Widok

no i mam problem...

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
zarezerwowałam sobie salę w lipcu, był to jedyny termin (20 maj) w tym miejscu, ponieważ pozniejsze nie wchodziły w gre (poździernik). no i po 3 miesiącach okazało się, ze tego dnia mna moja kuzynka I komunię świętą. zaczeliśmy szukać innego miejsca, ale niestety nic nie znalazłam, poniewaz: nie było terminów, sala bez noclegów, niedobre jedzenie, za drogo i tak dalej. poddałam się. a najgorsze jest to, ze moja ciocia nie bierze pod uwage innego rozwiązania. zaproponowałam więc taki kompromis: komunia jest zawsze na godz. 11, 12 potem obiad, ciasto no i o 16 impreza się kończy. moj slub byłby więc na pozniejszą godzinę, np. 19 (nie jest to dla mnie problem). ludzie zdazyliby pojechac do domu i się przebrac, a fryzury mozna zrobić przed mszą świętą (komunijną). ja sama uważam, ze jak się człowiek postara, to mozna wszystko zrobic, ale niektórzy nie pokazują nawet dobrych checi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak ivet, masz rację, moja rodzina nie jest zadowolona. zwłaszcza ciotka nie odzywa sie do mnie po tej rozmowie. stwierdziła zresztą, ze jestem wybredna, bo musze miec akurat w tym miejscu, a nie gdzie indziej. ale powiedzcie, czy ktoras chciałaby mieć w miejscu, gdzie jest niedobre jedzenie, albo odsługa do kitu?
jedna znajoma zaproponowała, zeby zrobić tydzien wczesniej samo przyjecie w lokalu, a na drugi tydzien kuzynka miałaby samą Komunię w kościele. ale to oczywiście nie wchodzi w grę.
ja nie twierdze, ze moja kuzynka i jej Komunia nie jest wazna, bo tak nie jest, ale jest mi jedynie bardzo przykro, ze kazdy mysli tylko o sobie. ciotka zarezerwowała salę na 20 maja i miła gdzies, a ja musiałam sie martwic, aby znaleźć salę, a teraz jak nic nie moge zrobic, to sie obraziła.
ja znalazłam kompromis, ktory tez nie jest mi za bardzo na rękę, bo wolałabym, aby cały ten dzien nalezał do mnie. nie wymagam od cioci, aby zmieniała parafię, ale prosze tylko o dobrą wolę...
czasami trudno sie z ludzmi dogadać i w takich sytuacjach widac, kto jest Ci przychylny...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem ze to cięzka sytuacja... U mnie na szczescie rodzina potrafila jakos z tego wybrnac i nikt nie robi z tego problemu. Ale z tego co wyczytalam z wypowiedzi Anusi to jej rodzina nie jest zadowolona z tego powodu. Kazdy ma swoje racje i powinien troche wczuc sie w sytuacje tej drugiej strony.Dla mnie nie byloby problemem isc rano na przyjecie a wieczorem na wesele.Ale sa tacy co robia z tego Koniec swiata :)
Rozumiem ze kazda matka chce zeby przyjecie jego dziecka bylo najwazniejszym wydarzeniem dnia dla calej rodziny... a tu ktos nagle z wesele se wymyslił. Termin slubu rezerwuje sie DUŻO wczesniej i nie da sie od tak sobie go zmienic bo juz wszystko zarezerwowane. A co do komuni to z tego co ja pamietam to nie miało dla mnie znaczenia w jakiej parafi tylko zeby jakies kolezanki tam byly. Dzieci z mojej klasy miały przyjecia w 4 róznych parafiach.Wiec gdybym miała miec zmieniona parafie to tez by nie było problemu. Może ja zbyt ugodowa jestem...ale stawiajac sie w sytuacj gdzie mam juz wszystko zaplanowane niemalże dopiete na ostatni guzik a tu nagle dowiaduje sie ze kuzynka ma przyjecie i pół rodziny kręci nosem i zamiast sie cieszyc z mojego slubu robia problemy.Ciesze sie ze w mojej rodzinie jakos udalo sie to wszystko pogodzic... i ci najbardziej pokrzywdzeni(ci co beda na weselu i przyjeciach) potrafili zrozumiec sytuacje... Po prostu zycze Andzi zeby jej najblizsi cieszyli sie razem z nia tym dniem mimo niedogodnosci ;)
sie rozpisałam ...pozdrawiam :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak sie zastanawiam komunia swieta jest w niedziele a sluby w sobote. To jak wy chcecie to zrobic??


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko prawda co piszesz Ivet ale z małym wyjątkiem a w zasadzie z bardzo dużym - przenoszenia komunii dziecka do innej parafii. Raz że jak nawet się znajdzie tę inna parafię tak że przyjęcie będzie tydzień póżniej to nie wiadomo czy ci krewni zza granicy dostaną dłuższy urlop o jakieś 8 dni no i druga sprawa, przenosić wesele do innej parafii to pryszcz w porównaniu do przenoszenia komunii. Wiele par bierze ślub zupełnie w innych kościołach niż w swoim. ale komunia? Zdajesz sobie sprawę z tego że dziecko ponad pół roku przygotowuje się do komunii? Robi to na próbach w swoim kościele i w szkole na religii, jak sobie wybobrażasz to aby teraz ono robiło to w innej parafii? Totatalnie nie przemyślałaś tej kwestii. Zresztą to rozwiązanie z dwoma przyjęciami i weselem w tym weekendzie jest dla nich chyba i tak najbardziej optymalne, niestety nigdy się nie uda wszystkim dogodzić. Powiem ci jeszcze że moja chrzestna w terminie naszego ślubu była też do ok 22.00 na drugim weselu potem na naszym, a moja ciocia też musiała się jakoś dostosować na przyjęcie mojego syna i córki ich najlepszych przyjaciół. Myśle że dla chcącego nic tródnego (mówię o gościach) skoro mają 200 km to z wesele też mogą się urwać kilka godzin prędzej żeby się wyspać. Mój ojciec pracuje w niemczech ma 1000 km trasy i był na weselu kuzyna a w poniedziałek tez musiał byc rano w pracy, więc urwał się z wesela ok 1 w nocy pospał i musiał ruszać. Takie zycie, goście sobie muszą poradzić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkim sie nie da dogodzic :)
Ja zaplanowałam slub na poczatek czerwca miedzy innymi ze względu na rodzinę z zagranicy. Moja ciocia i wujek mają tu dwójkę wnuków w wieku komunijnym... poniewaz wiedziałam ze przyjada na przyjecia wnuków (a przyjęcia są przeważnie w połowie lub pod koniec maja) doszlam do wniosku ze załapią sie jeszcze na slub i nie bedą musieli dwa razy przyjezdzac ( podróz jest jednak dosc kosztowna...poza tym urlopy itp.)
Okazało sie jednak zupełnie inaczej... mój slub - 4czerwca , jedno przyjęcie tez 3czerwca drugie przyjęcie 3 czerwca (na dodatek w miejscowosci oddalonej o ok 200 km.) :( Jedyny kompromis który mozna było wymyslic ( bo ja juz daty nie moge zmienic) to ze dzieci beda miały komunie 3 czerwca razem. Czyli ciocia i wujek przyjada na moje wesele w sobote a w niedziele rano juz beda musieli byc 200km dalej.
Swoja droga to nie rozumiem dlaczego ty masz nieprzyjemnosci z tego powodu (niezadowolona rodzina itp) Z terminami slubu jest dużo ciezej zalatwic kosciol, sale itp. Równie dobrze kuzynka moze miec komunie w innej parafi w innym terminie.Na dobrą sprawe to ty wczesniej mialas zaplanowane i skad moglas wiedziec ze tak bedzie ;)
pozdrawiam i powodzenia


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
współczuję Ci, ale współczuję też gościom, którzy jednego dnia muszą zalić najpierw przyjęcie komunijne a potem wesele... obawiam się, że twoja zabawa weselna dość szybko sie skonczy bo wszyscy padna ze zmeczenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry