Widok

mam zostać chrzestną...

... ale nie mamy z mężem ślubu kościelnego,
czy są jakieś zakazy mówiące o tej kwestii?

czy jest to tylko dobra, bądź zła wola księdza
by mi pozwolił trzymać dziecko do chrztu?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ten znowu z żydem.Flakon ma jakąś fobię żydowska.

Jestem taki i już.Trzeba sie przyzwyczaic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pomijając "bujną" formę, w pełni podpisuję się pod opinią autora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Był kiedyś w telewizji film dokumentalny o pewnym amerykańskim ...goju, który zakochał się w Żydówce.

No i klops, goj i Żydówka? "mame" i "tate" nie chcieli nawet słyszeć...

Ale, że uparty był ów goj, więc postanowił zostać Żydem, ale nie było to takie proste, wielu rabinów musiało zadecydować czy to wogóle możliwe, ale ustali, że jednak tak(jeśli się posmaruje to się jedzie...:-)))))

Musiał uczęszczać nieborak na specjalne kursy, gdzie zdobywał wiedzę jak być prawidłowym Żydem, uczył się uczył, przyszedł czas egazaminów, zdał te egzaminy. Ale pozostał problem przyciętego pyrdka, miał cały, więc niedobry, poświęcił się na całego i "oskalpowano" mu k*****, z "honorami" oczywiście, ale w szpitalu, śmiesznie wyglądał z fiutem obandażowanym na kształt bałwanka.



Nie doświadczyłem tego, ale widziałem na filmie tego rodzaju "praktyki"

które uważam za beznadziejnie głupie i nieuzasadnione.

Podobnego typu problemy możesz mieć, gdy doczekasz się chęci wyjścia za mąż za Żyda, którego rodzina należy do grona ortodoksyjnych wyznawców wiary mojżeszowej.

Jednak...w większości przypadków prawo "kasowe" jest

NAD prawem Talmudu, hehehe.

Jesli Ci bardzo zależy, wystarczy uzgodnić cenę...jesli nie....wypiąć się na głupie i zupełnie nie związane z życiem wymagania i wyjść za mąż za ukochanego pod warunkiem, że on będzie chciał się z tobą ożenić, na twoich zasadach.

A może problem jest czysto teoretyczny i wydumany?







Bo

bach_a napisał(a):

> Nie doświadczyłam, ale słyszałam o tego typu "praktykach",

> które uważam za beznadziejnie głupie i nieuzasadnione.

> Podobnego typu problemy możesz miec, gdy doczekasz się

> dzieciaka ze związku nie_kościelnego i przyjdzie czas I

> Komunii. Jednak...w większości przypadków prawo "kasowe" jest

> NAD prawem kanonicznym, hehehe. Jesli Ci bardzo zalezy,

> wystarczy uzgodnić cenę...jesli nie....wypiąć się na głupie i

> zupełnie nie związane z życiem wymagania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie doświadczyłam, ale słyszałam o tego typu "praktykach", które uważam za beznadziejnie głupie i nieuzasadnione. Podobnego typu problemy możesz miec, gdy doczekasz się dzieciaka ze związku nie_kościelnego i przyjdzie czas I Komunii. Jednak...w większości przypadków prawo "kasowe" jest NAD prawem kanonicznym, hehehe. Jesli Ci bardzo zalezy, wystarczy uzgodnić cenę...jesli nie....wypiąć się na głupie i zupełnie nie związane z życiem wymagania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziekuję..........szkoda....... :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Warunkiem wymaganym przez Kodeks Prawa Kanonicznego a zezwalającym na chrzest dziecka jest zapewnienie katolickiego wychowania, a tego nie gwarantują rodzice, którzy żyją bez ślubu kościelnego.


to znalazłam.Hmmm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.hindianka.pl/sklep/information.php?info_id=14
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak to kościół sprawdza, jeśli tak jest?
czy to nie jest tak, że daję karteczke od spowiedzi, i z głowy?
właśnei nie wiem jak to sie odbywa, wiec pytam

i jaka jest dla kościoła różnica między normalnym małżeństwem, a białym?
mam normalnego męża, a nie jakiś tam układ
ślub był zawarty w USC a nie w kościele i tyle...

czy ktoś wie na pewno, (czyli ze z doścwiadczenia)
a "z tego co wie"?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tego, co wiem nie można zostać chrzestnym żyjąc w niesakramentalnym związku małżeńskim.
Chyba, że to "białe małżeństwo"...;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry