Widok
od I.K. proszę się odstosunkować xD
wdr, przyznaj, że po przeczytaniu tego zwyczajnie żałujesz, że nie jesteś kobietą :D
randka nie musi mieć powiązania z seksem tak swoją drogą... poza tym żyj i daj żyć innym ;) ja rozumiem, że kwestia prostytutek jest kontrowersyjna ale to są kobiety, które świadomie wybrały taką drogę a nie inną i jeśli im to odpowiada to super! i mimo, że nie mają dobrej opinii społecznej to prawdopodobnie są usatysfakcjonowane ze swojego życia. są za to też ludzie, którzy codziennie rano walczą ze sobą i z nienawiścią do własnej pracy i własnego życia...ci zwykle też nie mogą się poszczycić ponad przeciętną opinią społeczną a do tego są nieszczęśliwi. to jest dopiero dramat ;) ale...przynajmniej są moralnie czyści w oczach innych ludzi ;) bo to takie w życiu ważne :D
wdr, przyznaj, że po przeczytaniu tego zwyczajnie żałujesz, że nie jesteś kobietą :D
randka nie musi mieć powiązania z seksem tak swoją drogą... poza tym żyj i daj żyć innym ;) ja rozumiem, że kwestia prostytutek jest kontrowersyjna ale to są kobiety, które świadomie wybrały taką drogę a nie inną i jeśli im to odpowiada to super! i mimo, że nie mają dobrej opinii społecznej to prawdopodobnie są usatysfakcjonowane ze swojego życia. są za to też ludzie, którzy codziennie rano walczą ze sobą i z nienawiścią do własnej pracy i własnego życia...ci zwykle też nie mogą się poszczycić ponad przeciętną opinią społeczną a do tego są nieszczęśliwi. to jest dopiero dramat ;) ale...przynajmniej są moralnie czyści w oczach innych ludzi ;) bo to takie w życiu ważne :D
No zobacz, a podobno to kobiety materialistki
A jeśli chodzi o temat łatwej kasy to najbardziej aktywni są panowie w tej kwestii
Też kiedyś miałam takiego kolegę chciwego na kasę którego kręciła łatwa kasa
i łatwe dziewczyny ktore musiały miec odpowiedni status materialny do związku
Najbardziej go serduszko bolało jak u kobiet widział łatwą (w swoimmniemaniu) kasę i tego im bardzo zazdrościł
nie patrzył jak bardzo dziewczyna musi się starać i ile napracować by taki poziom mieć
sam przy tym nie lubił pracować ani się przemeczać i bardzo lubił żyć na cudzy koszt
można się domyśleć że związki nie były trwałe za to często burzliwe i wtedy przychodził do mnie pogadać
aż pewnego razu miarka się przebrała i postanowiłam mu trochę nosa utrzeć
ale chyba nie będę opowiadać jak bo mi znowu @Anty bajkopisarstwo zarzuci
A to była akcja droższa i nie mniej skomplikowana jak ta z fajerwerkami
A jeśli chodzi o temat łatwej kasy to najbardziej aktywni są panowie w tej kwestii
Też kiedyś miałam takiego kolegę chciwego na kasę którego kręciła łatwa kasa
i łatwe dziewczyny ktore musiały miec odpowiedni status materialny do związku
Najbardziej go serduszko bolało jak u kobiet widział łatwą (w swoimmniemaniu) kasę i tego im bardzo zazdrościł
nie patrzył jak bardzo dziewczyna musi się starać i ile napracować by taki poziom mieć
sam przy tym nie lubił pracować ani się przemeczać i bardzo lubił żyć na cudzy koszt
można się domyśleć że związki nie były trwałe za to często burzliwe i wtedy przychodził do mnie pogadać
aż pewnego razu miarka się przebrała i postanowiłam mu trochę nosa utrzeć
ale chyba nie będę opowiadać jak bo mi znowu @Anty bajkopisarstwo zarzuci
A to była akcja droższa i nie mniej skomplikowana jak ta z fajerwerkami
Okay, pomińmy anegdotki, zaczniemy od czegoś łatwiejszego (i tańszego )
mamy już dwa fajne pomysły
-kulig / przejażdżka bryczką
-piknik
ja mogę dorzucić jeszcze z mojej perspektywy
- ognisko, takie klasyczne ale żeby nadać mu charakteru można połączyć go z np. puszczaniem lararenek na tealighty
czasem na slubach ludzie też puszczają takie jednorazowe latarnik, bardzo ładnie to wygląda
ja lubię czasem puszczać po stawku takie małe fajne świeczki pływające
kiedyś się jeszcze robiło wianki z trawy ze swieczkami takie pływające kółka świetnie wyglądają wieczorem
- spacer w ogrodzie botanicznym, można pograć w lotki lub puszczać latawce (są takie do samodzielnego montażu ) lub zrobić piknik
- park linowy dla dorosłych albo tor offroadowy samochodem ( tylko to nie może być niespodzianka)
kobieta musi chociaż mniej więcej wiedzieć gdzie idzie żeby mieć szansę odpowiednio się ubrać
jeśli jest to zaskoczenie to należy zabrać dla osoby ktorą się zaskakuje odpowiednie wyposażenie
by zaskoczenie nie okazało sie niemiłe gdy kobieta na takie spotkanie zechce przyjść np. w szpilkach i drogiej sukience
albo okaże się że ktoś się ubrał jak na wypad za miasto a tu okazuje się że idą na spotkanie do eleganckiego lokalu
(Chyba że masz w zanadrzu rzeczy dla niej/niego schowane na przebranie, buty i torebkę też )
kobiety lubią
kwiaty, świeczki, spokojną nastrojowa muzykę i wszystko co ładnie pachnie
lubią być mile zaskakiwane i cenią w facecie pomysłowość
mamy już dwa fajne pomysły
-kulig / przejażdżka bryczką
-piknik
ja mogę dorzucić jeszcze z mojej perspektywy
- ognisko, takie klasyczne ale żeby nadać mu charakteru można połączyć go z np. puszczaniem lararenek na tealighty
czasem na slubach ludzie też puszczają takie jednorazowe latarnik, bardzo ładnie to wygląda
ja lubię czasem puszczać po stawku takie małe fajne świeczki pływające
kiedyś się jeszcze robiło wianki z trawy ze swieczkami takie pływające kółka świetnie wyglądają wieczorem
- spacer w ogrodzie botanicznym, można pograć w lotki lub puszczać latawce (są takie do samodzielnego montażu ) lub zrobić piknik
- park linowy dla dorosłych albo tor offroadowy samochodem ( tylko to nie może być niespodzianka)
kobieta musi chociaż mniej więcej wiedzieć gdzie idzie żeby mieć szansę odpowiednio się ubrać
jeśli jest to zaskoczenie to należy zabrać dla osoby ktorą się zaskakuje odpowiednie wyposażenie
by zaskoczenie nie okazało sie niemiłe gdy kobieta na takie spotkanie zechce przyjść np. w szpilkach i drogiej sukience
albo okaże się że ktoś się ubrał jak na wypad za miasto a tu okazuje się że idą na spotkanie do eleganckiego lokalu
(Chyba że masz w zanadrzu rzeczy dla niej/niego schowane na przebranie, buty i torebkę też )
kobiety lubią
kwiaty, świeczki, spokojną nastrojowa muzykę i wszystko co ładnie pachnie
lubią być mile zaskakiwane i cenią w facecie pomysłowość
a ja nie przepadam za świeczkami i ckliwą nastrojową muzyką :P ale generalnie jestem mało romantyczna a bardziej pragmatyczna. kwiaty kupuję sobie sama bo zwyczajnie lubię jak stoją na stole :) off road jest super, paintball jest super, automaty do gier też są super ;)
ale wolę iść na piwo, pogadać, pośmiać się niż puszczać wianki na wodzie ;)
romantyczne gesty są super kiedy nie są oklepane.
na walentynki dostałam bukiet świeżej bazylii i rozmarynu zamiast kwiatów. i to jest według mnie romantyczne ;)
ale wolę iść na piwo, pogadać, pośmiać się niż puszczać wianki na wodzie ;)
romantyczne gesty są super kiedy nie są oklepane.
na walentynki dostałam bukiet świeżej bazylii i rozmarynu zamiast kwiatów. i to jest według mnie romantyczne ;)
>pojawiło się pytanie dlaczego jestem sama...
dlatego,że wolę nie mieć nikogo niż być z byle kim ;)
Słusznie. Choć jak Cię czytam na tym forum, to wnioskuję, że prawdopodobnie nie istnieje istota mogąca się zbliżyć do Twojego absolutnego minimum. Czy rzeczywiście masz o sobie aż tak wyolbrzymione mniemanie?
Masz przecież świadomość, że masz trudny charakter. Gdzie w tym będzie równa wymiana?
dlatego,że wolę nie mieć nikogo niż być z byle kim ;)
Słusznie. Choć jak Cię czytam na tym forum, to wnioskuję, że prawdopodobnie nie istnieje istota mogąca się zbliżyć do Twojego absolutnego minimum. Czy rzeczywiście masz o sobie aż tak wyolbrzymione mniemanie?
Masz przecież świadomość, że masz trudny charakter. Gdzie w tym będzie równa wymiana?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
są świeczki i świeczki - są gromnice kościelne i one też mają swój urok - wbite na przykład w morski piasek
ja lubię te pływające - w kształcie liili wodnych i są jeszcze takie kółeczka kolorowe
do tego moje ulubione tealighty o zapachu - ciasteczek (obłędne)
lubię naturalne, niezbyt intensywne oświetlenie - w półmroku wyglądam korzystniej :D i lepiej widzę
ckliwej muzyki też nie lubię, ja tu mam na myśli repertuar typu kamil bednarek czy dawid podsiadło, lemon, enej
na przykład z @antym kojarzy mi się piosenka: enej "kamień z napisem Love
ja lubię te pływające - w kształcie liili wodnych i są jeszcze takie kółeczka kolorowe
do tego moje ulubione tealighty o zapachu - ciasteczek (obłędne)
lubię naturalne, niezbyt intensywne oświetlenie - w półmroku wyglądam korzystniej :D i lepiej widzę
ckliwej muzyki też nie lubię, ja tu mam na myśli repertuar typu kamil bednarek czy dawid podsiadło, lemon, enej
na przykład z @antym kojarzy mi się piosenka: enej "kamień z napisem Love
nie ma czegoś takiego jak moje absolutne minimum, tak jak nie ma absolutnego maksimum.
mam o sobie odpowiednie mniemanie, może według ludzi, którzy widzą siebie jako górę kompleksów faktycznie jest ono wyolbrzymione. tylko w takim wypadku nie ja i moja pewność siebie stanowimy problem a sposób postrzegania mnie przez tą drugą osobę przez pryzmat siebie samego.
tak samo cenię się w pracy, mam świadomość swojej wartości. znam swoje silne strony, znam i słabe. nie potrzebuję tony komplementów i słodkich słów, aby być dowartościowana ale też gorzkie słowa krytyki nie sprawiają, że zaczynam czuć się gorsza.
mam trudny charakter bo jestem upartą anarchistką i nie daję sobie wejść na głowę, nie chowam też głowy w piasek, mówię to, co myślę bez zbędnych ceregieli a jak trzeba to walczę i jestem silna. wielu ludzi to zwyczajnie przerasta.
w związku nie ma czegoś takiego jak wymiana "ja ci dam to a ty mi w zamian daj coś tam". albo masz związek, albo transakcje wiązaną. mnie interesuje związek partnerski, z pełnym zaufaniem, z szacunkiem do wzajemnego życia, które niekoniecznie musi się pokrywać z życiem drugiej osoby w 100%. nie wyobrażam sobie, żeby mój facet zrobił mi wyrzut z powodu jakiejkolwiek zazdrości, chcę żeby stawiał swoje dobro i swój rozwój na pierwszym miejscu bo kiedy stawiasz na piedestale drugą osobę to sam się cofasz. chcę osoby pewnej siebie, pozytywnie postrzegającej świat, z ogromnym (czarnym) poczuciem humoru i dystansem do samego siebie i otaczającej go rzeczywistości. kogoś, kto zamiast głaskać mnie po głowie, że jest źle kopnie mnie przysłowiowo w tyłek i przywróci motywację do walki, kto w towarzystwie mnie poprze nawet, jeśli nie będę miała racji a dopiero w domu powie mi, jak bardzo byłam w błędzie.
wyolbrzymione? nie wydaje mi się ;)
mam o sobie odpowiednie mniemanie, może według ludzi, którzy widzą siebie jako górę kompleksów faktycznie jest ono wyolbrzymione. tylko w takim wypadku nie ja i moja pewność siebie stanowimy problem a sposób postrzegania mnie przez tą drugą osobę przez pryzmat siebie samego.
tak samo cenię się w pracy, mam świadomość swojej wartości. znam swoje silne strony, znam i słabe. nie potrzebuję tony komplementów i słodkich słów, aby być dowartościowana ale też gorzkie słowa krytyki nie sprawiają, że zaczynam czuć się gorsza.
mam trudny charakter bo jestem upartą anarchistką i nie daję sobie wejść na głowę, nie chowam też głowy w piasek, mówię to, co myślę bez zbędnych ceregieli a jak trzeba to walczę i jestem silna. wielu ludzi to zwyczajnie przerasta.
w związku nie ma czegoś takiego jak wymiana "ja ci dam to a ty mi w zamian daj coś tam". albo masz związek, albo transakcje wiązaną. mnie interesuje związek partnerski, z pełnym zaufaniem, z szacunkiem do wzajemnego życia, które niekoniecznie musi się pokrywać z życiem drugiej osoby w 100%. nie wyobrażam sobie, żeby mój facet zrobił mi wyrzut z powodu jakiejkolwiek zazdrości, chcę żeby stawiał swoje dobro i swój rozwój na pierwszym miejscu bo kiedy stawiasz na piedestale drugą osobę to sam się cofasz. chcę osoby pewnej siebie, pozytywnie postrzegającej świat, z ogromnym (czarnym) poczuciem humoru i dystansem do samego siebie i otaczającej go rzeczywistości. kogoś, kto zamiast głaskać mnie po głowie, że jest źle kopnie mnie przysłowiowo w tyłek i przywróci motywację do walki, kto w towarzystwie mnie poprze nawet, jeśli nie będę miała racji a dopiero w domu powie mi, jak bardzo byłam w błędzie.
wyolbrzymione? nie wydaje mi się ;)
o jeny, Kocio... popłynęłaś ;)
no nie... letnia noc, plaża, cisza, piękny księżyc... ok.
koc plażowy, wino pite bezpośrednio z butelki- to jest plaża, jakbym chciała kieliszki to bym siedziała w restauracji ;)
żadnych świeczek! xD a tym bardziej nie takich ułożonych w serca...ani płatków róż.
za to wspólna naga spontaniczna kąpiel w morzu jak najbardziej ;)
no nie... letnia noc, plaża, cisza, piękny księżyc... ok.
koc plażowy, wino pite bezpośrednio z butelki- to jest plaża, jakbym chciała kieliszki to bym siedziała w restauracji ;)
żadnych świeczek! xD a tym bardziej nie takich ułożonych w serca...ani płatków róż.
za to wspólna naga spontaniczna kąpiel w morzu jak najbardziej ;)