Widok

ludzie nie chodźcie do pracy na darmowe dni/godziny próbne !!!!

Temat dostępny też na forum:
jak też bardzo długo szukam pracy i jestem zdesperowana ale dopóki sami nie przestaniemy się godzić na pewne rzeczy to nic się na lepsze nie zmieni...
przecież wiadomo, że taka propozycja godzin/dni próbnych nie ma na celu sprawdzenia pracownika bo co można sprawdzić przez jeden dzień lub 3 godziny - od tego jest umowa na okres próbny albo chociażby ostatecznie umowa zlecenie !!!

nie dajcie się wykorzystywać pracodawcom dostarczając im bezpłatnej siły roboczej !!!

Pozdrawiam wszystkich szukających pracy !!!!!!
popieram tę opinię 84 nie zgadzam się z tą opinią 5
A Ty zatrudniłabyś kogoś w ciemno? jak podpisujesz umowe o prace to lecą Ci ZUSy i wszystko, okaże się że pracownik do kitu, i co wtedy? rozmwiązesz umowe po 2 dniach, czy bedziesz trzymac idiote miesiąc?od razu pomyslałabyś inaczej. ok, 2, 3 dni próbne to wykorzystywanie. ale 2-3 godziny to wstępne sprawdzenie, czy dana osoba jest kumata i czy bedzie sie w ogóle nadawać na stanowisko. Żeby nie było - nie jestem pracodawcą, tylko pracownikiem.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 97
Umowę można napisać na 1-2 dni
popieram tę opinię 69 nie zgadzam się z tą opinią 2
tak wystarczy umowa 1 dniowa - w terranovie bylam w gdansku jak otwierali i dostalam na dzien probny umowe 1 dniowa i zaplacono mi za to. nie dajcie sie tak wykorzystywac!!!! od czego jest kodeks pracy i prawo pracy
popieram tę opinię 52 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czyli już po 1 dniu uznali że się nie nadajesz ?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 12
Te cale okresy próbne darmowe są o kant tyłek rozbic .z własnych doświadczeń wiem ze wiele można się nauczyć tylko wymaga to wysilku. To ci "szefowie "szukają sobie pretekst by zaoszczędzić i nic poza tym. Szkoda na taki układ czas tracić
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
jeśli chcesz kogoś sprawdzić to zatrudniasz na tydzień. co po 1 dniu można sprawdzić? dajmy na to sklep obowniczy... jesli ktoś chce sprawdzic twoja prace to najpierw musi ci przeprowadzic szkolenie z BHP potem nauczyc standardu obsługi klienta... a to zajmuje...a jeszcze zapoznanie z asortymentem.... jesli idziesz i stoisz tam nawet jak kołek a jest to czas próbny , ty wykonujesz w tym czasie usługe i nawet jak nic nie sprzedasz to jest twoj czas.... od sprawdzenia pracownka jest rozmowa kwalifikacyjna... wiem wiem czesto pracodawcy to niedouczone głąby które z średnim wykształceniem potrafią drwić z kogoś kto ma wyższe.... sprawdziłęm wiem
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

A ty co POwska landaro ,po co prawo jest napisene prawo pracy i okres próbny ,i rozmowa kwalifikacyjna , tacy są własnie pracodawcy umieją tyko oceniac stan swojego portfela nic po za tym , przeprowadzic rozmowę kwalifikacyjną ocenić bo firme tatus kupił
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

jeżeli u Was w firmie tak jest że zatrudniacie na lewo i nowe osoby są na łasce albo niełasce to naprawdę omijać szerokim łukiem. Takie gadanie że lecą ZUS a nie zatrudniła byś nikogo w ciemno przedstawia Was w złym świetle. Ludzie do pracy motywują się tym że mają rodziny. Atmosfera strachu w pracy nie sprzyja wydajności.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

To sama idź na 2 dni za darmo do pracy. Bzdurniejszej wypowiedzi na forum to jeszcze nie czytałam w życiu!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

MoŻna pracować bez zusu , Ale stawka godzinna musi być co najmniej od 100 zl za godzinę
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem Twój apel/prośbę, ale dzięki tym 2-3dniom za free, które SAM
wydłużyłem do końca tygodnia, kilka lat temu zdobyłem robotę.
ps.
Do wpisu "vika" bo napisał/a, że jest pracownikiem.
Dobrze, że z Tobą nie pracuję, jeśli o ludziach piszesz(myślisz)
idiota..., nawet jest wszystkiego od razu nie pojmuje.
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 13
czy ja napisałam, że jak ktoś wszystkiego nie chwyta, to jest idiotą? sama nie jestem chodzącym ideałem tudzież zaprogramowanym komputerem. chodziło mi o to, ze różni ludzie się rekrutują, niektórzy z nich to naprawdę są, hm, dziwni (typu przerwa na kawę po 15 minutach pracy, pisanie 100 smsów do misiaczka zamiast próbowac się czegoś nauczyć itd). To są moim zdaniem idioci, nie osoby, które nie kumają, ale chcą się nauczyć. Także reasumując, trochę nadinterpretujesz to, co napisałam.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 18
"A Ty zatrudniłabyś kogoś w ciemno ? jak podpisujesz umowę o prace
to lecą Ci ZUSy i wszystko, okaże się że pracownik do kitu, i co wtedy ? rozwiążesz umowę po 2 dniach, czy bedziesz trzymać idiote miesiąc ?"
Czytam po raz drugi i rozmiem to samo!, pracownik, który
nie zrozmiał czegoś jest idiotą..
Bo jeśli nie, to masz problemy z redagowaniem myśli - zdarza się.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 3
Drogi o.p.s.ie, nie mam żadnych "problemów z redagowaniem myśli", zdaje się, że jestes zbyt ąę. daruj sobie moje wpisy, których nie rozumiesz, jak widac. pozdrawiam serdecznie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 13
takich jak Ty powinno być więcej
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mam nic przeciwko dniom/godzinom próbnym pod warunkiem, że są PŁATNE. Kilka razy zgodziłam się na BEZPŁATNE godziny próbne, ciężko się napracowałam i nic za to nie dostałam, a oczywiście oczekiwałam zatrudnienia, bo sama sobie wmawiałam, że nic mi nie zaszkodzi, jeśli teraz mi nie zapłacą, bo mam szanse na zatrudnienie, jednak za każdym razem nic z tego nie wychodziło. Czułam się oszukana i wykorzystana.
Sytuacje tego typu w ogóle nie powinny mieć miejsca, dlatego zgadzam się - nie możemy się godzić na darmowe wykorzystywanie przez pracodawców.
Jeśli nie podpisze się umowy na czas próbny, to przynajmniej powinno dostać się jakąś gwarancję, że dostanie się wynagrodzenie za pracę.
popieram tę opinię 33 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uważam ,że można zgodzić się na dni/godziny próbne bez umowy ,ale najpierw powinno się umówić na jakąś rozsądną stawkę godz. ,która zostanie za te dni/godz. zapłacona. Jeśli pracodawca wymaga szacunku do pracy ,którą powierza pracownikowi tak samo pracownik ma prawo wymagać tego ,że zostanie wynagrodzony nawet za te kilka godzin,bo jakby nie było poświęca swój czas a ponadto jakby nie było świadczy (wykonuje) pracę nawet choć przez kilka godzin ale pracodawca ma z tego korzyść. Niezapłacenie za wykonaną pracę uważam jest w 100% potraktowaniem takiego człowieka jak darmowej siły roboczej co nie świadczy dobrze o takim pracodawcy. Np. w Niemczech są praktykowane tzw. dni próbne bez umowy ,ale bez względu czy pracujesz parę godzin , czy np.2-3 dni masz uczciwie za to zapłacone. A to czy otrzymasz później zatrudnienie czy się okaże ,że nie to już odrębna kwestia.
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 1
to jedź na dni próbne do Niemiec
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6
Wszystko zależy od pracodawcy ?
Wydaje mi się, że już podczas rozmowy można 'wyczuć',
'na czym "ja" kandydat(płeć b.z.) stoję' ?
Bo..
10ściu zapłaci, i co więcej, nie dopuści do sytuacji pracy za free,
nawet na 1-5dniach próby, a 1en będzie korzystał 5dni
i powie (jeśli powie ?) Dziękuje.. bez zapłaty.
Ale to ten 1en będzie budował wizerunek reszty rynku..
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chcę zakładać nowego wątku bo pytanie jest podobne więc zapytam tutaj.
Nie chodzi jednak o dni próbne ale o szkolenie. Czy może odbywać się przed podpisaniem umowy o pracę?
Czy raczej jest to oszustwo i przyszły pracodawca chce mnie sprawdzić przed podpisaniem umowy, nazywając to szkoleniem.
Dodam, że "szkolenie" ma trwać prawie 2 tygodnie i oczywiście nie dostanę za nie wynagrodzenia. Gwarancji zatrudnienia również nie mam...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zazwyczaj takie dni próbne są nadużywane przez "prcodawców" do tego żeby za free mieli zrobioną czarna robotę, branża jest bez znaczenia: wszystko jedno czy przy montażu reklam, sprzątaniu sklepu lub magazynu ale i nawet w księgowości podobnie zagrywać potrafią - niestety chory mamy system, a my zwyczajnie dajemy się robić w balona, gdyż zależy nam na pracy, której potem i tak możemy wcale nie dostać.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie...
Chciałabym znać konkretny paragraf na to, że takie szkolenia/dni próbne przed podpisaniem umowy są nielegalne... Nie mam czasu, żeby przeczytać teraz cały kodeks więc jeśli ktoś się orientuje w temacie to bardzo proszę o podpowiedź
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przypuszczam, że pojęcie takie jak: bezpłatne dni próbne nie funkcjonują nawet w chińskim kodeksie pracy i jest to wynalazek wyłącznie naszych rodzimych "krętaczy-byznesmenów" ;-)
Szkolenia różne w tym bhp i douczajace odbywają się podczas trwania stosunku o pracę - niezależnie od tego na jaki rodzaj umowy zostajesz zatrudniona i należy się 100% wynagrodzenia i żadnej łaski nikt nie robi.
Natomiast umowa na okres próbny jak najbardziej tak, może być nawet na 1 dzień, do tego jest legalna i co najważniejsze: pełnopłatna.
Jeżeli otrzymasz propozycję aby gratisowo popracować dzień czy tydzień "na czarno" to jasno postaw sprawę, że nie chcesz tego typu bezpłatnych testów i nie będziesz pracować za darmo, postaraj się negocjować nawet za symboliczną stawkę, natomiast jak wystartujesz do gostka z kodeksem pracy to myślę, że na 100% będziesz miała już pozamiatane, ale nikt nie chce sobie robić "pod górę" z takim pracownikiem :-)
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 0
jest restauracja w której 3 osoby są na stałe i jedna pomoc na darmowe 3 dni próbne i tak przez 2 miesięcy, bo w Polsce jeszcze jest niewolnictwo :)
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesli ktos sprawdza sobie kogos pare dni za free to znaczy ze pozniej bedzie tylko gorzej

szanujace sie firmy wypisuja szkolenie na ten czas i normalnie jest papier i kasa za "dni probne i szkoleniowe"

sami sprawiacie ze pracodacy maja na was uzywanie jak na dziwce.
Pozdrawiam, wlasnie jestem w nowej pracy w UK, bylam pierwszy dzien , jutro dostaje kontrakt - probny, na miesiac, potem na pol roku. Jednak mozna...
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0

Potwierdzam

Kiedy pracowałem jako robotnik, to szkolenie bhp zawsze było wliczane w czas pracy a umowa próbna to był miesiąc.
Teraz pracuję w IT i pierwszą umowę dostałem na miesiąc. Za darmo to mogę pokazać referencje.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie tylko w Polsce praktykuje się takie rzeczy. Mieszkając w Szkocji starałam się o pracę w wyuczonym w Polsce zawodzie - asystentka stomatologiczna.
Odpowiedziałam na ogłoszenie o prace w jednym z gabinetów w Glasgow. Szkockim, ma się rozumieć. Pojechałam na rozmowę, zabrałam kopie moich świadectw i dyplomów z tłumaczeniem, by rekrutująca mnie practice menager wiedziała, że jestem wyedukowana i znam się na tym co robię. Po rozmowie kobieta poinformowała mnie, ze da mi znać mailem.
Odpisała następnego dnia czy jestem dyspozycyjna od poniedziałku, bo chcą mnie na tydzień próbny. Odpowiedziałam, że oczywiście, że tak. Ale nauczona doświadczeniem z polskimi cwaniaczkami, dla pewności zapytałam czy to płatny okres próbny czy bezpłatny. Odpisała - NIEPŁATNY. Wyobraźcie sobie, TYDZIEŃ jeżdżenia za darmo, ba! musiałabym wydać ponad 15funtów na dojazdy. Miałam już minimalne doświadczenie w szkockich gabinetach dentystycznych, więc nie potraktowałabym tego jako darmowe szkolenie. Cwana Szkotka myślała, że trafiła na naiwną Polkę, która łyknie wszystko, co jej podsuną. A ja jeszcze ją w tym mailu wyśmiałam ;)
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo to szkotka była, znaczy się szukała oszczędnosci
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
to zależy co wg niego oznacza szkolenie, bo dla mnie to chociaż by zaznajomienie się z technologią czy wdrożenie w system, a nie obsługa kasy fiskalnej przy jednoczesnym sprzedawaniu za frajer towaru ze sklepu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a później kończy się tak, że pracodawca ma 10 pracowników, których nawet może nie interesować porządne lub jakiekolwiek wykonywanie pracy, a musi im zapłacić, każdemu z osobne za 3 dni próbne, w których żaden z nich nie zarobił nic dla siebie ani firmy. I chodzą sobie tacy z pracy do pracy, robią po trzy dni, za które mają opłacane i zbierają pieniążki, a firmy które zaczynają działalność na rynku na dzień dobry muszą się zamykać, bo nie ma nikogo kto chciałby rzetelnie wykonać pracę, albo kto by się do danego zajęcia po prostu nadawał a i tak takim osobom trzeba zapłacić... Bankrut na dzień dobry. Jeżeli ktoś po 3 dniach rezygnuje, bądź pracodawca rezygnuje z jego usług z oczywistych przyczyn (brak predyspozycji na przykład) to taka osoba nie powinna mieć płatnych tych dni, a jeśli po tych 3 dniach próby pracownik otrzymuje zatrudnienie, to jak najbardziej te dni powinny mu się wliczać do wynagrodzenia.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 17
Trochę przesadza Pan. Z pracą nie jest tak łatwo żeby chodzić z jednej do drugiej na trzy dni próbne. Ludzie chwytaja sie każadego zajęcia i to wlaśnie pracodawcy wykorzystują. Każe taki pracować cały dzień jako np. kelner a na koniec dnia mówi nie sprawdzil się Pan.Nastepnego dnia bierze nastepniego jelenia na tzw. dzień próbny i tak ma cały miesiąc pracowników za darmo. A jesli pracownik po trzech dniach sie nie sprawdza to jak taki rzedsiebiorca przeprowadzał rekrutacje.Pewnie patrzal w oczy zamiast w CV, i rozmawial o ulubionych kolorach a nie o doświadczeniu zawodowym. Takich nie ma co żałować.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
każdemu średnio inteligentnemu człowiekowi fakt ,że jakiś pracodawca proponuje 3 dni pracy bez umowy powinien zapalc tzw. czerwone światełko ostrzegawcze w głowie tak samo jak i 20% lokaty. Mam wrażenie ,że pewni ludzie będą się zawsze nabierac na te same numery.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma co uogólniać i stawiać znaku równości, że pracodawca, który proponuje bezpłatny "okres próbny" to krętacz i wyzyskiwacz.

Byałm bezrobotna z małymi przerwami (jakieś beznadziejne zlecenia dorywcze) prawie 2 lata.. Zostałam zaproszona na rozmowę do firmy, w której bardzo chciałam pracować. Umowa była jasna - 2 tygodnie bezpłatnego okresu próbnego, a jak się sprawdzę i "wpiszę w zespół", to dostane tę robotę.. Nie marudziłam, pomimo tego, że musiałam dojeżdżać 40km do innego miasta, a dojazd w 2 strony zajmował mi ponad 3 godziny. Też na początku myślałam "jak to? za darmo? to chyba jakieś kpiny", ale co mi szkodziło spróbować. Prace dostałam. Nie zamieniłabym jej teraz na żadną inną.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 24
Ja byłam na kilka godzin próbnych jako barmanka/kelnerka i mi powiedzieli ze się odezwia teraz ja nwm czy się dostałam czy nie a bardzo mi zależy bo tam bym miała umowę o pracę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak firmy nie stać na pracownika, to niech nie daje ogłoszeń, że szuka. Jeśli młody, dopiero co startujący przedsiębiorca nie ma funduszy to niech zagarnie do roboty rodzinę, która popracuje dla niego za darmo, albo niech sam zapiernicza po 18h. Jestem głucha na takie argumenty odnośnie darmowych dni próbnych - idę do pracy, wykonuję swoją pracę i mam dostać za to wynagrodzenie. Nie interesuje mnie sytuacja finansowa firmy - ja wykonuje swoje zadania i chce zapłaty. A jeśli idzie ktoś bez doświadczenia w danym obszarze to zadaniem pracodawcy jest przeszkolić potencjalnego pracownika, by wiedział co ma robić, jak robić by było dobrze. A to czy kandydat sam zrezygnuje nie ma znaczenia - robił? zrobił? nie podoba mu się? Ma prawdo zrezygnować. A brak predyspozycji do pracy to nie jest tylko wina pracownika - sama kiedyś podjęłam pracę w redakcji w wydawnictwie prasowym, nie mając wcześniej o tym pojęcia miałam przygotować łącznie cztery 80-stronicowe czasopisma a stuknięty szef nie dal mi i drugiej redaktorce żadnych wytycznych jak to zrobić! zero! same doszłyśmy do tego co i jak i udało się! I tylko słyszałyśmy "Jak nie umiesz złożyć gazety to nie wiem po co Cię tu trzymam?" Nie było szkoleń, tłumaczenia co i jak. Siadaj i rób. I co? Jeśli ktoś siada za biurkiem i nie wie co ma robić, bo nie dostał wytycznych to znaczy, że nie ma predyspozycji i trzeba go wywalić po 3dniach nie dając mu kasy, bo się nie sprawdził? BZDURA. Jeśli pracodawca nie chce się wiązać z pracownikiem umową o pracę na okres próbny to może dać umowe zlecenie i przez miesiąc sprawdzać pracownika. Po 3 dniach nie można ocenić czy ktoś się nadaje czy nie. Do tego trzeba czasu. Ja niestety w moim obecnym zawodzie, którego mam już po dziurki w nosie ciągle spotykam się z bezpłatnymi godzinami, raz dałam się na to zrobić, bo gabinet jest na moim osiedlu i mogę tam dojść piechotą, więc nie ponoszę kosztów związanych z dojazdem etc. Ale wkurza mnie to okropnie!
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do In: No bez przesady. Kompletnie niedorozwinięty psychicznie musi być pracodawca, który widząc w pierwszym dniu, że pracownik się obija, będzie chciał sprawdzać jego predyspozycje jeszcze przez następne dwa dni. Niedorozwinięty albo jak po prostu najczęściej bywa - złodziej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć jesli ktoś jeszcze tutaj zagląda.Popieram moderatora,od dłuższego czasu szukam pracy większość tych kretaczy wykorzystuje bezrobocie i tyle.Zdarzyła mi się jedna sytuacja w CH gdzie postałam 2h w celu sprawdzenia od razu miałam ustalone warunki i powiedziane czy chca mnie czy też nie.Oczywiscie chcieli mnie i nie musiałam wcale stac 8h zeby zdecydowali się.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak idziesz na dni próbne bez umowy, to z góry domagasz się zaliczki, jeśli nie zapłacą to nie rozpoczynasz pracy.
Ludzie nauczcie się brać zaliczki, w ten sposób sprawdzacie też wypłacalność firmy, czy ma pieniądze!
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
"to" to mnie rozsmieszyłes... kto o zdrowych zmysłach daje zaliczkę nieznajomej osobie przed rozpoczęciem pracy?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Sprawdzasz dowód i już nie jest to nieznajoma osoba. Pracodawca otrzymuje ileś tam CV, jeśli boi się dać zaliczki to znaczy, że jest niewiarygodny, że nawet nie przeczytał CV i zaprasza wszystkich jak leci. Zaliczką pracodawca uwiarygodnia się, że ma dobre zamiary, jeśli zatrudni pracownika to ją sobie odbierze przy najbliższej wypłacie. Zaliczka, albo umowa o pracę na 1 dzień próbny.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Można sporządzić umowę zlecenie jednodniową jak bardzo się chce.
Praco/zlecenio - dawca, który nie jest w stanie zainwestować kilkudziesięciu złotych na sprawdzenie potencjalnego pracownika podczas dnia próbnego (oczywiście nie darmowego) jest śmieciowy.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najlepiej nie zgadzać się na żadne darmowe dni próbne. Dzień pracy według Prawa pracy jest wynagradzany i podpisuje się umowę.Jak się przychodzi do pracy pierwszego dnia spisuje się umowę i trzeba wiedzieć na jakich warunkach. Jak zapraszają na dzień próbny to trzeba pytać ile na godzinę i ile godzin
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma co się zgadzać na bezpłatne dni próbne. Nie ma czegoś takiego w Prawie Pracy jak darmowe okresy próbne. Za dzień próbny trzeba zapłacić pracującemu.Tak samo głupie jest jak oferują darmowe tygodnie próbne. Człowiek pół miesiąca np" jeżdzi do pracy dzień w dzień po pół dnia robi. Prawda jest taka że jak pracodawca stawia nas w sytuacji pracy bez umowy to niech codziennie na koniec dniówki daje pieniądze. Inaczej nie ma co tracić czasu bo drożej wyjdzie na dojazdy
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
TOMAS - tylko takich solidnych pracodawców jest w Trójmieście mało i nie każdego pracodawcy stać na zapłacenie codziennie dniówki, bo są oni niestety drobnymi dorobkiewiczami bez jakiejkolwiek szacunku do kandydatów...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dni próbne bez umowy nie mają na celu sprawdzenia kandydata tylko szukanie darmowej siły roboczej. Ludzie potrzebują na jedzenie, czynsz i swoje potrzeby. To głupota jeżdzić na darmowy okres próbny. Tylko rodzina będzie dokładać do biletu. Jeździć by jeździć nie ma sensu. Jak tak ma wyglądać ubieganie się o pracę to lepiej dać sobie spokój
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na Lear pracuje 1,5 roku i na sam start dostałem umowę o pracę. Chociaż na początku tymczasowo. Na Lear przeszkoliłem się. Pracuje się tam fajnie gdyż lider z którym pracuję patrzy na sprawy po ludzku. Pomaga nam w robocie oraz jest taki jak my. Teraz mam tam wakat na stałe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opinia została zablokowana przez moderatora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
Przelałem wczoraj 5pln na pierwsze konto, kiedy do mnie zacznie wpływać gotówka?

Ale beka, jeszcze ktoś łapie się na takie głupoty :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
A powiadomiłeś te ok. 40 osób o takiej możliwości zarobku czy też nie ??! (cyt. z Zemsty A. Fredry) 'Cierpliwości, mocium Panie, cierpliwości...' i (potocznie) "Nie od razu Krakw zbudowano..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
ale kijnia z pracą a pracodawcy tylko to wykorzystują. Taka prawda.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak oferują darmowe dni próbne to dać sobie spokój z taką pseudorobotą. Szanujmy swój czas i energie. Nie chodzi takiemu pracodawcy o sprawdzenie kandydata tylko o darmową siłę roboczą. Ludzie teraz się wszystkiego chwytają. Urzędy Pracy zwykle nie mają na szkolenia i rozwój zawodowy bezrobotnych. Słyszy się że na staże z Urzędu Pracy idą osoby polecone. Teraz bez znajomości jest się ciężko zahaczyć. Ważne jest aby było więcej szkoleń do pracy w zawodzie a nie samo mobilizowanie bezrobotnych i prawienie morałów. Trzeba działać!!!!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mniej składać CV a bardziej rozejrzeć się wokół siebie. Rozmawiać z ludżmi, pytać znajomych i rodziny czy mogliby nas polecić do pracy. Siła tkwi w p[rostocie i kontaktach międzyludzkich
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jest wiele plakatów i reklam na mieście szkół policealnych. Tylko co te policealne szkoły dają. Czy dają umiejętności do pracy w danym zawodzie i perspektywy na przyszłość czy są tylko na legitymację. Niektóre kierunki szkół zawodowych są fikcją. Pracy po nich nie ma jak uprawnień do zawodu. Nie ma sensu tam nawet się zapisywać. Pewne przysłowie mówi ( Dobry nauczyciel to połowa sukcesu)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
dają STATUS UCZNIA.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie są czasy że nawet na praktyki ze szkoły trudno się dostać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co komu po statusie ucznia. Tylko zniżki
Ważne aby była po nich praca z której można się utrzymać i pójść na swoje
Inaczej edukacja to tylko papier
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jak chcesz zarobić siedząc w domu przy komputerze to zapraszam do mnie pisz na miras_pl@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
W UK pracodawca niezaleznie czy to godzina probna czy nie
MUSI zaplacic przynajmniej MINIMALNA krajowa a godzine pracy.

W PL mozna zawsze spisac umowe o dzielo na 1-3 dni jak ktos bardzo chce sprawdzac, ale generalnie do tego jest okres probny umowy o prace. Zwlaszcza jesli chodzi o stanowiska full time, permanent, do ktorych prowadzi zmudna droga kilku rozmow kwalifikacyjnych.

Jesli chodzi o tymczasowe prace typu kelnerka, hostessa umowa o dzielo na 1 dzien powinna rozwiazac problem.

Inaczej duza szansa zostania wydymanym i powinno sie mowic duze NIE na oferte bezplatnych godzin probnych.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak najbardziej zgadzam się, nie brać takiej pracy za darmo. Zagranicą wykonywałam pracę próbną i oczywiście otrzymałam za to wynagrodzenie (pracodawca sam od razu powiedział, że będzie wynagrodzenie). Natomiast w PL dostałam propozycję pracy na próbne 2 tygodnie a potem się zobaczy - to ja od razu uciekłam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

przykre, ze mamy czas oparty na kłamstwie i oszustwie. Myślałam,ze jak będziemy "wolni" to nikt nas już nie będzie kantował.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

właśnie no.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
masz rację!
a propo mam ciągle bałagan w domu, muszę sprzątać a chętnie bym gdzieś sobie wyszła:) może dodam sobie ogłoszenie" Szukam sumiennej, pracowitej osoby która będzie sprzątała moje mieszkanie. Pierwszy dzień próbny bez wynagrodzenia. Jeśli się sprawdzisz, dostaniesz umowę o pracę na czas nieokreślony ze stawką 20 zł/h"

założę się, że codziennie będę miała kogoś do sprzątania za free:)
a tak na poważnie to nie lubię wykorzystywać ludzi więc tego nie zrobię ale są tacy co się nie krępują...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Owszem, są też tacy co się nie krępują i robią gorsze rzeczy za 200 zł na godzinę. Niestety tu wymuszenie dnia próbnego kończy się szybką rozprawą i windykacją.;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

dni próbne i staże z urzędu pracy - to szukanie darmowej siły roboczej. Jest jeszcze wielu chętnych pracodawców, którzy chętnie przyjmą do pracy - ale za darmo. wstyd po prostu wstydźcie się ludzie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale się dyskusja porobiła.. Niestety czasami bywa tak, że pracodawca wywiera na pracowniku duży nacisk. Bo jeżeli ktoś czasem nie przyjdzie w sobote popracować, albo nie zostanie dłuzej w pracy kiedy jest dużo do roboty to na co mu taki pracownik.. Ogólnie moim zdaniem warto poradzić się prawnika, który właśnie zajmuje się prawem pracowniczym. Kancelaria adwokacka Wojas Pawlak jest w tym świetna, również poszłam do nich po pomoc i poradę. Pomogli mi, wysłuchali mnie uważnie. Warto czasami dać sobie pomóc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

reklama usług prawnych???

czy to dobry pomysł?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Praca

GDZIE W 3-miscie MOZNA ZAROBIC 5000 do 6000 netto! (82 odpowiedzi)

Przeprowadzam sie tu z Warszawy bo kupilam w Gdyni duze mieszkanie na raty. A wiadomo raty to ok...

Skladanie dlugopisow. Oszustwo? Prosze o pomoc (145 odpowiedzi)

Oferujemy pracę przy montażu długopisów - praca odbywa się w systemie chałupniczym, do pracy mogą...

PIT 11 - Umowa zlecenie w firmie Konsalnet Secure Solutions Sp. z O. O. (3 odpowiedzi)

Zachęcam wszystkich pracujących na umowę-zlecenie w firmie Konsalnet, aby sprawdzili, czy dochody...

do góry