Widok
Absolutnie. Facet to myśliwy. Zapamiętaj to sobie!
Facet będzie dążył do tego, aby cię zdobyć. Aby osiągnąć swój cel zrobi wszystko. Nawet będzie manipulował. Będzie mówił że kocha, że nie zostawi, może nawet szantażować, użyje wszlkich możliwych metod, abyś jak najszybciej się mu oddała.
Ty albo możesz temu ulec, gdy wystraszysz się, ze on odejdzie.
Albo dać mu do zrozumienia, że jeśli rzeczywiście chce z tobą być, to czekanie nie powinno być dla niego problemem. Przecież po ślubie będziecie się sobą cieszyć aż do śmierci.
Twój wybór. Powodzenia! : )
Facet będzie dążył do tego, aby cię zdobyć. Aby osiągnąć swój cel zrobi wszystko. Nawet będzie manipulował. Będzie mówił że kocha, że nie zostawi, może nawet szantażować, użyje wszlkich możliwych metod, abyś jak najszybciej się mu oddała.
Ty albo możesz temu ulec, gdy wystraszysz się, ze on odejdzie.
Albo dać mu do zrozumienia, że jeśli rzeczywiście chce z tobą być, to czekanie nie powinno być dla niego problemem. Przecież po ślubie będziecie się sobą cieszyć aż do śmierci.
Twój wybór. Powodzenia! : )
Absolutnie. Facet to myśliwy. Zapamiętaj to sobie!
Facet będzie dążył do tego, aby cię zdobyć. Aby osiągnąć swój cel zrobi wszystko. Nawet będzie manipulował. Będzie mówił że kocha, że nie zostawi, może nawet szantażować, użyje wszlkich możliwych metod, abyś jak najszybciej się mu oddała.
Ty albo możesz temu ulec, gdy wystraszysz się, ze on odejdzie.
Albo dać mu do zrozumienia, że jeśli rzeczywiście chce z tobą być, to czekanie nie powinno być dla niego problemem. Przecież po ślubie będziecie się sobą cieszyć aż do śmierci.
Twój wybór. Powodzenia! : )
A jeszcze jedną ważną sprawą jest fakt, że facet, kieruje się ciekawością. I to co mówi, choćby było nie wiadomo jak piękne, jest właśnie wynikiem tej ciekawości, a nie prawdziwej miłości. Kiedy pozwolisz mu na to, aby zospokoił swoją ciekowość, nie będzie już później odwrotu i będzie chciał już tego zawsze i zawsze więcej! Aż mu się znudzisz!
Facet będzie dążył do tego, aby cię zdobyć. Aby osiągnąć swój cel zrobi wszystko. Nawet będzie manipulował. Będzie mówił że kocha, że nie zostawi, może nawet szantażować, użyje wszlkich możliwych metod, abyś jak najszybciej się mu oddała.
Ty albo możesz temu ulec, gdy wystraszysz się, ze on odejdzie.
Albo dać mu do zrozumienia, że jeśli rzeczywiście chce z tobą być, to czekanie nie powinno być dla niego problemem. Przecież po ślubie będziecie się sobą cieszyć aż do śmierci.
Twój wybór. Powodzenia! : )
A jeszcze jedną ważną sprawą jest fakt, że facet, kieruje się ciekawością. I to co mówi, choćby było nie wiadomo jak piękne, jest właśnie wynikiem tej ciekawości, a nie prawdziwej miłości. Kiedy pozwolisz mu na to, aby zospokoił swoją ciekowość, nie będzie już później odwrotu i będzie chciał już tego zawsze i zawsze więcej! Aż mu się znudzisz!
cóż , to zależy raczej od dzierlatki (jak wyczuwa że następnej randki może nie być , bo ciacho robi wrażenie niezainteresowanego tudzież niezdecydowanego co do urody niewiasty , perspektywy na wyrwanie następnego ciacha marne - najwcześniej przy dobrych wiatrach za pół roku, to co ma tracić sprzyjającą okoliczność niech korzysta z okazji , a nuż coś ugra ;) ) , a facet..... - facet na pewno da ci dyskretnie (lub mniej dyskretnie) do zrozumienia że czegoś się nie spodziewał tudzież liczył na coś więcej. :)
Oczywiście, że lepiej być szczerym. Ale wszystko zależy od intencji faceta. A tego nikt nie może poznać oprócz niego samego. Kobieta może albo nauczyć go czekania, a ten w tym czasie może uczynkami pokazywać że jest cierpliwy i że mu naprawdę zależy, albo poddać się z obawy i strachu przed opuszczeniem.
Problem jest tylko taki, że jak raz pozwoli się na więcej, to następuje "reakcja łańcuchowa".
Jest także inny problem. Szczerość faceta jest dla kobiety zbyt ciężka do przyjęcia. A reakcje kobiet na taką szczerość często są jak "kara" za złe zachowanie. Więc facet nauczony już podobnych zachowań, w pszyszłości unika szczerości jak ognia. A przynajmniej do czasu osiągnięcia tego, co zamierzał.
Problem jest tylko taki, że jak raz pozwoli się na więcej, to następuje "reakcja łańcuchowa".
Jest także inny problem. Szczerość faceta jest dla kobiety zbyt ciężka do przyjęcia. A reakcje kobiet na taką szczerość często są jak "kara" za złe zachowanie. Więc facet nauczony już podobnych zachowań, w pszyszłości unika szczerości jak ognia. A przynajmniej do czasu osiągnięcia tego, co zamierzał.
@Sam: oczywiście, że przeczytałam Twój pierwszy post- pozostałą resztę również.
Myślę, że nikomu nie trzeba tłumaczyć schematów zachowań, czy to kobiet, czy mężczyzn. Każdy czegoś już tam doświadczył i wie na czym ta "zabawa" polega. Trzeba się jedynie chyba zdać na swoją intuicję, żeby wyczuć o co chodzi drugiej stronie. W tych "grach" nie ma reguł i regulaminu ;-) choć czasami żałuję, bo niektórym by się przydały-ale z drugiej strony nie byłoby tak wesoło ;-)
Myślę, że nikomu nie trzeba tłumaczyć schematów zachowań, czy to kobiet, czy mężczyzn. Każdy czegoś już tam doświadczył i wie na czym ta "zabawa" polega. Trzeba się jedynie chyba zdać na swoją intuicję, żeby wyczuć o co chodzi drugiej stronie. W tych "grach" nie ma reguł i regulaminu ;-) choć czasami żałuję, bo niektórym by się przydały-ale z drugiej strony nie byłoby tak wesoło ;-)
@niewidoczna
Intuicja to dobra rzecz. Ale sama intuicja nic nie wystarczy. Trzeba opierać się na pewnych standardach i zasadach i ich się trzymać jak regulaminu, który jeśli się złamie, czekał będzie ban.
Kto się oparzył chociaż raz w życiu, ten wie, że z gorącem trzeba uważać, żeby nie sparzyć się drugi raz. Niestety ludzie są głupi i za pierwszym razem zawsze chcą robić po swojemu :) Zwalają winę na innych, kiedy to oni sami są sobie winni. A intuicja w tym czasie milczała :)
Intuicja to dobra rzecz. Ale sama intuicja nic nie wystarczy. Trzeba opierać się na pewnych standardach i zasadach i ich się trzymać jak regulaminu, który jeśli się złamie, czekał będzie ban.
Kto się oparzył chociaż raz w życiu, ten wie, że z gorącem trzeba uważać, żeby nie sparzyć się drugi raz. Niestety ludzie są głupi i za pierwszym razem zawsze chcą robić po swojemu :) Zwalają winę na innych, kiedy to oni sami są sobie winni. A intuicja w tym czasie milczała :)
Nie zgodzę się. Kierowca samochodu musi być cały czas skoncentrowany na 100%. Nie ma miejsca na pomyłkę w trakcie jazdy. Nie ma czegoś takiego, że sobie "pozwolił" na odrobinę szaleństwa.
Nie ma 100% pewności że w życiu nie popełni się błędu, ale jest za to szansa, że stosując się do pewnych zasad tych błędów będzie jak najmniej. I nie trzeba wcale dostawać po tyłku, żeby się czegoś nauczyć. Trzeba za to MYŚLEĆ trzeźwo i przyszłościowo :)
Nie ma 100% pewności że w życiu nie popełni się błędu, ale jest za to szansa, że stosując się do pewnych zasad tych błędów będzie jak najmniej. I nie trzeba wcale dostawać po tyłku, żeby się czegoś nauczyć. Trzeba za to MYŚLEĆ trzeźwo i przyszłościowo :)