, że jest zawieranych w ten sposób wiele małżeństw. Idźcie do księdza, porozmawiajcie, on ma obowiązek wszystko wytłumaczyć - oraz udzielić ślubu parafiance z osobą niewierzącą - właśnie po to są te śluby jednostronne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ostatnio na forum dowiedziałam się że przysięga nie musi by taka jak zawsze, może inna forma ( sa takie bardziej humorystyczne ) byłaby rozwiązaniem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ale jak by sie czuła panna młoda gdy składa przysiege a on nie?

a jak w takim przypadku spedzacie swieta?

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy mozesz napisac mi cos wiecej na ten temat?prosze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chrzest ma,nic wiecej.ja jestem zalamana.bo na poczatku znajomosci mowil mi,ze nie ma problemu,ze on wezmie koscielny.a po 3 latach zmienil zdanie.tzn mowi,ze w kociele moze byc slub, tylko,ze ja bede sobie przysiegac, a on bedzie stal.ale komu ja mam w takim razie przysiegac?ksiedzu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest dla Madzi. Co innego przyszły mąż. To już kwestia własnego sumienia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry