Widok
nie mam świadkowej :(((
:(( tak sobie mysle....wszystko jakos sie ulozy, wsio zorganizujemy...moj mis ma swiadka- swojego przyjaciela, a ja...nikogo:((( siostry nie mam , moj brat ma 4 lata:D moja kuzynke kiedys poprosilam o to..ale mnie zlala i kontakt sie urwal i w ogole sie nie dozywamy do siebie- ona sie na mnie wypiela-- kolezanki mam ale to tylko zwykle kolezanki ktore mnie maja w D... tylko jak cos potzreba to wiadomo gdzie jestem,mam samych kumpli facetow!!!!!i z nimi raczej trzymam.... co ja mam zrobic:((( dodam ze mam cudownego kuzyna ale to facet a moj mis nie chce dwoch facetow swiadkow- smieje sie ze jak beda ze soba tanczyc czy cos na weselu:(((zeby byl obiad jak ja chcialam to by bylo ok, ale na wesele to chyba potrzeba swiadkowej:((co mam zrobic?????? moze ogloszenie dam -"szukam fajnej milej pomocnej swiadkowej " ????hehehe:))
ja bylam w podobnej sytuacji do wczoraj.swiadkiem mial byc mój brat.alemuj chlop nie ma ani swiadkowej ani swiadka,ani jednej osoby.mial byc jego kolega,bo ja chcialam dwóch facetów.ale nie wyszło.wiec musialam porozmawiać zbratem,przeprosic,i teraz bedziemy mieli pare za swiadków,małżeństwo.
Nie przeprasam za bledy
A ja bym wziela kuzyna! W koncu to Twoj swiadek. A to ze narzeczony chce? No i co z tego ze chce? Ty bys pewnie duzo rzeczy chciala... nie wiem, dom z ogrodem na wlasnosc, wycieczke dookola swiata i zeby byl pokoj na swiecie. Przeciez ci panowie nie beda ze soba tanczyc do diabla! A brac byle kogo? To w bajkach bylo ze sie bralo pierwsza napotkana osobe na swiadka albo chrzestnego i potem sie okazywalo ze to krol albo czarownica. A to ma być Twoj jedyny dzien i nie zyjemy w bajce w koncu, wiec za swiaka trzeba miec bliska osobe. No i co z tego ze dwoch facetow? Jak sie komus nie podoba to moze sie dziwic do usmiechnietej smierci. A z narzeczonym bym porozmawiala bo Jego argumenty sa a) malo sensowne b) sprawiaja ze jestes smutna. Niech sie uczy chlop trudnej sztuki kompromisu. Bo jak wyjdzie na Jego to potem bedziesz miala po slubie niedosyt. Trzymam kciuki i zycze powodzenia. Buzka!
nie ma co sie martwic 2 facetów do tego ma zabobon ze szczescie przynosza ;) a powaznie jak bedziesz miala 2 swiadkow to bedziesz jedyna babeczka przy ołtarzu:)faaajnie)ja mam sister ale gdyby nie to tez bym wzięła przycjaciela bo kolezanek jako takich nie mam-czasami lepszy kontakt ma sie z płcią przeciwna i tyle:)nie ma co sie martwic nigdzie nie jest napisane ze ma byc swiadek i swiadkowa:)popros najlepszego kolege lub przyjaciela i bedzie super:)pozdrawiam
no albo tego kuzyna oczywiscie:)sie rozpisałam ze o nim zapomnialam a i jescze jedna sprawa Twoj narzeczony wybiera osobe która bedzie wam swiadkowała z jego strony a Ty ze swojej -on nie powinien sie w to wtracac-a co do tych zabaw to ja bede miala na pewno wesole przyjecie ale dla swiadkow nie chce robic jakis konkursow bo raczej nie lubia byc w centrum zainteresowania i robic z siebie hecy dla innych:)bedzie wszytsko naturalnie , jak wyjdzie tak bedzie zycie samo napisze scenariusz na ten w ieczor im mniej planowania tym mniej stresu dla osob uczestniczacych w zabawach:)
Ja bym nawet chciala miec dwoch swiadkow ale moj Piotr sie nie zgadza... on juz wybral swiadka... mam dwie przyjaciolki i nie moge wybrac jedej,za to mam jednego przyjaciele,ale narzeczony sie nie zgadza,powiedzial ze mam wybrac miedzy dziewczynami... Jakich ja mam uzyc argumentow zeby go przekonac do dwoch swiadkow...?
no trudno bedzie mi go przekonac:(( z drugiej str. swiadkowa zawsze pomaga pannie mlodej :((a mnie przeciez moj kuzyn nie bedczie pomagac w makijazu sukni itp:(( tez lipa...chco slicznie to wyglada jak przed oltarzem tylko ja jestem kobieta:))) no nie wiem co robic... tez zastanawiam sie co bedzie z moim panienskim :(( sama bede musiala zorganizowac....i w ogole kogo zaprosze?!!!facetow?!!!!!!!:))to mam problem..