Widok
to jest tak jako szczeniak zakochujesz się w Ferrari , piękne auto i z biegiem czasu nie traci na wartości , mówisz czemu nie suv-a albo terenówkę ? bo Ferrari zawsze będzie dla ciebie czymś co chciałeś mieć , quad to przygoda coś nowego , adrenalina , którą czujesz że potrzebujesz do życia , nie weźmiesz Ferarii do jazdy po lesie bo możesz zniszczyć , z częściami zapasowymi słabo , więc to Ferrari, które jeździło po lesie może już nie być tym Ferrari sprzed wyprawy w las, a chcesz nim jeździć lecz po autostradach.
Coś takiego , zaraz nam wątęk przeniosą do motoryzacji :/ ale "na żywca" bym tego nie wytłumaczył :P
Coś takiego , zaraz nam wątęk przeniosą do motoryzacji :/ ale "na żywca" bym tego nie wytłumaczył :P
@sam:
Ja nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.
Pragniesz dozgonnego związku na bazie umowy?
Spisujemy w punktach co nas w drugiej osobie wk*rwia, rozmawiamy - i albo wykreślamy albo druga osoba się zmienia i przestaje nas w tym zakresie wk*rwiać?
Ile Ty masz lat, chłopie?
Jasne, że feromony/motyle nie są wieczne. I fajnie, jęśli zanim zdechną, zbuduje się związek oparty na przyjaźni i zaufaniu.
Ale k*rwa nie na kontrakcie!
I w żadnym związku, NIGDY, nie masz 100% pewności, że to ten właściwy. I jak coś przyp*li.. to możesz czegoś się dowiedzieć. Zawczasu tego nie wiesz.
@osoba:
"sam" w innym wątku wspominał o zatrudnieniu potencjalnej kandydatki na żonę z racji oszczędności czasu :)
Nie śledziłem tego wątku bo wydał mi się zbyt idiotyczny :D
Ja nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.
Pragniesz dozgonnego związku na bazie umowy?
Spisujemy w punktach co nas w drugiej osobie wk*rwia, rozmawiamy - i albo wykreślamy albo druga osoba się zmienia i przestaje nas w tym zakresie wk*rwiać?
Ile Ty masz lat, chłopie?
Jasne, że feromony/motyle nie są wieczne. I fajnie, jęśli zanim zdechną, zbuduje się związek oparty na przyjaźni i zaufaniu.
Ale k*rwa nie na kontrakcie!
I w żadnym związku, NIGDY, nie masz 100% pewności, że to ten właściwy. I jak coś przyp*li.. to możesz czegoś się dowiedzieć. Zawczasu tego nie wiesz.
@osoba:
"sam" w innym wątku wspominał o zatrudnieniu potencjalnej kandydatki na żonę z racji oszczędności czasu :)
Nie śledziłem tego wątku bo wydał mi się zbyt idiotyczny :D
@wdr:
A nie lepiej od razu kupić coś, co pojedzie i po szosie i - kiedy trzeba - po terenie?
Las jest piękny ale jeśłi już go znasz, i masz brykę, która na to pozwala, to masz w de.. marzenia quadów - bo możesz w znane (albo i nawet nieznane) pojechać swoją bryką.
Chyba, ze jeszcze masz cos do nadrobienia z młodości.. inny odgłos quada albo rachunek za taksówkę (+zgubiony portfel i wszy od poprzedniego pasażera :)
A nie lepiej od razu kupić coś, co pojedzie i po szosie i - kiedy trzeba - po terenie?
Las jest piękny ale jeśłi już go znasz, i masz brykę, która na to pozwala, to masz w de.. marzenia quadów - bo możesz w znane (albo i nawet nieznane) pojechać swoją bryką.
Chyba, ze jeszcze masz cos do nadrobienia z młodości.. inny odgłos quada albo rachunek za taksówkę (+zgubiony portfel i wszy od poprzedniego pasażera :)
@sadyl
Motyli w brzuchu nie ma się całe życie. Każdy związek staje się po jakimś czasie normalny. Ale ta normalność jest bardzo pozytywna, bo nie ma lepszej rzeczy kiedy będąc w pracy myślisz o domu i wiesz, że tam ktoś na ciebie czeka.
W związkach, które budowane są bez zasad, spontanicznie, metodą prób i błędów, takiego przekonania nigdy się nie ma. To znaczy ma, do czasu aż coś mocniej przyper...oli w związek i rozsypie się jak domek z kart :)
Motyli w brzuchu nie ma się całe życie. Każdy związek staje się po jakimś czasie normalny. Ale ta normalność jest bardzo pozytywna, bo nie ma lepszej rzeczy kiedy będąc w pracy myślisz o domu i wiesz, że tam ktoś na ciebie czeka.
W związkach, które budowane są bez zasad, spontanicznie, metodą prób i błędów, takiego przekonania nigdy się nie ma. To znaczy ma, do czasu aż coś mocniej przyper...oli w związek i rozsypie się jak domek z kart :)
o własne auto trzeba dbać, to się rozumie samo przez się , kupujesz choinkę zapachową , zmienisz wycieraczki, olej wymienisz , a czasem dokupisz trzecie światło stopu, coby ktoś inny w du... nie wjechał.....chyba się zapędziłem. Chodzi o to że czasem uważam iż przydałoby zostawić auto na parkingu strzeżonym i skorzystać z quada , aby swoje i quada marzenia spełnić (w końcu nie każde auto jest stworzone do jazdy po lesie, a czyż las nie jest piękny ?)
@osoba:
Raczej uzyskałaś ich N :)
Sądzisz, że przyjedzie Wielki Internetowy Guru i powie Ci bez cienia wątpliwości: ma być tak i tak? :)
Twoje pytanie nie ma odpowiedzi - bo zależy zarówno od tego, jaka Ty jesteś, jak i od tego, jacy są potencjalni Twoi partnerzy.
Można stworzyć fantastyczny związek, lądując w łóżku w dniu poznania!
A można ze sobą "chodzić" miesiącami.. i niby się znać.. ale nie mieć motyli.
Co gorsza.. taki "przechodzony" związek, po jakimś czasie, staje się dla obu stron naturalny. Po kilku latach tacy ludzie biorą ślub, bo wydaje im się to oczywiste. I mogą w tej stabilizacji (bo nie jest to miłość) dotrwać do starości czy śmierci.
Gorzej, jeśli któraś ze stron zauważy miałkość takiego związku, zacznie się "dusić"... i akurat ktoś inny się nawinie :)
Raczej uzyskałaś ich N :)
Sądzisz, że przyjedzie Wielki Internetowy Guru i powie Ci bez cienia wątpliwości: ma być tak i tak? :)
Twoje pytanie nie ma odpowiedzi - bo zależy zarówno od tego, jaka Ty jesteś, jak i od tego, jacy są potencjalni Twoi partnerzy.
Można stworzyć fantastyczny związek, lądując w łóżku w dniu poznania!
A można ze sobą "chodzić" miesiącami.. i niby się znać.. ale nie mieć motyli.
Co gorsza.. taki "przechodzony" związek, po jakimś czasie, staje się dla obu stron naturalny. Po kilku latach tacy ludzie biorą ślub, bo wydaje im się to oczywiste. I mogą w tej stabilizacji (bo nie jest to miłość) dotrwać do starości czy śmierci.
Gorzej, jeśli któraś ze stron zauważy miałkość takiego związku, zacznie się "dusić"... i akurat ktoś inny się nawinie :)
@osoba Widzę, że temat się strasznie rozkręcił a ja nadal nie uzyskałam odpowiedzi
Po prostu rób jak uważasz za stosowne , nie udawaj kogoś innego niż jesteś , bo prędzej czy później obróci się to przeciw tobie , sugeruj się swoją podświadomością , a nie tym co inni mówią , masz przede wszystkim żyć w zgodzie z własnym sumieniem.
Po prostu rób jak uważasz za stosowne , nie udawaj kogoś innego niż jesteś , bo prędzej czy później obróci się to przeciw tobie , sugeruj się swoją podświadomością , a nie tym co inni mówią , masz przede wszystkim żyć w zgodzie z własnym sumieniem.
@wdr:
Zatem, poniekąd potwierdzasz fakt, ze lepiej zaszaleć za młodu. Mniejsza szansa na późniejsze rozbicie dobrej bryki - albo skazanie jej na korozję, kiedy sam będziesz nadrabiał braki na quadzie (o taksówkach nie wspomnę:)
Ale żeby z dobrą bryką nie było problemów w przyszłości, trza o nią nieustannie dbać!
No i przede wszystkim: kupując, zwracać uwagę na przebieg i rocznik :D
Zatem, poniekąd potwierdzasz fakt, ze lepiej zaszaleć za młodu. Mniejsza szansa na późniejsze rozbicie dobrej bryki - albo skazanie jej na korozję, kiedy sam będziesz nadrabiał braki na quadzie (o taksówkach nie wspomnę:)
Ale żeby z dobrą bryką nie było problemów w przyszłości, trza o nią nieustannie dbać!
No i przede wszystkim: kupując, zwracać uwagę na przebieg i rocznik :D