Widok
no my wlasnie dostalosmy polecenie od logopedy na pocięcie bo mloda zle mowila i teraz od razu po podcieciiu cwiczymy by się nei zroslo i jest widoczna poprawa :) nam logopeda mowil ze duza czesc rodzicow nei podcina i potem chcą ćwiczeniami zalatwic krótkie wedzidelko a to się bez podcięcia nie da wycwiczyc bo np. mówienie r jest w dużej mierze zależne od wędzidełka :)
Mnie też temat interesuje. Walczymy z tym już 1,5 roku- Mały nie miał problemów ze ssaniem , wiec nikt nie chciał tego zrobić, później się zlitowali i podcięli na chirurgii stomatologicznej, ale niestety logopedka ma dalej zastrzeżenia i ja też . Chirurgia nie widzi póki co potrzeby docinania,a ja wolałabym ustrzec Młodego przed wada wymowy. Rozmawiałam z wieloma logopedami ,z racji swojego zawodu i oni twierdzą , że później ciężko się to ćwiczy.