Odpowiadasz na:

po 1 - 300 to nie w każdym miesiącu, ale fakt, czasem się zdarza (a są jeszcze lepsi rekordziści, ale to już na własne życzenie, bo zawsze im mało, np. całą wielkanoc siedzieli w pracy, choć to... rozwiń

po 1 - 300 to nie w każdym miesiącu, ale fakt, czasem się zdarza (a są jeszcze lepsi rekordziści, ale to już na własne życzenie, bo zawsze im mało, np. całą wielkanoc siedzieli w pracy, choć to było dla chętnych - czubki)

a Twój to na czyje życzenie niby tyle pracuje, jak nie własne? bo Ty przeciez jesteś absolutnie przeciwna?

po 2 - to nie ja mu tyle karzę siedziec w pracy (jestem absolutnie przeciwna)

to znaczy, że Twój idealny mąż w ogóle nie liczy się z Twoim zdaniem. współczuję.

Nie je tu robię za tyrana, tylko niezbyt "ciekawy" szef. Ale takie życie, można przecież rzucić robotę.
Mąż nie chce zrezygnować, bo sam mówi, że nigdzie nie zarobi tak dużo jak tam, a za 4000 zł na rękę nie będzie pracował, bo to za mało.

skoro pracuje jak na dwóch etatach, to zarabia odpowiednio wiecej. moze gdyby miał żone co tez pracuje miałby mniejsze wymagania finansowe?

btw. kaRZe- kaRa, kaŻe - kaZać. kumasz różnicę?

zobacz wątek
8 lat temu
~:-~

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry