Widok

niechciani goście

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
macie kogos w rodzinie ,kogo musicie zaprosic bo wypada a wolelibyscie,zeby ich nie bylo ??? ja mam - pierwszych do krytyki , panstwa wygodnickich , którym od poczatku cos nie pasuje. Liczę się z tym ,że po ślubie i o ślubie jedni będą wypowiadać się dobrze drudzy żle i ile byśmy starań nie włożyli w to ,to i tak coś komuś będzie się nie podobać no ale...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zapraszam tylko znane mi osoby, z którymi utrzymujemy bliski i dobry kontakt. Ciotki od fochów dostaną wylącznie zawiadomienia, mogą przyjechac na mszę i się pomodlić. Co tam skomentują to nawet nie uslyszę, a dąsać na weselu mi sie nie będą sorry.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a ja mam chrzestną, która jest w naszej rodzinie taką osobą persona non grata.....ae ja w to wbijam, nie mam zamiaru mieć drętwej atmosfery tylko dlatego, że przyjedzie z fochem....i nie wysyam do niej żadnego zaproszenia, żadnego zawiadomienia.....może kiedyś ktoś życzliwy jej doniesie, że mielismy slub (jej chrzesniaczka...) ha ha ale będzie miała minę. A mnie to wsio ryba. Trudno chrzestna za bardzo sie mna nie interesowała, więc teraz ja nia równiez się nie interesuję.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też mam dylemat - zaprosić czy nie. Mowa o jednym z wujków. Nie chcę się wstydzić za niego a nie mogę przewidzieć czy dobrze sie akurat zachowa czy też nie - jak na loteri. Jak mój brat sie żenił, to go nie zaprosił, to cała reszta rodzeństwa nie przyszła... więc ja mam teraz problem, tym bardziej, że ta pozostala część rodzeństwa to moja matka chrzestna i mój wujek chrzestny. I co ja mam począć... zaprosić wszystkich i liczyć na to, że może akurat będzie dobrze... ech

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No, to ładnie z jej strony.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zawsze znajdzie się ktoś, komu nic nie bedzie pasowało. Mówi sie trudno. Ja boje sie gości typu - przyjdzie - uchla sie - zrobi dym - bedzie spał w rowie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie wypada bo niedawno bawilam sie u mojej kuzynki na weselu wiec teraz czas sie zrewanżować . zreszta to dosyc bliska rodzina . eeehh trudno , najwyzej obgadaja ,pogadaja i zapomna .

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawda jest taka, że nie masz obowiązku nikogo zapraszać.
My niestety też mieliśmy zaprosić siostrę mojego teścia z rodziną, ale dowiedzieliśmy się, że to są aktualnie ludzie spod sklepu z piwem i w dodatku na jednym z wesel ich 16 letni syn tak się upił, że włamał się komuś do samochodu, bo myślał, że to jego, więc dalismy sobie spokój.
Tu juz nie chodzi o to, że są słabo sytuowani, my po prostu baliśmy sie burdy.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to faktycznie, nie ma co
pomyślałam tak po prostu, bo
mój wójek sie teraz chajta
i ma chcrzestną co okazało się że się poczuwa

na wesle nie przyjedzie
ale przekaz pocztowy na ładną sumkę przysłała

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety raczej to nie wchodzi w grę. Wiem, że moja mama nie bawiłaby się dobrze, a poza tym to ten typ, co się "nie poczuwa", nawet w obliczu śmierci bliskiej osoby. Więc nie ma na co liczyć:(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Caroline, a moż ejednak go zaproś
jak sie bedzie poczuwał, to brzydko powiem "sypnie kasą"

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam chrzestnego, który całe życie się mną nie interesował, więc tylko zawiadomienie wyślę. Obawiam się bardziej o rodzinkę, która spotka się na weselu, a ma jakieś swoje spory i sprzeczki nie zakończone. Oby się przy stole nie kłócili:/

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja ma chcrzestną
wolałabym by jej nie było
bo przyjedzie ze swoim nowym facetem
i bedzie sie chwaliła przed swoim byłym mężem
(bratem mojego taty, którego kocham)
jakim są samochodem,
jaki duży prezent kupili
(powiedziała, że nie da nam kasy, mimo, że ją o to prosiłam)
jest nienawidzona w rodzinie,
i ani moi dziadkowie nie będa sie dobrze czuli,
ani wójek
a przez to tata
i wogule jakoś dretwo bedzie
teraz trzeba jej mieszkanie tu znaleźć bo ona nie bedzie w tym samym domu co babcia
itd

ale jak nie zaprosić chrzestnej
jużod paru lat sie dopytywała
kiedy ślub
i żeby nie zapomnieć jej zaprosić :(((

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry