Widok
-wynajem sali bez konsumpcji i własna kucharka to duża oszczędność
-tort z małych, nierozreklamowanych cukierni - wcale przez to nie gorszy jakościowo i smakowo - można zaoszczędzić nawet 500 zł (choć może być bez żywych kwiatów - co nie ukrywajmy jest bez większego znaczeniaitp)
-pierdoły zamawiać z allegro - często za pół ceny można tam nabyć dekoracje na auto,tiule,zaproszenia - my mieliśmy ładne, ręcznie robione za 1,90 zł
-pilnować promocji na napoje - często można kupić naprawdę tanie soki, pepsi itp.
-alkohol - znaleźć znajomego, który ma koncesję i kupić w Makro;) - też wychodzi sporo taniej
-pudełeczka dla gości robiłam sama - koszt niewielki, kilkanaście złotych
-tort z małych, nierozreklamowanych cukierni - wcale przez to nie gorszy jakościowo i smakowo - można zaoszczędzić nawet 500 zł (choć może być bez żywych kwiatów - co nie ukrywajmy jest bez większego znaczeniaitp)
-pierdoły zamawiać z allegro - często za pół ceny można tam nabyć dekoracje na auto,tiule,zaproszenia - my mieliśmy ładne, ręcznie robione za 1,90 zł
-pilnować promocji na napoje - często można kupić naprawdę tanie soki, pepsi itp.
-alkohol - znaleźć znajomego, który ma koncesję i kupić w Makro;) - też wychodzi sporo taniej
-pudełeczka dla gości robiłam sama - koszt niewielki, kilkanaście złotych
Zrezygnowac ze wszystkich pierdol typu dekoracje tego i tamtego, prezenciki dla gosci, zaproszenia z krysztalkami czy inne cuda itp. Zwykle malo kto na to wogole zwraca uwage. Nie wynajmowac samochodu. Nie kupowac drogiej sukienki, samemu sie pomalowac, a najlepiej i uczesac (albo poprosic kolezanke czy siostre). Tort nie musi byc z najdrozszej cukierni. Nie przesadzac z iloscia jedzenia, bo zawsze itak bardzo duzo zostaje.
Goscie zapametaja, czy bylo milo i ewentualnie czy jedzenie bylo dobre.
Goscie zapametaja, czy bylo milo i ewentualnie czy jedzenie bylo dobre.
Ja tak właśnie robię. Znalazłam na wiosce pod Tczewem kucharkę, która ustaliła mi menu za właściwie śmieszne pieniądze. Nie wynajmuje mega sali weselnej, tylko remizę strażacką :). Samochód pożyczamy, suknie kupię używaną, a mój Luby idzie w garniturze który ma w szafie. Paznokcie robi mi siostra, maluje koleżanka, włosy układa też koleżanka, wszystko za free. Zdjęcia robi świadek, właściwie tylko w kościele będzie problem, a grać na klawiszach i śpiewać będzie znajomy moich rodziców. Za flaszkę :).
Wszystko zależy od priorytetów. Dla mnie ślub i wesele to coś dla nas. A gościom zależy tylko i tak na tym by coś zjeść, napić się i pobawić :). A żeby to spełnić nie muszę mieć wesela na najlepszej sali w trójmieście z posiłkami za 150 złotych za osobę :)
Wszystko zależy od priorytetów. Dla mnie ślub i wesele to coś dla nas. A gościom zależy tylko i tak na tym by coś zjeść, napić się i pobawić :). A żeby to spełnić nie muszę mieć wesela na najlepszej sali w trójmieście z posiłkami za 150 złotych za osobę :)
mieliśmy samochód pożyczony
nie dekorowaliśmy w ogóle koscioła
nie barliśmy kamerzysty tylko z rodziny kręcili(efekt koszmarny no ale cóż:)
nie mieliśmy jako takich poprawin jedynie grill
my mileiśmy noclegi ale można zaoszczedzić jeżeli goście z bliska robiąc bez noclegów
transport gości na salę też poupychać w samochody lub zrobić blisko kościoła
nie dekorowaliśmy w ogóle koscioła
nie barliśmy kamerzysty tylko z rodziny kręcili(efekt koszmarny no ale cóż:)
nie mieliśmy jako takich poprawin jedynie grill
my mileiśmy noclegi ale można zaoszczedzić jeżeli goście z bliska robiąc bez noclegów
transport gości na salę też poupychać w samochody lub zrobić blisko kościoła
Ja napisze na czym my zaoswzczedzilismy :)
- wiozl nas swiadek swoim samochodem
- sale, kosciol - przystrojenie, moj bukiet robila kuzynka (kwiaciarka) placilismy tylko za kwiaty
- tort i ciasta z cukierni w zukowie (pyszne!) szczegolnie tort wisniowo bezowy, dowoza na miejsce
- zaproszenia i podziekowania dla gosci robilam sama
- sukienka wypozyczana, welon z allegro :)
- alkohol z hurtowni, zamawial kolega (do kazdej butelki byla pepsi gratis) - wina 5-litrowe, przelewane do karafek (wygladalo b. elegancko) i bylo ekonomiczniej :)
- nie bylo poprawin tylko pozne sniadanie rano (goscie przyjezdni)
Na tym nie chceilismy oszczedzac:
dj, foto, kamera byly profesjonalne :)
oplacalismy noclego dla gosci :)
mielismy jednolite pokrowce na krzesla, specjalne wypozyczone - efekt bajeczny :)
no i wesele normalne platne za osobe :)
fryzjer, kosmetyczka
- wiozl nas swiadek swoim samochodem
- sale, kosciol - przystrojenie, moj bukiet robila kuzynka (kwiaciarka) placilismy tylko za kwiaty
- tort i ciasta z cukierni w zukowie (pyszne!) szczegolnie tort wisniowo bezowy, dowoza na miejsce
- zaproszenia i podziekowania dla gosci robilam sama
- sukienka wypozyczana, welon z allegro :)
- alkohol z hurtowni, zamawial kolega (do kazdej butelki byla pepsi gratis) - wina 5-litrowe, przelewane do karafek (wygladalo b. elegancko) i bylo ekonomiczniej :)
- nie bylo poprawin tylko pozne sniadanie rano (goscie przyjezdni)
Na tym nie chceilismy oszczedzac:
dj, foto, kamera byly profesjonalne :)
oplacalismy noclego dla gosci :)
mielismy jednolite pokrowce na krzesla, specjalne wypozyczone - efekt bajeczny :)
no i wesele normalne platne za osobe :)
fryzjer, kosmetyczka
Oszczędności:
- brak kamerzysty, w rodzinie zazwyczaj ktoś się znajdzie co ma kamerę a jak nie, to tak na prawdę dla mnie film jest zbędny
- alkohol po znajomościach,
- samochód pożyczony od kolegi,
- obrączki z własnego złota (mnie wyjdą ok. 450zł)
- fryzjer (szwagier za free :))
- poprawiny: ewentualnie grill
- brak kamerzysty, w rodzinie zazwyczaj ktoś się znajdzie co ma kamerę a jak nie, to tak na prawdę dla mnie film jest zbędny
- alkohol po znajomościach,
- samochód pożyczony od kolegi,
- obrączki z własnego złota (mnie wyjdą ok. 450zł)
- fryzjer (szwagier za free :))
- poprawiny: ewentualnie grill
