Widok
Robię jeszcze ze 100 innych rzeczy, o których nie wiesz;)
Są pewne sztuczki, które to umożliwiają, np nie zabijam czasu, optymalizuje jego zużycie (jem oglądając, wypróżniam się czytając wiadomości, czas na dojazd do pracy wykorzystuje na rozwój, w sklepie słucham muzyki), nie mam TV (nie wytracam życia oglądając reklamy), filmy oglądam tylko w weekendy (oglądam tylko nowości), książki czytam głównie w wannie, trenując mięśnie ćwiczę oddech, rozmyślam zamiast rozpamiętywać, działam zamiast fantazjować...
Nie poświęcam wiele czasu na prace domowe - wysługuję się technologią, np inni płaczą, że muszą robić pranie, ja mam pralkę!;) Pracochłonne jedzenie kupuję gotowe. Sprzątam, kiedy mi brud przeszkadza, a nie by było czysto (ten stan jest nieosiągalny).
Są pewne sztuczki, które to umożliwiają, np nie zabijam czasu, optymalizuje jego zużycie (jem oglądając, wypróżniam się czytając wiadomości, czas na dojazd do pracy wykorzystuje na rozwój, w sklepie słucham muzyki), nie mam TV (nie wytracam życia oglądając reklamy), filmy oglądam tylko w weekendy (oglądam tylko nowości), książki czytam głównie w wannie, trenując mięśnie ćwiczę oddech, rozmyślam zamiast rozpamiętywać, działam zamiast fantazjować...
Nie poświęcam wiele czasu na prace domowe - wysługuję się technologią, np inni płaczą, że muszą robić pranie, ja mam pralkę!;) Pracochłonne jedzenie kupuję gotowe. Sprzątam, kiedy mi brud przeszkadza, a nie by było czysto (ten stan jest nieosiągalny).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
królika miałam...i jadłam...
tzn nie tego samego, rzecz jasna :P zdarzyło mi się także dostać królika oskórowanego ale z głową...dość traumatyczne przeżycie ale praca to praca, trzeba było zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
nie rozpatruję tego w kategorii "to zwierzątko domowe więc go nie zjem".
aczkolwiek mięso jem z pełną świadomością, widziałam co się dzieje w rzeźni i w jaki sposób. bardzo bolesne i okrutne przeżycie. jeśli ktoś jest wrażliwy to zdecydowanie po takich obrazkach zostaje wegetarianinem lub weganinem na resztę życia.
tzn nie tego samego, rzecz jasna :P zdarzyło mi się także dostać królika oskórowanego ale z głową...dość traumatyczne przeżycie ale praca to praca, trzeba było zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
nie rozpatruję tego w kategorii "to zwierzątko domowe więc go nie zjem".
aczkolwiek mięso jem z pełną świadomością, widziałam co się dzieje w rzeźni i w jaki sposób. bardzo bolesne i okrutne przeżycie. jeśli ktoś jest wrażliwy to zdecydowanie po takich obrazkach zostaje wegetarianinem lub weganinem na resztę życia.